Napisane przez: cookie | Luty 27, 2012

Mahamadou Diarra w Fulham!

Pozytywnie nastrajających wieści dla kibiców Fulham ciąg dalszy. Oficjalna strona internetowa poinformowała o zakontraktowaniu do końca sezonu, z opcją przedłużenia umowy o kolejny rok, Mahamadou Diarry, byłego zawodnika m.in. Olympique’u Lyon i Realu Madryt. 30-letni Malijczyk, który jeszcze kilka lat temu zaliczany był do czołówki defensywnych pomocników świata, od lata 2011 roku pozostawał wolnym agentem, po rozwiązaniu kontraktu z AS Monaco.

Pierwsze kroki w europejskim futbolu, Diarra stawiał w greckim OFI Kreta oraz holenderskim Vitesse Arnhem. W 2002 roku, Malijczyk trafił do rozpoczynającego dominację w lidze francuskiej Olympique’u Lyon. Na Stade Gerland spędził cztery lata, w każdym sezonie zdobywając mistrzostwo oraz Superpuchar kraju. Stworzył jeden z najbardziej obiecujących duetów środka pola w Europie wraz z Michaelem Essienem, który w 2005 roku odszedł za 40 milionów euro do Chelsea. Taką kwotę, Lyon zażądał również od Realu Madryt, gdy rok później “Królewscy” zgłosili się po Diarrę. Nowy trener Realu, Fabio Capello, miał wówczas powiedzieć do prezesa Ramóna Calderóna: “Chcę trzech zawodników: Diarrę, Diarrę oraz Diarrę”. Ostatecznie, hiszpańska potęga sprowadziła Malijczyka za 26 milionów euro.

Mahamadou Diarra w Lyonie

Olympique Lyon - trampolina Diarry, jak i wielu innych piłkarzy do europejskiego giganta.

Przez pierwsze dwa sezony na Santiago Bernabéu, pod wodzą Capello, a następnie Bernda Schustera, Diarra był podstawowym defensywnym pomocnikiem zespołu, zdobywając z “Królewskimi” dwa mistrzostwa (po dzień dzisiejszy ostatnie dla Realu) oraz jeden Superpuchar Hiszpanii. Kłopoty Malijczyka rozpoczęły się w październiku 2008 roku, kiedy doznał w reprezentacyjnym meczu kontuzji kolana. Gdy po miesiącu przerwy, Diarra wrócił na chwilę do składu Blancos, uraz się pogłębił i Malijczyk musiał trafić na stół operacyjny, opuszczając tym samym całą pozostałą część sezonu. Oznaczało to również rozpoczęcie poszukiwania następcy Diarry przez Real i gdy latem 2009 roku, na Bernabéu, za jeszcze większe pieniądze, trafił Xabi Alonso, stało się oczywistym, że Afrykańczyk trafi na ławkę rezerwowych. Sytuacja Diarry zagmatwała się jeszcze bardziej rok później, gdy nowy trener – José Mourinho - sprowadził do zespołu Samiego Khedirę. Malijczyk rozegrał w sezonie 2010/2011 jedynie trzy spotkania w barwach “Królewskich” i w połowie rozgrywek rozwiązano z nim umowę. Diarra trafił niebawem do francuskiego AS Monaco, jednak po sensacyjnym spadku zespołu z Ligue 1, powiązanym z wielkimi kłopotami finansowymi klubu z Księstwa, Malijczyk opuścił drużynę tuż po zakończeniu sezonu.

W reprezentacji Mali, Diarra występuje od 2001 roku, mając na koncie 64 spotkania i 6 bramek. Przez wiele lat był kapitanem ekipy “Orłów”, jednak po skomplikowaniu się sytuacji klubowej, Diarra utracił dotąd pewne miejsce w drużynie, nie znajdując się w kadrze na niedawno zakończony Puchar Narodów Afryki (na którym defensywnym pomocnikiem zespołu Mali był… Samba Diakité).

Mahamadou Diarra w Realu Madryt

Malijczyk u szczytu kariery. Czy odbuduje ją na Craven Cottage?

About these ads

Odpowiedzi

  1. Ale miła niespodzianka. Pierwsze plotki o tym pojawiły się wczorajszego wieczora. Trochę przypomina to wszystko historię z Christanvalem, zakończoną niestety nieszczęśliwie, ale co nam szkodzi zaryzykować. Utrzymanie coraz bardziej pewne, a dobrego, typowego DM’a szukać i wypróbowywać warto.

  2. Według mnie Fulham jest już na tyle dobrą drużyną, że priorytetem nie powinno być-utrzymanie się.

  3. Zinha – myślę podobnie. Chodzi mi o to, że jesteśmy całkiem blisko granicy 40 pkt, którą najlepiej postawić sobie jako pierwszy cel (a potem możemy już śmiało patrzeć do góry), a póki nie jest się blisko tego celu, nie warto za bardzo ryzykować ze składem. Pierwszy przykład z brzegu – QPR. Hughes podjął wielkie ryzyko, mają bardzo mało punktów i na mecz, który wygrać po prostu musieli, wystawił do roli zawodnika do odbioru Diakite, który nie miał nigdy styczności z PL. Wiemy, jak się skończyło.

  4. Uwazam ze Diarra swoimi umiejetnosciami przerasta o wiele klas tego grajka z QPR mam tylko obawy czy jest w stanie wejsc w rytm grania od zaraz, jak by nie bylo po pewnym okresie nie regularnej gry i treningow.

  5. Moja pierwsza reakcja – szok. Tego się nie spodziewałem. Ale jednocześnie, jako kibic Realu, mogę nieco więcej powiedzieć o tym zawodniku.

    Generalnie, uczucia mam mieszane, nie tylko ze względu na samą postać Diarry. Na forach często pojawiały się pytania, jak to możliwe, że gość, który przeszedł do królewskich za 26 milionów (nawet z poprawką, że Real kocha przepłacać), nagle stał się wolnym zawodnikiem i niemal przez rok nikt go nie chciał? Z pewnością nie bez znaczenia są przebyte przez Malijczyka kontuzje. Wiadomo, że z kolanami to różnie bywa, czego przykładem może być chociażby Mirek Szymkowiak. Jednak najważniejsze pytanie brzmi, czy Mahamadou może wrócić do wysokiej formy, odbudować się. Rzeczywiście ryzyko podejmujemy małe, a sam Diarra przecieć jeszcze nie jest stary. Jestem w stanie wyobrazić sobie nawet scenariusz, że wypromuje się u nas i pójdzie do jakiegoś lepszego klubu. Ale nie ma co wybiegać tak daleko, bo równie dobrze może się okazać zwykłym niewypałem, który wejdzie kilka razy z ławki.

    Co do specyfiki samego gracza, Diarra to wybitnie defensywny zawodnik. W bajecznym technicznie Realu Madryt zawsze był tą kotwicą obronną, bardzo siermiężną i często grającą na granicy przepisów. Nie ma co spodziewać się po nim fantastycznych prostopadłych podań, czy rajdów. Z tego co pamiętam, Diarra najczęściej grał do najbliższego, zdarzały mu się głupie błędy w rozegraniu. Jego zdecydowanie największą zaletą była ilość przechwytów. No i tutaj pojawia się pewien problem. Czy opis ten nie przypomina nam innego gracza z kadry Fulham? Jasne, chodzi o Dicksona. W zasadzie wszystko co wymieniłem pasuje też do Etuhu. Dla tego jestem nieco negatywnie nastawiony do tego pomysłu i nie rozumiem niechęci Jola do Nigeryjczyka. Jak dla mnie to idealny partner dla Murphy’ego, nawet lepszy niż Sidwell. Często krytykowany na forach, ale powiedzmy sobie szczerze, połowa ludzi co tam pisze nie ma pojęcia o piłce. Nie twierdzę, że ja mam jakieś nadziemskie, ale z racji, że i sam trochę gram i ogólnie mocno się interesuję futbolem (a nie oglądam tylko Fulham raz w tygodniu), to jednak coś tam wiem. No i uważam , że nasza gorsza forma obronna wynika po części właśnie z braku tego bezpiecznika, bufora, w postaci Etuhu.

    Popatrzmy na statystyki w tym sezonie, mecze Premier League w których Dickson grał 90 minut.

    Liczba: 7
    Ilość straconych bramek: 8

    Mecze w których nie grał 90 minut.

    Liczba: 19
    Bramki: 28

    Jeszcze gdyby wykluczyć wartości skrajne, czyli np. mecz z Man U w którym Etuhu grał (5 bramek), wówczas statystyka wypadałaby jeszcze lepiej. Oczywiście każdy statystyk skrzywiłby się na moją metodykę, ale zwyczajnie chcę pokazać, że Dickson na prawdę jest przydatny dla zespołu. Stąd nie wiem, czy taki Diarra jest w ogóle nam potrzebny. W roli czyściciela Etuhu spisuje się bez zarzutu, a jego powroty na pełnej szybkości w ostatnich meczach były bardzo imponujące. Pozostaje się cieszyć, że Jol używa go przynajmniej jako zabezpieczenie korzystnego wyniku. W tej roli Dickson też spisuje się bez zarzutu. A wracajac jeszcze wracając do Diarry, prócz wspominanego Sidwella i Etuhu, mamy jeszcze Bairda, który też może grać na środku pomocy. Tak więc, pod tym względem nie do końca rozumiem po co nam Diarra. Standardowo, wolałbym jakiegoś zmiennika dla Murphy’ego, chociażby tego Hleba. No ale zobaczymy co wyjdzie z Malijczyka. CV to on ma, moją sympatię również, więc trzymam kciuki.

  6. Szczerze mówiąc jak się o tym dowiedziałem to byłem bardzo zaskoczony już trochę zapomniany Diarra trafia do nas, zawsze bardzo szkoda piłkarzy którzy tracą karierę przez kontuzje.
    Jednak jakoś nie bardzo się cieszę z jego przyjścia, nie wiem po co on nam skoro już mamy piłkarzy na tę pozycję i tak jak napisał macu jeden z nich bardzo przypomina stylem gry Diarrę, na szczęście nie ryzykujemy dużo i jeśli okaże się niewypałem to nic nie stracimy.
    Macu ma rację co do Etuhu też uważam że powinien grać w pierwszym składzie Murphy potrzebuje kogoś za plecami kto będzie łatał dziury.
    Chciałem żeby do nas Hleb trafił bardziej by się przydał.

  7. Właśnie doszedłem do wniosku, że popełniłem błąd metodyczny, biorąc pod uwagę tylko mecze w których Dickson grał 90 minut. Wiadomo, że jak nie idzie, to wtedy defensywnego pomocnika się ściąga z boiska. :D Chyba będę musiał to bardziej profesjonalnie przeanalizować. :P

  8. Macu, Piter – wybaczcie moją bezpośredniość, ale Wy tak na poważnie z Dicksym? :P Dla mnie jeden z najsłabszych piłkarzy w obecnym składzie, bardzo często zupełnie bezproduktywny i zawsze panicznie oddający piłkę Danny’emu. Jak zaczął te straszne narzekanie w prasie i na twiterze od połowy sezonu, to cieszyłem się że wreszcie klub pokaże mu drzwi i będzie kłopot z głowy. Owszem, ostatnio nie jest tak źle, ale ostatnio po prostu na nikogo nie ma co narzekać, wyniki są. Etuhu po prostu wchodzi na ogony i jakoś tam wzmacnia defensywę. Co do statystyk, nie mam pojęcia, jak one wyglądają, ale te przytoczone powyżej rzeczywiście trochę zbyt piękne :P poza tym w pierwszej kolejności należałoby wtedy pochwalić obronę, nie zaś Etuhu.

    Inna sprawa, że trochę zaniepokoiłem się tym opisem Diarry. Oczywiście, bardzo prawdopodobnie może być tak, że on w ogóle nie dojdzie do formy i będzie drugim Litmanenem, ale jeśli już miałby dojść do optymalnej dyspozycji, to niezbyt zachecająco brzmi jego rysopis. Myślałem, że w przeciwieństwie do Etuhu właśnie nie będzie taki bojaźliwy z rozegraniem, oraz będzie troszkę bardziej wyszkolony technicznie. Naprawdę było z nim tak źle? Co do tego, czy jest miejsce dla kogoś takiego jak Diarra, podzielam zdanie, że w sumie to nie była pozycja pierwszej potrzeby, ale jednak są spotkania, kiedy typowy, bardzo typowy DM jest potrzebny, kiedy przeciwnik nie boi się Bairda czy nawet Sidwella. Jest tez kwestia tego, czy bardzo nękany przez tę przepuklinę Sidwell w ogóle wróci nam do normalnej dyspozycji…


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: