Napisane przez: Macu | Styczeń 17, 2010

Stałe fragmenty przegranej. Blackburn 2-0 Fulham.

Fulham Londyn przegrywa trzeci mecz z rzędu i po raz kolejny wraca z wyjazdowego meczu bez punktów. Mimo że piłkarze Blackburn Rovers grali w niedziele zupełnie bezpłciowo, z rzadka zagrażając bramce Schwarzera, zdołali pokonać Australijczyka aż dwa razy. Scenariusz traconych bramek był, można powiedzieć, standardowy. Obrona zespołu Hodgsona dała się dwukrotnie oszukać po stałych fragmentach gry. Nie miało znaczenia to, że Fulham prowadziło grę i zaprezentowało kibicom zgromadzonym na Ewood wiele składnych akcji. Brakowało ostatniego podania, wykończenia, a w końcu i szczęścia, kiedy to piłka odbijała się od poprzeczki po fantastycznej przewrotce Dempseya, a sędzia podejmował niekorzystne decyzje. Wyjazdowa tragedia trwa w najlepsze, a co gorsza, kolejni jej aktorzy odnieśli kontuzje (Dempsey i Konchesky).

Opis meczu prawdopodobnie zostanie dodany później.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: