Napisane przez: cookie | Wrzesień 10, 2011

Po przerwie na egzamin. Fulham – Blackburn

BlackburnNadszedł wrzesień – uczniowie wrócili do szkół, część studentów walczy w kampaniach poprawkowych na uniwersytetach, zaś piłkarze Fulham, po wstępnych zmaganiach w lidze i przerwie na pojedynki reprezentacyjne, na dobre zabierają się do pracy w Premier League. Na początek, mocno przeciętnych dotychczas the Cottagers, ale wzmocnionych w ostatni dzień wakacyjnego okienka trzema piłkarzami, od razu czeka ważny egzamin – nad Tamizę przyjeżdża ostatnie w tabeli Blackburn Rovers, co pozwala mieć nadzieję na pierwsze ligowe zwyciestwo Fulham w obecnych rozgrywkach. Najważniejsze pytanie, jakie rozbrzmiewa wokół Craven Cottage, jest następujące: czy od pierwszych minut zagra nowa klubowa gwiazda, Bryan Ruiz?

Martin Jol spisał się dzielnie na finiszu transferowego szaleństwa, ściągając do klubu czeskiego internacjonała – Zdenka Grygerę, portugalski talent – napastnika Orlando Sa, oraz – za wielkie pieniądze – typowanego do zrobienia na Wyspach wielkiej kariery wspomnianego Ruiza. Wiadomo również, że w pechowych okolicznościach nie doszło do wypożyczenia reprezentanta Francji, Andre-Pierre’a Gignaca, zaś Gael Kakuta – któremu Fulham ponownie złożyło ofertę półrocznego wypożyczenia – tym razem wybrał Bolton. Pomimo kilku niepowodzeń, manager the Whites pokazał jednak ambicję, której w sprawach transferowych brakowało w klubie w ostatnim czasie i kibice mogli z nadzieją udać się na dwutygodniową przerwę od ligowych zmagań. Podczas niej, reprezentujący swoje kraje zawodnicy Fulham przeżywali głównie zawody – Belgia Moussy Dembele, Norwegia Brede Hangelanda i braci Riise oraz Irlandia Północna Chrisa Bairda i Aarona Hughesa rozczarowały w swoich spotkaniach, mocno oddalając od siebie szansę występu na polsko-ukraińskim Euro. Dobrze spisali się jedynie Irlandczycy ze Stephenem Kelly’m i Damienem Duffem w składzie, zachowując przed ostatnią prostą drugie miejsce w swojej grupie kwalifikacyjnej. Na niwie klubowej, na której ważna jest przede wszystkim zdolność do gry, niemal wszystko wygląda jednak świetnie – do gry powrócił rzeczony John Arne Riise, jak również Bobby Zamora, a Bryan Ruiz, co do którego były obawy o załatwienie na czas pozwolenia na pracę, pokonał wszystkie papierkowe problemy i jest gotów na debiut w białej koszulce. Martin Jol nie wyjawił, czy zamierza wystawić Kostarykańczyka w wyjściowym składzie, jednak gdyby po raz kolejny miał w jakiś sposób zasugerować się prośbami fanów, wówczas o miejsce Ruiza w ataku możemy być spokojni. Grać nie może jedynie leczący kontuzję kolana Simon Davies.

Jutrzejszemu przeciwnikowi Fulham, drużynie Blackburn Rovers, daleko do kategorii, w ramach której walczyć niebawem będą Tomasz Adamek i Witalij Kliczko. Od jakiegoś czasu, zasłużony klub z hrabstwa Lancashire systematycznie szybuje w dół i nie trzeba wielkiej spostrzegawczości, by zauważyć, że chude czasy w Blackburn zbiegły się z przyjściem do klubu nowych, egzotycznych właścicieli z Indii. Krytykowani na każdym kroku za mało poważne podejście do futbolu Azjaci jak na razie budują swoją rewolucję na głośnych zapowiedziach (sprowadzenie m.in. Raula czy Ronaldinho) i kiczowatych reklamówkach. Tym sposobem prowadzenia biznesu oczarowali bardzo niewielkie grono piłkarskich ekspertów i po kolejnej, zaklinającej rzeczywistość akcji – wypowiedzi managera Rovers, Steve’a Keana (znanego na CC z roli asystenta Chrisa Colemana) o awansie do Ligi Mistrzów do roku 2015 – wszyscy hurtem wytypowali Blackburn jako mocnego kandydata do spadku. Początek sezonu zdaje się potwierdzać te przewidywania – mistrz Anglii z 1995 roku przegrał wszystkie trzy pierwsze spotkania sezonu, a w ostatnim meczu – z Evertonem – przestrzelił nawet dwa rzuty karne. Po tak fatalnym rozpoczęciu rozgrywek, w klubie po raz pierwszy od długiego czasu pojawił się głos rozsądku i w ostatni tydzień transferowego okienka Rovers sprowadzili Nigeryjczyka Yakubu, czarnogórskiego pomocnika – Simona Vukcevicia – oraz cenionego stopera z Birmingham, Scotta Danna. Trzeba jednak nadmienić, że bardziej, niż wzmocnienia, są to transfery spod znaku załatania dziur, bowiem wcześniej klub opuścili Phil Jones (Man Utd), Nikola Kalinić (Dnipro) i Brett Emerton (Sydney FC) i z opuszczenia przez nich Ewood Park przez długi czas nic sobie po prostu nie robiono.

Jak klub będacy obecnie jednym z największych obiektów futbolowych żartów na Wyspach pokaże się w odmienionym składzie? Z dwójki odświeżonych kadrowo zespołów to Fulham wydaje się być zdecydowanym faworytem, choć nie należy zapominać, że w ubiegłym sezonie, kiedy the Whites łapali wiatr w żagle, a Blackburn już zaczynało gubić się w hinduskim tańcu, na Craven Cottage padł jedynie wynik 3:2, do uzyskania którego potrzebny był wracający do zdrowia Bobby Zamora. Ale i tak „napisany” egzamin nie byłby jutro powodem do smutku.

Przewidywane składy:
Fulham (4-4-2): Schwarzer – Baird, Hughes, Hangeland, Riise – Duff, Sidwell, Murphy, Dempsey – Ruiz, Zamora
Blackburn (4-4-2): Robinson – Salgado, Samba, Dann, Givet – Vukcevic, N’Zonzi, Dunn, Pedersen – Hoilett, Yakubu

DDBZ

Ostatni pojedynek z Blackburn był przełamaniem dla Bobby'ego. Czy teraz będzie tak samo? I czy w ataku będzie mu partnerował Bryan Ruiz?

Advertisements

Responses

  1. Wybaczcie – mogło być nieco lepiej i bardziej kreatywnie, ale wciąż muszę zmagać się z problemami, które przemyciłem w pierwszym zdaniu zapowiedzi 😛

    Mimo wszystko nie widzę jeszcze jutro rewolucji w składzie, Zdenek i Orlando raczej na występy poczekają, no a Ruiza to wpycham trochę w myśl tej fanowskiej sugestii dla Jola. Wiadomo, że tę przerwę spędził głównie w Madrycie na sprawach papierkowych i chyba w ogóle nie zgrał się jeszcze z drużyną.

    W drużynie Blackburn polecam nazwisko Hoiletta, to on wtedy przy tym 3:2 narobił nam najwięcej problemów.

  2. Cookie – życzę powodzenia w zmaganiach 🙂

    Dłużył się ten czas od zamknięcia okna transferowego i nareszcie jest dzień meczu 🙂 Ja liczę na zwycięstwo i błysk Ruiza jeśli zagra. Takie marzenia mam 🙂

    W Blackburn mają „fajną” reklamę, a my mamy Senderosa 😛
    http://www.youtube.com/watch?v=QYTcf55B-oY – na dobry początek dnia jakby ktoś nie widział 🙂

  3. Można się śmiać z reklamówek i współczuć właścicieli, ale mają w swoim składzie paru dobrych piłkarzy i nie będzie łatwo z nimi wygrać. Blackburn wystartowało fatalnie, ale i my też nie zachwyciliśmy, więc to dla nas taki test i mamy obowiązek ten mecz wygrać zwłaszcza że gramy u siebie. Zawsze jest ta ciekawość jak zaprezentuje się nowy piłkarz, ale Ruiza to jakoś wyjątkowo nie mogę się doczekać, myślę, że zacznie na ławce. Jol ma w tym momencie dużo większe pole manewru, prawie wszyscy są zdrowi, nikt nie odszedł i 3 piłkarzy przyszło, więc jak nam nie będzie szło to przynajmniej będzie kogo wprowadzić. Hoilett to chyba piłkarz, którego najbardziej lubię z Blackburn mam nadzieję, że zagra dziś słabo, widzę, że skoro cookie umieścił Pedersena w składzie to znaczy, że jest zdrowy.

    Proszę, by ktoś wrzucał tu linki, bo coś się stało z myp2p, a byłem od tej strony uzależniony.

  4. Są już składy, Baird poza 18 meczową, a Hughes znowu na prawej obronie, no i jest Ruiz w ataku.

  5. FFC Team: Schwarzer, J A Riise, Sidwell, Hangeland, Ruiz, Murphy (C), Senderos, Duff, Hughes, Dempsey, Zamora (Etheridge, Kelly, Johnson, Kasami, Gecov, Grygera, Dembele)

    A więc jednak Ruiz od początku. U Roya jeszcze posiedziałby kilka meczów na ławce. 🙂 Na minus ponownie kombinacja z linią obronną… Chris Baird poza kadrą meczową.

    Dzisiaj być albo nie być dla Jola. Nawet nie chodzi o posadę, a o kibicowskie poparcie. Strata punktów dzisiaj z pewnością spowoduje lawinę nowych postów na forach internetowych. I bynajmniej nie będą one nazbyt przychylne dla Shreka. Osobiście widzę dzisiaj tylko jeden rezultat – trzy punkty. Poza beniaminkami nie ma w lidze słabszych drużyn. Ciekaw jestem czy Clint dzisiaj dostanie nowy stempelek na swoim blackburnowskim patencie bramkowym . 🙂

    Co do załączonego materiału video, Venky’ego już kiedyś widziałem (maksymalny obciach), a Senderos kapitalny. 😀

  6. http://www.footballstreaming.info/streams/todays-links/ – dużo linków do meczu

    http://www.freefootball.eu/ – albo tu

    http://www.kiwisportz.eu/stream-2.html – dokładny link, na razie ładnie chodzi

  7. 10 rocznica ataku na WTC, to dlatego kamera przez dłuższy czas pokazywała Deuce’a.

  8. Aaron na prawej, Jol mistrz.

  9. Howard, gdzieś ty tam faul widział?

  10. A nie, to była ręka.

  11. Duff na prawej szaleje, po lewej stronie nie ma nic.

  12. Mój Boże, to będzie ciężki sezon.

  13. GOLOLOLOLOLOLOLOLOLOLOL!

  14. Słabiutko. Pojedynek dwóch zespołów bez formy. Blackburn broni się katastrofalnie, Manchester United już zaaplikowałby im z 5 goli. Jak na razie Ruiz zupełnie nie czuje gry, bezsensowne dryblingi, cały czas spóźniony jest. W zasadzie strata za stratą. Tego właśnie się obawiałem. Jeżeli coś ma z niego być, to na pewno będzie potrzebny czas.

  15. Cóż można rzec – Ruiz będzie jednak potrzebował trochę czasu na aklimatyzację, wiele niecelnych podań, po jakimś czasie zdjęty ze skrzydła na… jakąś bliżej nieokreśloną pozycję i niestety miał jakiś tam udział przy golu dla Blackburn. Na całe szczęście do dyspozycji powrócił ten, któremu zdecydowałem poświęcić obrazek. Bobby znów w niezłej formie, świetna bramka.

    Też nie wiem, po co znów te eksperymenty z obroną, ale jeśli coś się z Hughesem stało, no to w tym momencie taki Senderos przydaje się naprawdę bardzo. W sumie niezły mecz stoperów, choć Philippe tez ponosi winę przy straconym golu, bo mógł wybić piłkę a tego nie zrobił. A tamte wideo rzeczywiście komediowe, choć bardziej należy ganić tam prowadzącego niż Senderosa 😛

    Demps faktycznie miał ten patent na Blackburn, zapowiada się na jego bramkę. Świetne dryblingi, niestety zanim padnie jego gol, to musi oddać te 10 strzałów ostrzegawczych w kosmos 😛

    A ten Hoilett błyszczy w Blackburn, ależ to jest szybka bestia. Nie spodziewałem się też, że ten Rochina będzie już tak dobrze się dysponował, on bodajże debiutował w tym 3:2 i wtedy był zupełnie niewidoczny. Skład Blackburn to w ogóle wywróżyłem z kart, więc ten Pedersen, który faktycznie jest kontuzjowany, to tylko mój wymysł 🙂

    Dzięki Leszek!

  16. Ciężko jest, słabo gramy, nie przyjrzałem się dokładnie, ale wydaje mi się, że powinien być karny w 20 minucie. Szkoda, że Jol dalej nie ufa Bairdowi i dalej wariuje jeśli idzie o obronę. Z taką grą ciężko będzie wygrać, Ruiz na razie nie szaleje.

    Dzięki z linki do meczu.

  17. Moussa za Ruiza.

  18. Dobrze, że mamy Bobby’ego.

  19. Faktycznie, karny był ewidentny, Webb podjął absurdalną decyzję. Jeśli uważał, że Bobby udaje, to powinien dać mu żółtą za złapanie piłki. Nie dał, bo Bobby miał oczywiście rację, Salgado spowodował jego upadek (może BZ wyraźnie szukał tylko i wyłącznie karnego, ale to nie jest raczej zabronione), ale Howie musiał znów być ekscentryczny.

    Moussa wszedł chyba za Ruiza? W sumie, zrozumiała zmiana.

  20. Blisko, coraz bliżej.

  21. Moussa robi z nich cioty, a mi się musi ścinać transmisja.

  22. Robimy co chcemy, a i tak bramki jak nie ma, tak nie ma.

  23. Pełna dominacja, przeważamy we wszystkich aspektach, bawią się tymi trikami, Blackburn czeka tylko na kontrę (zresztą wątpię, by Kean miał pojęcie o grze pozycyjnej). Ale wciąż 1-1…

  24. No i Danny pokazał, że nogi jednak jeszcze ma 🙂

  25. O żesz, Robinson. Aha, i Dembele ma od następnego meczu być w podstawowej jedenastce.

  26. Andrzej?

  27. Ale chyba nie za Bobby’ego, bo znów będziemy mieć samych niskich z przodu.

  28. Uuu, czyżby 3-4-3?

  29. Albo z Duffem na lewej obronie. W każdym razie dobrze, że Jol stawia wszystko na jedną kartę.

  30. No tylko że teraz za dużo nam się pojawiło napastników i Bobby z AJ’em sobie przeszkodzili…

  31. Znowu ten Givet.

  32. Salgado robi dwa ewidentne karne, których nie ma. Brawo, Wasza Ekscelencjo Howardzie.

  33. Znaczy, robi karne, ale nie są one podyktowane.

  34. Tak słabej drużynie nie wbić drugiej bramki. Ale nie mamy też dziś za dużo szczęścia.

  35. Ależ Robinsonada.

  36. AHAHAHAHAHAHAHAHA, Hoilett wpierdala się w Marka i faul dla Blackburn.

  37. Kelly też się nie popisał.

  38. Byl faul Schwarzera. Ale zadziwiająca decyzja o pozostawieniu z tyłu… Kelly’ego. Z tego już chyba nic nie będzie, zawód…

  39. Toż to nie do pomyślenia.

  40. Nieciekawie to wygląda z Hoilettem.

  41. Z Fulham też jest nieciekawie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: