Napisane przez: cookie | Wrzesień 1, 2012

Nowa gwiazda i koguci Dem-ontaż. Ostatni dzień transferowego okienka w Fulham.

Ostatni dzień sierpnia ponownie przyniósł wiele zakupowego zamieszania wokół Craven Cottage, udowadniając, że zamykające okno transferowe 24 godziny to na Wyspach czas szczególny. Fani Fulham mieli tego dnia raz bardziej, raz mniej szczęśliwe miny, ale w ostatecznym rozrachunku, powinniśmy być o losy The Cottagers spokojni. Klub pozyskał wczoraj niekwestionowaną gwiazdę Premier League – Dimitara Berbatowa, a także dwóch innych piłkarzy, natomiast do lokalnych rywali z Tottenhamu trafił Clint Dempsey, którego saga transferowa dobiegła wreszcie końca.

Dimitar Berbatow w Fulham31-letni Berbatow, pozyskany z Manchesteru United za 4 miliony funtów, podpisał z klubem dwuletnią umowę, stając się prawdopodobnie najlepiej zarabiającym piłkarzem w historii Fulham. Zakup siedmiokrotnego bułgarskiego Piłkarza Roku przez The Whites jest jednym z największych hitów tego okienka w Anglii, bowiem o Berbatowa, który kilka miesięcy temu potwierdził, że latem odejdzie z Old Trafford, biło się wiele uznanych piłkarskich marek na Wyspach i we Włoszech. Fulham wygrało rywalizację o króla strzelców Premier League sezonu 2010/11 m.in. z Fiorentiną i Juventusem, kojąc serca kibiców po odejściu Moussy Dembélé  prawdziwie spektakularnym posunięciem. Transfer słynącego z techniki i boiskowej inteligencji Bułgara zapewne nie byłby możliwy, gdyby nie Martin Jol, który, jako trener Tottenhamu, 6 lat temu sprowadzał Berbatowa do Anglii, nawiązując ze snajperem silną więź.

Dimitar Berbatow ze Złotym ButemNowa „9-tka” Fulham stawiała swoje pierwsze piłkarskie kroki w ojczystym Pirinie Błagojewgrad. Stamtąd, „Berba” szybko trafił do CSKA Sofia, gdzie również nie musiał długo udowadniać swej wartości. Po dwóch i pół sezonu spędzonych w bułgarskim gigancie, na początku 2001 roku Berbatowa wykupił Bayer Leverkusen. Po kilku miesiącach, Bułgar przebił się do pierwszej drużyny „Aptekarzy”, a w drugim sezonie był już jej ważną postacią. Wtedy to też, Leverkusen zdobyło niecodzienne potrójne „srebro”, meldując się na drugim miejscu w Bundeslidze, a także przegrywając w finałach krajowego pucharu i Ligi Mistrzów. W pamiętnej potyczce z Realem Madryt, Berbatow pojawił się na boisku jako rezerwowy. W kolejnych latach, Bułgar był już podstawowym piłkarzem Bayeru, notując co sezon coraz bardziej imponujące osiągnięcia strzeleckie. Po zdobyciu 21 ligowych bramek w sezonie 2005/06, Berbatow trafił za 11 milionów funtów do Tottenhamu prowadzonego przez Martina Jola, gdzie z marszu stworzył śmiercionośny duet napastników z Robbie’em Keanem. Reputacja Bułgara jako bezlitosnego snajpera szybko trafiła także na Craven Cottage, na którym, w lutym 2008 roku, „Berba” zdobył 2 bramki w wygranym przez „Koguty” 4-0 ćwierćfinałowym meczu Pucharu Anglii. Wtedy, The Whites mogli o piłkarzu takiego kalibru jedynie pomarzyć. Po dwóch latach na White Hart Lane, w których Berbatow zdobył dla klubu 46 bramek w 101 spotkaniach, po Bułgara zgłosił się Sir Alex Ferguson. W Tottenhamie nie było już wówczas holenderskiego managera, który za swojej kadencji wypowiedział słynne słowa „wolałbym umrzeć, niż sprzedać Berbatowa” i transfer opiewający na 30 milionów funtów stał się faktem, a Bułgar stał się najdroższym – po dzień dzisiejszy – piłkarzem w historii Manchesteru United. 14 bramek Berbatowa w pierwszym „diabelskim” sezonie pomogły zdobyć United mistrzostwo Anglii oraz dotrzeć do finału Ligi Mistrzów, gdzie „Berba”, w przegranym starciu z kolejną hiszpańską drużyną – Barceloną, ponownie wszedł na boisko z ławki rezerwowych. Po nieowocnych w sukcesy United kolejnych rozgrywkach, nadszedł pełen snajperskich wyczynów Bułgara sezon 2010/2011. Berbatow zdobył w nim 20 bramek w lidze i tytuł króla strzelców Premier League, strzelając m.in. hattricka w spotkaniu z odwiecznymi rywalami z Liverpoolu (pierwszy taki w wykonaniu piłkarza United od 64 lat), czy 5 bramek w spotkaniu z Blackburn. Co czyniło snajperską koronę Bułgara jeszcze bardziej niesamowitą, to fakt, że Berbatow w całym sezonie często pełnił rolę rezerwowego, bowiem od jakiegoś czasu dawało się wyraźnie ujawnić coraz mniejsze przekonanie Fergusona do piłkarza. W finale Ligi Mistrzów (ponownie przegranym, ponownie z Barceloną), Szkot nie posadził jednak „Berby” nawet na ławce zmienników, wzbudzając tym wielkie poruszenie wśród kibiców United. Wielu fanów wzięło stronę Bułgara w tym osobliwym sporze, ale rola Berbatowa w następnym – ubiegłym – sezonie jedynie jeszcze się zmniejszyła. Bułgar był w nim zupełnym rezerwowym United, ale gdy wchodził na boisko, robił swoje. W 12 ligowych meczach zdobył 7 bramek, wchodząc w szaty awaryjnie zwoływanego piłkarskiego profesora, który swoimi wyjątkowymi umiejętnościami miał uspokajać boiskową sytuację. Ogółem, w barwach United, Berbatow zdobył 56 bramek w 149 spotkaniach, a w sercach wielu kibiców „Czerwonych Diabłów” pozostanie jeszcze na długo jako klubowa legenda, będąca ofiarą niezrozumiałych decyzji personalnych Fergusona. O współpracę między Bułgarem i Martinem Jolem obawiać się nie musimy – „Berba” będzie z pewnością pierwszoplanową postacią Fulham.

Kieran Richardson w FulhamThe Cottagers pozyskali także w ostatnim dniu okienka dwójkę innych piłkarzy, którzy, choć z pewnością nie mają takiej renomy, co Berbatow, również powinni okazać się cennymi nabytkami klubu. Skoro mowa o Manchesterze United, zacznijmy od Kierana Richardsona. Uniwersalny lewonożny zawodnik, który debiutował w profesjonalnym futbolu właśnie w barwach „Czerwonych Diabłów”, podpisał z Fulham trzyletnią umowę z możliwością przedłużenia o kolejny rok. 27-letni Richardson, który kosztował The Whites około 2 miliony funtów, występował ostatnio w Sunderlandzie. Urodził się jednak w Londynie i rozpoczynał swoją piłkarską przygodę w słynnej akademii West Hamu, skąd jeszcze w wieku juniorskim podebrało go United. Po kilku latach ocierania się o pierwszy zespół klubu, Richardson zaliczył w drugiej połowie sezonu 2004/2005 wypożyczenie do West Bromwich Albion, które było jego pierwszym poważnym testem. Wówczas grający jako ofensywny pomocnik, Anglik sprostał wyzwaniu i wykreowując się na lidera zespołu, poprowadził The Baggies do sensacyjnego utrzymania w Premier League (West Brom zaczynał ostatnią kolejkę ligową na 20-tym miejscu w tabeli). Richardson otrzymał za to osiągnięcie sowitą nagrodę – w następnym sezonie był już ważnym piłkarzem United i reprezentantem Anglii, w której to koszulce strzelił dwie bramki w debiucie przeciwko Stanom Zjednoczonym. Pobyt Anglika na swoim szczycie sławy nie trwał jednak długo – rok później, Ferguson nie widział już dla niego miejsca na Old Trafford i pomocnik przeniósł się latem 2007 roku do Sunderlandu, gdzie występował do ubiegłego sezonu. U każdego z kolejnych managerów „Czarnych Kotów”, Richardson miał pewne miejsce najpierw na lewej pomocy, a następnie na lewej obronie, będąc bardzo cenionym przez klubowych fanów za uniwersalność i profesjonalizm. Co ciekawe, swoją przemianę z bad boy’a, którym Richardson był za czasów gry w United, we wzorowego piłkarza i człowieka, Anglik zawdzięcza nawróceniu się i przyjęciu wiary chrześcijańskiej.

Ashkan Dejagah w FulhamOstatnim letnim nabytkiem Fulham jest Ashkan Dejagah, pozyskany za kwotę około 2 milionów funtów z niemieckiego Wolfsburga. Przeczucie Was nie myli – skoro to piłkarz sprowadzony przez The Whites z kontynentu, to – podobnie jak Mladen Petrić i Sascha Riether – naturalnie występował przeciwko Fulham w Lidze Europy w sezonie 2009/2010. 26-letni reprezentant Iranu, grający przeważnie na prawym skrzydle, związał się z The Cottagers podobną umową, co Richardson (3+1). Choć urodził się w Teheranie, Dejagah w wieku dwóch lat przeniósł się z rodziną – politycznymi uchodźcami – do Berlina. Poprzez zespoły juniorskie Füchse i TeBe, grający najpierw na środku obrony, a potem w ataku piłkarz trafił w końcu do stołecznej Herthy, w której debiutował w dorosłym futbolu w 2004 roku. W Berlinie spędził jeszcze trzy lata, w ostatnim stając się ważnym punktem „Starej Damy”, dzięki czemu zauważył go Felix Magath i sprowadził do Wolfsburga. Dejagah, grajacy już na prawej flance bądź na pozycji ofensywnego pomocnika, był – podobnie jak Riether – regularnym członkiem zespołu, który w sezonie 2008/2009 zdobywał mistrzostwo kraju. Potem, piłkarz obniżył nieco loty (w obu meczach przeciwko Fulham w LE wchodził z ławki rezerwowych), ale wraz z powrotem Magatha do klubu w ubiegłym roku, Dejagah wrócił do wysokiej formy. Był jednym z najlepszych skrzydłowych Bundesligi w ostatnim sezonie, zanotowując 10 asyst, a w trakcie rozgrywek rozpoczął także karierę reprezentacyjną – choć nie w barwach Niemiec, a ojczystego Iranu. Było to dla Dejagaha jedyne zresztą wyjście i to niekoniecznie ze względów sportowych, bowiem, reprezentując naszego zachodniego sąsiada na szczeblu młodzieżowym, piłkarz odmówił raz, z powodu swoich korzeni, występu w meczu przeciwko Izraelowi, wywołując tym wielki skandal (choć sprawę szybko załagodzono). W kadrze „Perskich Gwiazd”, Dejagah zadebiutował w lutym tego roku, strzelając dwie bramki w spotkaniu z Katarem. O skoro o chorobach mowa, liczymy, że skrzydłowy nie zarazi się od kolegi z reprezentacji – Andranika Teymouriana, byłego piłkarza The Whites – fulhamowym irańskim pechem i spisze się w Londynie znacznie lepiej niż swój rodak.

Kibice Fulham przeżyli tego dnia również mniej sympatyczny moment. Zakończyła się telenowela związana z Clintem Dempsey’em, a jej rezultat był co najmniej daleki od tego, jaki wymarzyli sobie sympatycy wierzący w pojednanie klubu ze zbuntowanym Amerykaninem. W ostatnich minutach okienka, Dempsey przeniósł się za kwotę 6 miliona funtów do Tottenhamu Hotspur, będąc w przeciągu kilku dni drugim – po Dembélé – piłkarzem Fulham, który obrał tę drogę. Używając słów samego zainteresowanego po zmianie otoczenia – wiele było powiedziane w ostatnich tygodniach, ale to już przeszłość i trzeba iść dalej. Clint zapisał się ważnymi zgłoskami w najnowszej historii The Cottagers, będąc najlepszym strzelcem zespołu w historii Premier League i strzelając m.in. „tę” bramkę Juventusowi, ale żaden piłkarz nie jest większy niż klub i Fulham również idzie bez Amerykanina dalej. Gdzie zajdzie? Kilkumiesięczny seans zaczyna się na Upton Park już za parę godzin.

Podsumowanie letnich transferów Fulham:
Przyszli: Dimitar Berbatow (Manchester United, 4.000.000£), Ashkan Dejagah (Wolfsburg, 2.000.000 £), Kieran Richardson (Sunderland, 2.000.000£), Mladen Petrić (HSV, za darmo), Hugo Rodallega (Wigan, za darmo), Sascha Riether (Köln, roczne wypożyczenie), Moussa Dembélé  (akademia, PSG), George Williams (akademia, MK Dons)
Wydano: ~8.000.000£
Odeszli: Moussa Dembélé (Tottenham, 15.000.000£), Clint Dempsey (Tottenham, 6.000.000£), Dickson Etuhu (Blackburn, 1.500.000£), Marcel Gecov (Gent, 700.000£) Danny Hoesen (Ajax, 400.000£), Danny Murphy (Blackburn, za darmo), Andy Johnson (QPR, za darmo), Orlando Sá  (AEL Limassol, za darmo), Bjørn Helge Riise (Lillestrøm, za darmo), Rafik Halliche (Académica, za darmo), Paweł Pogrebniak (koniec wypożyczenia), Richard Peniket (Kidderminster, 4-miesięczne wypożyczenie), Corey Gameiro (FC Eindhoven, 4-miesięczne wypożyczenie)
Zyskano: ~23.600.000£

Reklamy

Responses

  1. No i bardzo ładnie żeś to Cookie podsumował. Już nie chcę się powtarzać ze wczoraj, ale możemy być jak najbardziej zadowoleni, no może z wyłączeniem tego nieco martwiącego braku środkowego pomocnika. Szkoda, że Ofoe poszedł do Evertonu, bo faktycznie nieźle wygląda na filmiku od Pitera.

    Patrząc całościowo na zmiany w naszym składzie, nie tylko wczorajsze, to trzeba przyznać, że piłkarsko powinniśmy pozostać na podobny poziomie, a równocześnie finansowo bardzo się wzmocniliśmy. Odchudziliśmy znacząco listę płac, parę ładnych milionów wpłynęło za transfery, tak więc nawet ta podwyższona dniówka Berby nie powinna nam zbytnio ciążyć. Może było nieco psioczenia, okazywania niezadowolenia i takich tam, ale koniec końców należy przyznać, że nasz klub zarządzany jest z głową. No i może właśnie dla tego nadal jesteśmy w Premier League.

    Ooo, dopiero teraz rzuciłem okiem na tytuł. Dem-ontaż – dobre. 😀


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: