Napisane przez: Macu | Marzec 14, 2011

Garść newsów

Czy to w ogóle realne? Salomon Kalou

Rozgrywki pucharu Anglii i brak weekendowego meczu sprawiły, że w sobotę i niedzielę wszyscy mocno się wynudziłem. Ale zdaje się, że nie tylko ja narzekałem na nadmiar wolnego czasu związanego z brakiem kolejki ligowej. A to dlatego, że w gazetach pojawiło się kilka plotek transferowych, kilka nazwisk zostało wymienionych w kontekście Fulham. Pierwszym z nich jest Vedran Ćorluka, prawy defensor Tottenhamu, który w składzie Spurs ze zmiennym powodzeniem rywalizuje o miejsce w składzie z Alanem Huttonem. Hughes współpracował już z Chorwatem na City of Manchester Stadium, natomiast wobec stabilnej formy Chrisa Bairda transfer Ćorluki wydaje się zbytaczny. Co prawda wiadomym jest, że Hughes nie przepada za drugim prawym obrońcą – Johnem Pantsilem, jednak dotychczas Baird nie dał mu najmniejszych powodów do narzekań. Według gazety People drugim celem transferowym może być napastnik Chelsea Salomon Kalou. Po przeprowadzce na Stamford Bridge Fernando Torresa reprezentant WKŚ spędza jeszcze więcej czasu na ławce rezerwowych, co może zmusić go do odejścia. Przeszkodą na drodze do dokonania takiego transferu może być cena byłego piłkarza Feyenoordu, gdyż mało prawdopodobnym wydaje się by Fulham chciało wyłożyć kwotę oscylująca w okolicach oczekiwanych przez The Blues 10 milionów funtów. Połowa tej sumy mogłaby jednak zadowolić włodarzy Fulham. Tymczasem hiszpańskie gazety donoszą, że zespół z Craven Cottage bacznie obserwuje dwóch graczy pod-madryckiego Getafe. Chodzi o Dereka Boatenga i Nicolása Ladislao Fedor Floresa, bardziej znanego jako Miku. Pierwszy z tych piłkarzy defensywny/środkowy pomocnik, znany polskim kibicom z pojedynków Wisły Kraków z Beitarem Jerozlima. Po opuszczeniu Izraela Ghańczyk przeniósł się do Kolonii, skąd trafił na Półwysep Iberyjski. Tymaczasem Miku to 25-letni Wenezuelczyk, pełniący role ofensywne. Po niezbyt udanym pobycie w Valencii, skąd był wielokrotnie wypożyczany, w Getafe odnalazł swoją formę i wywalczył sobie pewne miejsce w pierwszym składzie. Osobiście byłbym sceptyczny co do prawdziwości tych „hiszpańskich rewelacji”, zwłaszcza mając na uwadzę nazwisko Boatenga i ilość graczy o podobnej charakterystyce znajdujących się w kadrze Fulham.

Z innej beczki: Mark Hughes z dużą radością przyjął wiadomość o powrocie do pełni zdrowia Matta Briggsa. Obrońca The Cottagers nie wystąpił dla pierwszej drużyny od ponad trzech miesięcy, kiedy to w meczu z Arsenalem musiał przedwcześnie opuścić murawę. Uznawany za duży talent młodzieżowy reprezentant Anglii powinien zwiększyć pole manewru na słabo obsadzonej pozycji lewego obrońcy.

Wreszcie – Dalla Valle strikes again! Pożyczony do Bournemouth Lauri Dalla Valle zagrał swój drugi mecz w pierwszym składzie (trzeci ogółem) i ponownie zaliczył trafienie. Tym razem uczynił to w przegranej konfrontacji z Southampton (1:3), równie ładnym co z Oldham strzałem otwierając wynik spotkania.

 

Reklamy

Responses

  1. A niech to, znowu się spóźniłem. Wbiłem na bloga z nadzieją, że jeszcze nie ma tej bramki i do czegoś się przydam, tymczasem nie dość, że video już jest, to jeszcze garść innych informacji. 🙂

    Corluka to dla mnie spora niewiadomy, to był dobry obrońca. No właśnie, był, ale nagle stracił miejsce w składzie, przegrywa rywalizację z drewnianym Huttonem. Coś jest nie tak.
    Salomon Kalou wygląda najciekawiej z tych plotek, ale 10 milionów to wysoka kwota, dwa razy tyle, co kosztował Moussa. Gdyby się udało zbić cenę, to bardzo chętnie bym go przywitał na CC, to zawodnik, który wg mnie doskonale wpasowuje się w koncepcje Hughesa, może zagrać na skrzydle, może wystąpić w linii ataku. Gra z tego co kojarzę obiema nogami.
    Ci gracze z Getafe mnie nie pociągają. Tak jak napisałeś Macu, do środka nam nie trzeba piłkarza. Z kolei Miku to taki średniak, przypomina mi bardzo innego gracza, którym ponoć Fulham było zainteresowane: Caracciolo. Wysoki, ale nie znowu jakiś mocno zbudowany, radzący sobie tylko w słabych klubach, słabszych lig niż PL.

    A bramka Lauriego znowu bardzo ładna, brawo dla sędziego za brak decyzji o spalonym, rykoszet był przypadkowy i w takiej sytuacji podającym jest ten obrońca, który wybijał piłkę.

  2. Mnie również Macu ubiegł, planowałem wrzucić tutaj notkę o Laurim od razu po tym, jak standardowo o 18 w sobotę spojrzałem na wyniki zakończonych spotkań w Anglii i dowiedziałem się o jego drugiej bramce, jednak wolałem, tak jak przy poprzednim newsie, poczekać najpierw na video, no i się nie doczekałem 😛 Ale widząc taki zapał u każdego z redaktorów ani trochę nie żałuję 🙂 Znowu klasowe wykończenie, dwie rewelacyjne bramki na koncie, szkoda że tym razem nie przełożyło się to na punkty dla klubu.

    Ponownie zaczyna się plotkowanie w gazetach… Niezbyt to lubię, no ale zawsze jest gdzieś te ziarenko prawdy. Czy takie widzę w powyższych nazwiskach… szczerze mówiąc, nie za bardzo 😛 ploty o Corluce musiały powstać chyba jeszcze w grudniu/na początku stycznia, bowiem wtedy było aktualne to, że nie gra, natomiast od tego czasu zajął na dobre miejsce Huttona (czemu tak późno, zgadzam się z Krzyśkiem – to niewytłumaczalne). Paradoksalnie ostatnio trąbili w gazetach o tym, że to Hutton jest już niezadowolony i szuka nowego klubu. Zapewne tak go szuka, jak Corluka, nie wierzę, że Harry będzie chciał przebudowywać prawą stronę obrony po tym, jak z tym składem wyciąga pierwszą czwórkę w lidze i ćwierćfinał LM. W to, że Kalou będzie chciał odejść z Chelsea, to akurat nie wątpię, smutne, bo płaci za to, że nie jest futbolowym celebrytą – traci miejsce na rzecz takiego np. Torresa – najgorzej wydanych 50 milionów funtów w historii (wspomnicie moje słowa :P). Ale w to, że przyzwyczajony do gry w LM, mając ledwie 25 lat, będzie chciał przechodzić do Fulham, nie uwierzę. Dwójki z Getafe nie umiem skomentować, nie widziałem ich za dużo przy piłce, jednak faktycznie środek to nie pozycja, gdzie powinniśmy kupować piłkarzy nieogranych (ale nie zgadzam się, że nikogo tam nam nie potrzeba). Trochę się zdziwiłem, że Boateng gra już na pozycjach defensywnych, bo pamiętam go doskonale z wszelakich gazet/gier jako skrzydłowego/ofensywnego pomocnika, ale widocznie szybko stracił już atuty szybkościowe (ew. też ma o 10 lat więcej, niż w dowodzie :P)

    Mimo braku wiary w Corlukę czy Kalou, wierzę jednak, że będziemy w stanie ściągać graczy z fajnej półki. Naszym wielkim atutem jest bez wątpienia Hughes, gość ma tę magię przyciągania, w nim widzę szansę na to, że rzeczywiście wskoczymy personalnie na tę półkę wyżej. Liczę na wykupienie jakichś wyrózniających się graczy w ambitnych ekipach, takich jak my, dam też kredyt zaufania Hughesowi jeśli odkurzy jakiegoś piłkarza z klasowego klubu – wcale nie musi być tak, że jak ktoś nie gra, to się nie nada. Hodgson wyciągnął Etuhu z rezerw Sunderlandu, Sanchez (sic!) wziął Hughesa którego z największą ochotą wcisnęła mu AV. Sidwell już też zdązył mnie prawie do siebie przekonać.

    PS. Ja tam bym chciał Andreę Caracciolo 😛

  3. Takich newsow lepiej zeby bylo jak najmniej:

    http://www.mirrorfootball.co.uk/news/Fulham-reliance-on-Mohamed-Al-Fayed-became-even-clearer-last-night-as-the-club-unveiled-their-annual-losses-had-more-than-doubled-to-nearly-17million-article713825.html

  4. Hm, to jest bardzo zaskakujące – skąd taka strata? Finał LE, wykupiona umowa Roya przez Liverpool, bardzo mało transferów… Całkowicie niezrozumiałe… Wątpię, żeby to wszystko tak poszło na minus przez sam kontrakt Hughesa i zarobki piłkarzy. Oczywiście cały artykuł to tylko matematyka, długu jako takiego nie ma, wszystko bierze na siebie Al Fayed, ale ponownie rodzi to dylemat „co będzie kiedyś”.

    Z innej beczki, faktycznie brakuje shoutboxa żeby gdzieś tu coś wklejać – http://uk.eurosport.yahoo.com/15032011/58/world-football-bath-city-offer-discount-polish-people.html . Zła decyzja klubu, ale też jaka burza w komentarzach. „Polacy przejmują nasze terytorium”, „Czas przemianować Wielką Brytanię – witamy w Polsce”, co kilka stron jakaś agitacja za BNP – naprawdę jest tak źle, Jacek??

  5. Tez mnie to bardzo zastanawia Cookie ale wydaje mi ze mimo dochodow byly tez duze wydatki takie chocby jak podroze na mecz EL, nie mowiac juz o zarobkach zawodnikow, transferach etc. Do tego dochodza takie detale jak male zainteresowanie biletami sezonowymi czy chocby bardzo kiepska sprzedaz produktow klubowych. Ja osobiscie ( i wielu innych patrzac na oficjalne forum) nie dalbym zlamanego pena za koszulke Kappy z logiem Fx-Pro czy wogole za produkt Kappy….miejmy tylko nadzieje ze w przyszlym sezonie wrocimy do Nike.

    Co do dalszej zaleznosci finansowej klubu od Al Fayeda to zgadzam sie z toba w 100% ze nie wrozy to nic dobrego na przyszlosc. Jesli straci zainteresowanie albo przestanie mu sie oplacac wycofa sie bez wahania, balem sie ze po sprzedazy Harrods przyjdzie kolej na FFC. Narazie jestesmy chyba bezpieczni przynajmniej tak dlugo jak utrzymamy sie w Premiership.

    Decyzja klubu o znizce dla Polakow nie byla madra a komentarze odzwierciedlaja niestety co mysli o Polakach i cudzoziemcach przecietny, niedouczony Anglik. Z prawda nie ma to wiele wspolnego ale oni w to wierza. Dopoki bylo na wyspach jako tako, Polacy pracowali za grosze, nie mieli dostepu do benefitow taki komentarze byly rzadkoscia. Mimo wrodzonej ksenofobii, Anglicy tolerowali nawet to ze niektorzy nasi rodacy zachowywali sie gorzej niz bydlo.Niestety teraz to wszystko sie zmienilo

  6. Z tym Caracciolo to chyba masz jakiś fetysz Cookie. Przeciętny napastnik, nie poradził sobie w przyzwoitych, ale nie żeby silnych Sampdorii i Palermo, więc nie wiem na jakiej zasadzie miałby u nas być lepszy od Dembele, Zamory czy Clinta.

    Z tym zadłużeniem poruszyliście ciekawy wątek, ale w sumie nie jestem zdziwiony. Obecnie w wielkiej piłce kluby operują przede wszystkim zaciąganymi kredytami, a nie własnymi pieniędzmi, mało kto nie ma zobowiązań. Nie przeceniałbym LE, to nie są to obfitujące w pieniądze rozgrywki (stąd olewackie podejście do nich wielu klubów), choć nie jest tez tak, jak podejrzewał Jacek, żeby klub musiał dokładać do podróży (aczkolwiek wyprawa do Wilna czy… Permu [chyba w Permie grali, nie?] do najtańszych nie należy). Straty na pewno przede wszystkim generują zarobki piłkarzy, warto zauważyć, że w tym roku przedłużono kilka kontraktów, co wiązało się z podwyżkami i ew. premiami. Inna sprawa to brak transferów. Cookie poruszył ta kwestię pod kątem wzmocnień, ale z drugiej strony za kasę odszedł tylko Konch. Przecież transfery Sahy, Malbranque czy Boa Morte w przeszłości były dyktowane w dużej mierze potrzebami finansowymi klubu. Wysokie oferty + zejście z pensji na pewno pokaźnych kontraktów. Jeszcze inna sprawa to to, że nie jesteśmy zbyt rozpoznawalnym klubami i zwiedzający Londyn turysta kupi koszulkę Arsenalu i obejrzy Stamford Bridge, zamiast złożyć wizytę CC i klubowemu sklepikowi (choć sam za pośrednictwem zostawiłem w nim na chwałę klubu 25 funtów!).

    Mimo wszystko na razie nie rozważam sytuacji „co by było, gdyby Al Fayed odszedł…”. Trzeba podkreślić bardzo ważną rzecz, którą Egipcjaninowi wielu prezesów może pozazdrościć: kontakt z kibicami. Fani darzą go wielkim szacunkiem, on sam wielokrotnie wypowiadał się w samych superlatywach o fanach. Wbrew pozorom jest to bardzo ważny i wcale nie tak często spotykany czynnik. Zresztą ja już raz coś podobnego przeżyłem, w czasie konfliktu na linii kibice Legii – ITI. Wtedy zwolennicy ITI podnosili argumenty, że jak można działać na szkodę kogoś, kto daje pieniądze na Legię i bez kogo klub by upadł. Bzdura. Ani ITI, ani Al Fayed, ani Glazerowie ani żaden inny właściciel drużyny nie wycofa się z niej tak z dnia na dzień, pozostawiając klub samemu sobie. Klub się sprzedaje, razem z długami, które często zostają spłacone przez nowego właściciela.

    Jeśli chodzi o Bath City, to nie dziwię się reakcjom ludzi. Pomijam już sam fakt sporej dyskryminacji, ale nie rozumiem, dlaczego akurat Polacy dostają zniżki. 90% z nich przyjechało na jakiś czas, zarobi i wróci. To nie jest inwestowanie w przyszłość trybun. Zamiast dać zniżkę dzieciakom, dają ludziom, którzy przyjdą raz, drugi, po czym wrócą do kraju.
    Nie dziwią mnie też reakcje Anglików. Na tej samej zasadzie jak nasi jeżdżą do Anglii, do nas przyjeżdżają Ukraińcy, Białorusini czy Gruzini i pracują na budowie. Biorą mniej niż Polacy, są chętniejsi do robienia na czarno, bo często przebywają w kraju nielegalnie. Zresztą nawet w swojej branży (czyli celnej) znajduje na to przykłady. Coraz mniej Polaków jeździ TIRami, są wygryzani przez Białorusinów, Ukraińców czy Turków. Tak samo, zgadzają się na niższą pensję, a dodatkowo są bardziej skłonni do łamania czy fałszowania tacho.

  7. Słyszeliście, że nasz Fayed kochany chce Jacksonowi pomnik postawić?

  8. To chyba jakas zapowiedz Prima Aprilis.

    Bardziej martwi mnie fakt, ze Bayern, ktory juz zapowiedzial, ze po sezonie rezygnuje z Van Gaala, jest zainteresowany Hughesem. Umowa Sparky’ego wygasa po sezonie…

  9. Nie-e, no jak to, Hughes podpisywał przecież dwuletnią umowę? Poza tym: „I’m enjoying my work. I think it’s a great club and we’re going in the right direction.” 🙂

    Krzysiek, a ilu graczy my już wyciągaliśmy z różnorakich odmętów, Zamora nie sprawdził się w Tottenhamie, Davies w Evertonie – najważniejszy jest potencjał, Caracciolo pokazał i pokazuje, że go ma. Druga połowa sukcesu to znaleźć odpowiednie miejsce dla siebie – Brescia to jest klub mniej więcej rozmiaru Fulham, więc mógłby to być strzał w 10 😛 Poza tym w Palermo radził sobie nienajgorzej, ale sprowadzili Amauriego i musiał odejść.

    Ja nie rozważam sytuacji, o której pisze Jacek – że Al Fayed pozostawi Fulham, bo on doskonale zdaje sobie sprawę, że to nie jest dla niego żaden opłacalny biznes, rok w rok straty, ale wydaje się, że uwielbia ten klub, no i wiele razy mówił, że jego głównym celem jest jego finansowe ustabilizowanie. Jednak na pewno będzie trzeba się kiedyś zmierzyć z rzeczywistością post-Fayedową, z przyczyn naturalnych – co będzie wtedy, nie wiadomo. O dług się nie boję, bo jak już kiedyś pisałem, to nie jest rzeczywisty dług do uregulowania, a jedynie czysta matematyka – rosnąca sobie liczba i tyle. Al Fayed już dość się deklarował, że nigdy tego ściągać nie będzie. Jednak szansa, że Fulham trafi po raz drugi na tak oddanego właściciela, jest niemal zerowa. Potrzebne jest, by klub sam potrafił na siebie zarabiać, a tego tutaj niestety nie ma.

    Mnie reakcje Anglików przerażają, tzn. nie sam protest przeciwko takiej akcji, bo sam bym protestował będąc Polakiem zamieszkałym w Bath (nawet jeśli chodzi o jednorazową obniżkę), ale cała ta atmosfera żywcem wyjęta z Niemiec z lat 30. Klub podejmuje złą decyzję – OK, to wińmy klub, a nie wyżywajmy się na Bogu ducha winnym ludziom, którzy nie mają z ta decyzją nic wspólnego i znaleźli się w niezręcznej sytuacji i nie każmy im się eksmitować.

    Al Fayed chyba o Bath zresztą poczytał i poszukał jakiegoś pomysłu na darmową reklamę w mediach – nie wiem, jak inaczej tlumaczyć historię z pomnikiem 😛

  10. „Z tym Caracciolo to chyba masz jakiś fetysz Cookie.” – rozśmieszyło mnie to. 🙂 Też nie sądzę by taki zawodnik mógł się u nas sprawdzić. Faktycznie takiego Zamorę wyciągnęliśmy z otchłani, ale jednak była to angielska otchłań. Liga Włoska to coś zupełnie innego. Mimo wszystko wolałbym inwestycję w jakiegoś młodego, perspektywicznego zawodnika, który dobrze znosiłby siedzenie na ławce. Choć od razu muszę zaznaczyć, że nie widziałem Caracciolo w akcji, a jedynie na transfermarkt’cie, więc może po uczynieniu tego zmieniłbym zdanie.

    Co do tego Bath, to ja zupełnie nie dziwie się reakcji angoli. Najzwyklejsza w świecie dyskryminacja, nie poparta żadną logiczną przesłanką. Z resztą śmiem wątpić w skuteczność takiej akcji, bo przecież nie każdy polak interesuje się futbolem, a zwłaszcza rozgrywkami 5 ligi angielskiej. Natomiast takie wiadomości, tak jak napisaliście, to istna pożywka dla słabo wykształconych angoli, którzy nie potrafią zrozumieć dynamik migracyjnych w europie, rozumują w najprostszy z możliwych sposobów. Imigracja to znakomite alibi na ich życiowe niepowodzenia.

  11. „”It’s very flattering but I’m quite happy doing what I’m doing at the moment. Sometimes, when a job becomes vacant then people look around to see whether there are any connections in terms of past playing careers or whatever. I think there’s no more in it than that.” – a tutaj jeszcze Mark w kontekście Bayernu. Zwłaszcza sugestia o przyczynach łączenia jego z posadą jest bardzo sensowna.

  12. Sorry ze moj ostatni post byl niedokonczony ale w trakcie pisania stracilem internet i dopiero dzis jest bardziej stabilny….narazie

    Coz z moim caly szacunkiem do Al-Fayeda i jego dzialalnosci jestem zdania ze jesli nadazylaby sie okazja to sprzedalby Fulham tak jak zrobil to z Harrods. Nie ma sie co oszukiwac – w biznesie nie ma miejsca na sentymenty. Tak jak pisalem wczesniej, narazie nam to nie grozi chciazby z tego powodu ze jestesmy za malym klubem aby wzbudzic zainteresowanie arabskich szejkow lub bogatych Hindusow 🙂

    A propos’ komentarzy na temat decyzji Bath: znalazlem jeden ktory pozwole sobie zamiescic w calosci :

    „Live and let live, trouble with a lot of people in this­ country is they are ignorant, narrow minded and­ insular, a lot are lazy @#$% who scrounge off the­ state. I have only come across a few Polish people but­ all graft and work their socks off, most in menial jobs­ that low life slobs in this country would never do,­ dressed in their @#$% shoplifted trackies (the low life­ that is), standing outside job centres, smoking, with­ their five kids from different mums and dads rather­ than lookng for jobs inside, making a living out of­ sponging every benefit they can get their paws on,­ spawning more poor kids who will have no chance of a­ decent life and who will grow up with the mindset of­ their scum parents. Good on Bath City, they still­ playing at Twerton? Changed me mind about live and let­ live, let the decent live and get rid of the scum­ element in this country and that includes the BNP and­ EDL and any racist @#$%. J, Northants”

  13. Ech, no ale nie róbcie ze mnie największego fanatyka Caracciolo na kuli ziemskiej 😉 Nazwisko do wypróbowania, tyle, jak wiele innych. Czy liga włoska to coś innego… i tak, i nie. W latach 90.-tych było właśnie trochę transferów na linii Serie A -> Anglia. Włosi przyjeżdżali, bardzo często sprawdzali się. Obie ligi są dla mnie podobne w tym względzie, że charakteryzuje je maniakalna pasja, bezgraniczna miłość do sportu. Być może to jedno wystarczyło, by Italiany czuły się na angielskiej ziemi dobrze i grały na wysokim poziomie. Widać było, że Montella czuł się w Anglii jak w domu. Ale z drugiej strony tych udanych transferów z Włoch jest na pewno coraz mniej. Na pewno i Premier League, i Serie A trochę ze swojego klimatu straciły i może dlatego o łatwy przeskok coraz trudniej. Balotelliego też jako w pełni udanego zakupu nie zaliczę – gość konsekwetnie niszczy sobie karierę swoją głupotą.

    Hughes dodał też coś w tamtym wywiadzie o tym, że będzie chciał spróbować się kiedyś zagranicą. Gra w otwarte karty (cóż, niezbyt szczęśliwe dla nas, ale to jest człowiek, który krętą drogą zapewne obejmie kiedyś klub z Old Trafford i im jednym będzie wierny), więc nie sądzę by miał na boku robić jakieś konszachty z Bayernem. Zwłaszcza po tym, jak City wykopało go po pogawędkach z Mancinim za jego plecami i po tym, jak Hughes żalił się o tym mediom przed długi czas.

    Jacek – a może jednak Al Fayed tę jedną, ukochaną własność (czyt. Fulham) chce sobie pozostawić do końca? 🙂 Wiadomo, biznesem rządzą krwawe reguły, ale na dobrą sprawę Fulham to dla Al Fayeda żaden biznes, nie zarabia na nim nic prócz miłości kibiców. „Alfie” (sympatyczna ksywa podebrana z forum :P) odrzucił też już przecież parę ofert w przeszłości, a czy trzeba być wielkim klubem, by mieć szejka za prezesa – QPR nieco obala tę teorię, choć fani tego klubu mają podobno o sobie dość wygórowane mniemanie 😛

    Bardzo podoba mi się zamieszczony przez Ciebie komentarz, znalazłem także trochę podobnych i są one bardzo uspokajające. Zdrowo myślących ludzi w UK na szczęście nie brakuje. Okazuje się też, że wystawiają oni całkiem dobre świadectwo Polakom.

  14. Wow, wow, nie porównujmy Brescii do Fulham, bo to uwłacza angielskiej drużynie. 😉

  15. Mówię o rozmiarze klubu, niczym więcej 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: