Napisane przez: cookie | Marzec 1, 2011

Europa – nie wszystko stracone?

Respect Fair Play

Kto zdobędzie respekt UEFY?

Fulham nie ma już szans, aby zakwalifikować się do europejskich rozgrywek poprzez Premier League, bądź też krajowe puchary. Przygodę the Whites z tymi drugimi zakończył w zeszłym tygodniu Bolton, natomiast w ligowej tabeli piłkarze Marka Hughesa niemal cały sezon znajdują się w dolnej połówce i dziś okupują miejsce trzynaste. Nie jest to co prawda pozycja, na której będąc dwa miesiące przed końcem sezonu jest się całkowicie skazanym na niepowodzenie, jednak po niedawnej wygranej Birmingham City w Pucharze Ligi, należy spojrzeć na sprawę okiem realisty. The Blues zabrali swoim triumfem jedno miejsce w Europie przysługujące angielskim klubom, które zazwyczaj, wobec wygrywania Pucharu Ligi przez najlepsze drużyny Premier League, trafiało do zespołu kończącego sezon na 7. miejscu w tabeli (co, jak pamiętamy, spotkało dwa lata temu Fulham). The Whites musieliby więc pobić swój rekord i zakończyć rozgrywki na minimum szóstym miejscu (gdyby Puchar Anglii także wygrała drużyna spoza czołówki – do LE zakwalifikowałby się przez ligę tylko piąty zespół). W sytuacji, gdy trzeba drżeć przede wszystkim o to, jak potoczy się sytuacja w dolnej części tabeli, nie warto zawracać sobie głowy tym, ile punktów będą tracić piłkarze the Whites do feralnej szóstej pozycji. Zwłaszcza, że możliwy jest scenariusz taki, że Fulham, spokojnie i bez rewelacji, utrzyma się w lidze, a drużynę i tak czekać będzie awans do europejskich pucharów. Jak to możliwe? Z pomocą – nieco tradycyjnie – przychodzi ranking Fair Play.

Pokrótce – UEFA co roku przyznaje trzy gratisowe miejsca w LE, po jednym dla każdej federacji, których ligi znalazły się na koniec sezonu na trzech pierwszych miejsach w rankingu Respect Fair Play. W przypadku ewentualnego znalezienia się w tej trójce Anglii, miejsce te przypadnie drużynie, która wygrała krajową odmianę klasyfikacji Fair Play (bądź też zajęła najwyższe miejsce spośród tych, które nie zakwalifikowały się do żadnych pucharów). I tak, w rankingu UEFY, publikowanym co pół sezonu, federacja angielska, na 31 grudnia 2010 roku, znajduje się na miejscu drugim (http://en.uefa.com/MultimediaFiles/Download/uefaorg/General/01/58/64/67/1586467_DOWNLOAD.pdf). W klasyfikacji krajowej natomiast, Fulham, co roku notujące jedne z najwyższych pozycji, nie zawodzi i tym razem. The Whites zajmują, podobnie jak federacja, drugą lokatę, ulegając jedynie pewnej gry w Europie w przyszłym sezonie Chelsea. (http://www.premierleague.com/page/FairPlayTable/0,,12306,00.html). Rzut oka na krajowy ranking pozwala stwierdzić, że w grze o ewentualne dodatkowe miejsce w LE są praktycznie tylko Fulham i Blackpool, otaczane przez czołowe drużyny Premier League. Na 26 stycznia 2011 roku starcie te wygrywają the Cottagers i przynajmniej jakiś czas będzie się to jeszcze utrzymywać, gdyż od ostatniej aktualizacji rankingu piłkarze Fulham zebrali 6 żółtych kartek, zaś zawodnicy Iana Holloway’a 6 zółtych i 1 czerwony kartonik, który w tym zestawieniu ma znaczenie niemal kluczowe. W tym miejscu warto odnotować, że Mark Hughes, znany z okopywania się w najniższych rejonach rankingu Fair Play za czasów trenowania Blackburn, wraz z przyjściem do Fulham przeszedł metamorfozę absolutną w kwestii podejścia do gry. Jego obecni piłkarze, jako jedyni w lidze, nie otrzymali jeszcze w tym sezonie ani jednego czerwonego kartonika, są też na drugim miejscu, jeśli chodzi o najniższe ilości kartek żółtych.

Jedynym mankamentem całej sytuacji, niestety dość znaczącym, jest fakt, że mimo posiadania informacji o pozycjach poszczególnych federacji w rankingu UEFY na grudzień, przewidywanie końcowego układu tej klasyfikacji jest zupełnym wróżeniem z fusów. Sytuacja została przerobiona choćby w ubiegłym sezonie, gdy w tym samym momencie rozgrywek można było napisać news niemal identyczny. Tradycyjne gorówanie Fulham w krajowych zestawieniach i pozycja angielskiej federacji w pierwszej trójce po połowie sezonu. W końcowym rankingu UEFY Anglia znalazła się niespodziewanie na miejscu siódmym i wszystkie marzenia prysły w jednej chwili. Zdaję więc sobie w pełni sprawę ze złudności nadziei, którą w tym momencie rozsyłam. The Whites są co prawda pierwsi w kolejce po miejsce w LE spośród angielskich drużyn spoza czołówki (i spokojnego już o Europę Birmingham), ale typowanie federacji, której owe miejsce przypadnie, jest w tym momencie jak typowanie liczb do skreślenia na totkowym kuponie. Jednak nadzieja, że za pełne skupienie się na lidze, utrzymanie się i zachowanie przy tym kultury gry na koniec sezonu czekać może będzie niespodzianka, jest wyjściem lepszym, niż rozluźnienie się i rezygnacja z walki do końca w każdym meczu, wobec zbyt dużych strat do miejsc premiowanych awansem do Ligi Europejskiej. Ostatecznie, zostanie zachowanie nieocenionego Premier League’owego bytu oraz tradycyjna duma z tego, że Fulham całokształtem świeci reszcie ligi przykładem.

Advertisements

Responses

  1. Bardzo w porządku artykuł, poruszyłeś ciekawy, mało poruszany temat. Zawsze jakoś po macoszemu traktowałem możliwość zakwalifikowania się do LE/UEFY przez klasyfikację fair play. Szczerze mówiąc, to długo nie wiedziałem, że taka opcja istnieje. Nie nastawiam na to, że nam się uda, ale jeżeli tak się stanie, rzecz jasna będę bardzo pozytywnie zaskoczony. Chociaż raczej nie wierzę już w możliwość powtórzenia zeszłorocznych sukcesów na arenie międzynarodowej.

    Ciekawa jest natomiast kwestia tego, co tak właściwie wpływa na styl gry zawodników i ilość otrzymywanych przez nich kartek. Nie ma wątpliwości, że trener może nastawić swoich graczy na bardzo ostrą grę i nie popuszczanie rywalowi, co często obserwujemy w meczach względnie słabych klubów z potentatami. Z drugiej strony, nie zawsze musi to zależeć od trenera. W pewnym wypadkach, jak mi się wydaje, zwyczajnie mieszanka zawodników może być jako grupa dość agresywna. Jeżeli w danym zespole mamy kilku kopaczy, którzy po prostu zawsze ostro grają (np. Peszko), to zwyczajnie nawoływania trenera by uważać na kartki mogą się na niewiele zdać. Ponadto dochodzi do tego aspekt taki, że kartki to nie tylko faule, ale i pyskówki. Taki Rooney lubi sobie na przykład pogadać z arbitrem, za co pewnie dostał już nie jeden kartonik. Jak było w Blackburn Hughesa? Nie mam pojęcia, nie pamiętam. Ale zdaje mi się, że to nie musiało być takie oczywiste. Zapewne oba czynniki przyczyniły się do tego.

  2. Sorry za błędy i powtorzenia, ale muszę lecieć na zajęcia i nie mam czasu czytać drugi raz. 😛

  3. Nie wiem czy pamiętacie, ale w sezonie 2007/08, czyli TGE, też się mówiło, że będzie szansa na europejskie puchary dzięki klasyfikacji Fair Play. Przed ostatnią kolejką było wiadome, że Anglia dostanie miejsce, w walce o które liczyło się już tylko Fulham i Manchester City. Różnica była ponoć niewielka. The Cottagers wygrali wówczas wyjazdowy mecz do Portsmouth nie otrzymując wówczas nawet żółtej kartki. Co więcej, na fratton Park tłumnie zawitali fani z Londynu, którzy cały mecz nienagannie dopingowali Fulham. W tym samym czasie The Citizens przegrali z Middlesbrough… 1:8 (z tego co się wtedy mówiło, ten ranking był jakoś tak ułożony, że wyniki też grały rolę). W 16. minucie boisko z czerwoną kartką opuścił Dunne, natomiast pod koniec spotkania doszło do zamieszek z udziałem fanów MC. Komu przypadło to miejsce w pucharach? Manchesterowi. :<

  4. Krzysiek, pamiętam. Siedziałem wtedy na fulhamweb’ie (swego czasu klimatyczne forum, dziś to już na dobrą sprawę umarło, choć niby tam jeszcze funkcjonuje) i analizowaliśmy każdy aspekt tej punktacji fair play. Znowuż ostatnia aktualizacja rankingu była jakiś miesiąc wcześniej, więc musieliśmy przeliczyć ostatnie pięć spotkań, wraz z tym 1:8 w Boro, w którym rzeczywiście stało się wszystko to, o czym pod kątem tabeli fair play marzyliśmy. Analizowaliśmy wszystkie wyniki (to faktycznie miało i pewnie wciąż ma znaczenie, „podejście do spotkania”, czy coś takiego), kartki, zachowanie kibiców – wszystko tak, jak odczuwaliśmy. I wyszło, że Fulham o włos przegoni MC. Ostatecznie przegrało o parę setnych. W zeszłym sezonie z kolei spełniliśmy swoją część zadania, bo w rankingu ligowym byliśmy 3., za mającymi kwalifikacje do Europy Chelsea i Spurs, ale Anglia nie zdobyła wtedy właśnie dodatkowego miejsca. W każdym razie niemal co sezon bijemy się o te specjalne miejsce, mimo że jest to walka o której prawie nikt sobie nie zdaje sprawy – stąd napisałem o „tradycyjnym” przyjściu z pomocą rankingu Fair Play.

    Macu – oczywiście, masz rację z sugestią, że użyłem tam pewnej generalizacji. Reputacja managera nie zawsze musi świadczyć o drużynie, najważniejsza jest grupa zawodników jaka jest w danym klubie. Oraz czas, jaki manager w danym klubie jest, czyli to, jaki mógł mieć wpływ na wykreowanie czegokolwiek. Bo Pulis czy McCarthy stworzyli „swoje” Stoke i Wolves i ewidentnie tylko wzruszają ramionami po kolejnych czerwach swoich graczy, a Hughes odziedziczył tutaj po prostu wyjątkowo łagodny team i nie zdążył jeszcze zrobić z nim prawie nic. To ujawnia się dopiero po czasie. Na pewno widać, że od jakiegoś czasu mniej patyczkujemy się z odważnymi wślizgami- „Hughes factor”, daję sobie głowę uciąć. W Blackburn trafił pechowo na typowo siłowy team, ale również nie omieszkał jeszcze bardziej podkręcić tam „zdolności” swojej ekipy. Dlatego kto wie, jakie byłoby Fulham, gdyby przed przyjściem Hughesa było pustym polem do zaorania 😛

  5. Ciekawe post z oficjalnego forum a propos naszych szans wejscia do EL via Fair Play:

    http://cc.fulhamfc.com/forum/topics/what-is-it-with-our-fans

  6. Jacek, dzięki za ciekawego linka – aczkolwiek powodów do strachu do nie ma, wielu wyjaśniło już tam, jak to jest, Supporters League to ranking zupełnie osobny od Fair Play League 🙂 zachowanie kibiców ma bardzo nieznaczny wpływ na ranking Fair Play – ten, który decyduje o przyznaniu miejsca LE – i myślę, że 7. pozycja w rankingu kibiców ani trochę nie zmieni naszego miejsca w tej najważniejszej tabeli.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: