Napisane przez: Macu | Maj 26, 2011

Pakować walizki znów czas. Fulham ponownie zagra w Lidze Europejskiej!

Fulham w Lidze Europejskiej!Po długim okresie niepewności, oczekiwania i sprzecznych informacji, wreszcie ogłoszono oficjalny komunikat! Jest on dla kibiców Fulham przesympatyczny, bowiem głosi, iż w sezonie 2011/2012 Fulham ponownie weźmie udział w Lidze Europejskiej. Drużyna finalisty tych rozgrywek z 2010 roku dostała się do pierwszej fazy eliminacyjnej Europa League dzięki klasyfikacji Fair Play. Co prawda drużyna Marka Hughesa zajęła dopiero czwarte miejsce wśród zespołów Premier League w tej kategorii, ale wszystkie wyprzedzające ją drużyny już wcześniej zapewniły sobie udział w europejskich pucharach. Tym sposobem zaszczyt reprezentowania Anglii w LE przypadł piłkarzom The Whites, którzy uzbierawszy 316 punktów, o dwie dziesiąte oczka wyprzedzili pechowych graczy Blackpool.

Tabela Fair Play

Tak więc jednak się udało, mimo że wielu z nas obawiało się, że czerwona kartka Zoltana Gery, wysyp zółtych kartoników w ostatnich trzech kolejkach i kara dla Chrisa Bairda spowodują, że to mandarynki z Blackpool wejdą ostatecznie do Ligi Europejskiej używając bądź co bądź tylnych drzwi, jaką jest klasyfikacja fair play. Na szczęście nie powtórzyła się jednak sytuacja z sezonu 2007/2008, kiedy to Fulham w ostatniej chwili straciło awans na rzecz Manchesteru City. Tym razem poszkodowanym jest drużyna Ian Holloway’a, której doprawdy bardzo mi szkoda, gdyż po tak spektakularnym sezonie w Premier League zakończonym nieco pechowym spadkiem, ułańska fantazja piłkarzy Blackpool powinna być czymś nagrodzona. Nie mniej cieszę się niezmiernie, że to The Cottagers raz jeszcze wyruszą na podróż w Europę, i kto wie, może i tym razem zajadą aż do samego finału, by tym razem sięgnąć po puchar? Ale nie wybiegajmy tak daleko. Na razie koncentrujmy się na losowaniu, które odbędzie się 20 czerwca i dwóch pierwszy meczach, które będą miały miejsce 30 czerwca i 7 lipca. Tak wczesne rozpoczęcie sezonu bez wątpienia nie pozostanie bez wpływu na przedsezonowy okres przygotowawczy, który będzie wymagał wielu poprawek. Nie mniej, Mark Hughes bardzo pozytywnie wypowiada się o wyzwaniu czekającym jego zespół i zapowiada, że tak jak każdy inny puchar, także i ten potraktuje niezwykle poważnie. Trener Fulham zauważa również, że kiedy inne zespoły będą grały sparingi, The Whites będą już rozgrywali mecze o stawkę, co powinno pozwolić im lepiej wejść w sezon w Anglii. Always look on the bright side of life! Europo – wracamy!

Na koniec dedykuję wszystkim kibicom Fulham piosenkę Led Zeppelin z płyty „In Through the Out Door”. Klikać tutaj!

Fulham Boys Back on Tour!

Reklamy

Responses

  1. To się zdublowaliśmy 🙂 Wygrałeś! 😀

    Nie było co próbować sklejać, kto pierwszy ten lepszy, jak w rankingu Fair Play 🙂 Niesamowite okoliczności z tym awansem, jeden punkt czy tam dwie dziesiąte więcej od Blackpool. Ale kiedy nie mieliśmy do czynienia z czymś niezwykłym, kiedy chodziło o Fulham i Ligę Europejską? 🙂 Już sam początek kolejnej przygody rewelacyjny!

    To co, czas pobić kolejny rekord w długości grania? 11 miesięcy w pucharach? 😀 Jezu, to już za miesiąc, nawet sesji się nie skończy 😛 o finale to myślmy raczej tak, jak poprzednio, gdy zaczynaliśmy, ale myślę, że pierwsze kwalifikacje przejdziemy na luzie. Bardzo dobrze to powiedział Hughes – potraktować te pierwsze mecze jak okres przygotowawczy do sezonu, darujemy sobie sparingi, w końcu większość z nich też zawsze graliśmy z półamatorskimi drużynami. Co potem – zobaczymy, ale ja na pewno będę się cieszył każdą kolejną minutę w LE jak wtedy, bez jakichś tam zawodów i rozczarowań. To najlepsze, co może się przydarzyć temu klubowi, zaczyna się kolejny rozdział w historii, już czuję ekscytację. Europejskich pucharów nie zastąpi nic. Wracamy! 🙂 🙂

  2. PS. Dlaczego dedykujesz nam utwór „Fool in the Rain”? 😛

    Ciekawie wygląda rozstawienie zespołów w I rundzie eliminacyjnej (http://kassiesa.home.xs4all.nl/bert/uefa/seedel2011.html), Fulham jest najwyżej rozstawione ze współczynnikiem 40.157, drugi jest Elfsborg ze Szwecji (też z Fair Play) ze współczynnikiem 8.825… Co ciekawe, w I rundzie zagra też trzeci zespół ligi polskiej, tyle w kwestii jej poziomu. Ale też będzie on rozstawiony, więc Fulham trafić na niego nie może.

  3. Rzeczywiście, zaczynamy kolejną przygodę i już na samym początku jest ona bardzo oryginalna, niby podobna, ale jakże inna niż poprzednia. Realistycznie patrząc będzie nam bardzo trudno powtórzyć tamten sukces, choć drugi finał byłby nieziemsko wspaniały i epokowy. Na razie jednak liczę, że spokojnie wejdziemy do fazy grupowej, a później się zobaczy, jak będziemy się angażować w rozgrywki, czy nadal CC będzie siał postrach wśród przeciwników spoza wysp.

    Co do piosenki, to „Fool in the Rain” nie miał już żadnego przesłania. Po prostu to mój ulubiony utwór z tej płyty. 🙂 Bardziej chodziło o tytuł albumu.

  4. To wspaniała informacja, znów będziemy mieli te niesamowite przeżycia. Kolejny finał jest jak marzenie, ale przed nami całe rozgrywki, więc zobaczymy. Te spotkania faktycznie można potraktować jak sparingi, z całym szacunkiem dla tych zespołów. Szkoda trochę pechowego Blackpool, ale awansować mogła jedna drużyna i jestem szczęśliwy, że europejskie puchary wracają na CC. Szkoda, że nie trafimy na islandzki KR Reykjavik, mógłbym ich zobaczyć na żywo w Reykjaviku (mam tam rodzinę i co roku jak tam przyjeżdżam to oglądam ten zespół na żywo), także szkoda, że nie zagramy z polską drużyną, np ze Śląskiem, mieszkam we Wrocławiu to mógłbym oglądać na żywo.

  5. Świetna wiadomość. Pierwsza runda powinna być dla nas formalnością, jednak nie lekceważmy nikogo 😉 COYW!

  6. No jakby byli w Polsce, to bym bankowo wybrał się na taki mecz, bez względu gdzie by się odbył. 🙂 Ciekaw jestem czy miałbym problemy z biletami na sektor Fulham, pewnie tak. Chociaż ze strony emocjonalnej to byłoby ciężkie przeżycie, bo jednak czuje się patriotą i kibicuje też polskim drużynom, nawet tej zakichanej Legii. 😉

  7. No wlasnie Macu, o tym samym myslalem…Fulham grajaca przeciwko polskiej druzynie… mimo 24 lat w UK to bylby emocjonalny dylemat komu kibicowac…

    Tym razem jesli tylko czas i obowiazki pozwola bede sie staral nie przepuscic zadnego meczu LE na CC. Ceny biletow sa o ponad polowe nizsze niz na mecze Premiership a na transmisje w tv nie ma co liczyc, zwlaszcza we wczesnych fazach LE. Trzeba tylko pilnowac kiedy zaczyna sie sprzedaz i natychmiast kupowac 🙂

    Cookie, a propos’ biletow sezonowych: poszly do gory jak zreszta wszystko w UK 🙂 o ile dobrze pamietam w poprzednim sezonie najtanszy „season ticket” byl okolo £280 (reklamy na bilbordach) a teraz £379 nie mowiac juz o dodatkowych wydatkach zwiazanych z meczem…dla pociesznia najtansza „sezonowka” QPR kosztuje £549 🙂

  8. W pierwszej rundzie Fulham na polski zespół nie trafi, ale w następnych – kto wie. Mam jakieś przeczucie, że tym razem to nie będzie tour po najsympatyczniejszych miejscach Europy (Bazylea, Rzym, Turyn, Hamburg, czy nawet Sofia) tylko będzie nieco mniej czaru i będziemy się obijać o jakieś Armenie, Turcje i Kazachstany (na forach podali nabardziej ekstremalną opcję pod kątem logistycznym – kazachski Irtysz Pawłodar – miasto leżące przy granicy… z Mongolią :-D). A może i właśnie nawet Fulham trafi na polski klub. Wtedy też nie zastanawiam się ani chwili. Rzeczywiście ciekawe, jak to by było z kupieniem przez Polaka biletu na sektor Fulham 😛 zapewne wzięliby nas za kombinatorów którzy mają w planach jakąś rozróbę 😛 Ale miałbym taki sam dylemat jak Wy, to byłaby sytuacja szczególna. Nie byłoby jakiegoś fanatycznego entuzjazmu, tak jak nie czułem żadnej potrzeby kibicowania np. Hughesowi i Bairdowi, gdy grali przeciw Polsce. Nawet z lekkim ironicznym uśmieszkiem oglądałem sportowe newsy w TV, gdy Lech mierzył się z Juventusem i przepytywani polscy kibice Juve mówili do kamery „no jasne, że MY wygramy wysoko i przejdziemy dalej”. Kibicowanie klubowi zagranicznemu to przede wszystkim odskocznia od tej polskiej mizerii, ale gdyby jakimś cudem polski klub okazał się lepszy czy stoczył wyrównany bój, to rozpaczy by nie było.

    Jacku, pod każdym newsem możesz pisać, bez obaw o to, że wiadomość gdzieś przepadnie 🙂 podwyżka jest rzeczywiście ogromna, jakieś 33%. I to przy utrzymującym się kryzysie. Ciekawe, czy to się ma jakoś do sytuacji klubu i będzie kogoś trzeba puścić za miliony.

    Pierwszym typem na forach jest Dempsey, którego miałby zastąpić… David Bentley. O ile pojawiło już się 50 plotek dotyczących najbardziej egzotycznych piłkarzy, o tyle o Bentleyu wypowiedzieli się „insiderzy”, którzy twierdzą że rozmawia już on z klubem. Szczerze mówiąc, byłbym zaszokowany. Raz, że mam do gościa jakąś awersję, bo od trzech lat bardziej dba o ilość żelu na włosach niż o to, co zaprezentować na boisku, a dwa, że zimą zignorował nas na rzecz Birmingham, gdzie dostał lepsze warunki finansowe. I w tym Birmingham, które spadło, też miał problemy z dostaniem się do składu. Nadzieja byłaby w tym, że Hughes umiałby z powrotem zrobić z niego takiego piłkarza, jakim zrobił go w Blackburn, bo to talent oszlifowany właśnie przez Sparky’ego. Ale w normalnych warunkach, w żadnym wypadku nie widzę Bentleya za Dempseya.

    Trzymacie za kimś dzisiaj? Edwin i Chris czy … hm… były klub Eidura? 😛

  9. Ja trzymam za byłym klubem Eidura. Ja bym widział u nas Xherdana Shaqiriego (FC Basel), to młody piłkarz, a już jest całkiem dobry, a za parę lat moglibyśmy go sprzedać za niezłe pieniądze. Mam nadzieję, że Dempsey zostanie, bo przyznam, że nie widzę, Bentleya u nas. Jak byśmy mieli wybrać się, aż pod Mongolię no to, ciekaw jestem ilu naszych kibiców by tam pojechało, lepiej było by trafić na klub z Wysp Owczych, czy Islandii.

  10. Patrząc na odległości, to najlepiej na klub z Walii lub Irlandii Północnej 😛 myślę, że żadna wyprawa w głąb normalnie rozumianej Europy nie będzie problemem dla zawodników (i przy okazji kibiców), kontynent nie jest aż taki wielki, co innego kraj środkowoazjatycki który też dziwnym trafem należy do UEFA. A ogólnie, to we wstępnych rundach eliminacyjnych (bez tej ostatniej rundy play-off) była chyba jakaś regionalizacja koszyków, tak żeby zespoły nie jeździły właśnie za daleko. Nie umiem sobie przypomnieć, czy tak właśnie było przy okazji meczu z Vetrą, ale coś dzwoni.

    Nie wiem, czy po tego Shaqiriego już się nie zgłaszają znacznie większe kluby od Fulham. Byliśmy łączeni z tym gorszym (?) bocznym obrońcą z Basel, Behrangiem Safarim.

  11. Ja czytałem na jednej stronie, że Fulham i Everton są zainteresowane Shaqirim.

  12. Zobaczymy,co z tego wyjdzie, na pewno dobry lewy obrońca (zakładając odejście Carlosa) to priorytet. Na resztę pozycji mamy lepszych czy gorszych piłkarzy, ale po prostu mamy.

  13. Witam Was wszystkich.
    Ostatnio zdecydowanie mam co robić i nie starcza mi na wszystko czasu, co odbija się na mojej aktywności na blogu. Niemniej bardzo mnie cieszy fakt, że „dzieje się” tu. Nowe twarze, stare twarze, duża ilość rzeczowych komentarzy – oby tak było zawsze, to jest ta miła atmosfera, na której zależało mi na stronie ( [*] ).

    Co do gry w europejskich pucharach… Mam mieszane uczucia. Z jednej strony od razu przypomniała mi się fantastyczna przygoda w sezonie 2009/10. Te wszystkie spotkania, od dwumeczu z niezbyt dobrze wspominaną Vetrą, poprzez fazę grupową z sędziowskimi przekrętami na korzyść Romy i mecz o wszystko w Bazylei (Safari, pamiętam, też wymyślili, nienadający się do EPL Riise kręcił nim jak dzieckiem), aż po zwycięską fazę playoff, z cudną bramką Bobby’ego przeciwko Szachtarowi i rozbicie Juventusu na SW6. No i finał, o którym dyskutowaliśmy już tyle razy, czy cieszyć się, czy płakać. I ta bramka Forlana ze spalonego, większym oszustwem w historii futbolu było jedynie odebranie Legii mistrzostwa w 1993.

    A skoro doszliśmy do Legii i polskich drużyn w europejskich pucharach. nie ma opcji, bym w spotkaniu Fulham z jakąkolwiek polską drużyną, nie będącą Legią, miał rozdarte serce. W Polsce liczy się tylko Legia. Nie kibicuję innym polskim drużynom w Europie. Nie powiem, cieszą mnie sukcesy Lecha czy niepowodzenia Wisły (szczególnie te drugie), ale gdyby któraś z tych drużyn miała grać z Fulham czy Auxerre (to się zbyt prędko nie wydarzy, choć Fernandez out, Jeleń out, niech jeszcze dojdzie do tego Dujon out i będzie git) to nie mogłaby liczyć na jakąkolwiek litość z mojej strony.

    Nie masz wyboru Macu, będziesz musiał kibicować Legii. Polonia zbyt prędko nie zagości w Europie. Ale nie przejmuj się, wszyscy Cię podziwiamy, że kibicujesz drużynie z miasta oddalonego o ponad 200 km od Twojego miejsca zamieszkania. 😀

    Ach, serdeczne dzięki za smsa! Już wtedy wiedziałem o pucharach, ale miło było go dostać. Swoją drogą niezły zbieg okoliczności, tego dnia chodziłem po mieście w swojej fulhamowej koszulce. 🙂

  14. Irlandia pokonała Szkocję 1:0, a Stephen Kelly zagrał 90 minut na środku obrony. Irlandia wygrała Nations Cup.

  15. siema. jestem zmuszony zapowiedziec obnizana aktywnosc w najblizszym czsie, bowiem zostalem wzorowo skasowany na meczu w pilke i moge pisac tylko jedna reka, co jest troche uciazliwe (zwichniety bark). 😛 …

    Krzysztofek wrocil i to jaki zgryzliwy. 😉 moze polonia szybko nie zagra w europie (jakkolwiek jestem innego zdania), to jednak legia z panem maciejem i swoimi transferami nie powinna byc nazbyt daleko w tabeli. ;]

    Ja do ew. meczu polska druzyna – fulham podchodzilbym – niech wygra lepszy. no ale na razie jeszcze wiele inych spraw przed nami: losowanie, 1sza runda, zmiany w zespole, debiut nowej koszulki ;], wiec nie ma co gdybac.

    co do transferow, to zdziwiliscie mnie newsem o bentleyu. myslalem, ze moze w the blues sie podniesie, ale jednak nadal sie stacza. faktem jest, ze hughes moglby miec na niego pozytywny wplyw, ale nadal jakos nie pasuje mi do fulham. ja bym go bral tyl;ko i wylacznie za jakies smieszne pieniadze. a skoro jestesmy juz przy kogutach, tak jak napisalem w poprzednim newsie, osobiscie interesowalbym sie o’hara, plus reczywiscie wartoby zgarnac tez krancjara.odnosnie shaqiriego, to nie wiele moge o nim powiedziec, oprocz zaslyszanych opinii, ze to dobry gracz. ale w bazylei czesto gral na prawej pomocy (http://www.football-lineups.com/footballer/36861/), co sugeruje, ze jest graczem mocno ofensywnym. tymczasem ja bym sie skupil na szukaniu typowego lewego defensora.

    Co do swiezych newsow, w premier league jednak labedzie. bardzo ciekawy final barazu, zwlaszcza druga polowa. z jednej strony fajnie, ze walijczycy zagraja w premier league, z drugiej wolalem the royals, posiadajacych fajny, ofensywny sklad i iana harte’a ;p no ale sposob w jaki powodowali karne byl dosc smiszny.
    Fulham ponoc zainteresowane dj campbellem. mysle, ze to moze byc ciekawa opcj za nieielkie pieniadze, ale jednoczesnie oznacza pewnie farewell to AJ albo brak transferu eijdura. no ale na razie to spekulacje. podobnie jak transfer friedela to kogutow. niezle sie usmialem, moze powinni van der sara zgarnac? ;p

    ps. w finale bylem za man u, ze wzgledu na sympatie z realem i angielska pilka. szkoda, ze nikt nie moze jednak zagrozic obecnie barcy. lm to nudy.

  16. Ja chciałbym by przyszedł DJ Campbell tylko, wtedy gdy odejdzie, któryś z naszych napastników, a jeżeli nie to myślę, że Fulham nie powinno go kupować. Z wzmocnieniami do ataku dał bym sobie spokój zamiast kupować piątego napastnik lepiej było by dać szanse komuś z rezerw, są przecież Trotta, Dalla Valle i Hoesen.
    Jeśli chodzi o Bentleya to ja wole Kranjcara.
    Co do lewego obrońcy zgadzam się Krzysztofem, że Safari jest za słaby, jest za to inny Szwed, Oscar Wendt (FC Kopenhaga), grał w LM, ma za sobą dobry sezon, jest lepszy Safariego, a do tego jest za darmo. Widziałem go w ostatnim meczu, w lidze Duńskiej i grał naprawdę dobrze.
    Fulham podobno jest zainteresowane Felipe Menezesem (Benfica Lizbona), podobno miało by być to wypożyczenie z opcją transferu definitywnego.
    Monterrey, Chivas i Pachuca są zainteresowane Salcido, ten pierwszy klub złożył już nawet ofertę, ale Fulham ją odrzuciło.

    Macu
    Szybkiego powrotu do zdrowia.

  17. Dzieki, dzisiaj juz znacznie lepiej. 🙂

    A co do Salcido, to z niewolnika nie ma zawodnika, więc nie sądzę byśmy go na siłę trzymali. Pewnie ktoś z Meksyku się w końcu z nami dogada. Uf, napisane dwoma rękami. 😉

  18. http://www.eurofutbol.pl/news/280800-Reprezentant-Szwecji-w-Anderlechcie/ – safari z głowy :]

  19. Macu, widać że już trochę lepiej, z powrotem piszesz zdania z wielkiej litery 😀 ale również życzę pełnego powrotu do zdrowia, i oszczędzaj się trochę więcej na tych orlikach.

    Krzysiek – trzecia runda, Legia jak wiadomo będzie nierozstawiona, Fulham będzie. Zespoły trafiają na siebie. Na jaki sektor idziesz na Łazienkowskiej? 😛 Poza tym nie do końca rozumiem, jak to Macu kibicuje drużynie oddalonej o 200 km – ani nie ma tyle na Konwiktorską, ani na CC 😛

    Mnie awans Swansea cieszy, chciałbym wziąć na tapetę historię pojedynków z nowymi beniaminkami, bo jest ona ciekawa, ale zobaczę czy uda mi się wygospodarować czas. Pod tym względem start sezonu w czerwcu jest jednak minusem 😛

    No ciekawe nazwisko ten Wendt, na pierwszy rzut oka byłby niezłym transferem. Miejmy jednak w pamięci Stoora czy Kallio. Najlepszy byłby generalnie ktoś ograny na Wyspach, choć nie trzeba w to tak fanatycznie mierzyć, Bainesa czy Assou-Ekotto sobie nie sprawimy, a więcej tych fenomenalnych nazwisk na „lewicy” na bardzo nie ma, gdzieś tam w kolejce byłby już nawet właśnie nieśmiertelny Ian Harte. Myślę, że gdyby sztab popracował nad Salcido, to miałby znacznie lepszy sezon. Ale to już chyba sprawa zamknięta, oferta Monterrey faktycznie odrzucona, ale do września jeszcze trochę czasu.
    Menezes – nic w tej Benfice za bardzo nie grał, byłby strzał w ciemno. Campbell ma za sobą świetne dwa sezony i pewnie wielu będzie go chciało, ale my mamy faktycznie taką swoją wersję takiego kieszonkowego Speedy Gonzalesa – Andrzeja (nawet tyle samo lat mają!). Bramek strzela mniej, ale jeszcze się w Fulham przyda.

    A najważniejsza obecnie sprawa to jest taka, że gdybamy sobie nad nazwiskami piłkarzy, a dziś skończył się kontrakt Marka Hughesa 😛 muszę tu przyznać rację Krzyśkowi, który wieki temu twierdził że to właśnie roczny kontrakt, a ja go poprawiałem i pisałem że dwuletni, bo tak informowały media. A tu prezent. Nie no, myślę, że po tych słodkościach jakie Sparky ostatnio opowiadał o klubie, to ugadanie nowej umowy jest kwestią czasu (trzyletnia? akurat żeby potem przejąć schedę po SAFie), ale buki muszą oczywiście robić igrzyska z każdej najmniejszej sprawy i wg nich Hughes jest jednym z faworytów do objęcia Aston Villi 😛

  20. http://www.eatsleepsport.com/fulham/hughes-sweet-on-swede-swoop-1220342.html

    Jakos nie kojarze tego goscia, ponoc gral w Sunderland…

  21. http://web.orange.co.uk/article/sports/football_transfer_rumours

  22. Jacku, Hysen to 29 letni piłkarz IFK Goteborg, całą zawodową karierę spędził w Szwecji, oprócz sezonu 06/07, kiedy to był piłkarzem Sunderlandu, w reprezentacji Szwecji zagrał 14 meczy i strzelił 1 gola. Hysen to król strzelców ligi Szwedzkiej z sezonu 2009 (W Szwecji jest system wiosna-jesień), może grać na lewym skrzydle lub na pozycji środkowego napastnika. W tym sezonie w lidze zagrał 10 meczy i strzelił 8 goli. Widziałem jego w europejskich puchach i 3 meczach ligi Szwedzkiej i jak na Szwecję jest dobry, ale PL i Fulham to za wysokie progi dla niego.

  23. Aston Villa chce M.Hughesa. Od razu mówię, że jestem przeciwko Osvaldo, zwłaszcza za taką cenę, po co w ogóle nam kolejny napastnik, no chyba, że klub jest przygotowany na to, że w najbliższym sezonie nie będzie Eidura czy AJ’a.

  24. Cookie, Krzysztofkowi chodziło o Grodzisk Wielkopolski, dla tego m.in. napisałem, że jest zgryźliwy. 🙂

    Tak szczerze powiedziawszy, to tych plotek transferowych jest tak dużo, że aż dwa zespoły można by stworzyć z zawodników, którzy rzekomo mają do nas przyjść. A jednak przypomnijcie sobie jak to było w przeszłości, często dowiadywaliśmy się o transferze na za pięć dwunasta. Fulham nie jest klubem, który by jakoś łatwo wypuszczał do mediów takie informacje.

    Po obejrzeniu barażu z żalem stwierdzam, że Harte był jednym z najgorszych zawodników na boisku, a już na pewno najwolniejszych. 🙂

    Hysena znam tylko z PESa, ale akurat skandynawscy zawodnicy często dobrze aklimatyzują się w Anglii i nieźle się spisują. Choć Riise i Elm nam ostatnio nie wyszli, to jednak przed wyjazdem chyba nie mieli tak mocnej pozycji w swoich ligach. Tymczasem Hysen to lokalna gwiazda. No ale skoro Piter go widział i mówi, że raczej małe szanse na sukces, to pozostaje mi wierzyć. 🙂 Choć oczywiście może się mylić, bo jednak są zawodnicy, którzy potrafią dokonać olbrzymich, sprzecznych z rozsądkiem skoków jakościowych (w obie strony). No ale w tym tkwi cały urok transferów, przeto Cabral też miał być gwiazdą polskiej ligi.

    Co do Osvaldo, już sama kwota transferu stawia pod znakiem zapytania prawdziwość plotki. Fulham by nie dało takich pieniędzy, no chyba, że Mo trafił 6-tkę.

  25. Dla mnie priorytetem jest playmaker, bo w opcję z systemem 4-5-1 i Moussą jako kreatorem gry niestety nie wierzę. Kranjcar jest na pewno dobrym nazwiskiem, Tottenham nie powinien mu robić problemów z odejściem, bo ‚Arry po prostu nie widzi dla niego miejsca w drużynie.
    Megapromocję trafiło Newcastle, sprowadzili Yohana Cabaye za niecałe 4 miliony funtów. Mózg mistrza Francji, pomocnik obdarzony niezwykłą techniką, przeglądem pola oraz potężnym kopnięciem. Dla mnie to będzie drugi Nasri, z tą różnicą, że Cabaye to stricte środkowy pomocnik. Z Ligue 1 jest kogo wyciągać do pomocy, niestety nie po tak okazyjnej cenie jak to uczyniły Sroki. Martin, Boudebouz, Marveaux, M’Vila, Amalfitano, N’Dinga, Malonga, Kabore, Matuidi, Sissoko, Capoue, a w kolejnym sezonie pokażą się następni (Brahimi, Sankhare, Segbefia, Belhanda, Bulot, Sertic, Mollo).

    Cookie, nieważne kto by przyjechał, to ta drużyna dla mnie nie istnieje, kiedy gra z Legią. Poszedłbym tradycyjnie, na 208. I podszkól się z polskiej piłki, Macu raczej aluzję załapał. 😉

  26. A w poprzednim poście pisałeś, że „nie ma opcji, bym w spotkaniu Fulham z jakąkolwiek polską drużyną, nie będącą Legią, miał rozdarte serce.”. To będzie te rozdarte serce czy „nieważne kto by przyjechał” ? 😛
    A jak chodzi o Grodzisk, to ktoś był tu rzeczywiście złośliwy. Z tej sprawy akurat podszkalać się nie muszę, ale nie myślałem że będziemy tu się wdawać w takie zbędne zaczepki.

    Kranjcar jest na liście transferowej Tottenhamu, więc wystarczy po prostu złożyć na niego ofertę. Pytanie, dość zasadne, ile pazerny Redknapp będzie chciał.

    Hysena słabo kojarzę, ale generalnie po przyjściu swego czasu chłopaka o nazwisku Runstrom, a niedawno Elma, mam wielki dystans do snajperów z lig skandynawskich (nie mylić ze snajperami ze Skandynawii). Tacy muszą się najpierw ograć w Europie, jak Nevland. Chyba, że trafi się diament typu Solskjaer, ale prawie 30-letni Hysen nim nie jest, skoro nie tak dawno nie sprawdził się w Sunderlandzie.
    Osvaldo za 17 milionów? Haha. Tyle nie wyłożylibyśmy nawet za Messiego.

    Fakt, im bardziej cicha była sprawa przyjścia kogoś, tym bardziej realny transfer (yyy… Bentley?). No i prócz rewolucji jaką jednego lata zrobił Sanchez, na jedno okienko do klubu trafia średnio naprawdę niewiele zawodników, więc media sugerujące nasze zainteresowanie 30-oma piłkarzami zwyczajnie wszystko sobie wymyślają. Teraz to w ogóle klub chyba nikim się nie interesuje, dopóki nie dogada się z Hughesem co do warunków nowej umowy. A ja mam znowu dylemat, o co z nią chodzi, bo odgrzebałem newsa z oficjalki dotyczącego przyjścia Hughesa i było w nim, że umowa dwuletnia. Jakaś klauzula umożliwiająca odejście po jednym sezonie lub zmianę warunków kontraktu?

  27. O braku rozdartego serca pisałem w kontekście Waszych stwierdzeń, że mielibyście rozterkę komu kibicować, gdyby Fulham grało z polską ekipą. Legię celowo wówczas pominąłem, bo myślałem, że tu sprawa jest jasna – zarówno Fulham, jak i Auxerre od Legii dzielą lata świetlne i choćbym wyjechał na stałe do Francji czy Anglii i chodził na mecze, to nic tego nie zmieni.

    Cookie, nie przesadzaj. Ani ja, ani Macu nie traktujemy tego na poważnie, nie obrażamy się, ot takie przekomarzanie się, zaczęte nota bene nie przeze mnie! 🙂

  28. Nie wiem, nie sprawialiście wrażenia specjalnie zdystansowanych, kiedy się tak przerzucaliście 😛
    Dla mnie sprawa nie była właśnie jasna, bo zdanie „nie ma opcji, bym w spotkaniu Fulham z jakąkolwiek polską drużyną, nie będącą Legią, miał rozdarte serce” wskazuje, że gdyby tą polską drużyną była Legia, to rozdarte serce miałbyś 😛

    Houllier oficjalnie zrezygnował z posady AV, więc krucjata coponiektórych mediów wejdzie na nowy poziom. Już dziś chórem przypominają, jak to Hughes zostałby managerem Villi gdyby O’Neill zrezygnował z posady wcześniej i Sparky nie dogadał się z nami. Guardian, który miałem za trzymający jako-taki poziom, stworzył już taką bajkę, w której jest „easy to imagine” że Hughes lada moment odejdzie a przyjdzie za niego Shteve McClaren. Jednocześnie sugerując że klauzula w umowie Hughesa była taka, że od 1 do 30 czerwca ma „one-month break” i może robić co chce. Drażni to wszystko. Klub powinien natychmiastowo przerwać ten cyrk i wydać jasny komunikat.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: