Napisane przez: Macu | Kwiecień 22, 2010

Hamburg zneutralizowany. HSV 0-0 Fulham.

W pierwszym meczu półfinału Ligi Europejskiej kibice zgromadzeni na HSH Nordbank Arena bramek nie zobaczyli, a samo spotkanie bez wątpienia zawiodło wielu postronnych obserwatorów liczących na ekscytujące widowisko pucharowe. Spotkanie było toczone w wolnym tempie, z małą ilością momentów powodujących skok adrenaliny wśród widzów na stadionie. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy była sztuka pt. „Defensywna Perfekcja”, która po raz kolejny została wystawiona podczas meczu wyjazdowego przez piłkarzy Roya Hogdsona. Mając na uwadze rewanż na Craven Cottage, goście  nie kwapili się do ataków, a niemal całą drużyną bronili dostępu do własnej bramki. The Whites wręcz podręcznikowo kontrolowali ofensywne sektory boiska drużyny HSV, cały czas odpowiednio przesuwając swoje zasieki obronne. Dzięki zagęszczeniu przez pomocników pola przed bramką Marka Schwarzera, a także heroicznej pracy defensywnej skrzydłowych Daviesa i Duffa, piłkarze Labbadii nie stworzyli sobie żadnej stuprocentowej okazji strzeleckiej. Stosunkowo największe problemy gracze Fulham mieli w drugiej części gry, kiedy Pitropia zdołał oddać strzał z dużego kąta, ale Schwarzer spokojnie przeniósł piłkę nad poprzeczką. Chwilę później z dystansu uderzył Trochowski, ale strzał urodzonego w Polsce pomocnika czekał taki sam los jak w przypadku próby reprezentanta Burkina Faso. Gospodarzom na nic zdało się wprowadzenie Mladena Petricia, który z powodu urazu nie mógł grać od początku. Chorwat zdołał raz groźnie uderzyć na bramkę, ale piłka prześwisnęła nad poprzeczką, prawdopodobnie kontrolowana przez Schwarzera. Wypady ofensywne Fulham były natomiast dość  sporadyczne, i choć nie udało się oddać żadnego strzału w światło bramki, goście byli kilkukrotnie bliscy wbicia piłki do siatki. Niezłe okazje zmarnowali jednak Gera i Dempsey. W 52 minucie plac gry musiał opuścić Bobby Zamora, który ewidentnie zmagał się z bólem achillesa. Wymusiło to zmianę taktyki rozegrania piłki i zmniejszenie ilości długich piłek kierowanych przed pole karne Franka Rosta. Rzadkie ataki pozycyjne The Cottagers były jednak dość powolne i przeprowadzane z małym zaangażowaniem sił. Fulham przyjechało do Hamburga przede wszystkim z założeniem, aby gola nie stracić. Ostatecznie udało się to w stu procentach i przed meczem rewanżowym sprawa awansu pozostaje otwarta. Po pierwszym półfinale pewne jest tylko jedno: w następnym meczu nie zobaczymy Bairda i Trochowskiego, którzy będą wykluczeni za nadmiar żółtych kartek. Piłkarze Hogdsona potrzebują teraz magii Craven Cottage, aby móc ponownie wrócić na HSH Nordbank, w finale Ligi Europejskiej. Pozycja wyjściowa jest całkiem zadowalająca, choć do pokonanie jeszcze długa droga.

Reklamy

Responses

  1. Witam;

    Meczyk rzeczywiście dość przeciętny, ale Fulham osiągnęło wszystko to, po co przyjechało i w rewanżu stawiam 2:1 dla gospodarzy: )

    Btw.Wiadomo już coś więcej na temat kontuzji Zamory?

  2. Z tego co wyczytałem, to na pewno nie zagra z Evertonem. Pod znakiem zapytania stoi też występ Bobbiego w rewanżu, choć jak sądzę, to raczej zasłona dymna i pewnie nie będzie przeszkód by zagrał. 😉

  3. OK, całe szczęścia; )

    Dziś w HSV Petrić zagrał od początku, choć okazji do bramki miał jak na lekarstwo; cały mecz ogólnie wyglądał jakby byli już myślami w Londynie, choć Hoffenheim praktycznie grało pietruszkę; wychodzi na to, że stawiają wszystko na zwycięstwo w LE, bo doścignięcie Stuttgartu jest praktycznie niemożliwe;

    Kiedy relacja z dzisiejszego meczu, i jak wypadł Pantsil po kontuzji?

  4. Akurat dzisiaj nie miałem okazji oglądać, więc relacji nie będzie. 😦

  5. Witam Cię Macu. Bardzo proszę o kontakt e-mailowy ze mną, wybacz bezpośredniość, wszystko wytłumaczę.
    mmozdz@gmail.com
    Pozdrawiam


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: