Napisane przez: cookie | Kwiecień 27, 2011

Frustrację przekuć w skuteczność: Fulham – Bolton

BoltonJuż dziś, kilka dni po frustrującym rezultacie w Wolverhampton, piłkarze Fulham rozegrają kolejne spotkanie ligowe. W zaległym meczu podejmą u siebie drużynę Boltonu, który na the Cottage gościć będzie po raz drugi w tym sezonie. Ponownie, jak poprzednio, gdy zespoły walczyły w Londynie o ćwierćfinał Pucharu Anglii, będzie to spotkanie o stawkę, przynajmniej dla gospodarzy. The Whites staną przed doskonałą okazją, by przekroczyć barierę 40 punktów i praktycznie zagwarantować sobie utrzymanie w lidze.

The Cottagers nie potrafili wygrać w sobotę na boisku ostatniej drużyny ligi, ponownie, jak przed meczami z Blackburn i Blackpool, kładąc duży ciężar na barki meczu domowego. Remis z Wolves był jednak rezultatem bardzo pechowym dla Fulham (mimo wyrównującej bramki Johnsona dopiero w 80 minucie), zupełnie nieadekwatnym do dominacji the Whites na boisku, co sprawia, że dzisiejszego meczu na the Cottage nie należy obawiać się tak, jak spotkań poprzednich. Zwłaszcza, że w przeciwieństwie do wspomnianych dwóch drużyn na „B”, dzisiejszy rywal nie gra już o nic. Po pokonaniu Fulham na the Cottage w ramach Pucharu Anglii, Bolton poległ ostatecznie w tych rozgrywkach w półfinale, natomiast w lidze, pomimo świetnego startu, Kłusaki z czasem spuściły z tonu i dziś okupują dobre, lecz nic nie dające ósme miejsce. Pomimo tego, że drużyna Owena Coyle’a sensacyjnie pokonała w weekend Arsenal, ciężko spodziewać się po niej szczególnej motywacji na dzisiejszy mecz. Nie widać jej było już w kilku poprzednich wyjazdowych starciach Boltonu – w sześciu ostatnich spotkaniach poza domem drużyna zdobyła tylko jeden punkt.

W obozie the Whites, z motywacją problemu być nie powinno. Jak wielka jest chęć jak najszybszego zażegnania wszelkich ligowych trosk i zmartwień, pokazał mecz z Wilkami, gdzie Fulham przez znakomitą większość spotkania atakowało bramkę rywala, a emocje nie mniej udzielały się Markowi Hughesowi, który w konsekwencji nadmiernej ekspresji swojego nieusatysfakcjonowania wyleciał na trybuny (o dziwo, solidarność z nim ukazał… zarząd Premier League, który odesłał arbitra sobotniego meczu, Michaela Olivera, do Chamionship). The Whites konsekwentnie wykorzystują także w ostatnim czasie atut własnego boiska – w sześciu ostatnich domowych meczach zdobyli aż 16 punktów, w większości przypadków prezentując się na Craven Cottage wyśmienicie. O nastawienie mentalne można więc być spokojnym, tym bardziej, że w klubie z pewnością znajduje się gdzieś ligowy terminarz, na którym jest czarno na białym, że po Boltonie, nad Tamizę przyjadą już tylko Arsenal i Liverpool. Kiedy więc zatriumfować w tych ostatnich paru kolejkach, jak nie teraz?

Jako, że przy ewentualnym występie Damiena Duffa wciąż figuruje znak zapytania, na boisku ujrzymy prawdopodobnie tych samych piłkarzy, którzy biegali w sobotę w Wolverhampton. Niewykluczone są roszady między podstawowymi a rezerwowymi zawodnikami w tamtym meczu, czytaj: od pierwszej minuty zagrać może Zamora, to samo dotyczy także Kakuty. Pewną pozycję w składzie Boltonu ma natomiast inny piłkarz wypożyczony z Chelsea, Daniel Sturridge. Po zmianie barw zimą, szybko przyćmił Kevina Daviesa, Klasnicia i Elmandera (ten został nawet cofnięty do pomocy), w 9 spotkaniach strzelając 7 bramek. Jeśli główne działo Kłusaków zostanie zneutralizowane, wówczas będzie bardzo prawdopodobne, że obecna na boisku 11-tka piłkarzy the Whites zagwarantuje klubowi 11-ty sezon w Premier League.

Przewidywane składy:
Fulham (4-4-2): Schwarzer – Baird, Hughes, Hangeland, Salcido – Davies, Sidwell, Murphy, Dempsey – Dembele, Zamora
Bolton (4-4-2): Jaaskelainen – Steinsson, Cahill, Knight, Robinson – Lee, Muamba, Elmander, Taylor – K. Davies, Sturridge

Bobby - zmiana

W trakcie pucharowego pojedynku z Boltonem, na angielskie boiska wrócił Bobby. Dziś, mimo sobotnich problemów, powinien być już w pełni sił.

Reklamy

Responses

  1. Kurde, co to za przeglądarkowy faszyzm. Nie wiem dlaczego, ale wpis miał z początku wyłączoną możliwosć komentowania, a po zlokalizowaniu przeze mnie problemu nie dało się nic z powrotem włączyć, gdy korzystałem z Opery. Przerzuciłem się na chwilę na FF i o dziwo, robiąc dokładnie to samo co na Operze, komentarze się włączyły. Opera jak zwykle tępiona przez korporacje 😛

    COYW!

  2. Dla tego ja używam FF, a w razie problemów IE tab. ;P

  3. Na tej samej zasadzie co Ty IE używam FF, natomiast o Explorerze się publicznie nie wypowiadam 😛

    To, o czym Macu mnie poinformował: Fulham bez Bobby’ego, za to Bolton także bez Sturridge’a. Pisali w prasie, że co do jego występu też są wątpliwości, ale że raczej zagra, dlatego postanowiłem nie przenosić tej telenoweli do zapowiedzi i uznałem, że pewnie zagra. No i wtopa. Ciekawe, kogo brak będzie bardziej widoczny.

  4. Ohohoh, to zaczęli.

  5. Ale my też mieliśmy już dwie dobre okazje. I ja coś mówiłem ostatnio o wykończeniu Daviesa 😛 Eidur niestety stracił już w tym aspekcie wiele.

  6. AAAALEEŻ GOOOOL, TYLKO ON TO MÓGŁ TAK ZROBIĆ!

  7. No to się Clint odkuł! Piękna bramka, upragnione prowadzenie. 32 bramka w Premier League, wyrównał klubowy rekord. No i ciekawi mnie jedna rzecz, podbiegł do paru zawodników, i z góry bylo widać dwie łyse głowy. Jedna, to Andrzej, no a druga??

  8. Senderos, o ile kojarzysz takiego zawodnika Fulham. 🙂

  9. Tak jak Eidur fatalnie się wykazał, gdy miał okazję bramkową, tak oglądać go wymieniającego szybkie podania i przesuwającego grę do przodu – miodzio. Barcelońska szkoła.

  10. O kurde, faktycznie 🙂 Rzeczywiście mi się o nim zapomniało. A zapowiadają, że może wrócić na ostatnie mecze sezonu.

  11. Ależ by to była piękna bramka Eidura. Kapitalny fragment meczu. Macu, wyłączaj ten nudny półfinał Ligi Mistrzów między Realem i Barcą! 🙂

  12. Ależ grają, kolejna fantastyczna piłka od Bairda, przerzuty ma wyśmienite. Tak swoją drogą, jak grał ostatnio (Manchester i Wolves) Murphy?

  13. Zagrał po prostu poprawne mecze. Nie przypominam sobie ani rewelacji w jego wykonaniu, ani wielkich błędów, choć z United nikt zbyt dobrze nie zagrał. No i wysiadał kondycyjnie pod koniec meczu, Hughes zmieniał go koło 75. minuty, możliwe, że dziś będzie tak samo.

  14. Odkrywam w sobie hejtera Murphy’ego. Dziś tylko w pierwszych 5 minutach stracił 3 piłki na własnej połowie. 😀

  15. Ja też wychwyciłem u niego dość słaby początek, jednak pozostałą część I połowy miał raczej dobrą.

    Cudowny materiał leciał w przerwie, bardzo ładnie się to oglądało. Tylko niezbyt to dżentelmeńskie wobec siedzącego w studio Colemana 😛

  16. CUDO, CUDO, CUDO!! Eidur może tu grać do 40-tki, rzekłem.

    No i mamy nowego strzeleckiego rekordzistę 🙂 ależ piękna bramka Dempsa z tej okazji. Ale ta asysta…

    A już miałem pisać przez tą poprzeczkę, że robi się zbyt pechowo.

  17. HANGERS!! Ha ha, nawet komentator tak go określił! 🙂

  18. Kurde, szkoda, że tej bramki Zamory nie uznali. Po prostu MEGA akcja!

  19. Fakt, bardzo stykowa sytuacja, żadna powtórka tego nie rozstrzygnęła, sędzia mógł już sobie darować bycie takim służbistą. Ani kryjący Bobby’ego Wheater, ani Jaaskelainen przez chwilę nie protestowali.

    Fajną ciekawostkę podał Coleman, jesli ktoś jeszcze ogląda transmisję ze studia. Omawiając rekord Dempseya, Cookie powiedział że kupił go za jakieś 400-500 tysięcy (jak celnie stwierdził siedzący obok niego Graham Stuart – orzeszki), a do USA przekonywać Clinta poleciał także McBride – jeśli wszystko dobrze zrozumiałem.

  20. Niestety już nie słuchałem, ale ciekawa informacja. 🙂 Trzeba przyznać, że rynek Amerykański jest całkiem ciekawy, może nie często trafiają się perełki, ale jednak zdarza się.

  21. Ciekawy, i stale powinien obradzać w nowe, świetne nazwiska. To, co powiedział Coleman – piłkarze z tego kraju są wzorcem, jeśli chodzi o ciężką pracę i odpowiedni system wartości. Baza do rozwoju siedzi w ich krwi. Nawet po Eddie’em widać było ogromne chęci, by wspomagać drużynę jak najlepiej. No i konsekwentnie wspinają się też coraz wyżej stricte piłkarsko.

  22. No coś w tym jest, mentalność, coś co nadal gubi tak wielu piłkarzy…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: