Napisane przez: cookie | Czerwiec 3, 2011

O odejściu Hughesa słów kilka.

Hughes w AV?

Hughes - AVFC prepared?

Znak zapytania, postawiony przez Maca w tytule newsa poniżej, można ze smutkiem zamienić na kropkę. O ile oficjalna strona the Whites przekazała tę wieść w sposób dość enigmatyczny, to wszelkich złudzeń można się pozbyć przy wejściu na jakikolwiek inny brytyjski portal sportowy. Mark Hughes po zaledwie jednym sezonie w Fulham podjął zaskakującą decyzję o opuszczeniu klubu, a ja postaram się na gorąco wyjaśnić, co, jak i dlaczego.

Dwuletni kontrakt Walijczyka, skonstruowany nie tak prosto, jak podawała w lipcu oficjalna strona (http://bit.ly/91uO9Z), zawierał – jak ujawniono – nietypową klauzulę, która mówiła, że po pierwszym sezonie Hughes może w pierwszych dniach czerwca najzwyczajniej powiadomić klub o swojej rezygnacji, a wówczas Fulham będzie zobligowane do rozwiązania umowy. Ku powszechnemu zdziwieniu, Hughes, jeszcze niedawno zapowiadający walkę o sukces w nadchodzącej Lidze Europejskiej (http://bit.ly/mTUoJz), na takie rozwiązanie się zdecydował. Widać, że klub, choć zgodził się na specyficzne żądania Walijczyka, chciał zabezpieczyć się przed powtórką sytuacji z zeszłego roku (gdy Roy Hodgson opuścił the Cottage w środku lata) i dał Hughesowi możliwość odejścia jedynie tuż po zakończeniu sezonu. Ciężko jednak mówić o tym, by Fulham było teraz w lepszym położeniu niż ubiegłego lata, ponieważ, z powodu kwalifikacji do Ligi Europejskiej, zbliżający się sezon rozpocznie się dla the Cottagers rekordowo wcześnie, bo 30 czerwca. Czasu dla nowego managera jest więc tyle samo, co wtedy, a może jeszcze mniej.

Dlaczego Hughes opuszcza Craven Cottage? Ta sytuacja wydaje się być równie zagmatwana, co umowa Walijczyka, bowiem świeżo upieczony eks-manager Fulham nie podał żadnego konkretnego powodu swojej decyzji, jednocześnie kategorycznie zaprzeczając, by jego decyzja miała jakiś związek z ewentualną pracą w innym klubie (czytaj: Aston Villi). Czy można wierzyć tym słowom? Prasa już ułożyła rekonstrukcję wydarzeń, która sugeruje dość prawdopodobny rozwój sytuacji, przeczący zapewnieniom Walijczyka. Jeszcze wczoraj (środa), za dnia, nie było ponoć żadnego kontaktu na linii Hughes – klub, a jedynym powodem, dla którego Walijczyk nie dementował dziennikarskich doniesień o ugadywaniu się z the Villans, był prozaiczny fakt, że Hughes był na wakacjach, z dala od wszystkiego, z perspektywą spokojnego dogadania szczegółów przedłużenia umowy z Fulham po powrocie. Wszystko zmieniło się jednak, gdy późnym, środowym wieczorem z posady managera Aston Villi oficjalnie zrezygnował nękany problemami zdrowotnymi Gerard Houllier. Po tym fakcie, Hughes miał dziś z bliżej nieznanego miejsca wypoczynku wykręcić klubowy numer, powiadamiając o chęci aktywacji feralnej klauzuli. Wygląda na to, że reszty dopowiadać nie trzeba, choć całą sprawę komplikuje fakt, że przedstawiciele the Villans ponoć jeszcze tuż przed decyzją Hughesa kontaktowali się z Fulham, by zapewnić, że nie przyprawiają klubowi rogów. Prawda to, czy też mamy jednak do czynienia z wartymi siebie kłamcami?

Jedno w tej całej sprawie jest pewne: w biało-czarnej części zachodniego Londynu zapanował szok. Tego nie spodziewał się nikt, a wszelkie plotki na temat Hughesa czytaliśmy z takim samym, jeśli nie większym politowaniem dla trudzących się teraz szczególnie z wymyślaniem bajek dziennikarzy, jak przy kolejnych historiach na temat rzekomych transferów piłkarzy. Z całej sprawy, mówiąc bardzo, bardzo delikatnie, nie jest zadowolony Mohamed Al Fayed, który już po nieco bardzo zrozumiałym odejściu Hodgsona tryskał gniewem. O całkowitej konfuzji na SW6 może też świadczyć to, o czym było na początku – enigmatyczny i lakoniczny komunikat wydany przez stronę oficjalną, tak bardzo różny od niedawnych artykułów rozpływających się nad Hughesem (co Walijczyk klubowi odwzajemniał). Tę idylliczną atmosferę, powoli dorównującą tej za czasów swojego poprzednika, Hughes zrujnował bezpowrotnie. Kibicowskie serce fana the Whites, zamiast ostatecznie zagoić się po roku, otrzymało kolejny bolesny cios, jeszcze bardziej pragnąc zemsty. Gdziekolwiek zawędrujesz, Sparky, następne spotkanie prawdopodobnie nie będzie miłe.

Hughes

Te oczy mogły kłamać. Al Fayed, jak i kibice, ugodzeni raz jeszcze.

Reklamy

Responses

  1. Zastanawiam się, co było większym absurdem: Roy odchodzący tuż po ściągnięciu Senderosa i słowach, że „nie mogę się doczekać pracy z Philippem w przyszłym sezonie”, czy Hughes dający dyla tuż po tym, jak stwierdził, że użyje spotkań w LE jako spotkań przygotowawczych do rozgrywek ligowych. Na litość, on to powiedział tydzień temu. Po czym pojechał sobie na urlop i z niego dzwoni, że uruchamia sobie klauzulkę i ma nas gdzieś. Obie kreacje naprawdę oscarowe, a dla nas pocieszenie w postaci drugiej z rzędu nagrody w kategorii „wydymany klub piłkarski”.

  2. Strasznie przeżywasz tę sprawę Cookie. Ja całą sytuację bardziej odbieram w kontekście „czego Hughes nie zrobi” niż „co Hughes zrobił”. Nie wiem, może to fakt, że na co dzień mam cyrki w Legii. Przed 2 sezony trzymają beznadziejnego Urbana, by potem zwolnić go w trakcie sezonu i zatrudnić trenerskiego emeryta Białasa, który od początku wie, że nie przedłuża z nim umowy po sezonie. Potem jest Skorża, który notuje bardzo słaby sezon, robią zamieszanie z Weissem, po czym okazuje się, że Maciek zostaje. Nie mówiąc już o Macu, u którego co tydzień się zwalnia trenera.

  3. Ja jestem w szoku, bo to co mówił Hughes wcześniej to było po prostu kłamstwo, nie wiem może podjął tą decyzje teraz, ale mimo wszystko zachował się po porstu chamsko i tyle. Miałem nadzieję, że będzie nas dalej prowadzić, bo robił bardzo dobrą robotę, Fulham grało bardzo ładnie, a teraz tak po prostu się żegna jestem wręcz wściekły na to co nam zrobił, nie okazał nam kibicom szacunku, a jak teraz czują się piłkarze, brak mi słów. Ja bym tak bardzo samego klubu nie winił, według mnie w nikt po takim sezonie, po tylu komplementach na linij klub-Hughes i odwrotnie, po takich zapowiedziach nie sądził Hughes tak nas potraktuje. Moim idealnym kandydatem jest O’Neill, ale nie sądzę by on chciał, no i jest to trener który jak trenuję to nie przez rok tylko jest lojalny wobec klubu i kibiców, a nie znudzi mu się to odchodzi, mam nadzieję, że Al Fayed zrobi wszystko by go tu ściągnąć.

  4. Krzysiek, z Pogonią dzięki erom Begdasa, Gondora, Ptaka, a teraz miejskich gastronomików mam na wyciągnięcie ręki najlepszy cyrk z możliwych. Ale to jest kompletnie inna sytuacja, podobnie jak te, które wymieniasz, bo Pogoń, Legia i Polonia to są przykłady gdzie to zarząd zwalniał trenera i można było sobie jedynie powrzucać na swój klub. To jest standard i to przeżywał każdy. Co innego, gdy klub zachowuje się (przyjmuję taką wersję) perfekcyjnie, a za klauna chce robić trener i tuż po tym, kiedy mówi w wywiadach o przyszłym sezonie, dzwoni sobie do klubu leżakując w Dubaju i mówi że rezygnuje. No ja widzę tutaj zasadniczą różnicę. Z reguły na linii trener-kibice powinno panować zrozumienie, więc jak mam się w tej sytuacji czuć jako fan, jeśli nie jako ‚wydymany’ przez Hughesa? Fulham nie jest w takiej sytuacji jak Legia, że trenera można zmieniać jak rękawiczki, a i tak się nic nie stanie, bo tutaj stabilizacja na posadzie managera jest akurat bardzo potrzebna. Dodatkowo w tej lidze manager pełni znacznie istotniejszą rolę niż trener w polskiej, więc utrata dobrego nazwiska, w taki niesympatyczny sposób, boli, nie tylko dlatego bo Hughes zachował się żałośnie, ale także kiedy pomyśli się o konsekwencjach i o tym, że znów zaczynamy od łysego pola. . .

  5. Kilkanaście godzin po napisaniu notki jedno bym w niej zmienił – to faktycznie może nie być Aston Villa. Tak jak byli podobno luźno zainteresowani Hughesem, tak od wczorajszego wieczora zrobili naprawdę dużo gestów w stronę mediów, by udowodnić, że za tym nie stoją. Prasa podaje też, że Lerner (właściciel AV) zniesmaczył się też sposobem, w jaki Hughes nas opuścił. Być może Macu miał rację, że chodzi o inny, znacznie większy klub. . .

    http://www.skysports.com/story/0,,11668_6964641,00.html

  6. No po takim ruchu to Mark bez wątpienia zostałby crowd’s favourite… 🙂

    Super notka i zgadzam sie na całej długości. Cala ta sytuacja smieszy mnie zwlaszcza w kontekscie tego jak Hughes psioczył na City i to jak go potraktowali.

  7. http://www.offthepost.info/2011/06/why-mark-schwarzer-and-jason-roberts-might-have-questions-about-mark-hughes-fulham-exit/ – nic odkrywczego, ale podobne wnioski co w tekście cookiego

  8. Dziwny tytuł, myślałem, że Jason Roberts z Blackburn wypowiedział się na temat odejścia Hughesa 😛 ale jest tam wykazane, jak Al Fayed nie szczędził w słowach już po odejściu Roya, więc wyobrażam sobie, jak jest teraz. Cierpliwość właściciela i kryteria, jakimi on sam będzie się teraz kierować, to też istotna kwestia. . .

    Wypowiadź kolejnej osoby związanej z „dark side” – http://www.skysports.com/story/0,19528,19494_6964552,00.html. Jeśli miałoby się to spełnić, to myślę że bylibyśmy świadkiem, jak pewien szkoleniowiec wchodzi do grona najbardziej znienawidzonych osób przez kibiców Fulham w historii. A przy okazji pali most na Old Trafford, bo z dwoma niebieskimi zespołami w CV o pracy w United będzie mógł sobie pomarzyć.

  9. Z innej, znacznie przyjemniejszej beczki – Anglia gra ze Szwajcarią o 18.45, szansa Bobby’ego na występ. Fabio ma tylko trzech napastników, Benta, Croucha i Boba i myślę, że Zamora ma wielkie szanse żeby choćby wejść na te ostatnie pół godziny.

    E: Ups, to dopiero jutro.

  10. i o 17 45 ;p

  11. Ostatni raz przepisuję godzinę rozpoczęcia z jakiejś strony, zamiast samemu sprawdzić 😛

  12. Witam!
    Ostatnio co raz częściej docierają do mediów informację o przewodnictwie Alexa McLeisha w wyścigu o posadę menadżera Fulham, jestem tą informację niezwykle szokowany, a zarazem jako fan Birmingham szczęśliwy. Nie chce was zbytnio straszyć, jednak jeżeli wasz egipski właściciel nie pójdzie po rozum do głowy, będziecie zmuszeni oglądać swoich czarno-białych pupili, grający w stylu, który nie wymaga głębszego komentarza, a który byliście zmuszeni oglądać w apogeum swojej destrukcyjnej dla futbolu działalności w 37 kolejce (Blues 0-2 – Fulham). Naprawdę nie życzę wam zatrudnienia McLeisha, jednak nie ukrywam że ta zmiana byłaby mi na rękę, ponieważ jakiegokolwiek zarząd Birmingham by nie zatrudnił będę oglądał ciekawszy futbol. Oczywiście Szkotowi nie można odmówić świetnego ubiegłego sezonu i zdobycia Carling Cup, jednak często mieliśmy wiele szczęścia, które jedynie opuściło nas pod koniec tego sezonu. Życzę powodzenia w Premier League i powodzenia w nadchodzącej edycji LE, która miejmy nadzieję zakończy się finałem z udziałem naszych zespołów.

    A byłbym zapomniał – macie tu linka z potwierdzeniem mojej informacji

    http://www.skysports.com/story/0,19528,11694_6964195,00.html

  13. Witaj 🙂 nie umknął mi ten news odnośnie McLeisha, jednak na ile można takie doniesienia traktować na poważnie? Nazwisk od wczoraj przewinęło się bardzo wiele, niby o żadnym nie zrobiono osobnego artykułu jak o McLeishu, ale też w newsie tym nie ma wypowiedzi żadnej osoby związanej z Fulham, czy Birmingham. Czy czytujesz też jakieś lokalne portale związane ze sportem w Birmingham, jest więcej takich informacji? Fatalną dyspozycję the Blues z tego meczu 37. kolejki oczywiście pamiętam, i z tego oraz innych powodów w klubie bym go nie chciał. Przynajmniej w aspekcie lojalności (a tego, możesz mi wierzyć, fani Fulham po ostatnich dwóch latach będą teraz szukać bardzo u kolejnego managera) byłby dobrym wyborem, bo styl stylem, ale godne uwagi jest to, że po raz drugi spada z Birmingham i po raz drugi zamierza tę drużynę z powrotem wprowadzić do Premier League (zakładając, że zostałby), ale generalnie jestem bardzo na „nie”.

    Także życzę powodzenia w lidze oraz LE 🙂 Z ciekawością będę patrzył na wyniki Birmingham w pucharach, bo będzie to dosyć unikalna sytuacja.

  14. Czytam, jedynie internetowe wydanie najbardziej potycznego dziennika ( przynajmniej wg. mnie) Birmingham Mail, któremu bliżej jednak do The Suns, aniżeli do Guardiana czy Sky Sports. Pojawił się tam tylko jeden artykuł o możliwym odejściu McLeisha (co ciekawe w owym artykule znalazła się też informacja i tu uwaga powrocie do Londynu Roya H., co sprawia że artykuł trzeba przełożyć do kategorii Fantasy). Z drugiej jednak strony informację Sky Sports traktuje poważnie, więc dlatego zdecydowałem się na napisanie komentarza. Jednak, pomijając wszystkie fakty coś mi mówi że nowym menadżerem Fulham zostanie dobrze znany kibicom Birmingham O’Neill.

  15. Zycie jeszcze nauczy go pokory, widac ze potraktowanie jego przez M City nic go nie nauczylo niech idzie do Chelsea lub A Villi tam wymagaja wiecej i duzo szybciej nie bedzie pier……. ze ktos ma kontuzje lub cos innego,i nie ma kim grac.Zyczyl bym sobie trzech kandydatow na stanowisko i niec miedzy nimi wybiora.Jol,O Neill,Benitez.Jol,przeszlosc i sukcesy ma w miare Hamburg i Ajax tylko na milosc boska niech nie sprowadza dziadkow z Tootenhamu bo juz caly zespol bedzie mial srednia 30 lat trzeba mlodych perspektywicznych.O Neill umie znalesc wlasnie tych mlodych i ich poukladac na przyklad Young,Milner i inni o ile zawsze w lidze byl wysoko to w pucharach jakos mu nieszlo.Benitez,Liverpoolz za jego czasow naprawde gral ladna pilke,pozniej zaczelo cos sie psuc ale to na lini klub i on.Uwazam ze kazdy zespol predzej czy pozniej ma spadek formy i trzeba odczekac.Pospieszyli sie z nim i tyle,jedna obawa zeby nie nasciagal zaraz swoich rodakow nie wiem ile! P.S Wiekszy budzet to nie polska liga ze gra sie 5 czy 6 miesiecy w roku a sklad moze grac ten sam!

  16. @bcfc : Hm, to ciekawe, dzienniki z Birmingham i okolic mogą faktycznie trochę teraz pisać o Fulham, skoro w grze są O’Neill, McLeish czy Hodgson. Powrót Roya to wcale nie musi być temat „fantasy”, zna ten zespół doskonale, poza tym myślę że zdaje sobie sprawę że mógłby tu mimo wszystko osiągnąć więcej niż w WBA. Pytanie, czy Fulham po raz drugi by się na niego zdecydowało, a poza tym osobiście podchodzę na razie po prostu z rezerwą do każdego nazwiska. SkySports to faktycznie inna marka niż The Sun, ale w okresie transferowym plotek świętych nie ma 🙂 MON’a zobaczyłbym tu z chęcią (oczywiście bez uszczypliwości w Twoją stronę), mimo że mam obawy czy zaakceptuje to, że Al Fayed ma mniejszą sakiew od Lernera, ale też prasa nie napisała na razie o O’Neillu żadnego artykułu który wskazywałby że coś jest na rzeczy.

    No cóż, mogę tylko życzyć Tobie i sobie, by żaden z nas nie kibicował za pół roku drużynie prowadzonej przez McLeisha 🙂 Życzę też powodzenia z rozruszaniem strony.

  17. @Bad Tomi, pełna zgoda co do tego o czym mówisz na początku, jeśli Hughes z tym swoim wymarzonym klubem z wyższej półki wystartuje tak samo jak z nami, to w październiku/listopadzie zobaczymy go tam, gdzie był w październiku/listopadzie 2009, kiedy szejki z City zachciały sobie kupić nową zabawkę jako trenera. A wtedy nic nie sprawi mi większej przyjemności jak Al Fayed mówiący Hughesowi kilka ciepłych słów.

    Z trójcy podanej przez Ciebie biorę MON’a. W Villi przegrywał w europejskich pucharach, to prawda, ale o ile pamiętam świadomie je odpuszczał (hm, ale teraz to mam rozterkę, przecież dla nas LE to święto!) na rzecz ligi. Ale też wygrał raz Puchar Ligi. Jol, nie mam nic do zarzucenia temu co robił przez ostatnie lata jako trener, ale też nie wiem do końca co się stało rok temu w lato że nas nie objął, mimo że było to już niemal oficjalnie potwierdzone. No i nie chciał wziąć tu roboty w 2007, gdy obejmował nas Roy, więc kto wie, czym Fulham byłoby dla Jola. A czym byłoby dla Rafy, to ja nawet pół chwili nie muszę myśleć 😛

  18. Cookie,tu masz racje z Benitezem,chyba mnie troche ponioslo he he.

  19. Jeśli nie chcemy, by 50% budżetu pochłaniała pensja managera, no to lepiej w takie nazwiska nie brnąć 😛 zresztą szkoleniowiec takiej renomy (słaby koniec przygody z Liverpoolem to niezbyt wielka wada w oczach kibica takiego Fulham) to po prostu niemożliwe wyjście.

    Pojawiają się szersze artykuły o konkretnych managerach. Po McLeishu przyszedł czas na Jola, co do którego Guardian uważa (http://www.guardian.co.uk/football/2011/jun/03/fulham-martin-martin-jol-aston-villa?), że chcemy wrócić z nim do punktu w którym utknęliśmy rok temu i rzekomo chcemy wykorzystać to, że Jol był naszym priorytetem, do tego by wybrał nas a nie Aston Villę (mamy przez tę nazwę kolorowy początek czerwca 😉 ) . Najbardziej z tego artykułu spodobał mi się jednak tekst o tym, jakie kroki powziął Al Fayed by jak najszybciej zapomnieć w klubie o Hughesie.

    „Fulham’s anger at what they perceive to have been a betrayal by Hughes has been best reflected by Fayed. He sent a message to each one of his first-team players to stress that the success of this past season had been a team effort, with the subtext being that Hughes’s loss was of no concern.”

    Legenda 🙂

  20. No ja twardo bede trzymal za O’Neilem. Mam przeczucie, ze on predzej bedzie chial grac zgodnie z mozliwosciami skladu jakim by dysponowal, natomiast Jol chcial by ofensywnej gry, byc moze duzego naplywu nowych twarzy. A McLeish u mnie odpada w przedbiegach, choc mam go za niezlego trenera, gorzej ze stylem gry jego druzyn.

    Tekst MO swietny. 😀

    Wczoraj obejrzalem szwajcarie z anglia i bylem zawiedziony, ze bobby nie dostal szansy. Na forach co prawda pisali, ze nie byl w 100 procentach sprawny, ale czy wowczas Capello w ogole by go brał? A akurat wobec slabej gry Benta i problemow Anglikow z zamknieciem rywala pod ich wlasna bramka, hold up zamory mogl byc jak znalazl. Cieszy dobry mecz Senderosa, ktory byl o dwie klasy lepszy od … Djourou.

  21. Zgadzam sie z Macu…
    Tez najpierw wolalbym O’Neila, potem Jola… McLeish to bylby u nas powrot do czasow Sancheza, gdzie nie bylo ani wynikow ani jakosci gry…

  22. Witam Macu, ja natomiast uwazam ze jesli Jol tak jak piszesz ma styl ofensywny to to wedlug mnie o to chodzi co teraz tak naprawde potrzebujemy.Stara prawda jest ze zespol buduje sie od obrony i ta obrone mamy od 2-3 sezonow malo tracilmy bramek i jestesmy w scislej czolowce jesli o to chodzi co sezon z malymi korektami bocznych obroncow.Mysle ze nasza bolaczka jest malo strzelonych bramek i tez co sezon.Nowych graczy czy predzej czy pozniej i tak trzeba zakupic z roku na rok sa coraz starsi a swoje „osiemnastki „to raczej mieli dosc dawno.Nie moze byc ze co roku przyjdzie nowy manager wtedy przez ten czas musi sie zapoznac z graczami nikt nie odchodzi nikt nie przychodzi zamyka sie okienko tranferowe i koniec.W styczniu to sami wiemy kluby nie chca sprzedawac swoich dobrych graczy czasu tez malo i tak rok mija,a u nas” co rok to prorok”O Nill, tez uwazam ze krzywda by sie nam nie stala ale przedewszystkim kto by nie przyszedl to Al Fayed pieniadze musi dac na transfery i tyle czy mu sie podoba czy nie.

  23. Bad Tomi —> szczerze mowiac to uwazam, ze jezeli gdzies nam brakuje jakosci ofensywnej to w pomocy. Zamora – Dembele to na prawde dobry duet, zwlaszcza jak Moussa zacznie regularnie strzelac. Gorzej jest wlasnie w pomocy, bo chyba Clint tak dobrze nie czuje sie na skrzydle, Damien tylko na chwile zalozył „strzeleckie buty”, a srodek pola w ogole jest bardzo defensywny. No i tu wlasnie moim zdaniem tkwi przyczyna sukcesu Fulham w grze obronnej: srodkowi asekuruja obrone. Od dawna sie boje, ze zachwianie tej ronwnowagi moze miec negatywne konsekwencje. Dla tego wole O’Neila, ktotego uwazam za madrego szkoleniowca, ptrafiacego dostrzec pewne niuanse i specyfike zespolu.

    http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-1394325/Martin-ONeill-linked-Fulham.html – 🙂

  24. Moj Boze…pare dni na pustyni bez dostepu do tv i internetu a tu takie jaja 😦 deja vu…

  25. Moze zle to opisalem i nie dokladnie, nie mam zazalen do ataku i mysle tak samo ze priorytetem jest sprowadzenie dobrego playmakera chyba ze moze popracowac nad tym z Dempseyem.

  26. ?Dempsey jako playmaker się nie sprawdzi, to straszny sęp. Dla mnie to musi być zawodnik a’la Gera czy Dembele. No właśnie, ktoś wie jak wygląda sytuacja Zoltiego?

  27. Napewno musi to byc gosc wyszkolony technicznie o wyzszym poziomie niz reszta sredniakow w lidze bez dwoch zdan,jesli Dembele bedzie posylal takie pilki jak do Etuhu w Blackpool przy drugiej bramce nie mam zastrzezen tylko ze Dembele za duzo wlasnie lubi sam biegac i sie bawic pilka niz zagrac szybko i madrze a tego wlasnie sie wymaga od playmekera.Tak uwazam.

  28. A propos naszego playmakera, był też tekst w Daily Mailu o tym, że Danny Murphy przekonuje MAFa do tego, by… to jego wybrał na managera 😛 Generalnie co jakiś czas widzę na forach gadanie „nasz idealny przyszły manager”, ale te rzekome rozmowy z Al Fayedem to jakaś fikcja. Dla mnie Danny jeszcze spokojnie na ten rok na rozegranie, cudze chwalicie, swego nie znacie, facet jest wg statystyk najlepszym podającym ligi 😛 Mail to w ogóle ma tendencję do wymyślania artykułów, więc nie do końca wierzyłbym w tamten tekst o O’Neillu, że jest już praktycznie wszystko ugadane. Cieszyłbym się bardzo, ale co mam myśleć o tej gazecie, skoro własnie napisała, że niemal pewne jest coś takiego: http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-1395000/Martin-Jol-set-reunited-Chris-Hughton-Fulham.html ? 😛

    Generalnie, na pewno jest tak, że Jol był na starcie bardziej realny niż O’Neill, z prostego względu że MONa sami sobie zanuciliśmy, byłoby fajnie gdyby to był on ale przecież nawet nie wiemy czy klub w ogóle bierze go pod uwagę, natomiast z Jolem kontakt był już rok temu, wszystko było już ugadane, na nasze warunki przystał (nie puścił go Ajax). Więc Jola można byłoby zakontraktować w jedną chwilę, wyjmując tamtą umowę z szuflady. Pod tym względem ten nowy artykuł Maila jest trochę bardziej wiarygodny, ale nic poza tym, Hughton na pewno nie będzie chciał roli nr 2, bo choć to bardzo w porządku facet, to dał ostatnio jasno mediom do zrozumienia, że po managarce w Newcastle, chce dalej próbować się jako osoba nr 1. No i poza tym, do asysentury musi powrócić Ray Lewington.

    Ale czytuję teraz kolejne wpisy na forach z ostatnich godzin i właściwie wszyscy piszą o Jolu, że to już praktycznie pewne i że nawet jutro może być oficjalne przedstawienie (takie teksty uwielbiam najbardziej, tak jak „done deale” w przypadku zawodników – wg nich Hangeland opuścił nas już ze cztery razy na rzecz Arsenalu :P). Nie wiem co się stało, że opcja z Jolem tak bardzo ruszyła do góry, przez ostatni dzień byłem całkowicie z dala od wydarzeń w klubie.

    To, że Fabio nie wpuścił Bobby’ego, mi też się w głowie nie mieści, był idealny na trzecią zmianę, za Benta z celownikiem marki Zamora 2008.

    Jacku, nic dodać, nic ująć, zabawa w bycie zrobionym przez managera w balona i szukanie nowego szkoleniowca zaczyna się od nowa. . .

  29. Tomi, ale od rozgrywającego wręcz wymagana jest umiejętność przytrzymania piłki. Widzi, że nie ma kolegów na pozycji, zwalnia tempo, robi kółeczko, dopiero wtedy podaje, gdy ma kolegę na pozycji. Demps jest świetnie wyszkolony technicznie, ale dla mnie to zawsze będzie „sztłajka”, który za każdym razem gdy ma piłkę przy nodze szuka przede wszystkim okazji do strzału, dopiero potem partnerów do gry. Dembele jest takim zawodnikiem, Gera okazał się takim graczem w poprzednim sezonie.
    Cookie, idź pan z tymi statystykami. Na Euro 2008 najszybszym polskim graczem był… Mariusz Jop. Hę?

  30. Ale z Jopem to wybitnie zakłamująca rzeczywistość statystyka, skoro grał chyba – z tego co pamiętam – 45 minut w jednym meczu 😛 o Dannym tego powiedzieć nie można, nie wiem czy grał we wszystkich 38 spotkaniach, ale w zdecydowanej większości i miał średnio te 80% celnych zagrań na mecz, a przy okazji w czołówce, czy też najlepszy w ilości podań ogólnie. Nie formułuj argumentu, że grał do tyłu, bo to nieprawda 😛 Naprawdę, uważam śmiertelnie poważnie, że Danny jest niedoceniony i nieoceniony. A że czasem zdarzy się złe zagranie – takie ma każdy playmaker. Widziałem w słabszej dyspozycji Stevie’ego, Franka czy Scholesa i wiem, że to zupełnie ludzkie. Ktoś pamięta, jak w meczu z United, Scholes zamotał się z piłką w środku, podbiegł do niego Danny, odebrał, podholował pod 20 metr i lufnął idealnie w róg bramki Kuszczaka?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: