Napisane przez: cookie | Luty 4, 2012

„Obywatelski” obowiązek przegranej? Man City – Fulham

Manchester CityChoć ostatnio pesymistycznych nastrojów wokół Fulham nie brakuje i ewentualne przegrane – a nawet rozczarowujące remisy, takie jak w ostatnim meczu z West Bromwich Albion – będą przyjmowane przez wielu kibiców The Whites z większym niż dotychczas niepokojem, to porażka w następnym meczu The Cottagers wydaje się być przez wszystkich wkalkulowana. Fulham wyjeżdża na Etihad Stadium, by zmierzyć się z liderującymi tabeli miliarderami z Manchesteru City, którzy wygrali dotychczas wszystkie 11 ligowych spotkań na własnym terenie. Czy piłkarzy Martina Jola stać na „Obywatelskie” nieposłuszeństwo i sprawienie sensacji na obiekcie Citizens, jaką byłoby wywalczenie jakiejkolwiek zdobyczy punktowej?

City of Manchester Stadium – panująca do 8 lipca 2011 roku poprzednia nazwa stadionu „Obywateli” była niczym balsam dla uszu fanów The Whites. To w błękitnej części Manchesteru, fatalnie spisujące się poza domem Fulham osiągało najlepsze wyjazdowe rezultaty w ostatnich latach, wygrywając 3:2 w niezapomnianym sezonie „The Great Escape” i nie przegrywając żadnego z trzech kolejnych ligowych pojedynków na Eastlands (zwycięstwo i dwa remisy). Choć Citizens z sezonu na sezon dysponowali coraz potężniejszym arsenałem, stopniowo przeobrażając się w zespół, jakim są teraz, z jakichś przyczyn nie potrafili u siebie pokonać przyjezdnych znad Tamizy, notując ostatnie domowe zwycięstwo nad The Whites w Premier League w… listopadzie 2006 roku. Czasy, w których Fulham mogło liczyć na Opatrzność przy okazji wizyty na Eastlands, zdały się jednak odejść w niepamięć w chwili wspomnianego przemianowania stadionu City, bowiem pod nazwą Etihad Stadium jest on prawdziwym miejscem kaźni ligowych przeciwników. „Obywatele” mają jak na razie na koncie komplet domowych zwycięstw w obecnych rozgrywkach Premier League, ogrywając u siebie m.in. Arsenal, Tottenham, czy Liverpool i nie inne oczekiwania są przed meczem z The Whites, mimo, że to Fulham jako pierwsze w tym sezonie zatrzymało City, wywalczając na Craven Cottage remis 2-2. Punkty z obiektu Citizens wywoziły w tym sezonie jedynie Napoli (remis w Lidze Mistrzów) oraz Manchester United i – za drugą próbą – Liverpool (zwycięstwa, eliminujące City kolejno z Pucharu Anglii oraz Pucharu Ligi). Dwa ostatnie przypadki miały miejsce w styczniu – podopieczni Roberto Manciniego są w ostatnim czasie zdecydowanie mniej nieśmiertelni niż na początku rozgrywek i po wyjazdowej porażce z Evertonem w ostatniej kolejce, zostali dogonieni w tabeli przez sąsiadów z United, trwoniąc pięciopunktową przewagę z wcześniejszej części sezonu.

Najważniejszą informacją personalną dla fanów Fulham jest powrót Moussy Dembele, który po kilkutygodniowych zmaganiach z urazem biodra jest ponownie do dyspozycji Martina Jola. Ze składu wypadł natomiast Steve Sidwell, który ponownie nabawił się przepukliny brzusznej i powtórnie może trafić na stół operacyjny – przerwa Anglika w grze może wynieść nawet do półtora miesiąca. Do łask Holendra może więc powrócić Dickson Etuhu, co do którego Jol zdradził, że w ostatnim czasie był odsunięty od zespołu z powodu chęci przenosin poza Craven Cottage w celu bardziej regularnej gry. Media donoszą także, że w kadrze na mecz może się znaleźć Mark Schwarzer, jednak na stronie oficjalnej Fulham nie ma potwierdzenia tej informacji. Paweł Pogrebniak wciąż czeka na pozwolenie na pracę, które ma być załatwione przed meczem ze Stoke City w następną sobotę.

Przewidywane składy:
Manchester City (4-4-2): Hart – Richards, Kompany, Lescott, Clichy – Johnson, Barry, Milner, Silva – Aguero, Dzeko
Niepewni: Richards, Kompany
Zawieszony: Balotelli
Inne absencje: Kolo Toure, Yaya Toure (Puchar Narodów Afryki)
Fulham (4-4-2): Stockdale – Kelly, Senderos, Hangeland, J. Riise – Duff, Baird, Murphy, Dembele – Ruiz, Dempsey
Niepewni: Schwarzer
Kontuzje: Sidwell, Johnson, Sa, Grygera
Nieuprawniony: Pogrebniak

Duff strzela na City of Manchester Stadium

Ubiegły sezon - Damien Duff "tradycyjnie" urywa punkty dla Fulham na obiekcie Citizens. Czy warto wierzyć w kolejny cud na Eastlands?

Advertisements

Responses

  1. Jol zdradził się trochę w przedmeczówce, mówiąc że z City nie ma się nic do stracenia i warto zagrać trójką, czwórką mocno ofensywnych ludzi – to chyba zwiastuje nam jakąś atrakcyjną formację. W sumie na to można tylko liczyć, na jakieś fajne widowisko, punkt(y) w tym sezonie na tym obiekcie to niestety raczej abstrakcja.

    Boczna kolumnę zaktualizuję w dzień. Chroniczny brak czasu 😦

  2. Dickson musi grać, w końcu strzelał jakiś czas temu zwycięską bramkę w tym pojedynku! 😀

    Kurde, właśnie jak wpisywałem ten mecz do tabeli po prawej, w momencie kiedy dodawałem nazwę stadionu na której rywalizować będą zespoły, moja mina mocno zrzedła. Uświadomiłem sobie, że prawdopodobnie wraz z City of Manchester Stadium odeszła też nasza dobra passa. Oczywiście to rozumowanie oparte o bezsensowne przesądy, ale jakoś nie widzę byśmy na Etihad sięgnęli po jeden punkcik.

    Hmm, ofensywnie. To będzie ciekawie, zważywszy, że w pierwszym składzie pewnie nie wyjdzie żaden typowy napastnik. Oczywiście żartuję trochę, sam jestem ciekawy co wymyśli Jol. W każdym razie pewni jesteśmy jednego: zobaczymy kolejny wariant taktyczny. 😀

    Zobaczymy jak nam to wyjdzie te obywatelskie nieposłuszeństwo. 😛

  3. Mimo, że wytypowałem taki, a nie inny skład, nie wykluczałbym znów tego 4-1-4-1. Z Murphym i Moussą w środku, a Duffem i Freiem na skrzydłach. Jol pewnie znów jakoś zaeksperymentuje, nie sądzę żeby punkty w tym meczu były dla niego sprawą życia i śmierci.

    Faktycznie fajnie byłoby też ujrzeć Dicksona, nie tylko z powodu tej bramki kiedyś na tym stadionie, ale też po całej tej historii z odsunięciem go od składu. Na twitterze nie narzeka, więc w meczowej 18-tce chyba jest 😛

    Bobby oczywiście strzelił gola dla QPR 😦 ale w 75. minucie przegrywają 1-2 i grają w 10-tkę 😀

    Tak mi się jeszcze przypomniało – klub ponoć zgodził się na 2,5 letnie przedłużenie umowy Andy’ego.

  4. Hm… no to mamy chyba 4-2-3-1.
    Fulham XI: Schwarzer, Kelly, Hangeland, Senderos, Baird – Murphy, Etuhu – Davies, Duff, Dembele – Dempsey

    Fulham subs: Stockdale, J.A. Riise, Hughes, Gecov, Frei, Kasami, Ruiz.

    Mark wraca! 😀 Ciekawa decyzja z Bairdem zamiast Riise. Podobno Danny opieprzał Riise w meczu z WBA, bo się w ogóle nie pokazywał? 😀

    Man. City XI: Hart, Lescott, Richards, Savic, Kolarov, Barry, Silva, Johnson, Nasri, Aguero, Dzeko

  5. No ciekawie. Akurat z WBA Riise dość dobrze grał, więc dziwna decyzja. Może Jol chce zabezpieczyć lepiej defensywę? Cholera wie. Za to odważnie Jol zrobił, że posadził Bryana na ławie. Mi się zdaje, że z niego może być więcej pożytku jak będzie wchodził na ostatnie 30 min.

    Widzę, że w City Savić gra, który ostatnio miał wielkie problemy, ciągle jakieś błędy popełniał. Szkoda, że już Bobby’ego nie mamy. :/ No ale może Clint też trochę podręczy Czarnogórca.

    Ciekaw jestem jak Zamora celebrował gola. Muszę obejrzeć jakąś powtórkę. Byle z nami nie miał już takiego okazji, chociaż też chętnie bym zobaczył jakby się zachował. Niech będzie to 1:6. 😛

  6. Jeśli naszych kibiców uciszał, to pewnie nie byłoby u niego wielkiej zadumy po golu strzelonym nam 😛 choć w wywiadach wypowiadał się, że ma stąd dobre wspomnienia i takie tam.

    Celebrował, robiąc ręką jakieś kółeczka i pokazując nią na swoje nazwisko na koszulce. Typowy gol Bobby’ego, zdominował obrońcę i huknął.

    Też upatruję naszej szansy w tym Saviciu. Ale chwilę potem zastanawiam się, czy szukanie słabych stron w City ma naprawdę jakiś sens… 😛

  7. Oho, wreszcie jak gramy na biało-czarno, to nie mamy spodenek od stroju wyjazdowego, tylko normalne, czarne z białymi elementami. Może Kappa dała wreszcie za wygraną? 😀

  8. Jakie aktorzenie, ja walę.

  9. Może by tak wreszcie kartkę dla tego aktorzynki?

  10. Scenariusz do przewidzenia, niestety. Aczkolwiek karny przyznany baaaardzo lekką ręką. Strasznie gubimy się w obronie, za mało agresji w grze. To się tak musiało skończyć. Ponadto nie wiem, czy dobry był pomysł, aby Moussę od razu w bój posyłać. Strasznie dużo niecelnych podań ma. Najlepszy u nas Duffer, ostatnio ma bardzo wysoką formę, to cieszy. Bairda jakoś strasznie nie obwiniam, troszkę pechowo. Chociaż nieco się gubi dzisiaj.

  11. Dobra, atakujemy na bramkę z The Great Escape. Będzie dobrze. 😀

  12. Nie będzie. I w sumie niczego innego się nie spodziewałem. Chociaż styl przegranej mógłby być lepszy.

    Jedyny pozytywny element, to te spodenki… 😀

  13. Beznadziejny mecz w naszym wykonaniu, ale City chyba są dla tych zespołów z poza najlepszej 6 poza zasięgiem.
    Z przodu kompletnie nic nie pokazaliśmy w defensywie też słabiutko, pierwszy gol to karny niesłusznie podyktowany, ale przyznam, że w pierwszym momencie byłem pewien, że karny jest słuszny, ale powtórki pokazały, że to był tylko teatr.
    Też dziwi mnie jedno dlaczego Davies spędził na boisku 90 minut, przecież on był najgorszy ze wszystkich dzisiaj.
    Cieszy mnie powrót Marka, szkoda, że karnego nie obronił bo dobrze wyczuł strzelca, ale strzał był zbyt mocny.
    Szkoda tylko, że te czarne spodenki są tak rzadko, bo na pewno w następnym meczu zagramy już w tych białych.

  14. Piter —> Ale słusznie Cookie zauważył, że jest pewna nadzieja z tymi spodenkami. Albowiem dotychczas czarne spodenki do białej koszulki pochodziły z wyjazdowego kompletu i miały czerwone elementy. Tymczasem dzisiaj graliśmy w spodenkach pasujących, za białymi paskami. Więc może Kappa faktycznie poszła po rozum do głowy.

    Oczywiście z Twoją oceną meczu się zgadzam. Ciężko kogoś chwalić. Davies znowu bardzo mało widoczny, niestety.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: