Napisane przez: Macu | Wrzesień 1, 2012

Trójkąt Bermudzki. West Ham 3-0 Fulham.

Fulham dotkliwe przegrywa w derbach Londynu z West Ham United. Na Upton Park gospodarze wbili Markowi Schwarzerowi dokładnie tyle bramek, ile nowych zawodników zakontraktowali wczoraj włodarze the Whites, to znaczy trzy. Kibice Fulham poświęciliby by jednak i czwartą bramkę, byle wśród nowych nabytków znalazł się środkowy pomocnik.

Do późnej nocy emocjonowaliśmy się wczoraj rozstrzygnięciami ostatnich minut okienka transferowego, z zapartym tchem czekając na północ, niczym na ogłoszenie wyników wyborów. W obozie Fulham zapanował umiarkowany optymizm, bowiem transfery Berbatova, Richardsona i Dejagah zostały gremialnie uznane za udane. A jednak wśród malkontenckiej część ludu, a może lepiej nazwać ją przezorną, podniósł się lament jakoby dużym przeoczeniem był brak wzmocnień środkowej części boiska. W rzeczy samej w tej strefie okno przyniosło istny drenaż, a z klubu po kolei wywiało kolejnych środkowych pomocników: Murphy’ego, Gecova, Etuhu i wreszcie Dembele. Tymczasem wśród zawodników zdolnych do gry na tej pozycji pozostali głownie gracze usposobieni defensywnie: Diarra, Sidwell i Baird. Zrodziło się pytanie: jak Fulham poradzi sobie bez takiego prawdziwego mózgu drużyny, kreatywnego gracza z dobrym podaniem i przeglądem pola. Choć oczekujemy odpowiedzi złożonej i wyczerpującej, pierwsza jej linijka zapisana w derbach Londynu na Upton Park peanem na cześć środka pola the Cottagers bynajmniej nie jest.

Mecz z West Hamem był okazją do debiutu od pierwszej minuty tylko dla jednej nowej twarzy w zespole the Whites – Kierana Richardsona. Jol zresztą mocno zaskoczył, bowiem ustawił on Anglika jako czubek trójkąta środkowych pomocników, w którego skład wchodzili także Diarra i Sidwell. To właśnie był pomysł Holendra na załatanie wyrwy, a raczej czarnej dziury po Dembele. Wysuniętym napastnikiem był Petrić, a obok Duffa, drugim, dość niespodziewanym skrzydłowym był Rodallega. Z powodu kontuzji w Fulham nie mógł wystąpić Ruiz, ale do składu wrócił za to Riise. Choć zestawienie personalne mogło budzić pewne zastrzeżenia, nic nie zapowiadało rychłej katastrofy.

Już w pierwszej minucie beniaminek Premier League wyprowadził cios, który powalił gości z nóg. Carroll strącił piłkę do Vaz Te, ten odegrał ją do Nolana i nieszczęście było gotowe. Była to jedna z wielu wygranych główek Carrolla w tym spotkaniu, który bez wątpienia był pierwszoplanową postacią swojego nowego zespołu. Rosły napastnik niemal terroryzował defensywę the Cottagers, z łatwością radząc sobie nawet z potężnym Hangelandem. Ale Fulham nie potrafiło sprostać naporom rywala na całej szerokości boiska. Odważne, szybkie akcje Diame, Vaz Te i Taylor’a powodowały nie małe zamieszanie w szeregach słabo wyglądającej defensywy gości. Nie przekonywał Sascha Riether, często ogrywany na prawym skrzydle, a jednocześnie niezbyt wspomagający w ofensywie najlepszego w zespole obok Diarry Duffa. Obok słabej gry w destrukcji, prawdziwym problemem była przerażająca niemoc w konstruowaniu akcji. Ze wspomnianego wcześniej trójkąta jedynie Diarra był w stanie popisać się jakimś dobrym, napędzającym grę zagraniem. Richardson notował mnóstwo strat, a Sidwell nie potrafił w żadnej mierze przyspieszyć akcji. Mający prowadzenie gracze  West Hamu zawsze byli w stanie wrócić pod własną bramkę i bez problemu zabierali futbolówkę wyizolowanemu Petriciowi. Nie najlepiej wyglądała też gra Rodallegi, który był mało aktywy. Słabość Fulham została skrupulatnie wykorzystana przez piłkarzy Allardyce’a. Dokładnie po pół godziny gry Ried uderzył głowa po rzucie rożnym Nolana i piłka ponownie zatrzepotała w siatce. Dzieła zniszczenia w 41 minucie dokonał Matthew Taylor, który wykorzystał złe wybicie Hangelanda i ładnym strzałem z woleja nie dał szans Schwarzerowi. Do przerwy było zatem 3-0 i Martin Jol miał zgoła odmienną minę od tej rysującej się na twarzy wielkiego Sama. Holender już w przerwie posłał na boisko innego debiutanta, Dimitara Berbatova (zszedł Petrić), aczkolwiek mało kto wierzył w odwrócenie losów meczu. W swojej historii gry w najwyższej klasie rozgrywkowej Fulham nigdy nie było w stanie zdobyć nawet punktu kiedy przegrywało 3-0. Oczywiście i tym razem cudu nie ujrzeliśmy. A co gorsza, w grze gości nie było wielkiej zmiany. A to wszystko dla tego, że zwyczajnie zawodnicy odpowiedzialni za rozegranie pozostawali ci sami. I zdecydowanie zawodzili w tej roli. Bułgar powalczył parę razy o piłkę, pokazał nienaganną technikę, przegląd pola, ale losów meczu odmienić nie mógł. Fulham, które przeszło po przerwie na typowe 4-2-2, wyglądało co prawda nieco lepiej, ale trudno powiedzieć czy wynikało to ze zmiany ustawienia, czy też z samozadowolenia młotów. Niezłą zmianę dał Kacaniklić, który ożywił lewą flankę i pozwolił Rodalledzę wejśc do linii ataku. Tam Kolumbijczyk parę razy ładnie zgrał się z Berbatovem, ale gola strzelić się nie udało. West Ham cały czas kontrolował przebieg wydarzeń i to raczej gospodarze mieli lepsze okazje na zmianę wyniku. Co prawda z powodu drobnego urazu mięsniowego Andy Carroll musiał opuścić przedwcześnie murawę żegnany owacją na stojąco, ale nic tego dnia nie mogło popsuć nastrojów na Upton. Młoty raz jeszcze okazały się lepsze od the Whites, powoli stając się prawdziwym specjalistą od pokonywania graczy z Craven Cottage.

Proszę mi wybaczyć to mało wysublimowane i oczywiste porównanie, ale ono pasuje do sobotniego meczu jak ulał. Fulham było dzisiaj jak tafla szkła, która została trzykrotnie uderzona młotkiem, po czym rozpadła się na drobne części. Piłkarze Martina Jola zagrali niezwykle słabo i nie funkcjonowali jako dobrze ułożona drużyna, jako współpracujące ze sobą części jakiejś machiny. To co wydawało się po meczu z Norwich istnym kryształem, po wyjęciu paru atomów straszliwie osłabło i zostało zupełnie rozbite przez the Hammers. W drużynie Jola coś ewidentnie nie zagrało, tak więc Holender będzie musiał teraz ponownie pozbierać elementy układanki i złożyć ją na nowo. Tylko czy w tej układance nie brakuje jakiegoś puzzla?

Jeden z nielicznych pojedynków powietrznych wygranych przez graczy Fulham

Reklamy

Responses

  1. Sorry za brak statystyk, ale nadal śmigam na netbooku i mam ograniczone możliwości sporządzenie takowych. Swoją drogą, ciągle zastanawiam się jaką formę powinny mieć te relacje. Mniej systematyczną, bardziej luźno rzucone spostrzeżenie, czy też jednak uporządkowana relacja, typowa.

  2. Tak na prawdę w każdym miejscu, gdzie fani FFC się wypowiadają, widać, że wszyscy oczekiwali jeszcze środkowego pomocnika. Tak więc czeka nas powrót do nie tak odległych czasów beznadziejności…
    A sam tekst jest ok. Oddaje emocje autora i chyba też o to chodzi.

  3. Piotr, spokojnie. To, że chwilę po odejściu Dembele nie potrafiliśmy się ułożyć w środku, nie znaczy, że przez pół roku ma być beznadziejnie. Tak jak napisał Macu, brakuje nam tego puzzla, ale jest teraz idealna dla nas przerwa, w której można nad wszystkim pomyśleć, czym ten element zastąpić. Mimo że mecze reprezentacyjne będą trochę komplikować sytuację bo zabraknie np. Ruiza (choć on niby powinien zostać bo ma ten jakiś uraz). Nie zapominajmy, że rok temu nie mieliśmy jeszcze pojęcia o tym, że Dembele może grać na środku, więc zaufajmy Jolowi. Facet jest zapewne tak samo rozczarowany jak my, bo na pewno nikt w klubie nie spodziewał się odejścia Moussy i uruchomienie tej klauzuli na sam koniec okna spowodowało, że nie było szans na znalezienie następcy. Shreku mówił po wczorajszym meczu, że próbowali sprowadzić w ostatni dzień wielu piłkarzy (prócz tej trójki), ale z nikim się nie udało. Ale to niegłupi człowiek i znajdzie jakieś wyjście mając to, co jest w kadrze, tak jak się stało z Dembele.

    Choć z Whittinghamem już pewnie po tym lipcowym fiasku nie spróbowaliśmy, a szkoda, trzeba było przetestować Cardiff i rzucić w ten deadline day 5 czy 7 baniek. Miał wszystkie atrybuty, jakich potrzebowaliśmy, a dziś zdobył dla klubu hattricka.

    Macu, mi relacja taka jak powyższa się podoba. Zawiera po trochu ze wszystkiego, o czym mówisz, komentarz boiskowych wydarzeń i wiele luźnych uwag. Po 10-tym, po którym liczę na chwilowy spokój od uczelni, będę intensywnie myślał nad sposobami ulepszenia bloga i lepszego wykorzystania jego możliwości, co może i jakoś pomoże i coś wskaże z tymi zapowiedziami i relacjami.
    PS. Jeśli w archiwum wpisów, przy którymś z Twoich wpisów pokazuje się, że ostatnia edycja jest wykonana przeze mnie, to znaczy że zauważyłem jakiegoś małego chochlika (przy imieniu, nazwisku, nazwie etc.), o którym nie było sensu mówić 🙂

  4. Myślę, że teraz trzebaby zaryzykować i spróbować któregoś młodego zawodnika na tej pozycji – Kacaliknic, Frei, Kasami, Mesca. Co nam szkodzi spróbować…
    Mam gigantyczne wątpliwości czy Jol na prawdę wiedział co się dzieje. Najpierw twierdził, że Richardson ma grać na skrzydle, a potem twierdził, że był sprowadzany jako zawodnik środka pola. Takie tłumaczenie powoduje u mnie wątpliwość czy kadra zrozumiała wielkość straty.

    PS. Odnośnie PS – no problem 🙂

  5. PS dotyczy relacji (gdzie chcę jeszcze tylko dodać, że ewentualne błędy w moim wykonaniu też proszę swobodnie poprawiać, ale Ty o tym dobrze wiesz, Macu 🙂 ). Żadnych komentarzy nie ruszę nigdy 🙂 a przede wszystkim będę szukał wyjścia, żebyście mieli pełen dostęp do tego co piszecie i edytowali komentarze, jeśli będziecie chcieli.

    Jol na pewno zaliczył gafę z tym Richardsonem. To, że przed 31 sierpnia był dla niego skrzydłowym, a po 31-tym jest już playmakerem, to jest to przyznanie się do błędu w kwestii niesprowadzenia kogoś na CM’a w deadline day. Chcę wierzyć, że Jol zrobił wszystko co się dało. Najprawdopodobniej wyglądało to tak, że cały czas opcją A było pozostanie Dembele. Nagle Modric w końcu przechodzi do Realu, potem Koguty wykorzystują klauzulę u Moussy. Są dwa dni do końca okienka. Jol namierza tego Belga, działamy z nim całe dwa dni, a na koniec chłopak wybiera Everton. Ostatecznie próbujemy z Palaciosem i Huddlestonem, ale nie starcza czasu. Tak jak Dembele ma mój wielki szacunek za całokształt (w wywiadzie po wczorajszym meczu Kogutów jeszcze raz powiedzial dużo cieplych słów o Fulham), tak niestety jego odejście w ostatnim momencie bardzo nam skomplikowało życie 😦

  6. Kurcze, to ja się chyba do klubu na research zgłosze do pracy 🙂
    O tym, że Modrić odejdzie do Realu to na WHL wiedzieli w maju. Ba, niektórzy bardzo chcieli, żeby odszedł bo psuł atmosferę w szatni… Jedyną kwestią była cena i data transferu w tym oknie…

    Gdzie wysyłać CV? 🙂

  7. Wiadomo, że mówiło się o tym przejściu od dawna, ale do hitowych transferów często ostatecznie jednak nie dochodzi. My musieliśmy czekać do konkretnego momentu, aż Modrić wbije do Realu, a Tottenham wykorzysta klauzulę – nie mogliśmy wysłać w maju maila do Brugii z zapytaniem „sluchajcie, jak zabiorą nam Dembele, to sprzedajecie nam tego odjicośtam, ok?” 😛 I na nieszczęście dla nas oba te wydarzenia miały miejsce dopiero na sam koniec okienka, gdyby i Modrić i Dembele zmienili kluby np. tydzień wcześniej, byłoby inaczej. Kwestia ostatnia – mieliśmy prawo wierzyć, że Tottenham wybierze np. Moutinho, a nie Moussę (inna sprawa, że próbowali kupić obu).

  8. http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-2197264/Dimitar-Berbatov-disappointed-sale-Mousa-Dembele.html

    Berba liczył na pozostanie Dembele. Klopsik 😛

    Eh, nigdy nie dowiemy się, w jak magiczny sposób ta dwójka mogła ze sobą wspólpracować…

  9. Co do wzmocnień… Nowy nabytek AZ Alkmaar – Marcus Henriksen, kupiony raptem za 2 mln euro. Ogląda ktoś lige holenderską? Bo chciałbym aby za max 3 lata trafił do nas 🙂

  10. Dembele przy tej klauzuli był nie do odratowania, także musimy żyć bez niego szkoda, że odszedł tak późno bo ciężko było coś wymyślić, a Dembele to i tak najdroższy transfer z klubu w historii jeśli się nie mylę.
    Ja bardzo żałuje, że nie dowiemy się jak współpracował by Berba z Odjidją 🙂

    Zgadzam się z Piotrem, że przy tych problemach szansę powinni dostać młodzi, Kaca i Mesca to chyba inna pozycja to bardziej skrzydłowi, natomiast Freia jak wróci do zdrowia to można wypróbować na środku pomocy. Natomiast moim faworytem na tą pozycję jest Kasami na pewno może tam grać i to jego dałbym na środek pomocy to jego czas jak dla mnie na WBA obok Diarry powinien wyjść właśnie Kasami.
    Jeśli dobrze pamiętam to Kasami zawsze grał u nas na skrzydle, może to po prostu nie jego pozycja i źle się tam czuje, na IO podobno grał na środku pomocy właśnie, a i obecnie w reprezentacji młodzieżowej Szwajcarii gra w środku pomocy lub na ofensywnym pomocniku, a ja jestem za tym by to Kasami zastąpił Moussę.

  11. No ja też bym go bardzo chętnie widział u nas to bardzo utalentowany piłkarz i trafił do klubu, który bardzo dużo młodych piłkarzy wypromował, a Eredivisie bardzo dobrze przygotowuje piłkarzy do lepszych lig, Henriksen grał świetnie w tym sezonie ligi Norweskiej. Jak jest okazja to oglądam ligę holenderską. Jeśli chodzi o Norwegów to radzę też zwrócić uwagę na Magnusa Wolfa Eikrema też bardzo duży talent w tym sezonie gra najlepiej w lidze Norweskiej (lepiej nawet od Henriksena) po prostu wymiata, ma 22 lata, ma kapitalne podanie i przegląd pola.

    W ogóle uważam, że Eredivisie to bardzo dobry kierunek dla nas jeśli chodzi o poszukiwania młodych piłkarzy. Zresztą też warto się przyjrzeć i szukać młodych Belgów, bo oni mają teraz wybitne pokolenie.

  12. Ci norwegowie mają jeszcze jeden niezaprzeczalny atut. Są relatywnie tani – wręcz idealnie dla nas „skrojeni” finansowo.
    Dodatkowo w ostatnim meczu Rosenborga jaki można było oglądać całkiem ciekawie zaprezentował się Borek Dockal – również środkowy pomocnik. I to dodatkowo ciekawy, bo w tym sezonie nastrzelał już 20 bramek w 28 meczach…

  13. Lepsze będą luźne relacje:)

  14. http://www.fulhamweb.co.uk/news/Grygera-out-of-Fulham-25.aspx

  15. http://cravencottagenewsround.wordpress.com/2012/09/06/transfer-window-assesment/

    Polecam ciekawy link…

  16. http://www1.skysports.com/football/news/11681/8059015/Fulham-midfielder-Mahamadou-Diarra-is-happy-to-return-to-the-international-scene-with-Mali
    Diarra wraca do reprezentacji Mali. Jak zakwalifikują się do Pucharu Narodów Afryki (a potrzeba im do tego tylko zwycięstwa w dwumeczu z Botswaną), który jest rozgrywany w styczniu, to nie mamy na miesiąc kolejnego środkowego pomocnika 😛

    Przewidywania dotyczące transferów w tym linku ciekawe, ale nie wierzę, że mogłoby się potoczyć tak, że Jol będzie trzymał kasę do przyszłego lata. Wyjazd Diarry na PNA jeszcze bardziej skomplikuje fatalną sytuację na środku pomocy i nie ma możliwości, żeby zimą nie nadeszły wzmocnienia na tę pozycję. Druga sprawa – to chyba niemożliwe, żeby Berba zarabiał tu 100 tysięcy, czyli pewnie w przybliżeniu tyle, co w United. Przepaść pomiędzy Berbą a resztą byłaby w tym momencie po prostu niezdrowa, a po drugie oznaczałoby to bardzo duży wydatek, przez który mogłaby przepaść duża część kasy z letniego okienka (przypominam: wydaliśmy ok. 8 baniek, zyskaliśmy ok. 23). Głupotą byłoby przejedzenie tego na pensję dla Berby, on musi zarabiać tutaj dużo, dużo mniej.

  17. A mój ulubiony goal.com pisze, że na rok może do nas trafić Karagounis. Pytanie, czy wyssali to sobie z palca, fabrykując tę historię na podstawie tego, że nie mamy środkowych pomocników, czy może rzeczywiście jest w tym źdźbło prawdy. Karagounisa uwielbiam, uwielbiam tych wszystkich dziadów z odchodzącej generacji, dlatego byłbym strasznie za. Ale jestem zapewne odosobniony w tej sprawie, Piter chyba nie zniósłby kolejnego piłkarza z trójką z przodu 😛

    i jeszcze to z goal.com: http://www.goal.com/en-gb/news/2896/premier-league/2012/09/07/3356326/revealed-how-liverpools-pursuit-of-dempsey-prompted-his . O wiarygodności tej strony wiemy wszystko, natomiast artykuły takie jak ten są warte przeczytania, bo wyglądają na oparte na czymś. Klub zachował się w sprawie Dempsey’a naprawdę znakomicie, nie daliśmy się nikomu wyrolować.

    A ci, którzy nie pojechali na kadry, grali sparing z… Omanem. 3-1 dla nas, dwie bramki Hugo, 90 minut Zdenasa. Skład: Stocky – Brister, Burn, Grygera, Briggs (Kavanagh, 46) – Davies (Altman, 73), Smith (Pritchard, 69 mins), Sidwell (C), Richardson (Dalla Valle, 77) – Trotta (Banya, 65), Rodallega

  18. Dno i 5 metrow mulu niech juz sie nie osmieszaja z tymi transferami wolnych zawodnikow to juz do przesady,mieli 3 miesiace na transfery trzeba byc idiota zeby nie wpasc na to ze moga odejsc Dembele czy Dempsey.Wcale nie obwiniam za to Jola wiadomo kto ponosi wine za taka teraz sytuacje,bedzie jeszcze tak ze w styczniu przyjdzie jakis szczypiorek bo malo kiedy kluby puszczaja dobrych grajkow zima chyba ze pojdzie dobra kasa z naszego klubu w co watpie,a latem jak to latem do ostatniego dnia okienka a pieniadze z transferow za Dembele i reszte beda juz dawno przejebane.

  19. Zaskoczę cię, ale co do Karagounisa jestem na tak w naszej sytuacji nawet jakby miał 40 na karku i tak by się przydał, niema chyba lepszych piłkarzy w tym momencie na jego pozycję a my bardzo potrzebujemy środkowych pomocników. Poza tym on zawsze zostawia całe serce na boisku a takich zawodników każdy ceni, no i ma umiejętności.
    Żeby nie było, że nie lubię starszych zawodników, ale my mamy takich bardzo wielu i dlatego nie podobają mi się pomysły sprowadzania takich piłkarzy, ale w tej sytuacji wyjścia niema.

  20. Riise został samodzielnym rekordzistą w reprezentacji Norwegii pod względem występów, dla Norwegii zagrał 105 razy, rekord pobił w meczu z Islandczykami, a debiutował 12 lat temu właśnie w spotkaniu z Islandią.

    A i raczej trzeba będzie się szykować na stratę Diarry zimą, bo Mali ograło u siebie Botswanę 3:0, więc są już jedną nogą na PNA.

  21. Wypożyczenie Ofoe do Evertonu zostało zablokowane przez FIFA, więc wciąż jest on piłkarzem Bruggi.

  22. Hmm… A wiadomo czemu tak się stało?

  23. Nie wiem, ale pewnie chodzi o to, że nie zdążyli przeprowadzić tego transferu przed czasem.

    Wciąż mam nadzieję, że on trafi do nas.

  24. No to brutalnie mówiąc on już powinien być zakontraktowany i gotowy do przejścia od 1 stycznia…

  25. Tez mam nadzieje ze trafi w styczniu do nas dobry grajek i mlody.

  26. Dostaliśmy drugą szansę i musimy ją wykorzystać, mam nadzieję, że Jol zrobi wszystko by do nas trafił.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: