Napisane przez: Macu | Styczeń 2, 2010

Eddie Johnson wypożyczony.

Dwudziestoczteroletni napastnik pochodzący z USA został z dniem pierwszego stycznia wypożyczony do greckiego Arisu Saloniki. Kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2010 roku. Zawodnik przyszedł do Fulham dokładnie dwa lata temu, jednakże nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie, a czasami nawet na ławce rezerwowych. W barwach Fulham wystąpił dotychczas łącznie 8 razy, nie strzelając żadnej bramki. Podczas poprzedniego sezonu ligowego był wypożyczony do Cardiff City (Championship), jednak reprezentując Walijski zespół trafił do siatki rywala jedynie 2 razy w 30 meczach, a na boisku pojawiał się głównie z ławki rezerwowych. Johnson od dłuższego czasu wyrażał swoje niezadowolenie z pozycji w klubie, a w związku ze zbliżającymi się Mistrzostwami Świata wręcz naciskał na transfer, który pozwolił by mu regularnie grać. Dużo jednak wskazuje, że jego czas nad Tamizą powoli dobiega końca. Dysponujący dużą szybkością piłkarz ani przez chwilę nie imponował skutecznością, a na boisku często wyglądał na zagubionego. Na następcę McBride’a będzie trzeba jeszcze poczekać.

Klub zmieniło także czterech zawodników występujących dotychczas w rezerwach zespołu. Są to: Adam Watts (obrońca), Joe Anderson, (obrońca), Michael Uwezu (napastnik), Matthew Saunders (pomocnik). Wszyscy czterej trafili do klubu Lincoln City, występującego w Division Two (czwarta klasa rozgrywkowa). Jednakże tylko pierwsi dwaj przeszli do klubu ze wschodniej Anglii na zasadzie permanentnego transferu. Dwaj pozostali zostali tam pożyczeni na okres jednego miesiąca.

Reklamy

Responses

  1. punkt widzenia Eddie’ego zrozumiały, niech idzie do Arisu, ale z tym co zaprezentował przez dość długi okres w Fulham i Cardiff, to ja go w RPA absolutnie nie widzę. Byłem święcie przekonany że to transfer Sancheza i już miałem sobie jednego i drugiego skrytykować, a tymczasem najwyraźniej sprowadził go Roy. No cóż, niewypały transferowe miał każdy. Kariera EJ’a jest już tutaj na pewno skończona, chyba że w Grecji mocno się rozstrzela. Mimo wszystko, coś w tym piłkarzu widać, tylko cały czas to coś jakby nie chce się uwolnić…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: