Napisane przez: cookie | Luty 1, 2012

Krajobraz po rewolucji. Fulham – West Brom

WBAWydarzenie, do którego doszło wczoraj, tuż przed północą czasu polskiego, śmiało można nazwać końcem pewnej epoki na Craven Cottage. Na kilkanaście minut przed zakończeniem zimowego okienka transferowego, umowę z lokalnym rywalem – Queens Park Rangers – podpisał Bobby Zamora. Napastnik reprezentacji Anglii był jednym z głównych architektów sukcesów Fulham w ostatnich sezonach, co my widzieć mogliśmy na boisku, a co dla postronnych obserwatorów – często pochopnie oceniających Zamorę wyłącznie na podstawie ilosci strzelonych bramek – zostało perfekcyjnie uwiecznione w statystyce, która teraz daje nam duży powód do niepokoju. Jak Fulham będzie się spisywać bez jednej ze swoich najbardziej wpływowych postaci ostatnich lat? Część odpowiedzi poznamy już dzisiaj, ponieważ The Whites mierzyć się będą u siebie z West Bromwich Albion, prowadzonym – ironicznie – przez Roy’a Hodgsona, który epokę Zamory w barwach The Whites zapoczątkował.

8 zwycięstw w 45 spotkaniach. Procent wygranych, który predestynuje wyłącznie do spadku z jakichkolwiek rozgrywek ligowych na świecie. Oto bilans, jakim Fulham może się „pochwalić”, gdy grało w Premier League właśnie bez Bobby’ego Zamory. Dla porównania, z rosłym Anglikiem z przodu, The Whites wygrali 35 z 91 ligowych pojedynków – blisko 40-procentowa skuteczność, z którą w angielskiej ekstraklasie można myśleć o górnej połowie tabeli. W tym, że dzięki obecności Zamory w składzie, The Cottagers osiągali siódme, dwunaste (plus finał Ligi Europy) i ósme miejsce w lidze, nie ma grama przypadku. To właśnie reprezentant Anglii, swoją siłową i sprytną grą, pozwalał The Whites na boiskową dominację, a w konsekwencji wygrywanie spotkań. Bez Zamory, który oprócz 37 bramek strzelonych dla Fulham we wszystkich rozgrywkach, zasłużył się dla zespołu ponad dwudziestoma asystami, The Cottagers często na boisku nie istnieli, jakichkolwiek rozwiązań nie wymyślali Roy Hodgson, Mark Hughes i Martin Jol. Ten pośrodku nie wahał się uczynić Zamorę swoim najdroższym styczniowym zakupem w nowym klubie. Ten ostatni zdecydował się powierzyć dziesiątki ról, jakie Anglik pełnił w Fulham, wielkiej niewiadomej, jaką jest Rosjanin Paweł Pogrebniak. Trudno odmówić Holendrowi chęci odciśnięcia na Craven Cottage własnego śladu, ale w chwili obecnej, wczorajszy rewolucyjny ruch wydaje się być niezwykle ryzykowny.

Głównym bohaterem przedmeczowej opowiastki – gdyby do transferu Zamory nie doszło – miał być jednak pierwszy z wymienionych szkoleniowców – Roy Hodgson. Fulhamowy cudotwórca, choć poza zachodnim Londynem pracuje już od ponad roku, dopiero dziś zadebiutuje nad Tamizą jako trener ligowego rywala. W Liverpoolu, Hodgson został zwolniony, zanim nastąpiły pojedynki Fulham z The Reds, zaś gdy w drugiej połowie poprzedniego sezonu, legenda Craven Cottage objęła West Bromwich Albion, klub ten zdążył już rozegrać z The Whites oba spotkania. Nikogo w zachodnim Londynie nie dziwi, że Hodgson ustabilizował w Premier League dotychczas nieustannie lawirujących między ekstraklasą a drugą ligą The Baggies – dzisiejsi goście mają siedem punktów przewagi nad strefą spadkową, tracąc do Fulham tylko jedno oczko. Dziwić może za to zwrot o 180 stopni, jeśli chodzi o zdolność Hodgsona do wygrywania spotkań poza domem – West Brom wygrał aż 5 z 11 wyjazdowych pojedynków, mając w tej materii najlepszy bilans poza czołową piątką ligi. Początek roku 2012 nie jest jednak dla The Baggies wymarzonym okresem – w czterech meczach ligowych, West Brom przegrał trzykrotnie. Z pewnością, z Bobby’m Zamorą w składzie, można byłoby uwazać zwycięstwo w tym spotkaniu za prawdopodobne. Jak będzie bez niego (a dziś jeszcze i bez Pogrebniaka?). Martinie Jolu – właśnie zaczyna się na dobre Twoja era.

Przewidywane składy:
Fulham (4-4-2): Stockdale – Kelly, Senderos, Hangeland, J. Riise – Duff, Sidwell, Murphy, Ruiz – Dempsey, Johnson
Kontuzje: Dembele, Sa, Schwarzer, Grygera
Nieuprawnieni: Pogrebniak, Williams
West Brom (4-5-1): Foster – Tamas, Olsson, McAuley, Shorey – Cox, Morrison, Dorrans, Mulumbu, Thomas – Fortune
Niepewni: Olsson, McAuley, Odemwingie, Long
Kontuzje: Gera, Brunt, Scharner, Reid
Nieuprawnieni: Andrews, Ridgewell

Jol i Hodgson

Symboliczne tło dzisiejszego meczu - czy Martin Jol sprawi, że zapomnimy o Hodgsonowym koncepcie Fulham opartego na Bobby'm Zamorze?

Reklamy

Responses

  1. Na szczęście jeszcze mamy Clinta a za Zamore może grać przecież świetny napastnik Orlando Sa 🙂

  2. Zatrważajaca staystyka, kiedyś chyba ją przywoływałeś, ale już zdołałem o niej zapomnieć. No bez dwóch zdań Zamora był dla nas kluczowy i niezwykle ciężko będzie nam bez niego. No ciekawe co teraz zaproponuje nam Pan Martin.

  3. Wróciłem na chwilę, będę w stanie obejrzeć I połowę.

    Yyy, ale co ten Jol wymyślił. Znów jakiś totalny eksperyment taktyczny. Pokazuje to, jak „planowa” była sprzedaż Bobby’ego…

  4. Jestem ciekaw, czy brak AJ’a w dzisiejszym meczu to wynik jakiejś kontuzji, czy odmowy Andrzeja z powodu próby wciśnięcia go Wigan, a może i nawet sam klub ukarał go za to, że tam nie chciał pójść. O co by nie chodziło – zła wiadomość.

  5. Dopiero teraz mogę oglądać mecz, jak na razie gramy?

    Prosiłbym o jakieś linki.

  6. Ogląda(łe)m tutaj: http://atdhenet.tv/43278/watch-fulham-vs-west-bromwich

    Nie powala to wszystko na kolana, mówiąc bardzo delikatnie.

    Becks, niestety przez te pół roku zostaje nam tylko pocieszanie się takimi ironiami 🙂

    Trzymajcie się!

  7. http://soccerhd.info/flash.html
    http://www.vipbox.tv/watch/31164/1/fulham-fc-vs-west-bromwich-albion-live-stream-online.html

    Duża przewaga nasza, ale brak napastników daje się we znaki. Z przodu ustawiony jest Dempsey i Ruiz, z tym że ten drugi często wraca się do drugiej linii. Generalnie, jesteśmy w niezłych sektorach na boisku, ale nie potrafimy przenieść zagrożenia w pole karne rywala. To WBA miało lepsze okazje, zmarnowane przez Frotune. Więc jest średniawo.

    Eh, jeszcze ta smutna wiadomość Szymborską. Mam nadzieję, że w połowie Fulham poprawi mi nastrój…

  8. Nic mi nie chodzi, jeszcze raz bardzo proszę o linki.

  9. Jest 1:0!!! Dempsey chyba.

  10. 1:1, szkoda

  11. http://www.footballstreaming.info/streams/todays-links/ – ja zawsze biorę z tej stronki. Ale dziwne, że Ci nie chodziły oba, bo jeden rzeczywiście padł, ale drugi był ok. Sorry, że dopiero teraz piszę, ale z zasady skupiam się na meczu i nie wchodzę w trakcie gry tutaj. 🙂

    No wynik niestety pozostawia niedosyt, bo na wygraną zasłużyliśmy, przewaga była ewidentna. Ale coś za mało tych okazji bramkowych. :/

  12. Szkoda, ale Jol chyba zadowolony, bo żadnej zmiany nie przeprowadził, za 2 lata powiemy, że transfer Kasamiego był głupotą, ale jak on ma pokazać, że ma talent jak w ogóle nie dostaje szansy w meczu.
    Mieliśmy przewagę, ale byliśmy za słabi na zwycięstwo.
    Też w zeszłym roku Hangeland trafił do bramki rywala w lidze 6 razy, a w tym ani razu, Senderos też nic nie strzelił.

  13. Ostatnie 15 minut ten drugi chodził, więc i tak mnie poratowałeś 🙂

    Dokładnie przy takiej przewadze musimy stwarzać więcej okazji pod bramką rywala.

  14. Tak, przyzwyczailiśmy się, że to raczej Roy nie robił zmian, tymczasem dzisiaj Jol był kompletnie bierny. Mógł zdjąć np. Simona, mało widocznego, a wprowadzić Frei’a, bądź wspominanego przez ciebie Kasamiego. Trotta też był ciekawą opcją. Ogółem, dzisiaj kompletnej tragedii nie było, ale świetlanej przyszłości też nie widzę.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: