Napisane przez: Macu | Grudzień 20, 2009

Pomeczowe opinie trenerów.

Często zastanawiam się ile prawdziwych przemyśleń znajduje się w pomeczowych wypowiedziach zawodników i trenerów. Bo wiadomo, że nie zawsze wypada powiedzieć przed kamerą wszystko to, co leży w danej chwili na myśli. Zawsze wskazana jest pewna doza optymizmu, a na drugim biegunie zachowawczości. Jednak mimo wszystko, myślę, że po takim meczu warto posłuchać co powiedzieli obaj szkoleniowcy. Bądź co bądź persony bardzo cenione w Anglii, które bez wątpienia są jednymi najlepszych w swoim fachu.

Sir Alex Ferguson stwierdził w kontekście walki o mistrzostwo, że dla jego zespołu nie ma obecnie światełka w tunelu. Jednak nie wini swoich zawodników za porażkę na Craven Cottage. „Podczas meczu mieliśmy wiele słabych punktów w defensywie i nie mogliśmy nic z nimi zrobić. Trzeba mieć współczucie dla piłkarzy w tej kwestii. Pomocnikom ciężko się gra na pozycji stopera, a Ritchie de Laet ma dopiero 21 lat. Nie ma wystarczającego doświadczenia potrzebnego w takich meczach. Oczywiście pierwszą bramkę straciliśmy w straszliwe łatwy sposób i stała się ona kluczowa dla przebiegu meczu. Gol tuż po wznowieniu drugiej części gry dobił nas. Trzecia bramka to fatalna decyzja sędziego”. Trudno tu nie podważyć wypowiedzi trenera Manchesteru. Rzut wolny był w pobliżu linii środkowej i winą za utratę bramki należy obarczyć tylko i wyłącznie obronę jego zespołu. Jednak Ferguson znany jest z tego, że lubi w ogniu krytyki stawiać arbitrów, często niesłusznie. Trener wczorajszego przeciwnika dodał także parę ciepłych słów o grze Fulham:  „Nie mogliśmy w zupełności zagrozić bramce Fulham, ich obrona była bardzo dobrze zorganizowana. Starta drugiego gola po 20 sekundach zabiła grę. Nie przewidywaliśmy tego”.

Roy Hodgson wypowiadał się natomiast w charakterystyczny dla siebie, zachowawczy sposób:  „W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze i prowadziliśmy po niej 1-0.  Po przerwie oczekiwaliśmy gwałtownej reakcji przeciwnika, ale mieliśmy to szczęście, że strzeliliśmy bardzo szybko drugiego gola. Graliśmy przeciwko rannemu Manchesterowi i to działało na naszą korzyść. Potrafiliśmy utrzymać naszą postawę przez cały mecz i strzeliliśmy trzeciego gola. Mam jednak wiele współczucia dla Sir Alexa, bo nie jest to prosta sytuacja, kiedy nie ma się do dyspozycji całej linii defensywy”. Szkoleniowiec Fulham nie omieszkał wypowiedzieć paru ciepłych słów pod adresem fantastycznego ostatnio Bobbiego Zamory:  „On jest niezwykle trudny dla zatrzymania i sprawia wiele kłopotów każdej obronie i myślę, że to samo miałoby miejsce gdyby dzisiaj mogli wystąpić Vidić i Ferdinand. Sezon temu Zamora grał bardzo dobrze i przyczynił się do naszego sukcesu, ale gole jakoś go omijały. W tym roku jest inaczej i jesteśmy zachwyceni wraz z nim. Bobby nigdy nie przestawał pracować. Teraz mogę korzystać zarówno z jego znakomitej gry pod bramką przeciwnika, ale także z jego formy strzeleckiej. To podnosi jego status w kraju i wszyscy zaczynają go zauważać. Zamora był jak cierń w drużynie przeciwnika i ukoronował swój występ niezwykle ważnym drugim golem. Ale myślę, że w tym meczu wszyscy dobrze zagrali, to była postawa całego zespołu, która przyniosła nam wygraną” – zakończył Hodgson. W pomeczowej wypowiedzi dla BBC trener odniósł się także do ewentualnego powołania Zamory do reprezentacji Albionu:  „Jeśli Fabio Capello chce się przyjrzeć Bobby’emu, wie, gdzie go szukać. Nigdy nie nalegałem na żadnego selekcjonera, by powołał danego zawodnika, ale jeśli chce uzyskać więcej informacji o Zamorze, z chęcią ich udzielę”.

Reklamy

Responses

  1. Roy Hodgson jest świetnym trenerem! I nie mówię tego tylko w kontekście tego meczu ale całej ponad dwuletniej pracy w Fulham. Pamiętam też jeszcze gdy wcześniej pracował z reprezentacją Finlandii,chociaż nie awansował z nią na Euro 2008 to i tak szło mu całkiem dobrze (np.3-1 w meczu z Polską).

  2. Dla mnie jest genialny z kliku względów. Po pierwsze wyniki: tutaj nie ma żadnych złudzeń – z zespołu, który ledwo się utrzymał zrobił coś więcej niż ligowego średniaka, zdolnego pokonać u siebie w domu każdego. Co prawda nadal brakuje nam trochę dobrych występów wyjazdowych, ale z nawiązką nadrabiamy to na Craven. Po drugie, sposób w jaki ten zespół jest poukładany jest niesamowity. Nawet przeciętny piłkarz może grać w nim dobrze. Po prostu wie czego się od niego oczekuje i co powinien robić. Kilka transformacji piłkarskich jest wręcz niebywałych: Baird, Etuhu, A. Hughes. Dodał bym także Kamarę, który był nieco jeźdźcem bez głowy, ale w ostatnich czasach stał się o wiele bardziej przydatny drużynie. Fulham posiada bardzo dobry balans między defensywą a atakiem, między ładną grą, a grą efektywną. Mam również wrażenie, że jesteśmy w piątce najlepszych drużyn jeżeli chodzi o operowanie futbolówką. Niektóre wymiany z pierwszej piłki są tak szybkie i piękne, że ręce same składają się do oklasków. Na koniec, Roy to gentleman i widać to na każdym kroku. Zawsze wypowiada się w bardzo spokojny, kulturalny, sposób. Nigdy się nie wywyższa, cedzi słowa. Tak jakby był w radio. Nie wiem czy ktoś kojarzy, ale trochę kojarzy mi się z Piotrem Kaczkowskim z radiowej trójki. Niby to Ferguson ma tytuł lordowski, ale Roy chyba zasługuje na niego bardziej. 🙂 Na szczęście wszyscy w klubie doceniają jego wkład w sukcesy, o czym świadczy zachowanie kibiców pod koniec sezonu, kiedy oklaskiwali naszego „gaffera”. Mam nadzieję, że Hodgson będzie takim londyńskim Moyesem i zostanie z nami na długo. Ciężko by znaleźć kogoś lepszego.

  3. Nic, tylko zgodzić się z każdym słowem wypowiedzianym powyżej! Roy spadł nam z nieba. Właściwie nie z nieba, bo polecił go Antti Niemi, który miał z nim doświadczenia z reprezentacji Finlandii. Bardzo lubiłem Niemiego, a za to, że walnie przyczynił się do sprowadzenia Roya, zostanie w mej pamięci na zawsze. Hodgson to trener idealny. Fantastyczny charakter, fantastyczny życiorys. Gdyby Fulham było klubem o nieco większym profilu, pewnie uruchomiłby nie tylko kontakty skandynawskie czy szwajcarskie, ale również dryndnąłby do Morattiego. Ktoś wie, że reprezentacja Szwajcarii za kadencji Hodgsona była 3. w rankingu FIFA?? Byłem tym oszołomiony. A tak ogólnie, znając teraz Roya całkiem dobrze, nie wiem, czemu człowiek, który jest niemalże chodzącą miniaturką Fulham, nie był wcześniej trenerem tego klubu. Kultura, skromność, profesjonalizm. Zgadzam się, że na tę posadę nie będzie nikogo lepszego, choćby miał to być ulubieniec fanów z boiska, czy najlepszy manager świata pokroju Hiddinka. Nie będzie – bo po prostu para Hogdson-Fulham uzupełnia się DO-SKO-NA-LE. Niestety jestem jednak przekonany, że ta wspaniała przygoda dobiegnie niedługo końca, bo Roy to typ podróżnika, który ma w zwyczaju odejść w momencie, kiedy wie, że wykonał już swoje. Na razie trwajmy jednak w błogim nastroju.

    Znikam do stycznia, tak więc
    Wesołych Świąt oraz
    Szampańskiego Sylwestra (po 3 pktach na Stamford 🙂 )

    FTID!

  4. Cookie –> Dzięki za życzonka i również przekazuje wszystkiego najlepszego na Święta i Nowy Rok.

    Pozdrawiam.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: