Napisane przez: Macu | Lipiec 7, 2011

Wysp owczych nie oczarowali. NSÍ Runavík 0-0 Fulham.

Fulham w Lidze Europejskiej!To miała być  prawdziwa uczta piłkarska dla jakże rzadko mającej do czynienia z tak wykwintnymi potrawami publiki farerskiej. W pierwszym meczu między Fulham i NSÍ Runavík padł wynik 3:0 dla gospodarzy, zatem tylko najbardziej zuchwali optymiści mogli mieć jeszcze nadzieję, że ich drużyna połknie londyński zespół. Jak można przepuszczać, większość kibiców chciało po prostu popatrzeć na grupkę profesjonalnych kopaczy, którzy na co dzień nie sprzedają ryb, usług bankowych i innych rozmaitości. Pragnęli poczuć smak piłki na najwyższym poziomie, poznać zapach innego futbolowego świata. Niestety, nieco się rozczarowali. Choć podobnie jak tydzień temu, to przyjezdni z Craven Cottage dzielili i rządzili na boisku, tym razem skuteczność pod bramką przeciwnika była jeszcze gorsza.  Mimo oddania 12 strzałów w kierunku białego prostokąta, w tym 8 celnych, ani razu nie udało zmusić Gango do kapitulacji. Co prawda gospodarze nie mięli anie jednej klarownej okazji do zdobycia gola, tak więc sensacja była wizją odległą. Jednakże nie ma wątpliwości, że od zapowiadającego ofensywną grę Martina Jola kibice mogli oczekiwać wygranej z takim rywalem jak Farerzy. Zwłaszcza że choć w składzie pojawiło się kilka zmian, swoje szanse od pierwszej minuty otrzymali Sidwell, Kelly, Senderos, Greening, nadal w drużunie The Whites aż roiło się doświadczonych graczy. Tymczasem atak Zamora – Johnson, wspomagany przez ofensywnego Duffa nie był w stanie strzelić bramki. Nie wiele pomogły też zmiany, młody Dalla Vale, Frei, a także już dość doświadczony w LE Riise nie potrafili odmienić losów meczu. W ten sposób Farerom zaserwowano nieco przesoloną potrawę, po której pozostał pewien niesmak. Choć z pewnością ci szczególnie fanatycznie traktujący wyniki NSI mogli z tego rezultatu być dumni.  Tymczasem 21 osobowa kibiców z Anglii wróci nad Tamizę z poczuciem niespełnienia, choć nie mam wątpliwości,  że wspaniała przyroda Wysp Owczych wpłynie kojąco na ich stan ducha i  nie zabraknie ich na meczu drugiej rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej z północnoirlandzkim Crusaders FC.

Egzotyka wczesnych faz Ligi Europejskiej

Advertisements

Responses

  1. Żeby nie było, meczu nie widziałem. Dla tego starałem się nie wyciągać daleko idących wniosków, a zinterpretować wydarzenia na podstawie tego co przeczytałem w necie. Jakby ktoś widział spotkanie (ponoć był jakiś stream), z niecierpliwością czekam na relację.

  2. Meczu nie oglądałem, nawet nie szukałem transmisji, sprawa awansu była jasna, nie lubię takich pikniczych spotkań. Włączyłem się na Atlanta Braves – Colorado Rockies, pooglądałem młodego Juana Nicasio, który rzuca jednego z najsilniejszych fastballi w lidze. 😉

    Starszy Riise bardzo blisko Fulham. Co na to Salcido?

  3. Wciąż nie potrafimy wygrywać na wyjazdach, Jol out! 🙂

    Niestety, nie miałem okazji oglądać spotkania i w ogóle być wczoraj w porach wieczornych, jednak myślę że o bezbramkowym meczu na Wyspach Owczych nie da się powiedzieć wiele więcej. Zapewne mieliśmy wyraźną przewagę, która nie została po prostu udokumentowana bramką. Cieszy wprowadzanie młodych zawodników jak Frei i LDV.

    Riise byłby świetnym transferem, nawet mimo tego, że kiedyś się na nas wypiął i poszedł do Liverpoolu. W każdej chwili brałbym go zamiast Salcido.

    Mamy za to ponoć nowego bramkarza, choć nie mam pojęcia, na ile wierzyć takiemu newsowi: http://www.sportinglife.com/football/news/story_get.cgi?STORY_NAME=soccer/11/07/08/manual_145359.html

    Znalazłem jakieś 5-minutowe skróty ze spotkania:
    http://sparka.fo/default.asp?page=3&id=3583&menu=-1

  4. Kagisho przechodzi na stałe do Palace:
    http://www.fulhamfc.com/Club/News/NewsArticles/2011/July/DikgacoiDeparts.aspx#ixzz1RWXk27j4

    Jol powinien już się powoli brać za łatanie tych dziur.

  5. Ale łatanie jakich dziur? Na trybunach? Hahjiżu sam był takim łataczem, nie odgrywał praktycznie żadnej roli w drużynie.

    Kogo nie zapytam o Riise, to otrzymuję raczej negatywne opinie na temat jego gry w Romie, szczególnie jeśli chodzi o defensywę.

    Nie wiem co to za akcja z tym bramkarzem, chyba musi mieć zdolnego agenta. Jego klub gra w drugiej lidze węgierskiej z tego co zrozumiałem, a sam Yszkyszmyszti nie grał nawet w młodzieżówce Madziarów. Nie rozumiem, jak ten transfer ma się do pozycji Stockdale’a.

  6. Chodzi o to, że odszedł kolejny z „wypełniaczy” składu i zaraz kadra uszczupli nam się do 15 ludzi. Bilans jest jak na razie taki, że odeszło -liczę na szybkiego- 8,9 osób, a przyszło dwóch – 18-letni Burn i anonimowy bramkarz z drugiej ligi węgierskiej.

    No bez powodu pewnie Roma nie puszcza Riise, ale jestem dobrej myśli. Zawodnik ograny w Anglii, który odszedł z Liverpoolu z bardzo prozaicznych przyczyn. Odżył już u nas Hughes, Murphy czy Duff, odżyje i Riise.

    O tym Węgrze jest coś w powyższym linku, który jest generalnie przeklejką tego artykułu ze SkySports: http://www.skysports.com/story/0,19528,12875_7028407,00.html . Jol obiecał mu angaż, kiedy ten był na testach w Ajaksie i mu zaimponował. Prawdopodobnie zbiegło to się z odejściem Jola z Ajaxu i dlatego dotrzymuje obietnicy będąc w nowym klubie. Zapewne będzie bramkarzem nr 3, chyba że Jol zdecyduje się posłać Stockdale’a na wypożyczenie i wtedy Somogyi będzie bezpośrednim zastępcą Schwarza.

  7. Starszy Riise bliżej być już nie może. Jol potwierdził uzgodnienie zarówno kwoty z Romą, jak i warunków z samym piłkarzem i pozostaje jedynie czekać na wyniki poniedziałkowych testów medycznych. Riise był już na trybunach podczas dzisiejszego sparingu z Wimbledonem, który notabene rozegraliśmy mieszanką pierwszego składu, rezerw i juniorów i przegraliśmy 0:2.

    http://www.fulhamchronicle.co.uk/london-sport/allsport/2011/07/09/jol-confirms-riise-deal-82029-29025613/

  8. No a o Riise nadal nie ma oficjalnej informacji. 🙂 Dużo jest głosów krytyki na forach, ale ja uważam, że to bardzo dobry transfer. Sprawdzony zawodnik, przyzwyczajony do gry w Premier League, świetnie wykonuje wolne. Rzeczywiście już nieco wiekowy, ale kilka lat jeszcze pogra. Moim zdaniem będzie o wiele lepszy niż Salcido, który rzadko kiedy mnie przekonywał.

  9. Swoją droga przyjście JA oznacza pozostanie w klubie BH, nie? 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: