Napisane przez: cookie | Kwiecień 23, 2011

Do wilczej paszczy po… bezpieczeństwo. Wolves – Fulham

WolvesZ dala od domu spędzą Wielką Sobotę piłkarze the Whites. Z drobnym wyprzedzeniem, od zajączka otrzymali bowiem… Wilki, a konkretnie wyjazd na północ do Wolverhampton. Fulham zmierzy się z gospodarzami w bardzo istotnym spotkaniu w kontekście rywalizacji o utrzymanie: Wolves powalczą o życie, zaś the Cottagers o to, by swojej walki o życie rozgrywać nie musieli, czyli o zaklepanie ligowego bezpieczeństwa.

Wiele czasu upłynęło od pierwszego, sierpniowego pojedynku tych drużyn w tym sezonie, kiedy to Wilki co prawda przegrały na Craven Cottage, ale zadały niezwykle bolesny cios, który oznaczał koniec marzeń o dobrym sezonie Fulham juz na samym starcie. Karl Henry w mniej lub bardziej bezpośredni sposób przyczynił się do złamania nogi najlepszego Cottagera, Bobby’ego Zamory, który do gry powrócił dopiero w marcu. The Whites przez ponad pół roku na różnorakie sposoby łatali wielką dziurę na pozycji snajpera i piłkarzom Marka Hughesa należy przyznać, że krawcami są niezłymi (choć swoje zrobił też powrót Zamory). Fulham brakuje bardzo niewiele do realizacji celu minimum, czyli bezpiecznego utrzymania się w lidze i można zaryzykować optymistyczną prognozę, że magiczną barierę 40 punktów przekroczą w przeciągu dwóch najbliższych kolejek. Okupujące dno tabeli Wilki oraz niewalczący już o nic Bolton (z którym za parę dni Fulham zmierzy się na the Cottage) to para rywali, przy których planowanie co najmniej trzech oczek dla the Whites nie jest tylko pobożnym, Wielkanocnym życzeniem. Wymarzonym rezultatem jest naturalnie wygrana już w pierwszym z tych spotkań, by – w przeciwieństwie do ostatnich kilku tygodni – nie powodować przez wyjazdową porażkę zbyt wielkiej stawki dla spotkania domowego (obie takie „domowe” próby były na szczęście potem wygrane przez Fulham, ale…). Korzystnym wynikiem będzie również remis, który przynajmniej Wilki utrzyma w tej samej, bezpiecznej odległości od the Whites.

Gospodarze sobotniego starcia przesiedzieli właściwie cały sezon w dolnych rejonach tabeli, od czasu do czasu odbijając się ponad kreskę spadkową. W tym momencie są w najmniej szczęśliwej fazie takiej egzystencji – zajmują ostatnie, 20. miejsce, choć od wszystkich sąsiadujących zespołów mają rozegrany jeden mecz mniej (co dotyczy także Fulham – obie drużyny nie grały w zeszły weekend przez udział rywali w półfinałach Pucharu Anglii). Jedne spotkanie „w ręce” z pewnością nie napawa jednak szczególnym optymizmem fanów Wolves, którzy dramatycznie będą przeżywać każdą pozostałą minutę tego sezonu. Drżeć przed gośćmi Wilki z pewnością nie będą, bo na swoim stadionie z Fulham jeszcze w Premier League nie przegrały, do tego z ich perspektywy jest to pewnie mecz, w którym bezcenne punkty są realne. Jeden cios ze strony the Whites może jednak spowodować panikę w wilczych szeregach, przez którą ich plan na cały sezon może lec w gruzach. Zemsta idealna?

Fulham już zimą poczyniło pierwszy krok w kierunku dokonania rewanżu na piłkarzach McCarthy’ego. Nie dość, że właśnie Wilkom wyrwało Steve’a Sidwella, to jest to również piłkarz, który ma już na koncie brutalne potraktowanie zawodnika Wolves. Jeszcze jako zawodnik Aston Villi połamał on w tym sezonie rezerwowego Wilków – Gueudiourę, który podobnie jak Zamora był zmuszony poszukać nowego hobby na kilka miesięcy. Czy to Sidwell, podbudzony dodatkowo otrzymaniem długoterminowej umowy, czy Etuhu będzie partnerował oczekującemu zalewu gwizdów Danny’emu Murphy’emu – nie wiadomo. Na pewno wielka rola przed samym kapitanem the Whites, który jedną próbę nerwów przeszedł już rewelacyjnie, kiedy mimo piekła zgotowanego mu przez trybuny stadionu Stoke wywiózł z the Cottagers trzy punkty. Wiadomo niestety, że drużynie ponownie nie pomoże borykający się z kontuzją Damien Duff. Szansę na kolejny start ma więc Gael Kakuta. Z przodu the Whites powinni straszyć tym samym atakiem, co do 30. minuty pierwszego pojedynku z Wolves – bohater tamtego meczu, Moussa Dembele, zagra z bohatersko spisującym się po wyleczeniu kontuzji Zamorą. Nastawienia Bobby’ego na ten mecz nie trzeba się nawet domyślać. Polowanie na Wilki (osłabione brakiem Doyle’a i Hunta) czas zacząć!

Przewidywane składy:
Wolves (4-4-2): Hennessey – Foley, Stearman, Berra, Elokobi – Jarvis, Henry, Milijas, O’Hara – Ebanks-Blake, Fletcher
Fulham (4-4-2): Schwarzer – Baird, Hughes, Hangeland, Salcido – Dempsey, Murphy, Etuhu, Kakuta – Dembele, Zamora

Pierwszy mecz

Ból i radość w pojedynku na Craven Cottage. Czy tak skrajnie odmienne wspomnienia piłkarzy Fulham przyniosą mieszankę wybuchową?

Reklamy

Responses

  1. Jak dzisiaj nie wygrają na wyjeździe, to już nie wiem kiedy. Brak Doyle’a to potężne osłabienie Wilków. Gospodarze z pewnością będą walczyć, sprawili już w tym sezonie klika niespodzianek, ale Fulham piłkarsko jest bez dwóch zdań znacznie lepsze. Dzisiaj chciałbym zobaczyć dojrzałe Fulham, które właśnie z gracją wykorzysta te swoje wyższe umiejętności i ujarzmi wilki. Zastanawiam się czy Simon nie wróci do składu, bo z Man U chyba miał jakiś drobny uraz.

  2. Hm, nie dość, że z Simonem nic nie jest, to jeszcze… wskoczył do pierwszego składu. Zaskakujące roszady na pozycji Duffa oraz w ataku. Na skrzydle Davies, natomiast z przodu niespodziewanie nie zobaczymy Zamory (jest na ławce), ale Gudjohnsena. Eidur w sumie dobrze pokazał się na OT, ale ciekawe, czy z Bobbym coś tam się nie stało. W środku jednak Sidwell, co ciekawe jego ofiara – Gueudioura, także w pierwszym składzie Wolves.

    Przeklejam:
    WOLVES: Hennessey; Stearman, Craddock, Berra, Ward; Guedioura, Henry, O’Hara, Jarvis, Milijas; Fletcher

    FULHAM: Schwarzer; Baird, Hughes, Hangeland, Salcido; Davies, Sidwell, Murphy, Dempsey; Gudjohnsen, Dembele

    Substitutes: 12 Stockdale, 02 Kelly, 20 Etuhu, 27 Greening, 08 Johnson, 24 Kakuta, 25 Zamora

  3. Też myślę, że jakiś drobny uraz Bobby’ego, bo raczej mało prawdopodobne by chodziło o coś innego.

  4. http://realtvsport.com/channel-6.php – tutaj meczyk, dobrze działa

  5. Jakiś uraz biodra na rozgrzewce u Bobby’ego.

  6. Dzięki Macu 🙂 ależ zmarnowali ten rożny. Poza tym świetny strzał Carlosa z dystansu. Kapitalny początek.

  7. Niemożliwe, że Clint to przestrzelił. Chyba nie chce się zrównać bramkami ze Steedem i McBride’em. Ech, takie marnowanie sytuacji może się zemścić.

  8. A jakże. Na miejscu Hughesa wybuchłbym właśnie ze wściekłości.

  9. Ten rezultat to jest jakiś ponury dowcip. Powinno być trzy-, czterobramkowe prowadzenie Fulham. Simon z takim wykończeniem nadaje się jedynie na emeryturę. Jedne z najlepszych pierwszych 45 minut w tym sezonie i 0-1. Może zmiennicy będa potrafili grać skuteczniej, bo może skończyć się absurdem.

  10. ANDRZEJ!!! Sekundę po wejściu! Wreszcie, traciłem już wszelką nadzieję!

  11. Uf. Ważne punkty, gra niezła, ale jak zwykle wykończenie zawodziło. Mnie dzisiaj znowu denerwował Dembele, mógł kilka razy wykonać kluczowe podanie, a on wolał robić kółka. Strzałów nie skomentuje. Co do Daviesa, to moim zdaniem nieźle grał. A tę sytuację w której się przewrócił na prawdę miał bardzo trudną. Bardzo ciężko jest coś takiego uderzyć, zwłaszcza z gorszej nogi.

  12. Do momentu strzelenia wyrównującej bramki mnie irytowało już wszystko, na czele z Dempseyem, Sidwellem i Dembele właśnie. Liczyłem, że po trafieniu AJ’a będą kontynuować tę grę, ale już z zimniejszymi głowami i coś jeszcze dorzucą. Było bardzo blisko. Gdyby patrzeć na samą grę, to był jeden z najlepszych wyjazdów w tym sezonie. Albo to my zaprezentowaliśmy się tak dobrze, albo Wolves nie zasługują na nic poza spadkiem – dla mnie to murowany kandydat.

    Davies zagrał dla mnie po prostu po swojemu – walczył, biegał, ale skutecznego dryblingu z jego udziałem niemal nie uświadczyłem, podobnie raczej uciekał od piłki no i gdy miał okazję – moim zdaniem znakomitą – to się wywrócił. Może nie można było po tym oczekiwać tylko i wyłącznie bramki, ale czegoś efektywniejszego na pewno. Nie wiem, czemu Mark postawił na niego, a nie Gaela – Kakuta w 15 minut udowodnił, że jemu pierwszemu należy się miejsce Duffa.

  13. Z niecierpliwoscia czekam na relacje jako niestety nie udalo mi sie obejrzec meczu a Wam panowie (i panie) skladam najserdeczniejsze zyczenia Wiekanocne

  14. Ze swojej strony dziękuję i także życzę wszystkim Wesołych Świąt 🙂

  15. Dzięki za życzonka.

    Ja się nadal nie zgodzę, Simon był świetny. Dużo odbiorów, niemal wszystkie podania celne (choć miał z dwa szczęśliwe crossy), bardzo dobra asekuracja w defensywie. Nawet dryblingu nieźle mu wychodziły. W tej opinii osamotniony nie jestem: http://cc.fulhamfc.com/forum/topics/simon-davies-6

    Sorry, że nie ma jeszcze relacji, ale już dzisiaj wieczorem powinna się pojawić. 😛


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: