Napisane przez: Macu | Maj 11, 2010

Zapowiedź: Finał Ligi Europejskiej: Ostatni akt. Atletico Madryt – Fulham.

Od zimowego spotkania z Bazyleą, który przesądził o awansie Fulham do fazy pucharowej minęło już sporo czasu, a przyroda zdążyła przybrać już swoją dojrzałą, zieloną formę. Każdy następny mecz był dla graczy Hodgsona największym spotkaniem w karierze i historii klubu, a nieco zaniedbywana na początku Liga Europejska stała się celem numer jeden w sezonie. Dzięki niebywałej magii Craven Cottage, rozsądkowi taktycznemu trenera i wielkiej waleczności zawodników The Whites, Fulham przebrnęło przez szereg cenionych europejskich firm i wbrew zapowiedziom ani razu nie dało się pożreć. Wpierw był niezwykle techniczny Szachtar, potem wielce utytułowany Juventus, następnie skuteczny w ataku Wolfsburg i gospodarz finału Hamburger SV. Mimo tego rycerze Roya Hodgsona walczący w z białą chorągwią w ręku pokonali wszelkie trudności i stanęli przed szansą wręcz niewyobrażalną, sięgnięcia po niezwykle cenione europejskie trofeum. Malutki klubik z 25 tysięcznym obiektem, mało rozpoznawalny w Europie, szczycący się zdobyciem nieistniejącego już Pucharu Intertoto i finałem Pucharu Anglii jest o krok od udowodnienia, że futbol to wspaniały sport, w którym nader wszystko liczy się zgrany zespół i pełne zaangażowanie. Dla każdego kibica Fulham środowy mecz jest jak sen, halucynogenna wizja, zupełnie oderwana od rzeczywistości. Jeszcze dwa lata temu klub cudem uniknął degradacji do niższej ligi, a teraz staje przed historyczną szansą. Na pewno warto postawić pytanie: Co Dalej? Czy tegoroczne osiągnięcie nie zdominuje całej historii klubu, czy klub będzie w stanie powtórzyć taki sukces raz jeszcze? Czy uda się zatrzymać trenera i najlepszych piłkarzy? Z pewnością odpowiedzi na te pytania są istotne, jednak obecnie wszelka uwaga powinna skupić się na spotkaniu z Atletico. Niechaj sen stanie się najprawdziwszym faktem.

W finałowym meczu na HSH Nordbank Arena drużuyna z Londynu wystąpi jako gość, w niebieskich strojach. Niezwykle interesującym zagadnieniem wydaje się być taktyka Fulham. Pozbawiani niezwykle ważnego atutu jakim jest stadion Craven Cottage piłkarze Roya Hodgsona będą musieli po raz pierwszy nastawić się, że rywalizacja potrwa jedynie 90 minut (tudzież 120). Czy Fulham będzie próbowało szukać swoich szans podczas kontrataków, tak jakby grali na wyjeździe? Czy będzie atakowało od początku, tak jakby grało na Cottage? Miejmy nadzieję, że nie powtórzy się scenariusz z Middlesbrough, które równie sensacyjnie dotarło do finału, w którym jednak nie sprostało presji i poległo z Sevillą 4:0. The Whites mają jedną niepowtarzalną przewagę nad ówczesną drużyną Boro: niesamowitego, doświadczonego trenera, który cieszy się olbrzymim autorytetem w zespole. Jego umiejętność przystosowania stylu gry i składu zespołu do występujących okoliczności może tu okazać się kluczowa. Znakomita w tej edycji LE para napastników Zamora – Gera jest znakomitym przykładem zaradności Hodgsona, który znalazł w osobie filigranowego Węgra znakomitego partnera dla Zamory. Teraz, kiedy występ najlepszego strzelca Fulham stoi pod znakiem zapytania (achilles), zmysł trenera może raz jeszcze okazać się niezwykle cenny. Niezwykle ważnym aspektem gry powinna być także neutralizacja graczy ofensywnych Atletico: Forlana, Aguero, Simao i Reyesa. Są to bez wątpienia  światowej klasy piłkarze, jednak defensywa Fulham w tej edycji Ligi Europejskiej również zasługuje na to miano. Ogółem, gracze Quique Sancheza Floreza są  w tym sezonie drużyną wielce chimeryczną, potrafiącą skompromitować się w grze obronnej, a jednocześnie zaprezentować koncertową grę po drugiej stronie boiska. Które oblicze Atletico zobaczymy w środę pozostaje wielką niewiadomą.

Relacji z meczu proszę oczekiwać w czwartek późnym wieczorem. Przepraszam także za mało ciekawą zapowiedź, jednak nie mam czasu napisać lepszej.

Na koniec pozostaje zakrzyknąć: C’mon Fulham!

Relacja w internecie: tutaj.

Advertisements

Responses

  1. Macu, to jest bardzo ciekawa zapowiedź! Pięknie ubrałeś to wszystko w najbardziej trafne słowa. Mi pozostaje zakrzyknąć razem z Tobą i wszystkimi kibicami Fulham: C’mon C’mon C’mon!! Come On You Whites!!!!!

    A wszelkie rozmowy nt. przyszłości klubu można na razie chyba odłożyć na jakiś czas, choć niewątpliwie będzie o czym rozmawiać….

    WIELKI FINAŁ PRZED NAMI!!!! 🙂

  2. Kibic Juventusu ściska z całych sił kciuki:)
    C’MON FULHAM!

  3. No to bedzie napewno „night to remember” bez wzgledu na wynik. Bardzo mila niespodzianka, dzis rano w metrze w drodze do pracy, nieznajomi widzac moja kurtke z logiem Fulham zyczyli „good luck” i zapewniali ze dzis wieczorem cala Anglia bedzie nam kibicowac 🙂

    Dla kibicow w UK: Channel 5 rozpoczyna transmisje juz o 18.30

  4. Witam, nie jestem kibicem Fulham, ale ManUtd, życzę wam wygranej po pięknym meczu, powodzenia i mam nadzieję że Fulham jako jedyny angielski zespół w tym roku zdziała coś na arenie europejskiej

  5. Simon znów podrywa nas do walki!!! Oby był to dobry znak. COYW!!!!!

  6. To był dobry znak, bo początek II połówki był dla nas, ale wówczas miał miejsce bardzo zły znak – boisko opuścił Bobby. Zresztą, wszyscy wiedzą jak było.

    Nie będziemy dziś więc szukać kolejnych, jeszcze bardziej wzniosłych, pięknych i wiekopomnych słów na to, czego dokonała drużyna, ale pozostanie na pewno wielka duma i wspaniałe wspomnienia.
    COME ON YOU SUPER WHITES!

  7. Nie martwiotsia , Nie łamiotsia.

    To wszystko i tak jest wielkie.
    Fulham jest już częścią wielkiej historii, będę zawsze
    o tym pamiętał.

    Gratki dla Was !!!

    Pozdro – cich cich

  8. Masz racje cookie, zgadzam sie z toba w 100% chociaz w glebi serca jest mi w dalszym ciag troche smutno po tym co sie stalo wczoraj wieczorem.

  9. Mała przegrana, wielkie zwycięstwo. :((

    Szkoda, że się nie udało. Byłem tam w Hamburgu, dopingowałem z całych sił (w miarę możliwości, nie znam wszystkim piosenek), ale Atletico było lepsze.

    Najbardziej mi szkoda było Schwarzera, który już drugi raz musiał poczuć gorycz porażki.

    COYW, niezależnie od przyszłości!

  10. Mowiac o przyszlosci, moze wreszcie Al-Fayed sypnie troche wiecej kasy na transfery,zwlaszcza teraz po sprzedazy Harrodsa na ktorej dosc dobrze zarobil. Mala ciekawostka: w angielskiej prasie pojawily sie spekulacje na temat przyszlosci Roya jako menadzera Fulham a nawet typowanie go jako potencjalnego nastepcy Fabio Capello. Miejmy nadzieje ze informacje te pozostana tylko w sferze plotek…

  11. Macu, naprawdę tam byłeś? Musisz czuć wielki niedosyt…
    To prawda, porażka w finale zabrała trochę radości, z każdego, pojedynczego, wielkiego spotkania w tym sezonie… Wiem, że niejedna drużyna w przeszłości spotkała się z czymś takim, że jej najlepsi zawodnicy nie byli w stanie zagrać w finale, ale… czuć będę przez to przez długi czas wielką niesprawiedliwość… Bobby nawet z niedoleczonym Achillesem wspaniale radził sobie z przodu… to był powrót do tego, co widzieliśmy z Wolfsburgiem, z Juventusem, z United… Światowa klasa… Spokojnie opanowywał sytuację z przodu, na czym zawsze budowaliśmy swoje końcowe zwycięstwo… Była wielka nadzieja co do końcowego wyniku… a tu nagle w jednej sekundzie opuścił boisko, koniec… Zapewne po prostu nie był już w stanie wytrzymać ani chwili, ale to pokazało, że jest niezastąpiony… Potem graliśmy z przodu już bardzo słabo…

    Wielki pech co do braku rozgrywek europejskich w przyszłym sezonie, zwycięzca LE miał automatyczny awans do następnej edycji, dodatkowo Anglia w ostatniej chwili spadła poza pierwszą trójkę w rankingu Fair Play, poprzez który również mieliśmy już „gotowe” miejsce w następnej LE…ale kiedy pomyślę sobie o naszej wspaniałej ekipie, która może teraz w całości skoncentrować sie na lidze… to może czeka nas jeszcze lepszy ligowy sezon niż dwa lata temu???

    Ja też martwię się bardzo co do Roya… Powiem szczerze, że do niedawna byłem przekonany co do tego, że w Hamburgu poprowadzi nas po raz ostatni… Zwłaszcza w przypadku zwycięstwa… To jest typ podróznika, który zrobił zresztą w tym klubie milion razy więcej, niż od niego wymagano… Miałby małą, nijaką szansę poprawić to, czego już w tym klubie dokonał, z roku na rok wspinaliśmy się do góry niesamowicie jako klub, więc miałby pełne prawo powiedzieć, że zrobił już wszystko i czas na nowe wyzwanie… Zwłaszcza kiedy w grę chodziły posada w Liverpoolu czy nawet przejęcie Anglii po Fabio… No ale, BBC podało ostatnio że Roy przedłużył kontrakt o 12 miesięcy – to mnie niesamowicie uspokoiło. Tylko cały czas brak potwierdzenia na stronie oficjalnej…

    COYW!!! 🙂

  12. No byłem, byłem. Pomyślałem: to pewnie jedyna taka okazja w życiu.

    Kurde, właśnie zastanawiałem się jak jest z tą klasyfikacją fair play. Trochę mnie zasmuciłeś. No ale nic, przyszły sezon i tak zapowiada się ekscytująco.

  13. Prawdopodobnie jedyna… Leciałeś, czy dojeżdżałeś?? Te ciągłe wspominanie o wulkanicznych pyłach zawróciło mi już w głowie…

    Niestety, Anglia jest w rankingu siódma (http://www.uefa.com/MultimediaFiles/Download/uefaorg/Respect/01/48/66/48/1486648_DOWNLOAD.pdf). Trochę irytujące jest to, że miejsca w LE za najbardziej sportową grę uzyskują ligi, które rozegrały ponad dwa razy, niekiedy prawie trzy razy mniej spotkań. Nie mówię tu o tym, że uzyskali mniej żółtych i czerwonych kartek, bo na to UEFA ma na pewno przeliczniki, ale na pewno jest im w jakiś sposób łatwiej.

    Jeśli śladem Roya zostaną w klubie Bobby, Zoltan, Damien, Clint i inni, powinniśmy mieć przed sobą naprawdę fajny sezon. Trzeba jedynie solidnie wzmocnić atak, może poszukać też kogoś, kto da Danny’emu konkurencję. Wierzę, że mamy mocniejsze głowy niż piłkarze Boro i ta motywacja po wspaniałym sezonie europejskim nigdzie nie ucieknie. Na pewno nie ucieknie, kiedyś próbowałem zwrócić na to uwagę, że mamy naprawdę mocny, dojrzały zespół. Większość, czy nawet wszyscy koło czy powyżej 30-tki, kapitanowie, byli kapitanowie, liderzy. To kiedyś będzie naszym problemem bo pojawi się kwestia odmłodzenia składu, ale na razie to jak najbardziej nasza siła.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: