Napisane przez: Macu | Luty 21, 2010

Bobby for England! Fulham 2-1 Birmingham

W 90 minucie regulaminowego czasu gry, obserwowany przez trenera reprezentacji Anglii Fabio Capello, Bobby Zamora rozstrzygnął o losach rywalizacji, pokonując bezpośrednio z rzutu wolnego Joe Harta. Chwilę potem, na kameralnym Craven Cottage i po tafli wody pobliskiej Tamizy, roznosił się śpiew fanów The Whites, którzy zakrzykując ‚Bobby for England’, wyrażali swoje poparcie dla napastnika, który strzelił już w obecnym sezonie ligowym 8 bramek. Spotkanie zaczęło się jednak nieszczęśliwie dla Fulham, bo do własnej siatki trafił Chris Baird. Przez długie minuty The Cottagers dominowali, ale dopiero na początku drugiej połowy udało się odrobić stratę bramkową. Swoim trademarkowym strzałem popisał się Duff. Potem uderzenie McFaddena zatrzymało się na poprzeczce bramki Schwarzera i wynik remisowy tkwił na elektronicznej tablicy aż do 90 minuty, kiedy do rzutu wolnego podszedł Zamora, dając zasłużone zwycięstwo gospodarzom.

Poniższa relacja jest tłumaczeniem artykułu z internetowej strony gazety Guardian. Osobiście nie widziałem meczu, ponieważ nie byłem w stanie znaleźć żadnego działającego streamu. Przysłuchiwałem się jedynie komentarzowi w stylu radiowym, który dostępny jest przy okazji każdego meczu na oficjalnej stronie klubu. Od siebie dodam jeszcze, że Fulham zagrało niemal w dokładnie takim samym składzie personalnym, jak w meczu Ligi Europejskiej z Szachtarem. Jedyną zmianą było pojawienie się Nicky’ego Shoreya, który zastąpił na lewej obronie Stephena Kelly’ego.

Fulham przegrało zaledwie dwa z dziewięciu spotkań ligowych,  jakie grało bezpośrednio po meczach Ligi Europejskiej. Jednakże dzisiaj zaczęli tak, jakby nadal byli spojeni radością po zwycięstwie nad Szachtarem. James McFadden, krążący wokół wysuniętego napastnika Cameron Jerome’a, zmusił Marka Schwarzera do interwencji już w pierwszej minucie. Fulham kontynuowało chwilowe dżemanie i chwilę później Baird doświadczył koszmaru. McFadden doszedł do piłki zgranej przez Jerome’a, podał ją na skrzydło do Lee Bowyera, który wrzucił ją na długi słupek. Baird próbował ją wybić, ale zamiast tego oddał niemożliwy do zatrzymania strzał z głowy, który wpadł do bramki Fulham. Strata pierwszej od nieco ponad pięciu godzin bramki obudziło piłkarzy Hogdsona. Baird, chcąc się zrehabilitować, niemal doprowadził do wyrównania w 10 minucie, kiedy zagrał miękką piłkę za linie obrony Birmingham. Do futbolówki ruszył Simon Davies i uderzył ją z woleja, jednakże Joe Hart, chcący zdobyć względy obecnego na stadionie Fabio Capello, zdołał ją wybić. Kolejne okazje to nieco niecelny strzał z dystansu Damiena Duffa i główka Brade Hangelanda, która przeleciała nad bramką. Birmingham broniło się w sposób pilny i zdyscyplinowany, zwłaszcza w środku pola, gdzie Bowyer i Ferguson utworzyli dynamiczną zaporę, operującą przed stoperami. Na skrzydłach Fulham okazjonalnie znajdywało luki w defensywie gości, zwłaszcza po prawej stronie, gdzie królował Duff, którego dośrodkowania były jednak stale wybijane przez Danna i Johnsona (obecnie jedna z najsolidniejszych par stoperów w Premiership – przyp. Macu). Mało prawdopodobne plany Zamory na pozyskanie powołania od  Fabio Capello były w ten sposób krzyżowane, i nie trudno było zaobserwować dlaczego Birmingham straciło zaledwie cztery punkty w meczach, w których jako pierwsze obejmowało prowadzenie.  Wraz z upływem czasu w pierwszej części gry, goście grali z coraz większym komfortem. Słaba główka Daviesa i kolejne niecelne uderzenie zza pola karnego Duffa, były wszystkim, na co było stać drużynę Hogdsona przed  pierwszym gwizdkiem sędziego. Żaden z tych strzałów nie dał Hartowi okazji do pokazania swoich umiejętności. Jednakże jego interwencja była potrzebna w 53 minucie,  kiedy Zamora dopadł do prostopadłej piłki od Daviesa i  uderzył soczyście z 20 metrów. Hart spokojnie złapał to uderzenie. Pięć minut później kapitulował jednak po akcji kolejnego z zawodników, który chciał pokazać się trenerowi swojej kadry narodowej, Giovanniemu Trapattoniemu. Duff doszedł do futbolówki na prawym skrzydle, wymienił podanie z Zoltanem Gerą, i uderzył piekielnie mocno obok bezradnego Harta z linii pola karnego. Fulham  zdawało się wzmagać w sile, ale wkrótce Birmingham ponownie pokozało swoje ofensywne walory. Schwarzer obronił strzał McFaddena w 65 minucie, ale cztery minuty później był już pokonany, gdyby nie fakt, że próba Szkota odbiła się od poprzeczki, a następnie od ziemi, nie przekraczając linii bramkowej. Zespół Hogdsona ponownie odzyskał jednak kontrolę boiskową, a o zwycięstwie przesądził błąd Stephena Carra, który tuż przed polem karny sfaulował Zoltana Gerę. Hart zdołał dotknąć pięknie uderzonej przez Zamorę piłki, jednak nie udało mu się jej wybić. Chwilę potem na Craven Cottage rolezgł się okrzyk: ‚Bobby for England’, a sędzia zagwizdał po raz ostatni.

(Paul Doyle)

Bramki z meczu do zobaczenia tutaj.

Advertisements

Responses

  1. Fantastycznie! Już od zwycięstwa z Manchesterem czekałem na to aż wyprzedzimy w tabeli Birmingham. Wtedy wydawało mi się to tylko kwestią czasu, aż do tej czarnej serii…
    No ale teraz się udało! Aż miło patrzeć jak zespół się odradza!

  2. Warto pamiętać, że oni mają jeden mecz zaległy. Ale i tak nie sądzę, by na koniec byli przed nami. Teraz zdecydowanie stracili na impecie i formie.

  3. Ach, jak cieszy te zwycięstwo!!! Ja też czułem długi czas tę sportową złość, te pragnienie schwytania i przeskoczenia Birmingham. Takie wygrane smakują najlepiej. Również nie widziałem spotkania i mocno żałuję, bo przy takich bramkach można tylko wyć z radości. Mi też wydaje się, że Brum będzie teraz śmigać w dół tabeli. A my brońmy teraz tej pierwszej dziesiątki, bo druga z rzędu będzie osiągnięciem wspaniałym. Roy jest bogiem. Z tak poturbowanego składu wyciąga takie wyniki. Zwieńczenie lutego zdobyciem Sunderlandu uważam za całkiem możliwe. Byłoby to ukoronowanie fantastycznego miesiąca i jednoczesne osiągnięcie magicznej bariery 40 pkt.
    A potem śmiało sięgajmy głowami wysoko.

    Zakrzyczmy i w Polsce:
    Bobby for England! 😉

    P.S.
    Macu, mógłbym prosić Ciebie o kontakt mailowy? 🙂

  4. Minusem dla Bobby’ego jest fakt, że ostatnio Heskey gra regularnie i na dodatek złapał trochę formy. Wczoraj trafił do siatki Burnley. A przecież Capello nie zabierze dwóch zawodników o podobnych właściwościach.

    macu@inbox.com 🙂

  5. Strasznie cieszą 3 punkty i dodatkowo do Nas uśmiechnęło szczęście (w końcu).O ile sobie przypominam stracone bramki w 90 minucie z West Hamem i Romą to strzelonych sobie przypomnieć nie potrafię.Gdyby tak z każdego albo co drugiego wyjazdu przywozić jakieś punkty to pozycja w tabeli była by pewnie wyższa, no ale nie ma co narzekać i trzeba pamiętać że jesteśmy średniakiem (walczącym średniakiem).Tradycyjnie zamieszczam linki do meczu (niestety słaba kopia)

    http://www.gigasize.com/get.php?d=1hh62bpnflf

    Pozdrawiam

  6. @Macu
    you’ve got mail 😉
    na moje oko wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Fabio bardzo poważnie bierze pod uwagę Bobby’ego, ale masz rację że najlepiej byłoby gdyby ten Heskey się za bardzo nie wychylał. Zaraz będą pisać w angielskiej prasie że ma większe doświadczenie, nie narobi w spodnie (że niby w przeciwieństwie do Zamory!) i tak dalej. Zresztą Martin O’Neill jak każdy inteligentny szkoleniowiec poza dobrem klubu chce również jak najlepiej dla samych zawodników, dlatego na pewno będzie Heskeya na boisko posyłał.

    @krepel83
    Masz rację, ja też nie przypominam sobie w tej chwili takich spotkań w nieodległej przeszłości. Tradycją było raczej wpuszczanie bramek w ostatnich minutach (gdyby Lawrie Sanchez potrafił okiełznać ten problem ostatnich minut, to jego przygoda w Fulham mogłaby być dużo dłuższa). Dlatego zwycięstwo z Birmingham jest tym bardziej satysfakcjonujące.
    Linki do całych spotkań? Jak Ty to robisz 🙂

    Pozdrawiam Was

  7. @cookie

    Nie wiem czy mogę zdradzić tajemnice zakładu 🙂
    Generalnie to nic skomplikowanego, wystarczy odwiedzić stronę http://www.rojadirecta.org i zarejestrować się.Następnie odwiedzić forum na wyżej wymienionej stronie ,a tam już znajdziesz wszystko (no prawie wszystko).Dodam tylko że natknąłem się na nią całkowicie przypadkowo poszukując meczy……rugby.W razie jakichkolwiek pytań służę pomocą 🙂

    Pozdrawiam

  8. krepel83 —> A są tam archiwalne mecze, np. jakbym chciał zrobić kompilację z bramkami Zamory? Pewnie nie, bo jak już sprawdzałem, poprzednie linki które podałeś już są nieaktywne. Więc będę musiał ściągać na bieżąco. 🙂 A co do szczęścia, to rzeczywiście mogło się zdawać, że ono Fulham momentami kompletnie omija. Tym razem się udało.

    cookie —> Dzięki, dostałem maila, muszę przemyśleć sprawę i napisać do tego gościa, ale coś tam tobie jeszcze odpiszę. Kwestia 24 h. 😉

  9. Macu -> Powiem szczerze że nie wiem ile linki są aktywne ale meczy archiwalnych masz sporo.Jest tez tam bardzo przydatna funkcja „search” której do niedawna nie było.Dzięki niej znalazłem 111 pełnych meczy Fulham z ostatnich 4-5 lat.Tak jak pisałem nie wiem jak z linkami bo z reguły jak ściągam to na bieżąco.Starsze linki do meczy rugby działają bez problemu,a wiec myślę że do piłki tym bardziej

    edit:Właśnie sprawdziłem linki do meczu Fulham-Hull z 2008 i niestety …wygasły 😐

    Jedyna rada to ściągać na bieżąco 🙂

  10. @krepel83
    Wielkie dzięki za wtajemniczenie nas w swoje sekrety 🙂 Choć mogę Ciebie uspokoić że chodziło tylko i wyłącznie o moją ciekawość skąd potrafiłeś wynaleźć takie cuda 🙂

    @Macu
    Z tworzeniem takich kompilacji faktycznie może być problem. Archiwum na 101greatgoals też zapewne ma swoje limity,choć w tym momencie strzelam. Może jakimś wyjściem jest rozmowa z administratorami strony od krepela, ale to chyba za dużo babrania. Zresztą,mam szczere wątpliwości czy na tego typu stronach adminów da się w ogóle zidentyfikować 🙂
    P.S. Jasne, nie pali się 😉

  11. […] na Craven Cottage, mimo przewagi gości, to gospodarze odnieśli niespodziewane zwycięstwo 2-1, a gole dla The Whites strzelali Gera i Zamora. Jednak mim niekorzystnego wyniku, wracający po […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: