Napisane przez: Macu | Styczeń 8, 2010

Mecz z Portsmouth przełożony!

W sobotę o godzinie 16 Fulham miało rozegrać spotkanie 21 kolejki Premiership przeciwko Portsmouth FC. Jednak jak ogłosiła oficjalna strona klubu, mecz ten został przełożony na nieokreślony w tej chwili termin. Wszystkiemu winne są niekorzystne warunki pogodowe (śnieg), które nie mają ulec polepszeniu w przeciągu najbliższych 24 godzin. Główną przyczyną odwołania meczu nie jest jednak stan murawy na Craven Cottage, a obawa o bezpieczeństwo fanów. Okolice wokół stadionu zostały uznane za niebezpieczne dla kibiców.

Oprócz meczu Fulham, dotychczas odwołano także nastepujące spotkania Premiership: Burnley v Stoke oraz Sunderland v Bolton

W związku z ostatnią falą przełożonych meczów na Wyspach Brytyjskich, naszło mnie takie spostrzeżenie. Polska może i jest krajem o zdecydowanie niższym poziomie życia aniżeli Wielka Brytania, ma niższy wskaźnik PKB per capita i generalnie jest ciągle w trakcie swojego gospodarczego pościgu  za Europą Zachodnią. Ale jedno trzeba przyznać. Jeżeli w Polsce jakiś problem jest normą, to istnieją przygotowane zawczasu środki zaradcze, bądź co bądź stanowiące koszt. Każdy wie, że nad Wisłą lubi sobie przyprószyć śnieżek. Tak zatem, aby możliwa była gra w piłkę w okolicach nowego roku, kluby z Ekstraklasy są zobowiązane zamontować na swoich stadionach podgrzewaną murawę. Inaczej lidze groził by paraliż, a straty finansowe zapewne przewyższały by koszty inwestycyjne związane z instalacją podgrzewanej płyty. Podobna sytuacja jest w porcie lotniczym Okęcie. Lotnisko nie może pozwolić sobie na jakąś znaczną przerwę w pracy, tak zatem zainwestowano środki finansowe w urządzenia pomagające utrzymywać wszelkie niezbędne elementy portu (pasy startowe, drogi do kołowania itp.) w ciągłym stanie użytkowania, także podczas długotrwałych opadów śniegu. Sytuacja na wyspach jest natomiast inna. Śnieg pada tam z rzadka, a jeżeli już pada, to prędzej dostarcza radości dzieciom, aniżeli zmartwień drogowcom. Jednak tej zimy jest inaczej. Kolejne mecze są przekładane z powodów bezpieczeństwa i stanu murawy, a w mediach słyszy się także o problemach lotnisk – np. Gatwick. Powstaje pytanie: dlaczego? Znowu wszystko rozbija się o finanse. Po co inwestować w coś, co przez większą część czasu będzie stało bezużytecznie? Podgrzewana murawa w Anglii statystycznie miałaby sens zapewne przez kilka dni w roku. Sprzęt do odśnieżania lotniska podobnie. Lepiej jest ponieść koszty opóźnień, a winę zrzucić na ekologów, którzy przecież zapowiadali ocieplenie się klimatu…

Wszystko to piszę z lekkim uśmiechem na ustach, nieco podśmiewając się z Anglików. Ale oczywiście zdaje sobie sprawę, że to kwestia zupełnie innych realiów, nawet nie ekonomicznych, a po prostu geograficznych.

Ps. Na weekend zapowiadane są śnieżyce w całej Polsce. 🙂

Advertisements

Responses

  1. Śmiechem żartami to masz rację. Nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia dla podgrzewanych muraw na stadionach w Anglii.
    Co do lotnisk to zawsze ciężko powiedzieć, bo to nie moja działka 🙂

    Mam pytanie – co oznacza zdanie „Okolice wokół stadionu zostały uznane za niebezpieczne dla kibiców.”?

  2. Czerwek —> Też zastanawiałem się długo o co im chodzi. Ale poczytałem trochę i wychodzi na to, że obawiają się o warunku na drogach dojazdowych do stadionu, brak miejsc parkingowych, problemy z transportem miejskim i ogólnie wszystko to, co związane z infrastrukturą transportową. W Polsce pewnie by się tym nie przejęli, ale co tam. 😛


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: