Napisane przez: Macu | Luty 18, 2010

LE: Zapowiedź: Kolejna porażka pomarańczowych? Fulham – Szachtar Donieck.

Od 2004 roku kolor pomarańczowy w kontekście Ukrainy dość jednoznacznie kojarzy się nam z wydarzeniami politycznymi, które miały wówczas miejsce u wschodniego sąsiada Polski. Niestety dla Ukraińców, piękne ideały, które były niesione na sztandarach pomarańczowej rewolucji, szybko zostały zweryfikowane przez brudną polityczną rzeczywistość. W 2010 roku na Ukrainie odbyły się wybory prezydenckie, a zwycięstwo prorosyjskiego kandydata Wiktora Janukowicza był smutnym epilogiem do wydarzeń sprzed kilku lat. Triumf Janukowicza, jest jednocześnie triumfem wielkich ukraińskich przedsiębiorców ze wschodu kraju, którzy gorąco popierali jego kandydaturę. Jednym z nich jest multimiliarder Rinat Achmetow, będący właścicielem klubu piłkarskiego Szachtar Donieck, przeciwnika Fulham w 1/16 Ligi Europejskiej. Piłkarze z Doniecka, na co dzień występujący w pomarańczowych koszulkach, są zwycięzcą poprzednika Ligi Europejskiej, zlikwidowanego przed rokiem pucharu UEFA.  Wobec tego, tytuł artykułu musi wydawać sięc mocno pretensjonalny, i taki bez wątpienia jest. Los nie był łaskawy podczas losowania dla Roya Hogdsona i jego podopiecznych, gdyż drużyna Szachtara należy do jednej z najbardziej niedocenianych na starym kontynencie. Mieszanka ukraińskiej solidności i brazylijskiej fantazji już w poprzednim roku udowodniła swoją klasę i w tym sezonie będzie chciała powtórzyć ten sukces. Co prawda podopieczni Mircea Lucescu odpadli podczas eliminacji Ligi Mistrzów, przegrali walkę o mistrzostwo z Kijowem, a na dodatek są w środku przygotowań do nowego sezonu, to jednak w dwumeczu z Fulham są zdecydowanym faworytem.

Zainteresowanych dokładniejszymi  informacjami o przeciwniku zachęcam do przeczytania wcześniejszego artykułu, który został umieszczony na stronie tuż po losowaniu (tutaj). Ja natomiast skupie się na czwartkowym meczu. Jak powszechnie wiadomo, w dotychczasowych spotkaniach LE Hogdson starał się korzystać z głębi swojego składu i dawać szanse gry zawodnikom rzadziej je otrzymującym. Dawało to dobre skutki, a zespół z małym trudem przebrnął przez fazę grupową. Jednak ogromna liczba kontuzji i korzystna sytuacja na innych frontach, tj. w lidze i Pucharze Anglii, sprawiły, że na murawę Craven Cottage powinna dziś wybiec możliwie najsilniejsza jedenastka. Prawdopodobnie będą to ci sami zawodnicy, którzy pokonali niedawno Burnley różnicą trzech bramek i wbili czwartoligowemu Notts County kolejne cztery. Z resztą ostatnia zwyżka w formie zespołu daje duże powody do optymizmu. Mark Schwarzer zachował czyste konto w czterech kolejnych spotkaniach, a fatalna passa porażek odeszła już w zapomnienie. Bez wątpienia Szachtar, z którym Fulham będzie rywalizowało po raz pierwszy w historii, jest jednak rywalem arcy trudnym i wymaga wzniesienia się na wyżyny możliwości. Martwi nieco fakt, że mecz rewanżowy będzie rozegrany na Donbass Arena w Doniecku (tydzień później), bo jak pokazały heroiczne boje BORO w sezonie 2005/2006, rewanż na własnym boisku to  niezwykle duży atut. Dla tego optymalnym planem na to spotkanie będzie nie stracić bramki i strzelić przynajmniej jedną. Sporym znakiem zapytania jest również forma Ukraińców, którzy obecnie czekają na start nowego sezonu. Jak zauważył w wywiadzie trener The Whites, z  jednej strony zespołowi przeciwnika może brakować meczowego czucia, ale z drugiej, będzie on wypoczęty i pozbawiony kontuzji. Już wieczorem okaże się co jest większym atutem. Pokonanie tak utytułowanego rywala byłoby kolejną wspaniałą kartą zapisaną przez Roya w historii malutkiego Londyńskiego klubu.

Lista nieobecnych w zespole Fulham będzie niestety nadal dość okazała. Największą bolączką Hogdsona jest fakt, że do pełnej sprawności nie zdołał jeszcze dojść Paul Konchesky. Zastępujący go ostatnio Nicky Shorey wziął udział w rozgrywkach Ligi Europejskiej w barwach Aston Villi, co czyni go nieuprawnionym do gry w meczu z Szachtarem. Prawdopodobnym rozwiązaniem będzie ustawienie w roli lewego obrońcy jednego z dwójki graczy: Kelly, Baird. Przepisy stoją także na drodze występowi drugiego z zimowych transferów, gdyż Stefano Okaka Chuka reprezentował w europejskich rozgrywkach rzymską Romę, a nawet zdołał trafiłć do siatki Fulham.  Brak Włocha oznacza, że jedynymi nominalnymi napastnikami w kadrze są Zamora, Elm i Nevland. Listę absencji zamykają kontuzjowani: Johnson, Pantsil, Dempsey (kolano) oraz Dikgacoi (kostka). Do treningów wrócił za to Zoltan Gera i jego występ w spotkaniu jest dość prawdopodobny. Były gwiazdor West Bromwich Albion był nękany przez kontuzję kolana. Niestety, nie posiadam żadnych informacji dotycych zespołu przeciwnika. Mogę jedynie poinformować, że w przerwie zimowej do zespołu dołączyli dwaj kolejni utalentowani i rozpoznawalni w Europie Brazylijczycy: Alex Teixeira i Douglas Costa.

Przewidywany składy:

Fulham: Schwarzer – Kelly, Hangeland, Hughes, Baird – Davies, Murphy, Etuhu, Duff – Zamora, Elm (Gera?)

Szachtar: Pyatov – Hubschman, Kucher, Rakytsky, Rat – Fernandinho, Ilsinho, Srna, Jadson – Willian, Luiz Adriano (wg. eurosport.com; wydaje się zawierać dużo błędów)

Linki do relacji internetowych: tutaj

Gracze Szachtara cieszą się po zwycięstwie w Pucharze UEFA (2009)

Reklamy

Responses

  1. Tylko Szachtar!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: