Napisane przez: cookie | Styczeń 2, 2012

Armaty strzelają – czas na rewanże. Fulham – Arsenal

ArsenalWitajcie w Nowym Roku – choć wszelkie uroczyste rytuały można z powodzeniem sobie darować, bo od ostatniego meczu Fulham minęło ledwie 48 godzin. The Whites rozpoczną styczniowe zmagania – a co za tym idzie, rundę rewanżową w Premier League – w sposób najbardziej huczny z możliwych, bo od ugoszczenia u siebie Kanonierów z Arsenalu. W listopadzie, na Emirates Stadium, padł sensacyjny remis 1-1 – czy po raz drugi uda się uniknąć porażki z jedną z najlepszych ekip w kraju?

Choć udało się zakończyć ubiegły już rok bez porażki w meczu z Norwich, to wszyscy związani z Fulham udawali się na sylwestrową zabawę z wielkim niedosytem – The Cottagers stracili bramkę, która dała Kanarkom remis 1-1, w ostatnich sekundach pojedynku. Było to dobre, choć smutne podsumowanie połówki sezonu pod wodzą Martina Jola, w której The Whites nie raz i nie dwa wpuszczali gola na finiszu spotkania, m.in. odpadając w ten sposób z Ligi Europy. Managerskie postanowienie Holendra na rok 2012 jest więc jasne – sprawić, by drużyna grała szczelnie do ostatniego gwizdka. Pod tym kątem ciężko będzie jednak patrzeć na mecz z Arsenalem – strzelenie bramki przez ekipę Arsene’a Wengera jest wszak wielce prawdopodobne z powodu samej klasy rywala, a wszelką zdobycz punktową należało będzie przyjąć z ucałowaniem ręki. Od listopadowego podziału punktów na the Emirates, Kanonierzy zdobyli 13 punktów na 18 możliwych, zdecydowanie poprawiając grę w obronie i tracąc w sześciu spotkaniach tylko dwie bramki. Zespół z północnego Londynu stawił się na półmetku na czwartym, najwyższym miejscu w obecnych rozgrywkach, znacznie wyprostowując sobie drogę do awansu do Ligi Mistrzów. Robin van Persie ostatecznie nie pobił rekordu Alana Shearera w ilości bramek strzelonych w lidze w roku kalendarzowym – Holender zdobył ich 35, o jedną mniej niż legendarny angielski napastnik – ale gol strzelony przez 28-latka w Sylwestra, dający zwycięstwo w meczu z QPR, świadczy o tym, że formy mu nie brakuje i mogą czekać go kolejne miesiące spod znaku gradu trafień.

Styczeń to także transferowe okienko, w trakcie którego szykuje się kilka roszad w drużynach Fulham, jak i Arsenalu. Bobby Zamora i Andy Johnson są oficjalnie cały czas kontuzjowani i dziś nie wystąpią, ale jest możliwe, że nie chodzi o powody zdrowotne i wkrótce będziemy świadkami transferów napastników The Whites poza Craven Cottage, za czym musiałyby oczywiście przyjść nowe wzmocnienia do klubu. Zobaczymy dziś najprawdopodobniej ten sam taktyczny eksperyment 4-1-4-1, na który Martin Jol stawiał na Stamford Bridge oraz Carrow Road, choć w pełni dostępni do dyspozycji Holendra mogą już być Damien Duff, Steve Sidwell i Simon Davies, którzy mogą spowodować jakieś zmiany w ustawieniu The Whites. W obozie Kanonierów każdy czeka już natomiast na wielki powrót Thierry’ego Henry’ego. Potwierdzono już oficjalnie, że Francuz, który w latach 1999-2007 zdobył dla Arsenalu 226 bramek, stając się najlepszym strzelcem w historii klubu, zostanie wypożyczony na the Emirates na dwa miesiące z amerykańskiego New York Red Bulls (w lidze MLS trwa przerwa między sezonami). Szczęśliwie dla Fulham, prace papierkowe związane z transferem Henry’ego są dopiero w toku i dziś, podobnie w jak w meczu Kanonierów z QPR, zasiądzie on co najwyżej na trybunach.

Przewidywane składy:
Fulham (4-1-4-1): Stockdale – Kelly, Senderos, Hangeland, J. Riise – Murphy – Ruiz, Dempsey, Dembele, Frei – Sa
Niepewni: Duff, Sidwell, Davies
Kontuzje: Zamora, Johnson, Schwarzer, Grygera
Arsenal (4-3-3): Szczęsny – Djourou, Mertesacker, Koscielny, Miquel – Ramsey, Song, Arteta – Walcott, Van Persie, Gervinho
Kontuzje: Andre Santos, Vermaelen, Mannone, Wilshere, Gibbs, Jenkinson, Diaby, Sagna

Thierry Henry powraca do Arsenalu

Jeden z najlepszych snajperów w historii Premier League powraca na angielskie murawy. Na szczęście jeszcze nie dziś.

Reklamy

Responses

  1. ZAMORA IN.

    Stockdale, Kelly, Hangeland, Senderos, JA Riise, Sidwell, Bryan Ruiz, Murphy, Dempsey, Zamora, Dembele

    Ławka: Etheridge, Baird, Sa, Gecov, Duff, Hughes, Frei

    To chyba oznacza 4-4-2. Formacja z Chelsea i Norwich była widowiskowa, ale patrząc na tę powyżej czuję się jednak spokojniejszy.

    Niech ktoś mi jeszcze powie – o co chodzi w tej lidze? AV wygrywa w Sylwka na Stamford Bridge, a dziś dostaje u siebie od Swansea (gratulacje dla Swanssino!). Blackburn wygrywa na OT, po czym dostaje u siebie ze Stoke.

  2. To ja już nie podejmuje się żadnych prób prognozowania składu i wyników. 😛 Byłem pewien, że Zamora już nie zagra, spodziewałem się również, że ponownie zagramy w nowym ustawieniu. Ale faktycznie na Arsenal to chyba nazbyt ofensywna taktyka. Ciekawe czy to ma być pożegnalny mecz Zamory? Ciężko wyczuć….

    Ciekawa sprawa z tym Henrym, chociaż zastanawiam się czy to nie będzie tak mało spektakularny powrót jak Campbella i Lehmana. Jednak szybkość już nie ta, a u napastnika to dość istotne. Z drugiej strony, Thierry z pewnością przyda się jako uzupełnienie składu. No i na pewno będzie się starał. 🙂

    Ciężko powiedzieć co dzisiaj ugramy, wszystko się może zdarzyć, jak śpiewała Lipnicka. Pozostaje trzymać kciuki za szampańskie otwarcie nowego sezonu.

  3. Wiedziałem, że prasowe ekspertyzy dotyczące nieobecnych będzie można o kant tyłka rozbić, a na oficjalce niestety nie było informacji odnośnie kontuzjowanych. Faktycznie, kto wie, może to tylko pożegnalny mecz Bobby’ego, może ma nim podbić swoją cenę. Trochę może nam powiedzieć to, jak będzie się przykladał.

    Ja Titiego uwielbiam bezgranicznie i nawet teraz zapłaciłbym za niego wszystkie pieniądze 😛 ale faktycznie ponoć już w tych Stanach odrobinę zdziadział i być może bedzie jedynie rezerwowym.

  4. Z drugiej strony Larsson w Man U grał bardzo porządnie, więc nigdy nie wiadomo. Na pewno Henry nieco ryzykuje swój legendarny status.

    Zaczęli, przyssywam się do monitora i COYW!

  5. Ostatnio było trochę lepiej, myślę, że ten mecz będzie podobny do meczu z Liverpoolem i jesteśmy w stanie go wygrać.

    Myślę, że to ostatni mecz Zamory u nas, ale mam nadzieję, że jeden z lepszych w jego wykonaniu.

    Ja tam nie wierzę w powrót Henry’ego, już ma swoje lata, a PL to nie MLS.

  6. Ma ktoś linka?

  7. Te dzisiejsze wyniki naprawde dziwne, czuje ze ktos zarabil na tym duza kase…

  8. Almunia wrocil na lawke 🙂

  9. http://transmisje.info/index.php?option=com_content&view=article&id=220&Itemid=93

  10. albo to

    http://bliner-tarja4ever.blogspot.com/p/blinertv.html

  11. Tutaj również działa: http://www.drhtv.com.pl/drhtv1.html

    Mówisz Jacku, żeby się nie emocjonować jeśli uda nam się wygrać? 🙂 ja nadal łudzę się, że piłka w Anglii jest czysta od takich rzeczy…

  12. Sam juz nie wiem jak to dziala ale i tu zadarzaly sie przeciez roznego rodzaju afery…

  13. no trudno…:(

  14. Pograne mamy. Pierdolę takie kibicowanie.

  15. Kurwa co sie dzieje

  16. Z dupy gol, ale jaka światowej klasy interwencja Stocky’ego teraz!

  17. Brawo David bylo zle

  18. Interwencja po strzale… naszych? 🙂

  19. A Marek oglada mecz na trybunach, pokazali go przed chwila

  20. Ależ Bryan.

  21. Aż tak źle nie jest, ale w obronie straszliwie nerwowo. No ale jest tam jakiś potencjał w ataku, jednak obecność Bobby’ego dużo daje. Mam nadzieję, że atakując na Hammy End trafimy coś. 🙂

  22. Co za trep w tym C+, Frei wchodzi na boisko a ten czyta biografię Kasamiego.

  23. Eh, ale sknocił Bryan, on będzie już chyba tylko strzelał lobem 😛

  24. Sid!!!!

    A już miałem wyklinać naszych, że grają jak skończeni egoiści i w ogóle siebie nie zauważają.

  25. BOOOOOOBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBBYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!

  26. no tak…cuda tej kolejki 🙂

  27. Ale jaja. Ale nikt nie powie, że nie zasłużyliśmy. Arsenal w drugiej połowie zagrał jak my z Norwich. One Bobby Zamora!!! Ładnie zaczynamy rok, ale emocje!

  28. Jak dla mnie zasłużona wygrana, ileż okazji zmarnowaliśmy. Pokazaliśmy też, że my również potrafimy zdobywać gole w samej końcówce, oby to był dobry znak na ten rok. COYW!

    Jacku, chcę jednak wierzyć że wszystko było fair 🙂 Djourou wyleciał jak dla mnie całkowicie zasłużenie… chyba, że sam udał się przed meczem do bukmachera postawić na grę Arsenalu w 10-tkę 😛

  29. to byl zart, naprawde ciesze sie OGROMNIE

  30. Nosz kurde, te obrazki z Zamorą, Sidem i Murphy’m, to nie wygląda jak koniec przygody BZ z Fulham. Może prasa jednak zręcznie nami manipuluje?

  31. w koncu troche szczęścia sie uśmiechneło i Lester strzelił, musimy za 1 gola podziękować Wojtkowi 😉

  32. W koncu i do nas uśmiechneło sie troche szczęścia, Lester zachował zinba krewprzy golu na 2:1 za 1 bramke musimy podziękować Wojtkowi 😀

  33. piłkarskie jaja, jak nie obejrze na powtórce to nie uwierzę. Strasznie nieprzewidywalna ta Premiership. Brawa dla Fulham, gra się do końca!

  34. Naprawdę dobry mecz w naszym wykonaniu, najważniejsze jest to, że zdobyliśmy 3 punkty i to po golu Bobby’ego tak się ciesze że to on strzelił tego gola zwycięskiego, to byłby najlepszy moment by wyjaśnili sobie wszystko z Jolem.
    Świetnie zaczynamy ten rok ogólnie to ostatnio jest progres w naszej grze.

  35. Po ostatnim remisie/żenadzie odpuściłem oglądanie live a tu taka niespodzianka .Fulham potwierdziło niestabilności nieprzewidywalność w tym sezonie , mimo tego to nadal drużyna własnego boiska.

  36. Cookie w wywiadzie po mecz Bobby zaprzeczyl ze chce odejsc zCC no ale coz zobaczymy

  37. Brawo! a wie ktos moze co z salcido bedzie wracał? czy dochodz definitywnie?

  38. Shredder —> Chyba teoretycznie tylko pożyczony jest. Ale faktycznie jakoś nie widzę większych szans by do nas wrócił. Ale trzeba poczekać na Cookiego, on powinien wiedzieć najlepiej. Ja tam po Salcido nie płaczę, Riise jest równie słabym obrońca, ale przynajmniej zdarzają mu się dobre ofensywne wejścia. Z resztą Norweg zagrał chyba dzisiaj jeden ze swoich najlepszych meczów, nad wyraz dobrze z tyłu i aktywnie z przodu.

  39. Shredder
    Na pewno posiedzi tam do lata, a później to zobaczymy choć ja myślę, że odejdzie na stałe.

    Z innej beczki Anelka trafił do Shanghai Shenhua, a trenerem tego klubu jest Jean Tigana.

  40. Brawo, brawo, styl wygranej mocno przeciętny, pomogła czerwona kartka dla Djorou, ale gra się do końca. Tego zabrakło nam z Norwich, ale na szczęście co się odwlecze, to nie uciecze.
    Fajnie, w robocie tyrałem ostatnio fana Chelsea, teraz dla odmiany pomęczę Kanoniera!

    Salcido? Wątpię, Jol wolał sprowadzić Riise na tę pozycję. Ja tam Meksykanina lubiłem, ale w defensywie był słaby, z kolei skrzydłowych nam nie trzeba. Inna sprawa, że Riise (przynajmniej wg mnie) jest cienki. Żałuję, że szans nie otrzymuje Briggs (kontuzja, czy co?).

  41. Macu, nie zgodzę się z Tobą zupełnie. Jeśli Riise w czymś góruje nad Salcido, to w grze defensywnej, gdzie gwarantuje jednak więcej spokoju. W ofensywie Norweg jest fatalny, na lewej stronie brakuje takiej współpracy, jaką mamy obecnie po drugiej stronie pomiędzy Ruizem a Kelly’m. I zdecydowanie zapomniał jak się zdobywa bramki po atomowych uderzeniach. W tym elemencie lepszy jest nawet Chris „strzeliłem raz gola ze stałego fragmentu gry i od tamtej pory pozwalają mi wykopać każdego wolnego w trybuny” Baird.

  42. Wiem o Salcido tyle, co wszyscy z nas 🙂 wypożyczony do Tigres na jeden rok, ale nie wydaje mi się, żeby wrócił – chciał wyjechać z Londynu, a poza tym mamy właśnie Riise. Co do niego – stopniowo łagodzę o nim swoją opinię, ale to chyba bardziej dlatego, że przestalem się ludzić że to Riise za czasów gry w Liverpoolu, niż dlatego, że przezywa jakiś wzrost formy. On jest po prostu szarobury, stabilny, bez jakichkolwiek fajerwerków – ale w sumie lepszy rydz niż nic, bo Salcido parę razy by nam zaszarżował, ale i przy paru bramkach zawinił. Zauważyłem też, że dużo daje Norwegowi sama marka jego nazwiska – wielu po prostu boi się wchodzić w pojedynki z nim i odpuszcza, jak tylko szykuje wślizg. Dobrze, że managerowie nie czytają blogów, forów itepe, bo dawno uczuliliby piłkarzy, że Riise już taki straszny nie jest 🙂

    Jacku, jeśli Bobby rzeczywiście tak powiedział, to świetnie. Gdyby nam się wszystko ładnie i pięknie wyjaśniło, to nie ma w ogóle tematu BigMaków i Carltonów Colów, bo BZ w dobrej formie to jeden z najlepszych graczy w swoim typie w całej PL.

  43. Przesadzasz Krzysiek, Bairdinho akurat dobrze spisuje się przy wolnych, miał groźne strzały w tym sezonie – co natomiast robił dziś przy wolnym na 16 metrze… Kelly? 🙂 🙂

  44. Tak ten wolny to było zaskoczenie pierwszy raz widziałem jak on wykonuje stały fragment… a ile potrwa pauza Zdenka? bedzie niezła rywalizacja na prawej stronie gdy wróci/…

  45. Zdenek niestety już chyba nie wróci, wypadł na cały sezon przez zerwane więzadła, a ma tylko roczną umowę. Klub raczej nie chce pakować kasy w jego ewentualne kolejne problemy zdrowotne w przyszłości i zakładam, że zrezygnują z niego po zakończeniu kontraktu.

  46. W sumie jakiejs wielkiej tragedi nie bedzie w takim wypadku…zawsze jest jeszcze Aron którego ze srodka obrony wygryzł Sanderos

  47. Groźne strzały? Groźne strzały to i Riise ma – może nimi zabić kogoś na trybunach. Liczą się gole, a jakoś nie kojarzę, by poza meczem w Stoke Bairdinho trafił z rzutu wolnego.

  48. Oj Krzysiu, trochę przesadzasz. Chyba zza wielu meczów Fulham zrezygnowałeś, by obejrzeć Legię. 🙂 Baird miał w tym sezonie co najmniej dwa dobre strzały po wolnych, tymczasem Riise trafił raz w poprzeczkę, a raz minimalnie się pomylił. W tych rozgrywkach na prawdę znakomicie rozgrywamy wolne, kwestią czasu jest kiedy uda nam się strzelić kolejnego gola (bo do takowych zaliczam trafienie AJ z QPR). Choć trzeba przyznać, że pomysł z Kellym dość dziwny. 😀

  49. Cookie to bylo w wywiadzie dla Sky Sport po meczu a prasa zdaje sie to rowniez podlapala:

    „I’ve got plenty of years on my contract,’ said the Fulham striker when asked if it might be his last at the club”

  50. Dokładnie Macu, chodzi oczywiście o pośrednie rzuty wolne i sytuacje, kiedy przyczajony Baird dostał parę razy piłkę od Murphy’ego i kropnął bardzo groźnie na bramkę rywali. Bo o bezpośrednio wykonywanych wolnych nie ma co oczywiście gadać, w tym elemencie nie umiemy nic.

    Jacku, Bobby ma faktycznie długi kontrakt, do 2014, podpisywał go bodajże na dzień przed złamaniem nogi w meczu z Wolves. Odpowiada na pytania o odejście w sumie dosyć dyplomatycznie, ale po wczoraj jest sporo nadziei, że konfliktu między nim a Jolem jednak nie ma.

    @Shredder – zgadzam się, szkoda mi Zdenka bardzo, ale przeżyjemy bez niego.

  51. Muszę wreszcie zapamiętac, że piszę się „naprawdę”. 😀

    Widziałem 2 wywiady z Bobbym, wnikliwie przypatrywałem się jego zachowaniu na boisku i tuż po końcowym gwizdku. Powiem jedno, nadzieja jest. 🙂

  52. Chwila, chwila, mówimy o najlepszej lidze świata, tu nie wystarczy jedynie „oddawać groźne strzały”, by być specjalistą od rzutów wolnych. Gole, liczą się gole. 🙂
    O Borysiuku tez mówią, że ma świetne uderzenie z dystansu, tylko co z tego, skoro trafił 2 razy na hmmm… 100 prób?

  53. Chwila, chwila, Krzysiek, pisałeś „Chris ‚strzeliłem raz gola ze stałego fragmentu gry i od tamtej pory pozwalają mi wykopać każdego wolnego w trybuny’ Baird”, a my informujemy, że Chris wcale nie kopie w trybuny, tylko oddaje groźne strzały w światło bramki 😛 nikt o specjalizowaniu się w wolnych nie pisze 😛


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: