Napisane przez: Macu | Grudzień 31, 2009

Po pewnym gruncie na nowy rok…

Na kilkadziesiąt godzin przed sylwestrem mam do zakomunikowania znakomitą nowinę. Roy Hodgson oficjalnie przedłużył dziś  swój kontrakt z zespołem Fulham FC na okres jednego roku (do czerwca 2011). Kontrakt ten automatycznie się odnawia, chyba że strony postanowią inaczej (o ile dobrze zrozumiałem znaczenie słowa „rolling contract”).  Menadżer, który objął zespół z Craven Cottage w 2007 roku i utrzymał go w lidze (17 miejsce), w następnym sezonie osiągnął z nim najwyższą pozycję w historii klubu (siódmą). Te znakomite wyniki w połączeniu z dobrym startem sezonu 2009/2010 spowodowały, że osobą sześćdziesięciodwuletniego szkoleniowca zaczęli interesować się przedstawiciele narodowych reprezentacji, mi.n. Szwecji i Norwegii.  Brak jednoznacznej deklaracji Anglika o chęci pozostania w klubie powodowały, że uwielbiający i doceniający go kibice Fulham martwili się o przyszłość. Na szczęście dziś atrament wreszcie spłynął na papier i w nowy 2010 rok będziemy mogli wchodzić stąpając po pewnym gruncie.

Jednocześnie pragnę wyrazić moją niebywałą radość związaną z tym wydarzeniem. Uważam, że osoba Hodgsona spadła na klub jak manna z nieba. Kiedy w 2007 roku Roy przychodził do klubu, ten był w niebywale trudnym położeniu. Mało kto dawał mu szanse na utrzymanie się w lidze. A jednak, mimo początkowego braku jakości w grze, zespół wydostał się ze strefy spadkowej. Być może było w tym wszystkim trochę szczęścia, jak chociażby na City of Manchester Stadium, kiedy Fulham przegrywało 2-0 i dzięki fenomenalnej drugiej połowie udało się wygrać 2-3. Jednak klasa Anglika wyszła dopiero w następnym sezonie, co jest z resztą kolejnym dowodem na to, że trener powinien dostać pewien kredyt zaufania i czas na wdrożenie swoich założeń. Oprócz bardzo przemyślanych transferów (Hangeland, Panstil, Zamora), Roy potrafił wpoić zawodnikom nową filozofię gry, a także zbudować poczucie jedności celu i nadać nowe znaczenie słowu „zespół”. Obecnie piłkarze z Craven Cottage cechują się bardzo wysoką kulturą gry: potrafią swobodnie wymieniać piłkę, konstruować akcję zarówno skrzydłami, jak i środkiem, a balans pomiędzy obroną i atakiem jest wręcz idealny. Nie ma tutaj miejsca na improwizacje, znaną chociażby z popisów Polskiej Reprezentacji podczas ostatnich eliminacji mistrzostw świata. Roy Hodgson jest zwyczajnie człowiekiem idealnym dla takiego klubu jak Fulham i to nie tylko pod względem wiedzy futbolowej, ale także mając na uwadze sposób bycia. Jednocześnie to człowiek niezwykle inteligentny, który umie dostosować sposób swojej pracy do otoczenia w jakim pracuje. Po prostu profesjonalista pełną gębą.  100 lat!

Advertisements

Responses

  1. Świetny nius. Mam nadzieję, że będzie pracował latami, bo warto 🙂

  2. Wspaniała wiadomość! zaczynałem kibicować Fulham W połowie sezonu 2006/2007(miałem 14 lat).Wtedy to (w marcu 2007) słuchałem jak podawali w radiu wyniki Premiership i usłyszałem po raz pierwszy słowo ,,Fulam”(potem zobaczyłem że pisze się Fulham). Pierwsza myśl która mi przyszła do głowy brzmiała-Ale fajna nazwa! Od tego czasu zacząłem najpierw interesować się tym klubem a potem coraz mocniej mu kibicować.
    Sezon 2006/2007 drużyna zakończyła na 16 miejscu.Kiepsko ale miałem nadzieję że w następnym będzie lepiej. Niestety było jeszcze gorzej. Pamiętam jak przez większość rozgrywek 2007/2008 gdy Fulham znajdował się na drugim miejscu od końca i żadna postronna osoba nie dawała tej drużynie większych szans na utrzymanie ,ja wierzyłem że im się uda. I byłem niewiarygodnie szczęśliwy gdy po rewelacyjnej końcówce Fulham wyprzedził Reading, Birmingham i Derby County!
    Sezon 2008/2009 jak wszyscy wiecie był wspaniałym okresem w historii Fulham i wspaniałe jest to, że przez awans do fazy pucharowej Ligi Europejskiej dalej ten wspaniały czas kontynuujemy!

  3. zinha – dzięki za podzielenie się wspomnieniami. Poznałeś Fulham w nienajlepszym okresie dla klubu, a mimo to zostałeś fanem, więc mogę z radością przypuszczać, że łatwo nim być nie przestaniesz 🙂 Myślę, że większość z nas znalazła się tutaj również w nieco losowych okolicznościach. Dziś możemy faktycznie cieszyć się jednymi z najlepszych (najlepszymi?) czasów w całej historii klubu; fantastyczne wyniki, fantastyczny trener, i w tym wszystkim niezmiennie, coroczne nagrody dla kibiców za ich wyjątkową kulturę. I to bez przejmowania klubu przez anonimowych bilionerów i zamieniania go w zabawkę; Momo Al Fayed jest również znakomitym, idealnym dla Fulham właścicielem. W skrócie – klub idealny! Choć nadal bez siły przebicia w Polsce i na dobrą sprawę także wszędzie na świecie, z Anglią włącznie. Mały, skromny, klimatyczny. Ale to jest chyba w tym wszystkim najlepsze!

  4. ah, i jak mógłbym nie skomentować nowej umowy z Royem!
    Na samym początku, news roku!!
    O przyszłość można być spokojnym. Hodgson to nie tylko nazwisko, które samo w sobie jest dla klubu parasolem ochronnym. Widać po prostu jak na dłoni, że cieszy się niezmiernie pracą w Fulham i tak jak sobie tutaj mówimy, że jest on naszym zbawcą, że jest kimś dla Fulham idealnym, że tu jest jego miejsce, to wydaje mi się, że i on sam mówi to czasem sobie samemu przed lustrem.
    In Roy We Trust! 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: