Napisane przez: Macu | Czerwiec 2, 2011

Mark Hughes odchodzi?

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Mark Hughes nie przedłuży kontraktu z Fulham i wraz końcem miesiąca odejdzie z klubu. Na oficjalnej stronie klubowej czytamy:

„Club Statement: Fulham Football Club can confirm that Mark Hughes has provided notice, under the terms of his contract, to leave the Club at the end of June. After discussions with Mark the Club has agreed to accept this notice.”

Decyzja ta jest dużym szokiem dla kibiców The Whites i wnosi dużo zamieszania przed zbliżającymi się wielkimi krokami meczami eliminacji Ligi Europejskiej.

Mark Hughes: Początek romansu z Fulham

Advertisements

Responses

  1. Szok. Stracil u mni caly autorytet, gwizdy na cc ma jak w banku (i pewnie nie tylko to).

    Jakby ktos mogl rozwinac ten artykul nieco, bede wdzieczny. okazalo sie, ze stan mojej reki jest gorszy niz myslalem i musze przez miecha w temblaku zasuwac. pisanie jedna reka to dramat.

  2. Przynajmniej Bentleya nie bedzie… ;p

  3. Myslalem ze po odejsciu rok temu Roya,los oszczedzi nam takich nie milych nie spodzianek na dluzszy czas.Na poczatku nie bylem jego zwolennikiem ale z czasem zaczely mi sie podobac jego metody.Zawiodl mnie strasznie.
    Mysle ze jest dogadany z AV.Uwazam ze nasz boss nigdy nie da wiecej za zawodnika niz 12-15 baniek musi zrozumiec ze zeby miec wyniki trzeba kims grac,bo mysle ze o to poszlo potrzeba 3-5 nowych graczy a Al Fayed pewno przeznaczyl na to 10 baniek.Jesli nie zmieni postepowania to tacy trenerzy beda przychodzic na chwile bo zaraz ktos ich nam zabierze a kase mu napewno dadza wieksza chodziazby na transfery.Mysle ze najlepszym kandydatem bedzie Martin Jol ale jak ma sciagac byle swoje gwiazdy z Tootenhamu to juz sam niewiem.Najlepiej to bym zasnal i obudzil sie w sierpniu bo jak mam teraz sluchac kto przyjdzie kto odejdzie to mnie h.. strzela

    sobie

  4. – Chciałbym podkreślić, że ani ja, ani mój przedstawiciel, nie kontaktowaliśmy się z żadnym innym klubem. Moja decyzja o opuszczeniu Fulham nie jest związana z chęcią podjęcia pracy gdzie indziej – poinformował Hughes w dzisiejszym oświadczeniu.
    Najgorsze to kłamstwo w żywe oczy wobec kibiców.
    W najbliższych dniach przeczytamy pewnie – nowy manager Aston Villi M.Hughes

  5. No faktycznie pobudka w sierpniu oszczedzilaby nam wiele kilometrow tekstu przeczytanych na daremno.

    Niestety możliwym jest, ze rzeczywiscie poszlo o budzet na transfery. Ale z drugiej strony, kazdy kto przychodzi do klubu musi zdawac sobie spawe z jego statusu finansowego. Trudno rownac Mo z arabskimi holdingami szejków.

    Tez nie zdziwilbym sie z ta AV, ale moze mierzy wyzej – Chelsea?

    Ciekawi mnie co teraz z Gera i Pantsem? 🙂

    btw, moze ktos reflektuje? http://allegro.pl/bluza-nike-ffc-l-lg-i1648475559.html

  6. Szok. Dopiero wróciłem.

    To Judasz. Nie pasowało mi to, jak coraz poważniejsze media pisały o jego niby kontaktach z Villą, ale w najśmielszych snach bym nie przypuszczał. Zrobił nie lepiej, jak Hodgson, też po słodzeniu tekstami, jakie to Fulham nie jest i czego to z tym klubem nie zrobię w przyszłym sezonie. Właściwie zrobił jeszcze gorzej, bo rzuca nas dla kogo, Aston Villi? Bez Europy, bez Younga, chyba bez Downinga. Ale oczywiście, z większym budżetem. Mimo, że tak płakał w tym sezonie, jakie to City było ohydne, bo tam liczyła się tylko kasa i potraktowali go jak zabawkę. Jest pan zerem, panie Hughes.

    Jak można w ogóle po słowach, że czeka się z niecierpliwością na przyszły sezon, odchodzić po paru dniach/tygodniach? Nie pojmuję, co to za pokraczne standardy. Aha, no chyba że to nie chodzi o żadną inną pracę i że po prostu się Hughesowi raptownie znudziło. Niech sobie gada, skoro skłamał raz, można być pewnym że właśnie idą za tym kolejne kłamstwa.

    Też mnie średnio obchodzi, kto tu teraz przyjdzie. Po odejściach Roya i Hughesa są takie moralne zgliszcza, że nie uwierzę już intencje nikogo. Najlepiej żeby przyszedł jakiś Pulis którego znienawidzi się od samego początku, zamiast wzbudzać w sobie złudne nadzieje. Albo wołać Lee Clarka z Huddersfield, naszego wieloletniego kapitana, wyciągnąć z lochów Raya Lewingtona, którego Hughes odtrącił i wrzucił na jego miejsce swoich kolesi (to była druga rzecz obok Gery, której, mimo rosnącej sympatii, nigdy Hughesowi wybaczyć nie umiałem) i niech Fulham prowadzą osoby, dla których ta nazwa coś znaczy.

  7. Niestety Macu, masz rację co do tego że klub też nie postąpił właściwie. Fulham zawsze osiąga wyniki ponad swój budżet, który faktycznie nie zadowoli żadnego klasowego managera, ale do tego zgodziliśmy się, by Hughes mógł mieć sprytną klauzulę i właściwie był teraz jak wolny agent, który mógł sobie na nas wyłożyć. Najgorsze jest to, że po prostu perfidnie kłamał, gdy po sezonie mówił, jak to już się nie może doczekać kolejnego.

  8. Psów na Hughesie wieszać nie będę, tak się dzieje w piłce, manager jest zatrudniany na podobnej zasadzie jak piłkarze i pracuje dla kasy, a nie z potrzeby serca. Zresztą już to przerabialiśmy. Hodgson, Konchesky, Bullard czy nawet Saha. Jest mi smutno, bo ceniłem sobie pracę Sparky’ego na CC. I w tym momencie dociera do mnie, że cały rok w zasadzie psu w dupę. Te kilka miesięcy, które Fulham potrzebowało na to, by przyswoić sobie jego taktykę i styl gry, kolejne kilka wspaniałej gry i walki z silniejszymi klubami. To wszystko w zasadzie na marne, bo awans do Europy zapewniliśmy sobie jednak poza boiskiem. Szkoda nie tylko tego roku, ale także powtórki z nerwów, jakie kosztowało nas łączenie przez media z posadą takich ludzi jak Zola, Curbishley czy Eriksson.
    Niesamowity zbieg okoliczności. Również dziś do dymisji podał się Jean Fernandez w Auxerre. Dwie drużyny, dwóch trenerów odchodzi, a uczucia diametralnie różne…

  9. A Maciek też tam się przypadkiem nie miał podawać do dymisji? 😛

    Czytam to, czego nie ma na oficjalce, a więc słowa samego Hughesa (http://www.skysports.com/story/0,19528,11661_6963772,00.html) i nie pojmuję niczego… Kontynuuje swoje żałosne słodzenie, życzy nie wiadomo czego, więc po co odchodzi? Co chce takim gadaniem osiągnąć? Wściekłość, to jedyne na co może teraz liczyć od fanów. I to zmieni się nieprędko.

    Cały rok po nic, LE z nowym, nieprzystosowanym trenerem może być gwoździem do trumny, piłkarzom może się odechcieć tego cyrku i pouciekają. No i po prostu nie chce się już poznawać następnych rozdziałów tej historii. Hogdson, teraz Hughes, zwyczajnie nas wydymali, pora na kolejnego McClarena albo Jola. Jeszcze stoimy w pionie i jeszcze można nas wykorzystać.

  10. To jest moment, w którym można liczyć na osoby związane z klubem. Tony Gale i Alan Mullery krytykują decyzję Hughesa – http://www.skysports.com/video/inline/0,26691,18305_6963858,00.html (prowadząca dziennikarka także jest fanką Fulham, jeśli dobrze kojarzę personalia :P). Gale na temat nowego managera wypowiada się „I suppose it’s Martin O’Neill”. Mullery sugeruje Jola.

  11. Hyhy, jedna rzecz jest w tym wszystkim zabawna. Mark Hughes osamotnił wszystkich swoich asystentów (o czym kiedyś dyskutowaliśmy, że jest ich od groma), którzy podpisali taką samą dwuletnią umowę jak on, tylko bez żadnych klauzul. Dotychczas wszędzie razem przychodzili i odchodzili. Ciekawe, czy klub zwolni tych wszystkich Bowenów i Hitchcocków, jeśli tak, bo to bardzo prawdopodobne, to mamy bardzo głupie dodatkowe koszta. Dzięki Mark.

    Nie powiem ‚nie’ kandydaturze O’Neilla. Pięć lat w Celtiku, pięć lat w Villi, o jakiejś lojalności i szacunku dla pracodawcy to świadczy. Z AV odszedł, jak sprzedali wbrew jego zgodzie Milnera, no tutaj mogłyby być problemy z naszym zatrzymywaniem najlepszych graczy. Zakładam, że gdyby tylko chciał, to by pracował w którymś z topowych angielskich klubów, więc wielkiego parcia na szkło mieć nie będzie. Ponoć jest dobrym znajomym Al Fayeda, a na forach przytaczają legendy, jakoby był blisko objęcia Fulham w 2007, kiedy to ostatecznie wybraliśmy… Sancheza (w takie cuda wianki to mi akurat ciężko uwierzyć). Kończył na CC karierę zawodniczą.

    Ech, ale znów jest powrót do tego kretyńskiego plotkowania. Ciekawe, czy klub będzie standardowo, po swojemu, ociągał się ze wszystkim, czy nowe nazwisko poznamy jutro-pojutrze-w ciągu tygodnia.

  12. O’Neill byłby bardzo fajną opcją. Pozostaje trzymać kciuki, by Al Fayed zatrudnił go. Skoro jednemu kolesiowi stawia pomnik, to drugiego mógłby przygarnąć do klubu. 🙂

  13. Również nadal jestem zwolennikiem sprowadzenia MON’a, choć na forach coraz odważniej działają jego krytycy. Wspominają, że w AV wydawał dość dużo kasy, a także nie do końca wychodziły mu transfery (sprzedał Cahilla, Hughesa do nas, kupił… Knighta). I że może mieć na pieńku z Sidwellem, którego po jakimś czasie wyrzucił na ławkę. Ale to trochę za mało kontrargumentów, bo przecież sprowadzał takich piłkarzy jak Young czy Milner. O ustabilizowaniu AV w Top 6 nie wspominając. Opcją, o którą prosi zadziwiająca liczba ludzi, jest McClaren, mówiąc że dokonał z Boro czegoś podobnego co Roy z nami (niby prawda), a o epizodzie z kadrą nie ma co gadać, bo Anglia jest zwyczajnie słaba (w sumie, coś z prawdy też tu jest). Tylko, że Shteve po opuszczeniu Wysp potraktował Twente jako trampolinę, a kto wie co byłoby w Wolfsburgu gdyby nie wywalili go za słabe wyniki. Można chyba spokojnie założyć, że Fulham byłoby dla McClarena tym, czym było dla Hughesa.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: