Napisane przez: Macu | Luty 17, 2011

Poznaliśmy rywala 1/8 FA Cup

Po odprawieniu z kwitkiem i bagażem czterech bramek zespołu Tottenhamu, poznaliśmy kolejnego rywala w FA Cup. W 1/8 finału Fulham zmierzy się z drużyną Bolton Wanderers, która w powtórzonym meczu 1/16 na DW Stadium wyeliminowała Wigan Athletic. Jedyną bramkę tego spotkanie zdobył Ivan Klasnić. Do Fulham ponownie uśmiechnęło się szczęście, gdyż w wyniku losowania gospodarzem meczu będzie drużyna z Londynu.

Reklamy

Responses

  1. Faktycznie los póki co nam sprzyja z tymi meczami u siebie.Nie wiem jak Wy ale mnie ten FA cup interesuje jakoś tak w drugiej kolejności ,wiem ze w Angli to są najstarsze i prestiżowe rozgrywki ale jakoś to do mnie tutaj na miejscu w Polsce nie przemawia…może dlatego że wiadomo jak naszym kraju traktowane są rozgrywki pucharowe.Druga sprawa jest taka że nie czarujmy się pucharu raczej nie zdobędziemy a jeśli nie zdobędziemy to nie lepiej dać „dychnąć” najlepszym grajkom ? a niech zagra od pierwszej minuty choćby Stockdale,Gera czy Gudjonsen.Pewnie znowu parę osób się nie zgodzi z moim zdaniem ale póki nie mamy klarownej sytuacji w lidze nie angażowałbym wszystkich sił na FA cup

  2. Krepel, rozumiem Twój punkt widzenia, ale sam czuję właśnie tę magię FA Cup, ale nie o magię tu nawet chodzi. Czy zdobędziemy puchar…. no głównym kandydatem do zwycięstwa Fulham nigdy nie jest, ale dopóki rozgrywki trwają, dopóty szanse ma każdy, kto jest w grze, a po drugie szczęścia nie musi dać sam triumf. Jeśli pokonamy Bolton, będziemy w ćwierćfinałach trzeci raz z rzędu (ciekawostka: które drużyny osiągały w ostatnich latach najlepsze wyniki w FA Cup? Big 4 + Fulham 🙂 ) i gdyby wreszcie przejść te ćwierćfinały, to otwiera się wielka szansa na sukces. W półfinałach wszystkie cztery zespoły jadą na Wembley, więc nie ma gry u siebie, czy na wyjeździe, boisko neutralne, szanse są równe, a gdyby przejść półfinał, to na dobrą sprawę już osiągamy to, co chcemy, bo zazwyczaj puchar wygrywa ktoś, kto kwalifikuje się do LM, więc w tym wypadku ten drugi finalista pucharu ma już na starcie udział w LE, dodatkowo zaczyna uczestnictwo w pucharze później, niż ekipa, która dostała się tam z 7. miejsca w lidze. Nie mówiąc o tym, że finał FA Cup to jest również po prostu jeden mecz, w którym zdarzyć może się wszystko, a do tego doświadczenie z gry o stawkę już mamy. Wg mnie, przy szczęściu w losowaniu, które generalnie nam sprzyja, droga do Europy jest łatwiejsza przez FA Cup (oraz Carling Cup, jednak tam nie idzie nam nigdy), aniżeli przez ligę. Lepiej jest więc chyba jakoś tam się utrzymać i zaryzykować w FA Cup, skoro dajemy tam radę, niż w obu rozgrywkach zakończyć „optymalnie”, czyli na średniaka i zakończyć sezon z niczym w ręku. Zauważyłem, że właśnie nie do końca musi tak być, że puszczanie wszystkich sił na puchar musi iść kosztem ligi. Głównym czynnikiem jest forma, jeśli team jest w gazie, to ten dodatkowy mecz w tygodniu nic nogom zawodników nie zrobi, co potwierdziliśmy choćby my w LE w zeszłym sezonie. A skoro forma jest – ryzykujmy w tym pucharze, Bolton jest do ogrania, a potem trzeba się modlić o dobry ćwierćfinał, bo niestety w grze została i zostanie po tej rundzie masa wielkich ekip.

  3. Faktycznie w Polsce na puchary patrzy się z przymrużeniem oka, ja również nie mam za dużego szacunku wobec FA Cup. Natomiast zgodzę się z Cookim, że warto spróbować. Co prawda łatwo snuć wizje naszych awansów w drabince pucharowej, trudniej będzie to urzeczywistnić, ale nie sądzę by to miało jakoś znacząco odbić się na formie ligowej. W końcu rzeczywiście rok temu była LE, a w lidze szło nam nie najgorzej, aczkolwiek pewien spadek formy był zauważalny. Najmądrzejszym wyjściem byłoby oszczędzanie poszczególnych piłkarzy i wysłanie do boju takich graczy jak Greening, Pantsil, Davies, którzy obecnie siedzą na ławce. Bolton powinien być do ogrania na Cottage nawet teoretycznie słabszym składem. Oby.

  4. Cóż, Wigan wydawał się teoretycznie łatwiejszym przeciwnikiem, niż Bolton, na Craven Cottage przegrali dosyć gładko i to w momencie, kiedy forma The Whites była daleka od doskonałej.
    Ja do FA Cup zawsze podchodzę z szacunkiem, najstarsze rozgrywki w Anglii, jest prestiż, wystarczy spojrzeć na zwycięzców z ostatnich lat. W przeciągu kilkunastu lat tylko w 2008 roku wygrała drużyna spoza (starego) TOP4. Finał Portsmouth – Cardiff, wygrany przez The Pompeys, być może… zbawienny dla Fulham. W odróżnieniu od Carling Cup, gdzie w ostatnich latach wygrywały chociażby Middlesbrough, Tottenham czy Blackburn, a w finale grały AV czy Wigan, czołówka ligi traktuje te rozgrywki zupełnie serio. W silnych piłkarsko krajach europejskich praktycznie tylko Hiszpanie traktują własny puchar (Copa Del Rey, czy jakoś tak) z podobnym szacunkiem. U nas jest on traktowany po macoszemu, nie mówiąc już o nieistniejącym na szczęście Pucharze Śmie… Ekstraklasy. Z kolei we Francji Puchar to zawsze szansa dla słabych drużyn, rokrocznie trafiają się amatorskie niespodzianki z niższych lig, eliminujące nawet krajowych potentatów. Swoją drogą, w swojej karierze fana Auxerre już dwukrotnie, w 2003 i 2005, dane mi było przeżywać sukces zdobycia tego trofeum. Piękne czasy dla klubu, wspaniali zawodnicy jak Kalou, Cisse, Kapo, Akale, Mexes, Boumsong, patrząc na to, co się obecnie przy Abbe Deschamps dzieje, szybko takie momenty nie wrócą…
    Yhm, rozmarzyłem się, jak ten pierdziel z ostatniej strony Newsweeka. Moim zdaniem trzeba zagrać najmocniejszym składem, jest forma, jest szansa na dobry wynik, trzeba wykorzystać, bo to w zasadzie jedyna szansa na upragnione puchary. Kolejne dwa mecze gramy w weekendy, więc odpada argument o konieczności oszczędzania zawodników na ligę. Tym bardziej, że z taką formą spadek nam nie grozi.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: