Napisane przez: cookie | Sierpień 20, 2011

Pierwsza wizyta daleka od przyjacielskiej. Wolves – Fulham

WolvesZanim piłkarze Martina Jola udadzą się do Dniepropetrowska, by po znakomitym pierwszym pojedynku z ukraińskim Dnipro przypieczętować awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej, Fulham czeka pierwszy wyjazdowy mecz w nowym sezonie Premier League. Przeciwnikiem the Cottagers będą Wilki Micka McCarthy’ego i choć z Wolverhampton jest do Londynu dużo bliżej, niż z ukraińskich stepów, to kibice jutrzejszych gospodarzy zapewne postarają się, aby the Whites poczuli się tak samo daleko od domu. Pomarańczowo-białej bitwy odsłona kolejna, choć piłkarze i trenerzy obu zespołów starają się zakopać już topór wojenny.

Poprzednie spotkanie Wolves z Fulham, jakie odbyło się cztery miesiące temu w Wielką Sobotę, pokazało, że ostre słowa na temat stylu gry, jakie w trakcie ubiegłego sezonu Danny Murphy publicznie skierował do kilku wybranych klubów (w tym Wilków) nie przeszły bez echa, a przynajmniej na Molineux. Kapitan the Whites był niemiłosiernie wygwizdywany przez zezłoszczonych sympatyków Wolves i choć na boisku przez pełne 90 minut zdecydowanie dominowało Fulham, to kibice gospodarzy swoim zaangażowaniem ponieśli swoich pupili do strzelenia pierwszego gola w meczu, a także na długi czas zaczarowali własną bramkę przed atakami the Whites. Sfrustrowany boiskowymi wydarzeniami Mark Hughes wyleciał wtedy na trybuny, jeszcze bardziej uprzyjemniając dzień ludziom zebranym na stadionie. Fulham wciąż miało jednak w zanadrzu swoją sekretną broń – równie zdeterminowanego i rozjuszonego co trybuny Andy’ego Johnsona – który, 18 sekund po wejściu na boisko w samej końcówce spotkania, uratował remis dla the Cottagers. Ostatecznie, Fulham wyszło zwycięsko z tego niezwykle ciężkiego psychologicznego testu, górując nad Wolves piłkarsko, a także odbierając im punkty, co skazało Wilki na walkę o ligowy byt do samego końca. Przed jutrzejszym pojedynkiem, manager gospodarzy, Mick McCarthy wyjawił, że pogodził się z Dannym Murphym już przed kwietniowym pojedynkiem i nie chowa żadnego żalu do Fulham, jednak ciężko będzie mu powstrzymać przed negatywnymi reakcjami tysiące sympatyków klubu, dla których kapitan the Cottagers wciąż pozostaje zapewne w czołówce wrogów publicznych.

Kibice Wilków przede wszystkim podejdą jednak do jutrzejszego spotkania z nadzieją na nowe, lepsze rozgrywki w wykonaniu swoich pupili. Wolves, którzy w poprzednich dwóch sezonach do końca bronili się przed spadkiem, tydzień temu poczynili ważny krok ku temu, by tym razem przesunąć się bliżej środka ligowej tabeli. Na otwarcie sezonu, pokonali na wyjeździe Blackburn, te same, które w ostatniej kolejce poprzednich rozgrywek ograło Wilki na ich własnym stadionie, doprowadzając niemalże do ich degradacji (Wolves utrzymali się dzięki korzystnym wynikom w innych meczach). Piłkarze Micka McCarthy’ego dokonali więc całkiem wymownej sztuki, niejako odganiając złe duchy przypominające o ubiegłym sezonie. Irlandzki szkoleniowiec Wilków jest chwalony za nieliczne, ale dobre letnie transfery, które mogą ustabilizować miejsce Wolves w elicie. Na Molineux przybył Roger Johnson, wysoko ceniony stoper Birmingham, który z miejsca został mianowany kapitanem zespołu; Wilki wykupiły także z Tottenhamu Jamie’ego O’Harę, który wcześniej dobrze spisywał się w pomarańczowej koszulce na wypożyczeniu. McCarthy zatrzymał również w klubie niezły duet napastników: Stevena Fletchera oraz Kevina Doyle’a.

Wokół Craven Cottage nie działo się wiele od czasu pojedynku z Dnipro (klubowymi wydarzeniami weekendu są jak na razie przedłużenie kontraktu do lata 2013 przez Damiena Duffa oraz… gościnny udział Mohameda Al Fayeda w programie Big Brother), tak więc można zakładać, że Martin Jol ma do dyspozycji tę samą grupę piłkarzy, co ostatnio. Prawdopodobne są jednak rotacje w składzie w porównaniu z czwartkiem, a właściwie powrót do podstawowej 11-tki, która była zmieniana właśnie przy okazji meczu w LE. Powrócić do wyjściowego składu mogą więc Philippe Senderos, Dickson Etuhu czy Andrew Johnson, choć po stuprocentowym wykonaniu pucharowego zadania, zapewne ciężko będzie Jolowi posadzić kogokolwiek z czwartkowej drużyny na ławce.

Przewidywane składy:
Wolves (4-4-2): Hennessey – Stearman, Johnson, Berra, Ward – Hunt, Henry, O’Hara, Jarvis – Fletcher, Doyle
Fulham (4-4-2): Schwarzer – Kelly, Hughes, Hangeland, Riise – Duff, Etuhu, Murphy, Dempsey – Johnson, Zamora

Hughes w akcji

Celne uderzenia w bidony sfrustrowanego Marka Hughesa nie przełożyły się ostatnio na skuteczność Fulham na boisku Wolves.

Reklamy

Responses

  1. Cieszę się, że już dzisiaj pojawiła się zapowiedź meczu, bo jutro dopiero przed samym meczem mógł bym ją przeczytać.
    Ciężki teren, jeśli się nie mylę nie wygraliśmy tutaj od 1985 roku. Wydaję mi się że wilki są lepszym zespołem niż w poprzednim sezonie. My jeszcze chyba nie złapaliśmy tej formy, którą mieliśmy na koniec zeszłego sezonu, a wtedy i tak nie zdołaliśmy wygrać. Ciekaw jestem kto zagra w na prawej obronie, mam nadzieję, że nie będzie to Hughes. Bardzo cieszę się, że Dempsey strzelił 2 gole w LE, liczę na jego formę.
    Zamora jeszcze nie złapał formy, więc jeśli w 100% zdrowy i gotowy jest Dembele to ja bym postawił na niego. Myślę, że tym razem Jol będzie miał większe zaufanie do naszych rezerwowych niż tydzień temu.

  2. http://hammyend.com/index.php/2011/08/fulham-sign-southend-starlet/

  3. No ciekawe jak tam będzie z naszą formą wyjazdową. Z pewnością zapowiada się ciekawy mecz, bo Wilki potrafią pokonać u siebie zespoły o wiele bardziej cenione. Słusznie zwracasz uwagę na transfery, bo ile my na razie celowaliśmy raczej w młodych i perspektywicznych zawodników, McCarthy sięgnął po dwóch graczy z dużym doświadczeniem w lidze, którzy są oczywistym wzmocnieniem składu. Na marginesie, O’Hara to jeden z bardziej niedocenianych pomocników.

    Cieszy nowy kontrakt Duffa, niezwykle pożyteczny i pracowity zawodnik, nie widać po nim wieku. Chyba jeden z najlepiej pracujących w defensywie skrzydłowych. No i umiejętność gry obiema nogami, koszmar dla obrońców.

    Z niecierpliwieniem czekam na składy, zobaczymy co tym razem Jol wymyśli. Chociaż chciał bym żeby powoli krystalizowała się jakaś wyjściowa jedenastka. Nie mniej nie zgodzę się z Piterem, że Dembele powinien wyjść w pierwszym składzie. Szczerze mówiąc, na razie nieco mnie rozczarowywał, nie był nazbyt widoczny. Dał bym mu więcej czasu, ale niekoniecznie od pierwszej minuty. Najchętniej w ataku widziałbym Dempsa i Bobby’ego, ale wtedy nie ma nazbyt kogo na skrzydło wrzucić, no chyba, że zagramy tak jak z Dnipro.

    Śmieszny byłby atak Dalla Valle – Della-Verde. Brzmi niemal tak legendarnie jak Yorke – Cole. 😀

  4. Jak ktoś znajdzie jakiś dobry stream niech sie podzieli z fanami 🙂 Jak ja coś dobrego znajdę również wkleję link 🙂 Pozdrawiam no i jak zawsze go go The Cottagers 🙂

  5. Haha, kolejny LDV w klubie 🙂 fajnie byłoby rzeczywiście doczekać się takiego czasu, kiedy on i Lauri zagraliby w jednej drużynie.

    Sam wystawiłbym w ataku Bobby’ego i AJ’a, bez fajerwerków. Bobby ze swoim wzrostem i siłą jest potrzebny. Andrzej i Moussa zagrali razem z przodu przez ostatni kwadrans meczu z AV i nie pamiętam, byśmy cokolwiek z tego mieli. Nie wiadomo, czy Dembele jest w ogóle gotowy na rozegranie całego meczu, a AJ jest w gazie i do tego może znów zabłyśnie na tym terenie. Na prawej obronie, na kolejny występ zasłużył wg mnie Kelly, dużo lepiej pokazał się od Aarona. Oczywiście, numerem 1 na tę pozycję jest dla mnie Bairdinho, ale wiadomo, jak jest. Liczę też na zachowanie pary stoperów z czwartku, bo braku zarówno Chrisa, jak i Aarona, nie wytrzymam 🙂

    Ale może być naprawdę ciężko. Wilki mają naprawdę niezły skład, gwarantujący jak dla mnie spokojne utrzymanie, no i faktycznie nigdy nie idzie nam na Molineux.

  6. Bzychol, coś na pewno się znajdzie (oby :-)), ale to dopiero na niedługo przed meczem. Na forach informowali, że jedna z głównych stron z transmisjami, ulubione myp2p Maca zresztą, „przeniosła” się na http://site.myp2pforum.eu/ .

  7. Cookie –> Andrzej grał ostatnie 2 minuty + doliczony czas. Więc ciężko oceniać jego partnerstwo z Mossuą. 🙂 Z kolei Dembele grał strasznie głęboko, może dla tego nic nie pokazał.

    Ciekawe czemu myp2p się przeniosło, czyżby ktoś ich ścigał? 😀

  8. Macu, „przez ostatni kwadrans meczu z AV”, nie z Dnipro 😛 Na lidze Andrzej na pewno grał od początku i chyba nawet do końca. No ale Moussie faktycznie zamarzył się playmaking i może także dlatego taki atak nie wypalił.

    Hm, dla 3 x dłuższego i mało chwytliwego adresu na pewno się nie przeniesli 😛

  9. O rany, żeby nie powiedzieć brzydziej, sorry. Totalne zaćmienie umysłu. 😉 W takim razie oczywiście masz rację.

  10. Sierpniowa niedziela całkowicie Ciebie usprawiediliwia, spokojnie 🙂

    Znamy składy, Bobby jest kontuzjowany, do 11-tki wskoczył więc Kasami, no i Jol niestety znów kombinuje z obroną… Przeklejam:

    WOLVERHAMPTON WANDERERS (4-4-2): Hennessey; Stearman, Ward, Johnson, Berra; Henry, O’Hara, Jarvis, Hunt; Doyle, Fletcher. Subs: De Vries, Foley, Elokobi, Milijaš, Kightly, Hammill, Ebanks-Blake.

    FULHAM (4-4-2): Schwarzer; Hughes, J.A. Riise, Senderos, Hangeland; Etuhu, Murphy, Duff, Kasami; Dempsey, A. Johnson. Subs: Etheridge, Kelly, Briggs, Sidwell, Gecov, Frei, Dembele.

    Z newsów, jakie sobie szybko przejrzałem: Jol mówi, że Halliche zmieni klub przed końcem okienka, no i wygląda na to, że sytuacja z Ruizem z Twente się zazębia.

  11. Eh, to źle, że znowu ta dziwna defensywa…

    http://site.myp2pforum.eu/broadcast.php?matchid=124367&part=sports – streamów od cholery, dla każdego coś dobrego. Obecnie korzystam z: http://www.trgoals.tv/

  12. Polecam też atdhe: http://atdhenet.tv/38842/watch-wolverhampton-vs-fulham . Faktycznie, miała być minuta ciszy upamiętniająca śmierć jakiejś legendy Wolves.

  13. Ajaj, Duff miał znakomitą szansę po dobrej akcji zespołowej.

  14. Dobrze jest 🙂 🙂 🙂 Duff jaka okazja , makabra …

  15. Ale szalejemy. Prawie się udało.

  16. Dickson…?

  17. Zaskoczył mnie tym strzałem.

  18. Też dobra akcja. Zapowiada się nieźle, Murphy dobrze podaje, Etuhu gra dużo lepiej w środku. Zresztą tylko takimi zespołowymi atakami możemy coś zdziałać, bo Dempsey i AJ mają małe szanse na wygranie górnych piłek z ich stoperami.

  19. McCarthy wygląda idiotycznie w tych krótkich spodenkach 😀

  20. Kasami rozjechany, a Dean nic sobie z tego nie robi.

  21. Bardzo brzydki faul na Kasamim … na razie jest nieźle. Ładnie Etuhu uderzał tylko za lekko niestety.

  22. Dobrze, że Jol nie podnosi się z ławki, bo jego styl też jest daleki od eleganckiego 😛 pojedynek dwóch dresiarzy. Ale McCarthy’ego lubię, mimo tych niesnasek bardzo dobrze wypowiadał się o nas przy okazji ostatniego meczu, powiedział wprost że Wilki dostawały baty i również przed dzisiejszym spotkaniem powiedział, że jesteśmy jedną z najlepiej grajacych drużyn w lidze.

  23. Faul był brzydki, dobrze że Kasami wrócił na boisko. Dnipro, a liga, to jednak coś innego, mogło zakończyć się w smutny sposób.

  24. Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuffffff. Brede 😦

    Jak oni nienawidzą tego biednego Danny’ego 🙂

  25. No to makabra co zrobił Hangeland teraz … dobrze ze Mark mu trochę przeszkodził i nie trafił …. ufff szczęśliwie

  26. Uua, Brede.

  27. Jol wstał.

  28. I nawet Roya tu przywiało…

  29. Ten wzrok Hodgsona… jakby nie patrzył na zwykłych rywali ligowych, a jednak na drużynę, która jest dla niego czymś więcej 😛 albo to tylko moje wymysły 😛

    Ale słabiutki okres w naszym wykonaniu.

  30. Sytuacja jak z obrazka: Kasami przerażony tym, jaki ułamek sekundy ma w Anglii na myślenie.

  31. Gol.

  32. Dziadostwo. Inaczej Wolves bramek nie strzelają.

    Oby Doyle złapał teraz żółtą 😀

  33. No i dupa zbita … niestety II połowy nie mogę oglądnąć ale mam nadzieje ,że jak wrócę do domu to będzie minimum 1 pkt dla nas. Ale nadal wierze w zwycięstwo bo gramy dosyć dobrze.

  34. O żesz ku**a.

  35. Kicha. Błąd Schwarza. Dobrze, niech ta passa z Senderosem w składzie znika i niech Jol ogarnie się z normalną czwórką z tyłu. Choć Philippe oczywiście niczemu tu nie zawinił.

  36. Co nie zmienia faktu, że chciałbym bardzo, byśmy o coś zawalczyli. Akcjami po ziemi rozklepywaliśmy ich długi czas. Kasami off, zebrał wystarczające doświadczenie, Moussa on.

  37. Słabiutko. Typowy wyjazdowy występ, tyle że więcej błędów w obronie. W ataku niby sytuacje są, ale nic z tego nie wynika. Senderosowi tym razem zarzucić nic nie można, ale Hughes na Jarvisa to średni pomysł.

    Nie wiążę dużych nadziei z drugą połową, no ale powalczyć można.

  38. No właśnie widać, że ta obrona jest dziwacznie złożona. Brede i Philippe nie będa rozumieć się tak, jak H&H, a z Hughesem na prawej znów nie tworzymy żadnego zagrożenia, nie wiem, czy była jakakolwiek nasza akcja z tej strony.
    Ale wałkowaliśmy to już dużo razy.

    No, Moussę wywołałem.

  39. Niestety słabo to wygląda słabo gramy w obronie, ale że Hangeland popełni taki błąd to się nie spodziewałem. Z przodu również słabo, nie wiem kto gra na prawej stronie, Hughes cały czas na własnej połówce Kasami z chodzi do środka. Na lewej stronie też dość słabo, mało wejść Riise. W ogóle bardzo rzadko strzelaliśmy.

    Po raz pierwszy za pierwszym razem znalazłem dobrego linka, może dobrze, że przenieśli myp2p.

    Oby po przerwie było dużo lepiej.

  40. Z Sidwellem i Moussą jednak trzeba było grać od początku. Dembele mija ich jak tyczki, a Steve sieje u nich postrach tymi wślizgami.

  41. Dalej niestety wygląda to słabo.

  42. Już myślałem, że gol.

  43. Żenada, wielki minus dla Jola za te spotkanie, za wszystko. Typowy wyjazd, niestety, bramka w plecy i nie umiemy odpowiedzieć. Akcje są, strzelić nie ma komu. Za Hughesa to tak typowo nie wyglądało i pokonać było nas nawet na wyjeździe bardzo ciężko. I też graliśmy bez Zamory.

  44. Beznadziejny mecz w naszym wykonaniu, wydaje mi się, że różnica 3 bramek bardziej odzwierciedlała przebieg spotkania. Fatalnie z tyłu i równie słabo z przodu. Może wreszcie Jol zobaczy, że niema sensu eksperymentować z obroną. Pocieszam się tym, że to dopiero początek Jola u nas, więc może będzie poprawa, bo za tydzień z taką grą to z Newcastle na wyjeździe może być pogrom.

  45. Ciekawy jest również fakt, że komentatorzy przez cały mecz twierdzili z przekonaniem, że Zamora nie miał żadnej kontuzji, tylko został ot tak odsunięty przez Jola, może po to żeby odpoczął po Dnipro itepe. Jeśli Jol sam zdjął Bobby’ego, no to jest to kolejna fatalna decyzja – zwłaszcza, jeśli na boisku gralismy właśnie tak, jak gdybyśmy z przodu mieli kogoś wielkiego… Żadnego planu B, nieudany eksperyment z Kasamim, no i rozwalenie naszej defensywy. Dlaczego czułem, że to dopiero jakis zawstydzający wynik coś zmieni w decyzjach Jola. A może nie zmieni? Na St. James może faktycznie dojść do pogromu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: