Napisane przez: cookie | Lipiec 14, 2011

Sztuczna trawa, prawdziwe wzmocnienie

CrusadersJuż dziś Fulham rozegra pierwsze spotkanie z następnym rywalem w Lidze Europejskiej, choć ciężko mówić tutaj o wyprawie w głąb Europy. The Cottagers zagrają na wyjeździe z północnoirlandzką drużyną Crusaders, pozostając tym samym na ziemiach Zjednoczonego Królestwa. Atrakcje przyniosły także wreszcie dni pomiędzy pojedynkami we wstępnych fazach eliminacyjnych LE, bowiem Martin Jol dokonał bardzo znaczącego wzmocnienia the Whites.

Holender poczynił właściwie dwa transfery, jednak o pierwszym z nich – pozyskaniu Węgra Csaby Somogyi’ego z Rákospalotai EAC – wiele powiedzieć się nie da. Nie tyle z braku chęci, a z braku fizycznej możliwości – o golkiperze występującym dotychczas w drugiej lidze węgierskiej niewiele wie sam wujek Google. Nie jest to junior, a 26-letni zawodnik, który przez osiem lat profesjonalnej kariery rozegrał ledwie 3 spotkania w węgierskiej ekstraklasie, co czyni transfer jeszcze bardziej zaskakującym i zagadkowym. Wiadomo tyle, że Somogyi zaimponował Jolowi podczas testów w byłym klubie Holendra – Ajaksie. Szkoleniowiec miał wówczas zakontraktować Węgra, jednak lada dzień sam zdecydował się opuścić Amsterdam i bramkarzowi pozostawił podobno obietnicę, że ściągnie go do swojego kolejnego klubu. Słowa dotrzymał. Holender jest najwyraźniej tak oczarowany tym całkowicie anonimowym dla piłkarskiego świata zawodnikiem, że prawdopodobnie od razu uczyni go drugim bramkarzem the Cottagers, posyłając Davida Stockdale’a na wypożyczenie. Stockdale wyjawił, że po przyjściu Węgra niemal na pewno rozegra przyszły sezon w innym klubie, czego zresztą chce, by regularnie zdobywać doświadczenie. Bardzo prawdopodobne wydaje się wypożyczenie Anglika przez Leeds United i tym samym powrót Stockdale’a w rodzinne strony.

Drugim transferem Jola, tym, który powinien być w centrum uwagi tego newsa, jest osoba dużo bardziej rozpoznawalna, o której z całą pewnością można powiedzieć tytułowe: „prawdziwe wzmocnienie”. Z włoskiej Romy zakupiony został John Arne Riise, który dołączył na the Cottage do swojego brata, Bjørna Helge. Problem lewej obrony oraz domniemanej tęsknoty za domem Carlosa Salcido został rozwiązany i nie można tu mówić o prowizorycznym załataniu dziury. Norwega przedstawiać nie trzeba – siedem lat w Liverpoolu, trzy w Rzymie, w sumie dziesięć ostatnich sezonów rozegranych na stałym, wysokim poziomie. Wciąż wielu jest takich na Anfield, którzy tęsknią za nim i jego atomowym uderzeniem, choć i na Craven Cottage w pewnym sensie czekano i tęskniono za starszym z braci Riise. Dość głośna w kręgach Fulham jest bowiem historia, że defensor był o krok od dołączenia do klubu w 2001 roku, po historycznym awansie the Whites do Premier League, jednak w ostatniej chwili zdecydował się na Liverpool jako bezpieczniejsze miejsce do rozwoju kariery. Norweg miał w trakcie pobytu na Anfield powiedzieć także, że akcja z dołączeniem do Fulham była wyłącznie na pokaz, w celu zainteresowania swoją osobą the Reds. Z tego powodu, Norwega, pośród aplauzu, przywitały wczoraj na the Cottage także drobne, choć czysto humorystyczne protesty. Riise odniósł się do nich z uśmiechem, obiecując przekonanie do siebie także pamiętliwych pesymistów. Pierwszy wywiad ze skandynawską gwiazdą już na stronie oficjalnej.

Nowe nabytki Fulham nie wyjechały razem z zespołem do Belfastu, gdzie the Whites już przygotowują się na spotkanie z Crusaders. Martin Jol zdecydował, że potrzebna jest odrobina czasu, by zadomowić się ze specyficznym obiektem północnoirlandzkiej ekipy. Stadion Seaview, na którym zostanie rozegrane spotkanie, posiada boisko ze sztuczną murawą (UEFA ostatecznie nie robiła żadnych przeszkód, by odbył się na nim mecz), w czym gospodarze upatrują szansę na zaskoczenie the Cottagers. Co ciekawe, tak jak dla Fulham będzie to debiut na europejskiej arenie przeciwko innej drużynie z Królestwa, tak Crusaders pojedynkowali się z angielską drużyną o punkty już raz w swojej historii. W sezonie 1976/77, jako mistrz Irlandii Północnej, zmierzyli się w pierwszej rundzie Pucharu Europy (ówczesnej Lidze Mistrzów) ze słynnym Liverpoolem Boba Paisley’a. The Reds, po wygranych 2-0 na Anfield oraz 5-0 na Seaview, zostali ostatecznie triumfatorem rozgrywek, sięgając po swój pierwszy Puchar Europy i rozpoczynając kilkuletnią dominację na kontynencie. . .


PS. Po prawej stronie pojawił się nowy element – zestawienie letnich transferów i (sensownych) plotek transferowych dotyczących Fulham. Wszystko opatrzone jest linkami do odpowiednich artykułów w sieci, autorstwa dość wiarygodnych serwisów. Uważamy, że w takiej skompresowanej postaci najprościej i najwygodniej jest utrzymać kontrolę nad plotkarskim chaosem, o którym na blogu za wiele być nie powinno. Mile widziane pomysły na dalszą rozbudowę bocznej kolumny.

Bracia Riise

Niebawem ujrzymy jeszcze bardziej unikalne obrazki niż ten. Bracia Riise już nie przeciw sobie, ale razem w Fulham.

Advertisements

Responses

  1. No i super wpis 🙂 Bracia Riise hmmm kto wie może to będzie kluczem do sukcesu naszej ukochanej drużyny. Bardzo fajny pomysł na tą boczną kolumnę z transferami 🙂 Będzie wszystko w jednej pigułce 🙂 Liczę na częste uaktualnianie tego działu 🙂 Do boju The Cottagers dziś roznosimy Crusaders minimum 3-0 ! Baaa co tam 5-0 będzie lekkim misiem ! Pozdrawiam fanów Fulham z Bydgoszczy!

  2. Coś czuję, że znowu będziemy się męczyli. Do początku sezonu jeszcze dużo czasu, sztuczna trawa i zadziorny przeciwnik mogą być całkiem groźni. Jak już mówiłem, cieszę się z transferu Riise, chciałbym zobaczyć go już dziś, choć pewnie nie jest uprawniony do gry. Ciekawe czy transfer brata zatrzyma na Cottage Bjorna.

    Kolumna oczywiście super, choć jeszcze zastanawiam się czy nie lepiej by było by potwierdzone transfery jednak nie były pogrubione. Bo tak to chyba aż nadto się rzucają w oczy, a i tak wiadomo o co chodzi. Co o tym sądzicie?

  3. Riise bardzo ciekawy zawodnik, mam nadzieję, że okaże się wielkim wzmocnieniem. A jeśli chodzi o mecz, to myślę, że wygramy, nic więcej 😉

    Ma ktoś może linka do transmisji?

  4. PS. Nie trzeba już, znalazłem:
    http://www.usagoals.com/live/12661-crusaders-vs-fulham/watch/stream/online/free/feed/p2p/en/vivo/tv/gratis/

  5. U mnie „off air”, czy ktoś może ogląda i dysponuje dobrym linkiem?

    Jeden z braci Riise na pewno może być naszym kluczem do sukcesu, wg mnie jest to niepodważalnie lepszy zawodnik od Koncha, jak i Salcido. Nie wiem, czy sytuacja Bjorna w jakikolwiek sposób się zmieni 🙂

    Macu, oczywiscie możemy spróbować zwykłej czcionki, jako jedyny element pogrubiony wygląda to faktycznie dziwnie.

  6. Mam już innego linka, ale przy umieszczaniu wyświetla mi się Error 492 :/
    Brawo Briggsy!

  7. O, zapomniałem zupełnie, że dziś grają. Widzę teraz, że na lewym skrzydle gra Kerim Frei, dosyć ciekawy gracz, regularnie był wyróżniającą się postacią naszych rezerw. Fajnie, że Jol daje mu szanse, podobnie jak i Briggsowi, który zresztą przed kilkoma minutami zdobył jedynego do tej pory gola dla Fulham.

  8. http://tykestv.eu/channel1.php – dobry stream (trzeba odpalić w IE)

    Miażdżąca przewaga, ale Irlandczycy nawet nieźle się bronią. Żywotny jest Duff, ciekawie gra Frei. Niestety, podobnie jak Iliev we wczorajszym meczu Wisły, trochę nadużywa dryblingu. Bramka przepiękna, nieco jak gol Bairda ze Stoke. Lekko irytuje mnie AJ – on nie nadaje się na walkę z obrońcami w polu karnym przeciwnika. Ale jak patrzę na rezerwowych, to nie widzę kto mógłby go zmienić.

  9. Crusaders wyrównali. Ja p****olę, co my gramy?

  10. Sorry, ale jeżeli tak mamy grać w sezonie, to szykuje się walka o utrzymanie,

  11. Sorry, ale jeżeli tak mamy grać w sezonie, to szykuje się walka o utrzymanie.

  12. No, Bobby!

  13. I jeszcze do tego Danny z karnego.

  14. Ja bym stevenson nie dramatyzował. Momentami grali słabo, nie mniej, ten mecz można uznać za przedsezonowy sparing. Dość przypadkowy skład, brak pełnego zaangażowania, sztuczna trawa. A mimo tego wygrali dość pewnie, kilka razy rozegrali świetnie z pierwszej piłki. Oczywiście, że do doskonałości było daleko, a w obronie nieco się gubiliśmy. Ale na pierwsze oceny trzeba poczekać do startu właściwej części sezonu, tudzież do konfrontacji z jakimś trudniejszym rywalem. Przeto i wielka Barcelona przegrała z w Krakowie z Wisłą.

  15. Ech. Myślałem, że obejrzę sobie w spokoju drugą połowę, niestety wysiadł u mnie prąd. Widzę, że mała dawka emocji na początku II połówki była, jednak wszystko kończy się fajnie. Dwumecz właściwie rozstrzygnięty, a stylem- jeśli jest tak, jak mówicie, że było dość przeciętnie -nie ma się co na razie przejmować. Cieszy ponownie angażowanie młodych, mecz z brytyjską drużyną na wyjeździe to był już nieco cięższy test niż pojedynek z Farerami. Wyszło bardzo dobrze, jutro możemy w spokoju czekać na wyniki losowania 3 rundy. Oby szczęście co do rywali zadziałało raz jeszcze. Wśród nierozstawionych są m.in. Dundee/Śląsk, Legia, duński Midtjylland, izraelskie Maccabi Tel Aviv, szwajcarskie Thun, norweska Valerenga czy belgijskie Westerlo.

  16. Na Legię nie trafią, są w innym koszyku.

  17. @Macu – zawsze dramatyzuję, także wybacz 😉


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: