Napisane przez: cookie | Październik 13, 2011

Czwórka powalczy o Euro

Euro 2012Zakończyła się faza grupowa eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie, dzięki czemu poznaliśmy grupę piłkarzy Fulham, którzy mogą myśleć o występach na polskiej ziemi nie tylko w kontekście zbliżających się coraz większymi krokami spotkań z Wisłą Kraków. Czysto teoretycznie, na Euro 2012 może wystąpić siódemka z obecnych piłkarzy the Whites, jednak dużo bliższa spełnienia jest prognoza, że na najważniejszą imprezę w historii naszego futbolu pojedzie czwórka zawodników Fulham. Co najwyżej.

Automatyczny awans do czempionatu Starego Kontynentu uzyskała reprezentacja Anglii, do której ostatnio dość regularnie powoływani byli Bobby Zamora i David Stockdale. Obaj prawie nie otrzymują szans gry od Fabio Capello – Zamora zaliczył jeden występ w kadrze Albionu, a Stockdale zero – ale mają podstawy, by poważnie myśleć o znalezieniu się w składzie Anglików na Euro. Snajper the Whites jest jednym z niewielu angielskich „target manów” grających na wysokim poziomie, a takich Capello zabierze na mistrzostwa prawdopodobnie dwóch. Aktualnie, Włoch stawia na Andy’ego Carrolla i właśnie Zamorę. Główny rywal dla tej dwójki – Peter Crouch – co prawda nadal bez problemu radzi sobie w Premier League, jednak, w przeciwieństwie do Carrolla i Zamory, szans w kadrze otrzymał już wiele i świata w niej nie zbawił. Zmiennik Marka Schwarzera, aktualnie wypożyczony do Ipswich Town – wobec rezygnacji z gry w kadrze ogłoszonej przez Bena Fostera i Paula Robinsona – stał się natomiast niemal etatowym trzecim reprezentacyjnym golkiperem. Nie zagrozi wyżej notowanym Joe Hartowi – pewniakowi w bramce Albionu – oraz Scottowi Carsonowi – pewniakowi do koszulki z numerem 12, ale i nie ma na razie konkurencji na „swoją” pozycję. Jedyne „duże” nazwisko w kolejce stojącej za Stockdale’em to Robert Green, który po bardzo przeciętnym Mundialu w swoim wykonaniu stracił jednak zaufanie Capello.

Jeśli Zamora i Stockdale utrzymają więc dobrą formę do końca sezonu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że Fulham będzie miało swoich przedstawicieli w angielskiej kadrze na wielkiej imprezie. Byłby to pierwszy taki przypadek od… Mundialu w 1966 roku, na którym na prawej obronie zwycięskiej drużyny grał George Cohen.

W listopadowych barażach, które wyłonią czwórkę ostatnich finalistów Euro 2012, zagrają kraje pięciu pozostałych z teoretycznej siódemki zainteresowanych piłkarzy the Whites. Na poważnie o występie na polskich i ukraińskich boiskach może, na tę chwilę, myśleć tylko dwójka z nich. Mowa o reprezentantach IrlandiiDamienie Duffie i Stephenie Kelly’m, którzy są podstawowymi zawodnikami drużyny z Zielonej Wyspy. Stoi ona przed wielką szansą na awans do pierwszej wielkiej imprezy od czasu azjatyckiego Mundialu w 2002 roku, oraz pierwszych Mistrzostw Europy od 24 lat. Irlandczycy muszą jedynie pokonać w dwumeczu sensacyjnego uczestnika baraży – zespół Estonii. Choć fani z rewelacyjnego w eliminacjach kraju nadbałtyckiego równie szczerze cieszą się z wylosowania zespołu Duffa i Kelly’ego, który także był teoretycznie najsłabszym, na jaki mogli trafić, to zdecydowanym faworytem tej konfrontacji jest jednak drużyna dwójki często tworzącej w tym sezonie prawą flankę Fulham. O ile Estończycy nie uzyskają u sąsiadów z Łotwy sekretnego przepisu na awans do Euro, który – co pamiętamy z wiadomych względów – kiedyś przyniósł Łotyszom grę na portugalskich mistrzostwach Starego Kontynentu, Duff i Kelly będą mogli być pewni rozgrywania między sobą akcji także na polsko-ukraińskich boiskach. Będą tym samym dużo ważniejszymi ewentualnymi przedstawicielami the Cottagers na Euro, gdyby kierować się rolami pełnionymi w zespole. Co ciekawe, na ostatniej wielkiej imprezie Irlandczyków – wspomnianym Mundialu w Korei i Japonii – na prawej obronie również grał piłkarz Fulham, Steve Finnan.

Trzech pozostałych zawodników, których drużyny także zmierzą się w barażach, ale ich samych niemal z pewnością w nich nie zobaczymy, to Zdenek Grygera, Marcel Gecov i Orlando Sa. Czesi podejmą Czarnogórę, natomiast Portugalia – w pojedynku najciekawszym obok pary Chorwacja – Turcja – zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną. Drużyny piłkarzy the Whites są tymi, które w teorii powinny z baraży wyjść zwycięsko, ale sami przedstawiciele Fulham – mimo posiadania w swoim CV występów w seniorskiej kadrze swoich krajów – aktualnie w tych kadrach nie figurują i prawdopodobnie figurować nie będą także za pół roku. Grygera karierę reprezentacyjną po prostu trzy lata temu zakończył, natomiast Sa i Gecov pełnią w klubie tylko rolę zmienników (w przypadku Gecova jest to rola dość głębokiego zmiennika), których zespoły takie, jak Czechy i Portugalia na wielkie imprezy zwyczajnie nie zabierają.

Kontyngent uprawnionych do gry na Euro piłkarzy Fulham mógł być znacznie większy. Ostatecznie, kolejna piątka piłkarzy the Whites zajęła tylko trzecie miejsce w swoich grupach, choć apetyty w ich krajach były dużo większe. Norwegia – z Brede Hangelandem i braćmi Riise, Szwajcaria z Philippem Senderosem i Belgia z Moussą Dembele potknęły się na ostatniej prostej, w spotkaniach rozgrywanych we wrześniu i październiku i skończyły grupową rywalizację tuż za miejscem premiowanym grą w barażach. Na całej linii poległa natomiast Irlandia Północna Chrisa Bairda i Aarona Hughesa, która po dwóch porażkach z Estonią pod koniec kampanii ostatecznie była w swojej grupie lepsza tylko od Wysp Owczych. W ten niechlubny sposób zakończyła się reprezentacyjna kariera Hughesa, który w latach 1998-2011 rozegrał dla swojego kraju 79 spotkań, przez długi czas będąc także jej kapitanem. Stoper Fulham, który w ostatnich meczach eliminacji i tak nie wystąpił z powodu kontuzji, ogłosił, że chce skupić się wyłącznie na walce o miejsce w zespole the Whites.

Taka perspektywa stoi przed większością Europejczyków w kadrze Fulham i tylko bardzo nielicznych spotka okazja, by pokazać się na polskim boisku nie tylko za tydzień w Krakowie, ale także i latem. Tym bardziej trzymajmy za tę garstkę kciuki.

Duff Kelly

Jeśli Irlandia pokona w barażach Estonię, to właśnie ta dwójka spośród piłkarzy Fulham będzie mieć największą szansę gry na Euro 2012.

Reklamy

Responses

  1. Wow, dopiero czytam o tym, że Rooney za głupotę w meczu z Czarnogórą został zdyskwalifikowany na trzy mecze na Euro. Absurdalna kara, to raz, ale ciekawe, jak może to wpłynąć na losy Bobby’ego. Wątpię, żeby atak Anglików w grupach mieli stanowić Defoe i Bent, to trochę za bardzo waga lekka – może jest szansa dla BZ na coś więcej niż rolę ostatniego napastnika i koszulkę nr 22?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: