Napisane przez: Macu | Kwiecień 17, 2010

Angielskie wilki gryzą lepiej. Fulham 0-0 Wolverhampton.

Po zaciętym, choć bezbarwnym spotkaniu, walczący o utrzymanie goście z Wolverhampton wracają na Molineux z jednym cennym punktem. Mecz nie obfitował w nader wiele okazji bramkowych, a największe zagrożenie pod obiema bramkami przynosiły stałe fragmenty gry. Warta odnotowania jest bardzo dobra gra stoperów obydwu drużyn, gdzie na szczególne uznanie zasługuje Aaron Hughes i kapitan gości Jody Craddock. Ofensywie The Whites brakowało dziś nieco polotu, a także celności w dośrodkowaniach z bocznej strefy boiska. Słabszy mecz zaliczył lider zespołu Bobby Zamora, który odnotował wiele strat. Nie najlepiej funkcjonował także środek pola, w wyniku czego Fulham nie było w stanie objąć kontroli nad grą. Po raz kolejny nieco niewidoczny był Danny Murphy, który nie pokazał żadnego kreatywnego zagrania. Mało do roboty mieli także bramkarze, gdyż obu jedenastkom brakowało celności pod bramką przeciwnika. Rozegrany przy obfitym słońcu mecz był dla kibiców The Cottagers dobrą okazją do wygrzania się na słońcu, co znalazło odzwierciedlenie w słabym dopingu i piknikowej atmosferze. W obliczu półfinału z Hamburgiem trudno jednak dziwić się na taką postawę kibiców, a winą za to należy obarczyć piłkarzy Fulham, którym ewidentnie brakowało zaciętości.

Advertisements

Responses

  1. równa forma fulham w ostatnich meczach


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: