Napisane przez: cookie | Wrzesień 29, 2011

Bajka przed thrillerem. Odense – Fulham

OdenseZanim Fulham i QPR zmierzą się w niedzielę w gorąco wyczekiwanych, tradycyjnych derbach zachodniego Londynu, piłkarzy Martina Jola czeka w dzisiejszy wieczór próba generalna. W próbie tej możemy być spokojni o scenografię – the Whites wyjeżdżają na malowniczą Fionię, by pośród pejzaży, które niegdyś inspirowały małego Hansa Christiana Andersena do napisania później słynnych baśni, zmierzyć się w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Europy z Odense BK. W pojedynku, który – gdyby przyrównać go i następujące po nim derby do programu telewizyjnego – jawi się jako animowana bajka przed wieczornym kinem akcji, mile widziany będzie także dobry wynik uzyskany przez the Cottagers.

Największym, najbogatszym i najbardziej znanym miastem Danii jest rzecz jasna Kopenhaga, jednak nie do niej należy urzekające miano serca kraju Hamleta. Jest ono zarezerwowane dla Fionii, wyspy położonej w centrum państwa znanego jeszcze z wikingów, klocków Lego i prawdopodobnie najlepszego piwa na świecie (a przynajmniej piwa o prawdopodobnie najbardziej znanym sloganie reklamowym na świecie). Te chlubne określenie ma oczywiście powód czysto geograficzny – w stolicy nic nie mogą poradzić na swoje położenie na wschodnim krańcu Danii – ale również i przyrodniczy. Magiczna, zielona szata, rozciągająca się od jednego po drugi kraniec Fionii, miejscami udekorowana zabudową zamkową, małomiasteczkową lub wiejską, bez wątpienia sprawiła, że urodzony na wyspie słynny baśniopisarz, Hans Christian Andersen, od najmłodszych lat zapałał miłością do sztuki. Jedynym większym ośrodkiem miejskim na Fionii jest Odense – rodzinna miejscowość autora „Brzydkiego kaczątka” czy „Dziewczynki z zapałkami” zresztą – które, oprócz pielęgnacji niezliczonych zabytków związanych ze swoim najsłynniejszym rezydentem (choć po piętach zaczyna mu deptać Caroline Woźniacki), od kilku lat żyje także powrotem sukcesów lokalnej drużyny piłkarskiej – i na sporcie czas się skupić.

Odense Boldklub (OB) nie należy do drużyn, dla których europejska przygoda Fulham sprzed dwóch sezonów stanowi inspirację i ideał, do którego powinno się zmierzać – podobny ślad, De Stribede („Pasiaści”), odcisnęli bowiem na kontynentalnej piłce już 16 lat wcześniej. Trzykrotny mistrz Danii – z lat 1977, 1982 oraz 1989 – przeżył baśń godną pióra Andersena w edycji 1994/95 ówczesnego Pucharu UEFA, a konkretnie w 1/8 finału tych rozgrywek. Po wcześniejszym, historycznym przejściu przez klub pierwszej rundy w europejskich pucharach i pokonaniu m.in. FC Kaiserslautern, Odense wylosowało futbolową potęgę – Real Madryt – w barwach którego szalała choćby największa ówczesna gwiazda duńskiej piłki – Michael Laudrup. W pierwszym meczu, rozgrywanym na kameralnym TRE-FOR Parku na Fionii, gospodarze rozegrali kolejny wielki mecz tamtej kampanii, jednak w ostatecznym rozrachunku przegrali 2:3 i musieli powoli pakować pucharowe walizki. Los Blancos, nawet grający na zesłaniu w Pucharze UEFA, nie mieli prawa po takiej zaliczce dwumeczu przegrać. Prawo i logika postanowiły jednak pozostać po pierwszym spotkaniu na malowniczej wyspie i Odense… wygrało rewanż na Santiago Bernabéu 2-0! „Cud w Madrycie” stał się faktem i przeszedł do historii duńskiej piłki klubowej, choć sami „Pasiaści” odpadli w kolejnej rundzie (ćwierćfinale) z Parmą.

Poniżej – Morten Bisgaard zdobywa w Hiszpanii najważniejszą bramkę w historii OB:

Od tamtego momentu, piłkarska chluba Fionii długo musiała czekać na kolejne zaistnienie w europejskiej piłce – te czasy następują dopiero teraz. Po kilkunastu latach spędzonych przeważnie w środku stawki duńskiej Superligi, od trzech sezonów Odense konsekwentnie zdobywa wicemistrzostwo kraju, coraz wyżej wspinając się także na kontynentalną drabinkę. W zeszłym sezonie, Duńczycy po raz pierwszy dostali się do fazy grupowej Ligi Europy, zaś w rozgrywkach obecnych – dzięki awansowi Superligi w rankingu UEFA – zagrali nawet w eliminacjach do Ligi Mistrzów, gdzie, po sensacyjnym wyeliminowaniu Panathinaikosu, odpadli w rundzie play-off z hiszpańskim Villarrealem (choć pierwszy mecz Skandynawowie u siebie wygrali). Obecność podopiecznych Henrika Clausena w takim miejscu nie była jednak przypadkiem, o czym jako pierwsza przekonała się… Wisła Kraków, która na inaugurację fazy grupowej LE otrzymała u siebie od Odense lanie 1:3. Te powolne nawiązywanie „Pasiastych” do wydarzeń sezonu 1994/95 nie powinno jednak dziwić, gdy weźmie się pod lupę kadrę tego zespołu. Do niedawna, jedną z największych gwiazd klubu był polski bramkarz, Arkadiusz Onyszko (który – gdyby zapomnieć o jego rolach damskiego boksera i literata, po których musiał opuścić Skandynawię – zapisał się nawet dużymi zgłoskami w historii Superligi, mając najwięcej występów spośród wszystkich występujących w Danii obcokrajowców), zaś dzisiaj na Fionii znajduje się plejada międzynarodowych nazwisk, o których z pewnością słyszał przeciętny znawca kopanej. Jest Stefan Wessels, kreowany niegdyś na następcę Olivera Kahna w Bayernie, jest Francuz o stalowych płucach – Bernard Mendy, są także interesujący piłkarze z Afryki – ukrywający się w Danii po fatalnej grze w Premier League Eric Djemba-Djemba, czy Peter Utaka (brat Johna), bynajmniej w Odense się nie ukrywający, a będący jego pierwszoplanową postacią i strzelcem wyborowym. Ta mieszanka, wsparta reprezentantami krajów nordyckich (Duńczyk Morten Skoubo, Szwed Andreas Johansson, Islandczyk Rúrik Gíslason czy Norwedzy Espen Ruud i Tore Reginiussen), być może nie sprawi, że hegemonia FC Kopenhagi w kraju zostanie przełamana (po 10. kolejkach nowych rozgrywek, stołeczny klub ma już nad drugim miejscem… 10 punktów przewagi), jednak niesie fanom osiedlonym w sercu Danii pewność, że będą mieli komu kibicować w środku tygodnia także i w nadchodzących sezonach.

Martin Jol i jego drużyna udają się w bajkowe miejsce w niespecjalnie wyśnionych okolicznościach – Fulham zremisowało pięć ostatnich spotkań (jeśli jako podział punktów traktować też starcie z Chelsea) i ciężko nie zgodzić się z managerem the Cottagers, że w co najmniej trzech przypadkach, jego piłkarze dali sobie zwycięstwo z ręki wydrzeć. Z pewnością miały na to wpływ spowodowane losowymi wydarzeniami absencje różnych zawodników Fulham, które nie pozwalały układać Holendrowi wymarzonej 11-tki. Z takim problemem, Jol musi zmierzyć się także i teraz – na Fionię nie wyruszyli Bobby Zamora i Moussa Dembélé, którzy zachorowali i których szkoleniowiec the Whites wolał oszczędzić na pojedynek z QPR. Atak, w obliczu blokady dla Bryana Ruiza, Holender będzie musiał więc złożyć z kogoś spośród trójki piłkarzy – Orlando Sá, Clinta Dempsey’a oraz powracającego po drobnej kontuzji Andy’ego Johnsona. Kibice Fulham liczą, że formację ofensywną wesprze rewelacyjny Kerim Frei, zaś sympatycy Odense modlą się o to, by mogący liczyć na pewne miejsce w obronie Brede Hangeland nie zaprezentował dyspozycji, z jakiej słynął już w barwach FC Kopenhagi. Czy the Whites zachęcą nas, byśmy zostali po wieczorynce przed telewizorem?

Przewidywane składy:
Odense (4-5-1): Wessels – Ruud, Christensen, Reginiussen, Chris Sørensen – Mendy, Andreasen, Djemba-Djemba, Johansson, Gíslason – Utaka
Fulham (4-4-2): Schwarzer – Kelly, Hangeland, Baird, Briggs – Dempsey, Sidwell, Murphy, Frei – Sá, Johnson

Onyszko

Arkadiusz Onyszko na krakowskich trybunach przyniósł szczęście OB. Na Fionii, choć spędził tam 6 lat, nie ma się co go jednak spodziewać.

Reklamy

Responses

  1. Kapitalna zapowiedź, mówię to w 100 procentach obiektywnie. 🙂

    Co prawda pozwoliłem sobie jedną rzecz zmienić, w boldowanym wstępie zamieniłem scenerię na scenografię (to chyba lepsze słowo?). Mam nadzieję, że nie masz mi za złe. 😛 Ale oprócz tego … bajka. Przy okazji LE przesympatyczne jest właśnie to, że gra się z często egzotycznymi rywalami, o których można napisać wiele ciekawych rzeczy w zapowiedzi. Jakaś miłą odmiana od tej ligowej szarzyzny. Z resztą widać od razu po długości zapowiedzi, że takie Odense jest o wiele ciekawszym materiałem do opisu niż Newcastle itp. Świetna aluzja do Carlsberga, nieźle się uśmiałem. 😀 No i kapitalnie wplotłeś tego Andersena.

    Sportowo Odense z pewnością jest mocniejszym zespołem jakby się mogło wydawać. Widziałem fragmenty meczu z Wisłą, w pierwszej połowie Duńczycy byli o niebo lepsi,w drugiej już niekoniecznie. Ale chyba wygrali zasłużenie. Rzeczywiście kilka nazwisk nieanonimowych, przecież ten Mendy to swojego czasu był łączony z Fulham, zanim trafił do Hull i zanim ściągnęliśmy Pantsa. Natomiast z Djemba-Djemba związana jest w miarę śmieszna historia. A mianowicie, jeszcze za czasów jego gry w Man U, jego nazwisko tak się spodobało mojemu koledze, że szczytem jego marzeń została koszulka Kamerunu z nazwiskiem pomocnika Odense. Co prawda nigdy on swojego celu nie zrealizował, natomiast ja na zawsze zapamiętałem tę postać. 😛 Nie zrozumiałem tylko aluzji do Johna Utaki, choć coś mi w głowie świeci, że jak grał w Portsmouth były z nim jakieś przygody. Sympatyczna też okazała się ciekawostka o meczu z Realem, nie miałem pojęcia, że takie zdarzenie miło miejsce. Niestety nie mogę nigdzie znaleźć składu Realu. Ale strzelcy bramek w pierwszym meczu (Zamorano, Amavisca, Laudrup) raczej do anonimowych postaci nie należą. 😉

    Oj, mam lekkie obawy czy zostanę przed telewizorem po wieczorynce. Znowu będzie jakiś eksperyment składowy. Do tego dochodzi aspekt wyjazdowy. No ale jakiś bramkowy remis mnie zadowoli. Wówczas obejrzę wieczorny film. Byle nie okazał się jakimś gniotem, jak to teraz ma często miejsce na naszych kanałach. W takim wypadku fulhamowy Schwarzenegger chyba musiałby ze sceny zejść.

  2. BTW, słyszeliście o nowym skandalu związanym z MJ: http://www.youtube.com/watch?v=ZyVIKKGCYJA ?:D

    I wcale nie chodzi o proces jego lekarza! 😛

  3. Dzięki, Macu 🙂 oczywiście, że nie mam Ci tej poprawki za złe i te słowo również podoba mi się bardziej. Masz zdecydowanie większy zmysł literacki, więc daję Ci swoje pełne błogosławieństwo do innych ewentualnych modyfikacji w przyszłości 🙂

    Dzisiejszy mecz to rzeczywiście esencja gry w Europie, Odense to jedno z ładniejszych miejsc, jakie Fulham odwiedzi w tym sezonie. Dobrze wnioskujesz, że zapowiedź sama z siebie zrobiła się taka długa, o wiele dłuższa niż przy rutynowych meczach w lidze 🙂 tyle było ciekawostek związanych z dzisiejszym rywalem Fulham.

    Sportowo, biorę same wyniki Odense na papierze i już nabieram do nich szacunku. Poziom duńśkiej piłki klubowej mocno się podnosi i dwa miejsca w eliminacjach do Ligi Mistrzów się temu krajowi należały. Jeśli my marzymy o takim luksusie, to najpierw zróbmy choć jedną z rzeczy, jaką dokonały Kopenhaga i Odense – niech nasz jedynak w LM (zakłądając, że kiedyś tego dożyjemy) awansuje do fazy pucharowej czy niech wicemistrz ogra taki Panathinaikos. Skład OB ma naprawdę znany, choć bać nie ma się czego, zapewne Mendy czy Djemba chętnie wskoczyliby po meczu na naszą łajbę i w naszych barwach jeszcze raz sprawdzili się w PL. Mendy miał generalnie pecha, kiedy skończył mu się kontrakt z PSG, był jednym z lepszych prawych obrońców na rynku (dziś zagra raczej w pomocy), liczył otwarcie na transfer do MU (w sumie nie dziwię się, Gary’ego by wyparł), a ofertę złożyło tylko… Hull. Djemba to faktycznie legenda, także i za moich czasów gimnazjalnych, było to ulubione nazwisko każdego fana piłki 🙂 Aluzji do Johna Utaki nie ma, jest aluzja do Petera, że on w przeciwieństwie do Djemby się w Danii nie ukrywa 🙂 ale faktycznie, nawias by się przydał.

    Tak sobie właśnie pomyślałem, czy wiedziałeś o „duńskim incydencie” w historii Realu 🙂 wcale nie dziwię się, że nie. Specjalnie dla Ciebie – składy: http://www.galeon.com/leyendablanca/tempo95.htm (mecze z Odense są akurat na samym dole) 🙂 gwiazdy od stóp do głów. A nasza gwiazda, nasz Arnie (dobre!), niech faktycznie porządnie pokieruje swoją armią terminatorów w wieczornym hicie. Dziś to przede wszystkim chcę sobie pooglądać Freia 🙂

  4. Macu, możesz rozjaśnić o co chodzi? 🙂 na razie to skandalem jest tam dla mnie obecność w Fulham jakiegoś Atkinsona 🙂 chodzi o to, że komentatorzy w nowej FIFIE wspominają o statuetce Jacksona na CC?

  5. Na razie odpiszę Ci tylko apropos Jacksona, bo muszę wychodzić. 😛 Tak, chodzi o statuetkę. Wielu kibiców uważa, że to ironiczna wzmianka, zagranie poniżej pasa. Chyba są trochę przewrażliwieni, aczkolwiek EA rzeczywiście mogło dać sobie spokój. Zwłaszcza, że szlag by mnie trafił, jakbym miał słuchać tego komentarza w każdym kolejnym meczu domowym rozgrywając sezon w Fifie. ;P

  6. To rzeczywiście głupota ze strony EA, nie rozumiem, co to za wyjątek, żeby wobec nas stosować jakiś nieszablonowy komentarz i przywoływać wydarzenia niezwiązane z piłką. Choć zaciekawiło mnie, że nowe futbolowe gry już rozwinęły się do tego stopnia, że kluby mogą liczyć na takie unikalne wzmianki od komentatorów – kiedyś meganudni komentujący byli najgorszym elementem każdej kolejnej gry 🙂

  7. No wreszcie mecz z rywalem ze Skandynawii, czekałem na to bardzo, owszem graliśmy niedawno z NSI, ale z cały szacunkiem dla piłkarzy z tego klubu to nie to samo co mecz z jednym z najlepszych klubów w Skandynawii.
    Interesuję się piłką skandynawską, także trochę wiem na ten temat.
    Może uda mi się sprawdzić jeszcze przed meczem (wątpię bym zdążył) co piszą o tym meczu duńskie media.
    Może u nas nie dzieje się dobrze, ale oni grają ostatnio beznadziejnie, 3 porażki z rzędu, przegrali u siebie 1:4 z Midtjylland (jeden z lepszych klubów w Danii), w ostatnim tygodniu przegrali w pucharze Danii 0:1 z drugoligową Fredericią (o ile się nie mylę dlatego zespołu była to jedyna wygrana w tym miesiącu), a jeszcze wcześniej przegrali na wyjeździe z Horsens 3:4, ostatni mecz, który nie zakończył się ich porażką to starcie z Wisłą.
    W pucharach grają bardzo dobrze, są jedynym klubem z Danii, który był chwalony przez Duńczyków w tegorocznych pucharach.
    Najgroźniejsi piłkarze tego zespołu to na pewno Utaka i Hans Henrik Andreasen, który przeżywa swoją drugą młodość (zwłaszcza w poprzednim sezonie grał świetnie), oni obaj zdobywają bardzo dużo goli.
    Ostatni mecz był dziwny, jeśli można tak to nazwać, bo zagrali trójką obrońców (zawsze grają czwórką), bez swoich bocznych (takich bocznych obrońców niema nawet Kopenhaga), Ruud i Mendy spisują się świetnie, obaj strzeli po 2 gole, a ten pierwszy zaliczył już 3 asysty (tylko ligowe statystyki). Chris Sorensen też swojego gola już w lidze strzelił, ale on ostatni mecz zagrał z Wisłą.
    Najgorzej wygląda środek obrony myślę, że lepiej było by posłać AJ’a, bo Sa będzie miał z nimi ciężko (mają wysokich obrońców), Reginiussen zagrał w zeszłym sezonie 7 meczy w Schalke w tym sześć w trzecioligowych rezerwach, a drugą część sezonu spędził w Tromso gdzie po wyleczeniu kontuzji wreszcie zaczął grać regularnie (9 meczy), Møller Christensen to 34 latek, więc AJ miał by pole do popisu.
    W środku pola mają 3 bardzo doświadczonych i dobrych piłkarzy, Andreasena, Johanssona i Djemba Djemba.
    Słabo wygląda obsada bramki, w poprzednich dwóch sezonach bronił Roy Carroll (były bramkarz MU), ale nie bardzo byli z niego zadowoleni i sprowadzili w zimie Wesselsa (były bramkarz Evertonu, zagrał 2 mecze w PL), któremu też zdarzają się błędy.
    Mają szeroką i w miarę wyrównaną kadrę, zwłaszcza z przodu.
    Trzeba uważać na ich końcówki, bo strzelają dużo goli w ostatnich 15 minutach.

    Ten mecz dla nas nie jest taki ważny, teraz wszyscy czekamy na derby z QPR, mimo wszystko dobrze, było by wygrać, by walczyć o pierwsze miejsce, Wisła zapewne przegra z Twente, dobrze było by nie pozwolić im się oddalić.
    Nie wyobrażam sobie, by od pierwszej minuty nie zagrał Kerim Frei, on gra bez kompleksów, jest odważny i postawienie na niego nie jest ryzykiem.
    Chciałbym też zobaczyć dzisiaj Gecova i Briggsa, zwłaszcza tego pierwszego, bo na razie wygląda na to, że przyszedł tylko po to by siedzieć na ławce, a gdy będzie więcej kontuzji, przyjdzie grać to będzie jedna wielka kompromitacja.
    Nie spodziewam się tu zwycięstwa, myślę, że będzie nudny remis, dużo zależy od postawy gospodarzy, jeśli oni zagrają ofensywnie to może będzie coś się działo.

    Przepraszam za błędy, ale pisałem na szybko.

  8. Mecze będzie na Polsacie Sport Extra.

  9. Cookie —> Oj tam, zmysł literacki. W podstawówce ledwo trójkę z polskiego miałem. 😉 Po prostu jakoś bardziej przypasowało mi to słowo. 😛 Tak swoją drogą, jakbyś Ty widział u mnie jakieś literówki, błędy itp. to też poprawiaj.

    Co do poziomu sportowego, to chyba nieco nie doceniamy ligi duńskiej. Wszystkim zdawało się, że Wisła rozniesie Odense, a tu proszę, taka niemiła niespodzianka. Odniosłem wrażenie, że to nawet nie był w 100 procentach efekt jakiejś znakomitej gry Odense i umiejętności piłkarzy, a też zwyczajnie wiślacy ich zlekceważyli. Co nie zmienia faktu, że faktycznie ich piłka jest o co najmniej jeden krok przed naszą. No i masz rację co do fascynacji Djemba-Djembą w gimnazjum. 😀 To dokładnie było wtedy, co z resztą jest zrozumiałe, mając na uwagę przebieg jego kariery.

    Skład Realu faktycznie robiący wrażenie. Dzięki za wyszukanie, nie wiem jak to zrobiłeś, bo mi się nie udało, ale co tam. 😛

    Natomiast osobiście jestem zdania, że komentarz w tych wszystkich Fifach stagnuje, o ile nie cofa się w rozwoju. Niby faktycznie są wzmianki o klubach, trochę szerszy asortyment słownictwa, ale nadal to jest jedna wielka kiszka. Komentatorzy często gadają od rzeczy, te wzmianki są fajne na początku, ale potem już tylko nużą, powtarzane 100 razy. Przynajmniej tak jest w PESie, może w fifie jest lepiej. Ps. Grałeś Cookie w Fifa 12? 😛 Ja zatrzymałem się na Fifa 2003 i jakoś nie zamierzam wracać. Inna sprawa, że teraz w ogóle nie gram w gry, nawet w PESa już mi się nie chce. Starzeję się. ^^

    PIter —> Oo, dzięki za bardzo ciekawe informacje ‚insidera’. Nie pamiętam czy kiedyś pisałeś, więc zapytam: skąd się wzięła fascynacja piłką skandynawską i czy masz jakieś związki z jednym z krajów północy?

    AJ zdaje się idealnym zawodnikiem by wykorzystać problemy w defensywie jakiekolwiek rywala. Cały czas zmusza go do gry na 100 procentowej koncentracji, ciągłego ruchu.

    No chyba dzisiaj wszyscy wierzymy, że Frei wyjdzie w pierwszym składzie. Po prostu sobie na to zasłużył. Jednocześnie widać u wszystkich dużą rezerwę, jeżeli chodzi o oczekiwany wynik spotkania. Pewnie większość z nas uzna remis za dobry rezultat. 🙂 Ale duże nadzieję wiąże właśnie z tym, że Duńczycy mogą zagrać ofensywnie. W takim wypadku przynajmniej nie umieralibyśmy z nudów, jak to często miało miejsce w wyjazdowych pojedynkach LE.

  10. Starting XI v Odense: Schwarzer; Kelly, Hangeland, Senderos, Briggs; Kasami, Murphy, Etuhu, Duff; Dempsey; Johnson.

    No i kuźwa nie ma Frei’a… (jest na ławie)

  11. Tak jak pisałem, w Odense źle się dzieje, Djemba – Djemba w wywiadzie publicznie skrytykował Utakę po ostatnim meczu.
    Sam Utaka miał też pretensję parę dni później do kibiców, że ci traktują go nie fair (wygwizdali go w meczu z Midtjylland) uważa, że się robi z niego kozła ofiarnego.

    Ogólnie dużo się mówi o Odense, mają problemy większe niż my, więc ja tam z remisu się cieszyć raczej nie będę, musimy wykorzystać słabość rywala.

    Macu
    Właściwie to zainteresowałem się w ogóle Skandynawią, a zwłaszcza Islandią, tak przy okazji i piłką nożną w tym regionie, poza tym ich ligi to słabsze wersję ligi angielskiej, gra jest tam zbliżona, tylko poziom niższy niż w Anglii.

  12. No rozumiem, w takim razie zazdroszczę ciekawych zainteresowań. Szczerze mówiąc, to myślałem, że może masz tam rodzinę, bądź też pracowałeś / przebywałeś tam. 🙂

    Skoro mają takie problemy, to faktycznie trzeba postarać się o trzy punkty. Zwłaszcza, że gramy jednak bardzo silnym składem. Może Jol właśnie mierzy w komplecik.

  13. Jak ktoś chce po angielsku oglądać:

    http://www.itv.com/itv4/

    Wpierw trzeba ściągnąć program Expat Shield. 🙂

  14. Aj, ładnie ten ich bramkarz pociągnął.

  15. Uh, dopiero wróciłem. No i gdzie Kerim, nie rozumiem Jola. Wypoczął po Chelsea dawno, a taki Kasami jest eksploatowany non stop.

    Piter – gratuluję wiedzy o skandynawskiej piłce. Mogłeś zaoferować się klubowi z tymi wiadomościami o Odense 🙂 Tych Duńczyków w tym klubie w ogóle nie kojarzę, dzięki za informacje. Jeśli OB jest w kryzysie, no to trzeba to wykorzystać, zapowiada się kolejny mecz w którym bedziemy dominować.

    Macu – zajmuję się właśnie korektą, moja niewidzialna ręka w miarę możliwości wyłapuje te zjedzone literki 🙂 opinię o komentatorach w grach też wyciągam właśnie z PESa, ale jestem już bardzo nie na bieżąco, dawno nie miałem styczności z grami. Na PESie zatrzymałem się na kultowej 6-tce, a FIFY nie ruszałem już z 10 lat 🙂 w goglach znalazłem tę stronę dość szczęśliwie 🙂

  16. Miło widzieć Damiena, nie wiadomo właśnie było, jaka jest z nim w ogóle sytuacja.

  17. Co do komentatorów w FIFIE, najlepszy był dla mnie duet Motson – McCoist. Taki off-top.

  18. No Motson ma legendarną barwę głosu, często można go dorwać na BBC’owym Match of the Day. Osobiście, najbardziej lubiłem Japończyków z japońskich wersji PES’a (zawsze 0,5 roku przed PESem na rynek trafiało japońskie Winning Eleven), nic nie rozumiałem, ale przechodziły przeze mnie niezłe ciary 🙂

  19. McCoist ma za to szkocki akcent. Gdy mówił „give strikers nightmares”, myślałem, że mówi „give streakers nightmares” 😀

  20. Ha, szkocki akcent jest szalony 🙂 ale najlepiej wyłoży to pasjonat brytyjskiej kultury, Macu 🙂

  21. Hm, czy my mamy jakieś reklamy pod numerami na plecach?

  22. Andrzej, muah!

  23. GOLOLOLOLOLOLOLOLOL! ANDRZEJ WE LOVE YOU

  24. Brawo AJ i mamy 1-0

  25. Cookie a to na plecach pod numerem głosi: „Fulham Football Club Foundation Building better lives through sport”

  26. No właśnie też zastanawiałem się nad tą reklamą. Dzięki Leszek za informację. Ostatnio wszystkiego rodzaju fundacje są częstym elementem na klubowych koszulkach. Ale jak najbardziej popieram.

    Co do gry naszych, hmm, no tak średnio. Przede wszystkich tragedia w obronie. Każda w rzutka z bocznego sektora czyni niezły bałagan w naszym polu karnym. Trochę więcej umiejętności Falla i mogło być 3:1. Jak dla mnie, tutaj należy postawić wielki minus. Ponadto dzisiaj słabiutko Murphy. Jezu, ile on strat zaliczył. No ale chyba sam wie, że słabo gra, było widać po jego minach. Może w drugiej połowie się poprawi. Średnio też grają dzisiaj skrzydłowi. Duff bardzo słabo widoczny, Kasami za dużo traci i podejmuje złe decyzje. Ale przynajmniej próbuje szarpać. Jak dla mnie najlepiej prezentuje się AJ i Etuhu. Nieźle Dempsey, piękna parada Marka. Co prawda od razu wiedziałem, że AJ zejdzie na prawą nogę i strzeli, ale najwyraźniej ta wiedza nie przypadła udziałem stopera Odense. Z resztą Piter wskazywał parę środkowych defensorów jako słaby punkt. No w każdym razie, jak dotychczas, nie grając wybitnego spotkania mamy 3 punkty, oby tak dalej.

    Tymczasem Wisła przegrywa 2:1. Jaliens i defensywa Wisły to jeszcze większy żart niż nasza zbieranina. Takie wielbłądy robią, że aż żal patrzeć.

  27. Ciekawa sprawa, dzięki za informację, Leszek 🙂

    Odense faktycznie jest bardzo solidnym zespołem, mogli nam strzelić i to nieraz, zwycięstwo będzie cenne. Wreszcie wyszliśmy od dawna na prowadzenie, może to znak. Andrzej jednak w Europie się spisuje.

  28. Panie Holender, no daj Pan Kerima.

  29. Andrzej, widzisz. Wystarczy oddawać strzały.

  30. Bez rewelacji, ale wygrana jest! Super AJ! Idę na Legię, później coś naskrobię.

  31. Macu, wybierasz się na Pepsi Arenę? 🙂

  32. Cieszą 3 punkty, wreszcie zwycięstwo i to na wyjeździe.
    Rewelacji nie było, słabo w defensywie zwłaszcza w pierwszej połowie, początek w ogóle był dosyć szalony, obie drużyny atakowały, dobrze, że Schwarzer czuwał, ale takie błędy na poziomie PL, będą wykorzystane.
    AJ dał nam wygraną, mieliśmy szczęście, że trafiliśmy na Odense bez formy.
    Szkoda, że Frei przesiedział mecz na ławie, nie sądzę by zagrał w derbach.

    cookie, macu
    Dzięki.

  33. Pepsi było, ale nie koniecznie Arena. 😀 Nie no, do kumpla szedłem, bo zaprosił mnie na ten mecz. 🙂

    No szkoda, że Frei’a nie ujrzeliśmy. Ale te trzy punkty i wygrana może wreszcie nas nieco rozbudzą.

  34. Nie ma sprawy Cookie, przynajmniej raz napisałem coś o czym nie wiedzieliście 😛 Bo zwykle wyczerpujecie każdy temat i nie ma sensu nic dodawać 🙂 A mecz…chyba wszyscy widzeli i ta słabizna powoli staje się normą. Trzy punkty rzeczywiście cieszą na tle ostatnich wyników, ale już remis byłby rozczarowaniem. No i nie wyobrażam sobie żebyśmy nie wyszli z grupy. Też czekałem na Freia, a AJ świetny. A i mam pytanie do redaktorów. Pamiętam, że jakiś czas temu zgłosił się tutaj ktoś związany z jakąś gazetą chyba i miało to związek z meczami z Wisłą. Coś się dzieje w tym kierunku? Będzie można przeczytać coś waszego w wersji papierowej? Jeśli oczywiście możecie udzielić informacji 🙂

  35. Leszek —> Standardowo nic z tego nie wyszło. Zero kontaktu. No chyba, że Cookie prowadzi jakieś potajemne rozmowy. 😀

  36. AJ 2 gole, AJ >Ljuboja, co pan na to, panie Cookie? 😀
    Liczę, że w opisie meczu znajdzie się miejsce na jakiś skrót meczu, lub chociaż bramki, bo dziś z racji ostatniego czwartku miesiąca nawet na Legii nie byłem – to specjalny dzień poświęcony kapselkom.
    A teraz lecę spać, bo zważony jestem konkretnie, a 6.00 pobudka. 😀

  37. Krzysiek, nigdy nie twierdziłem, że Andrzej jest gorszym piłkarzem od Danijela 😛 Dziw, że Ty chcesz zawsze go upodlić, nawet jak Ci bramkę zdobywa w LE 😛

    i autentycznie w ostatni czwartek miesiąca idziesz poświęcić kapsle? 😛

    Leszek – nie podchodź tak do tego 🙂 na pewno widzisz, że często sami też sobie przytakujemy. Każde słowo jest tu mile widziane i to duży błąd twierdzić, że się czegoś nie wniesie komentarzem. Takie miejsca jak te z komentarzy żyją 🙂

    Czy wyjdziemy z grupy… to poczekam jednak na „po Wiśle”, bo obawiam się, że jakiejś fulhamishowej tradycji stanie się zadość i podarujemy punkty tym, którzy od wszystkich dostają 😛 kiedyś byliśmy tak wspaniałomyślni dla tragicznego Derby, jeszcze kiedyś dla równie tragicznego Sunderlandu, czy choćby w poprzedniej przygodzie w LE z CSKA Sofia.

    Macu – wybacz, przywłaszczyłem sobie całą sławę, prowadziłem potajemne wywiady i będę na rozkładówce w Fakcie 🙂

    a co to za nieśmieszne dowcipy wycina ten tinypic.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: