Napisane przez: Macu | Styczeń 8, 2012

Teksańska masakra fioletowym butem. Fulham 4-0 Charlton

FA cup są dla polskiego fana Fulham rozgrywkami równie interesującymi, co niewdzięcznymi. Z jednej strony, charakteryzują się one niebywałym kolorytem, gdzie nierzadko przeciwnikiem drużyn z Premier League są nawet zespoły półprofesjonalne, przykładowo, takie jak Tamworth F.C. Z drugiej strony, ilość meczów rozgrywanych w tym samym momencie powoduje, że nie wszystkie spotkania transmitowane są w telewizji. Stąd, przy okazji sobotniego meczu derbowego Fulham z Charltonem,  gdzie słowo derby uległo małej deprecjacji jeżeli chodzi o kluby londyńskie, jedyne na czym mogliśmy polegać, to prowadzona w starym, dobrym stylu relacja radiowa. Zawsze zachwycała mnie ta płynąca z głośnika umiejętność malowania obrazów przy pomocy języka, plastyczność słów i  niebywała intensywność emocjonalna przekazywana w głosie komentującego. Co prawda Jimowi McGullionowi, znanemu także pod psuedonimemGentleman Jim,  brakuje jeszcze trochę do Tomasza Zimocha, ale jego komentarz na oficjalnej stronie Fulham w takich wypadkach jest i nieoceniony.

Martin Jol słowa dotrzymał i na rywalizację z the Addicks sięgnął po najmocniejszy skład. W stosunku do wspaniałego triumfu nad Arsenalem, można było dostrzec tylko jedną zmianę: Steve Sidwell usiadł na ławce, a w jego miejsce do pierwszego składu wskoczył Kerim Frei. Taka roszada była jak najbardziej zrozumiała, gdyż co by dobrego nie powiedzieć o liderze League One (trzecia klasa rozgrywkowa), nie dysponuje on aż tak mocnym środkiem pola niż the Gunners. Stąd Holender mógł zdecydować się na wariant nieco bardziej ofensywny. Warto jeszcze napomknąć, że na ławce rezerwowych zabrakło Chrisa Bairda.  Zawodnicy Chrisa Powella, którego wielu z nas może jeszcze pamiętać z boisk Premiership, szybko pokazali, że nie przyjechali na Cottage po najniższy wymiar kary i jako pierwsi zagrozili bramce przeciwnika. Po rzucie rożnym Jacksona, Holland uderzał głową, a Riise zmuszony był wybić piłkę z linii bramkowej. Pech gości polegał na tym, że Fulham szybko wyszło na prowadzenie, co zdecydowanie ustawiło gospodarzom to spotkanie. Niebywale wygwizdywany były zawodnik Chalrtonu, Danny Murphy, chciał wrzucić miękką piłkę w pole karne, ale ta odbiła się od jednego z przeciwników i idealnie poleciała do wpadającego w pole karne Clinta Dempsey’a. Obuty we filetowe Nike’i Amerykanin tylko raz dotknął piłkę, ale to wystarczyło by wtoczyła się do siatki Sullivana. The Addicks odpowiedzieli pozytywnie, przez długie fragmenty pierwszej połowy i na początku drugiej konstruowali groźne akcje ofensywne. Jednak za każdym razem na drodze futbolówki stawał David Stockdale, który nie tylko potwierdził swoją niezwykle wysoką formę, ale także reprezentacyjne aspiracje. Po powrocie Marka Schwarzera Jol będzie miał problem obfitości. Były goalkeeper Darlington jeszcze w pierwszej połówce stopą powstrzymał uderzenie Wright’a-Phillips’a, by po przerwie popisać się fenomenalną podwójną interwencją, godną wyczynów zaprezentowanych w spotkaniu z Arsenalem. Fulham potrzebowało nieco tlenu, a tym, który miał go dostarczyć był Clint Dempsey. W 61 minucie wreszcie obudził się Bryan Ruiz, świetnie rozegrał futbolówkę z popularnym Duecem, a Amerykanin lekką podcinką, lewą stopą przerzucił piłkę nad bramkarzem. Dla Charltonu chyba nie było już powrotu.  Zwłaszcza, że 20 minut później Ruiz został sfaulowany w polu karnym. Zamora skutecznie przekonał Murphy’ego, by to Dempsey wykonywał jedenastkę. Oznaczony numerem 23 zawodnik huknął mocno w środek i tym samym skompletował hat-tricka. Zmuszony jestem wtrącić tutaj małą dygresję, bowiem, jakkolwiek Dempsey jest dla Fulham zawodnikiem absolutnie kluczowym, akurat sposób w jaki wykonuje jedenastki zupełnie mnie nie przekonuje. Clint pozostawia za wiele miejsca przypadkowi, co już kilkukrotnie okazało się dla niego zgubne. Osobiście preferuję zawodników, którzy wybierają sobie jedno miejsce bramki i tam celują. Dempsey zwyczajnie naciska guzik i odpala pocisk. Tym razem mu się udało. Wreszcie, na kilka minut przed końcem, Damien Duff, który zmienił Kerima Frei’a, dostał dobre podanie od Ruiza, znalazł sobie miejsce do strzału i po rykoszecie strzelił czwartą bramkę dla Fulham. Irlandczyk ogólnie zebrał dużo pochwał za aktywność jaką przejawiał na boisku, zatem pozostaje mieć nadzieję, że podobnie jak rok temu, Duffer nagle eksploduje z formą. Ostatecznie Charlton poległ na Cottage 4-0, choć w zgodnej opinii komentatorów wynik ten był nieco krzywdzący dla piłkarzy z League One. Tymczasem Fulham wyczekuje już następnego rywala i snuje plany odbicia sobie swoich niepowodzeń z Ligi Europy w Pucharze Anglii.

Bramki z meczu można zobaczyć tutaj. Dziękujemy Leszkowi za linka.

Update: Po losowaniu czwartej rundy FA Cup mam przyjemność zawiadomić, że Fulham zmierzy się na Goodison Park z Evertonem, a pojedynek ten odbędzie się 28 stycznia o godzinie 16:00. Losowanie nie było zatem łaskawe, ale jeżeli Fulham podtrzyma formę zaprezentowaną na początku 2012 roku, kto wie gdzie może zajść…

Strzelec hat-tricka, Clint Dempsey, znajduje się ostatnio w latającej formie.

Reklamy

Responses

  1. Gole z meczu:
    http://tinyurl.com/6pbzq68
    Smacznego 🙂

  2. No to gramy z Evertonem w FA Cup

  3. Szkoda, że na wyjeździe, ale rywal zdecydowanie do przejścia. Choć z piłkarzami Moyes’a zawsze nam się gra fatalnie, bodaj zwłaszcza na Goodison.

  4. Moim zdaniem Fulham trafiło na ciężkiego przeciwnika, a w dodatku spotkanie zostanie rozegrane na wyjeździe. Ale oczywiście do przejścia, do przejścia :). Lepiej trafiła Swansea, która może trafić na klub z niższych lig, bądź słaby w tym sezonie Bolton.

  5. Tak swoją drogą, Henry strzela, może my powinniśmy Briana ściągnąć? Albo Andy’ego Cole’a? 😀

  6. Ooops Everton…no to chyba FA Cup mamy juz z glowy 😦
    Macu jestem za, Henry i Scholes juz graja to dlaczego nie Brian 🙂 ponoc Hughes typowany jest nowego trenera QPR po wywaleniu Warnocka

  7. Byłbym całym sercem za transferem Briana, ale jednak rozum podpowiada, że w przeciwieństwie do Titiego, McGod zakończył już karierę zawodniczą i teraz do gry się raczej nie nadaje 😛 Jeśli idzie o napastników, mówi się w naszym kontekście o Billym Sharpie z Doncaster Rovers, co do którego podobno przebiliśmy ofertę Leicester (a oferta ta została oficjalnie zaakceptowana i Sharp miał już do Leicester iść), niejakim Bretcie Holmanie z AZ i dość luźno o Maxim Lopezie z Catanii.

    Co do FA Cup, beznadziejne losowanie jak na dosyć wczesną 4. rundę, bardzo możliwe, że to będzie koniec naszej przygody z tymi rozgrywkami. Chociaż tak jak zawsze dostajemy na Goodison Park w lidze, tak gdy zmierzyliśmy się tam w FA Cup w 2004 roku (w tej samej 4. rundzie), to zremisowaliśmy 1-1 a potem wygraliśmy na CC.

    Hughes jest już oficjalnie managerem QPR, żenua, panie wielce ambitny. Byłoby słodko, jakby razem zlecieli do Championship.

  8. Wie ktoś może jaką sumę wynosi nagroda za zwycięstwo w pucharze Anglii?

  9. http://tinyurl.com/86423wd – apropos Hughesa. 🙂

    Bo niestety nie wiem jaka jest nagroda za zwycięstwo w FA Cup, ale znalazłem coś takiego: http://wiki.answers.com/Q/How_much_is_the_Prize_Money_for_FA_cup_Winner_2009.

    Ja jeszcze słyszałem o zainteresowaniu Amaurim. Żadna z tych opcji mnie nie zachwyca, chyba już ten Sharp wydaje się najsensowniejszy, przynajmniej będzie to ekonomiczna opcja, jak sądzę.

    Wracając jeszcze do losowania, żeby ktoś mnie źle nie zrozumiał. Oczywiście trafiliśmy słabo, ale zawsze lepszy Everton niż Man U. 🙂

  10. 🙂 wspaniale zdjecie, obiecali mu 30 milionow na styczniowe zakupy..no zobaczymy,

  11. 🙂 facet musial to pisac na bani albo po jakis tabletkach

    http://cc.fulhamfc.com/forum/topics/what-tosser-parker-said-and-have-your-say

  12. Zdjęcie jest kapitalne, wlaściwie nie trzeba nic dodawać 😀 Ten Parker mnie z kolei zawiódł, gdy oglądałem klipy z Mundialu ’90 to jakoś przychylnie na niego patrzyłem przez to, że wychowało go Fulham, ale wygląda na to, że poza tym nic wspólnego z tym klubem nie ma. Bzdury, QPR jest lepszy bo ma bardziej „hardkorowych” kibiców? Jego sprawa jeśli nie chciał obejrzeć ani jednego ligowego spotkania, w którym Hammy End poniosło naszych do zwycięstwa, o europejskich wieczorach nie wspominając. Chyba że chodzi mu po prostu o chuligankę, a wtedy w ustach eks-reprezentanta Anglii brzmi to kiepsko. Podpisuję się poza tym pod jednym z postów na forum, że tymi słowami Parker prawdopodobnie zorganizował sobie spotkanie zapoznawcze z jakimiś fanatykami FFC i będzie mógł skonfrontować wszystko z rzeczywistością.

    Ogólnie to fani QPR niesamowicie się pienią i wywyższają, niedawno słuchałem jakiejś audycji w której prowadzący spytali ich fana co myśli o Hughesie a ten odpowiedział 5-minutową gadką o tym jak to ich klub jest lepszy od Fulham. Generalnie został przez redaktorów wyśmiany.

    A tak wyglądają pucharowe nagrody w tym sezonie: http://www.thefa.com/TheFACup/FACompetitions/TheFACup/FACupPages/Prize-Fund-Payments . Chyba spadły trochę w dół w stosunku do tego 2009, ale i tak nienajgorsze kwoty. Gdybyśmy wygrali, całościowo wpłynęłoby do naszej kasy jakieś 3.5 miliona funtów.

    Co do transferów – tu niby jakiś konkretny news: http://www.talksport.co.uk/sports-news/football/premier-league/transfer-rumours/1453/67/fulham-close-lopez-loan-deal , ale TalkSport, z tego co zauważyłem, jest często zwany TalkS**t 😛 Ogolnie przypomniały mi się też słowa Jola, który na oficjalce wspominał coś o podejściu do okienka. Szuka napastnika, ale takiego który wstrzeli się od razu, dając do zrozumienia, że ludzie z Championship go nie interesują. W sumie OK, tylko że napastnik z zewnątrz też takiej gwarancji nie daje, a może daje i jeszcze mniejszą.

  13. Z dzisiejszej prasy: Jol powiedzial ze Zamora i Andrzej nie sa na markeci bo jesli ich sprzeda to chyba sam bedzie musial grac z przodu

    „Asked if either will leave this month, Jol said: ‚No-otherwise I will have to play up front’ 🙂

  14. Kolejna porcja dzienikarskiego bullshitu, szczegolnie ta koncowka porownujaca nas z QPR. Tak sobie mysle ze media moze bylyby dla nas laskawsze gdybysmy mieli innego chairmana…

    http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-2085373/Mark-Hughes-QPR-long-haul.html

  15. Czytałem ten artykuł w DM, co za stek bzdur. Na moje wychodzi jasne 3-1 dla Fulham, a i z ta historią moim zdaniem jesteśmy już na równi. No w każdym razie punkt dla QPR w kategorii „Gdzie oni teraz są?”, w sytuacji kiedy my gramy w PL od 10 lat i walczymy o górną połówkę, a oni awansowali po raz pierwszy od lat 15-tu i grają wyłacznie o utrzymanie, jest kompletnie nielogiczny.

    Hm, dobrze że Jol stara się utrzymać tę kadrę, ale jestem ciekaw, czy na pewno spytali się go wprost, czy AJ lub Bobby odejdą z klubu, czy było to może raczej pytanie na zasadzie „czy były jakieś oferty na nich”, itp. W wywiadzie, jaki wczoraj oglądałem, Jol powiedział w sumie, że tak naprawdę żadnych poważnych ofert na obu jeszcze nie było, więc po prostu nie ma sprawy. Dodał jednak, że jeśli będzie sytuacja, że może sprzedać jakiegoś piłkarza, a pozyskać lepszego, to na pewno tak zrobi. Wykluczył też Gignaca, który jest kontuzjowany.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: