Napisane przez: Macu | Październik 7, 2012

Hooiveld kontra Fonte. Southampton 2-2 Fulham.

Po niezwykle emocjonującej końcówce, po części rekompensującej przeraźliwie nudne i słabe w wykonaniu gościu pierwsze 45 minut, Fulham wywiozło z St Mary’s jedno oczko. Gospodarze prowadzili po trafieniu Fonte, jednak samobójcza bramka Hooivelda i debiutancki gol Richardsona przybliżyły zespół Jola do odniesienia drugiego wyjazdowego zwycięstwa z rzędu. Niestety przyjezdni z Londynu nie długo cieszyli się prowadzeniem, bowiem główka Fonte pozwoliła Świętym na uratowanie remisu.

Polscy kibice Fulham mogli być dzisiaj dumni ze swojego zespołu, a fakt ten nie wynikał wcale z jakiejś nadzwyczajnej gry the Cottagers. Wszystko za sprawą ramówki telewizyjnej, w której spotkanie z Southampton zostało umieszczone w bardzo zaszczytnym towarzystwie. Oprócz rywalizacji na St Mary’s Stadium, polski widz mógł między innymi oglądać takie szlagiery jak rywalizacja między PSG i Marsylią, derby Mediolanu, spotkanie Atletico z Malagą, czy wreszcie Gran Derby. Emocji było wiele, Ronaldo pojedynkował się na gole z Messim, Gignac bił się z Ibrahimoviciem, a na południowym wybrzeżu Anglii byliśmy świadkami przedziwnej rywalizacji Fonte z … Hooiveldem. To ci dwaj zawodnicy Southampton odegrali kluczowe role w spotkaniu Fulham, gdzie jeden wystąpił w roli bohatera, a drugi wręcz przeciwnie. I choć spotkanie można było uznać za emocjonujące, głównie dzięki końcówce, można mieć wątpliwości czy the Whites, grający ponownie w trzecim komplecie czarnych strojów z szarfą, swoją postawą podbili choć jedno neutralne serce. Jako wczesna przystawka przed wspomnianymi wczesnymi super klasykami, otrzymaliśmy danie mocno przesolone.

Przed meczem wiedzieliśmy już, że wyjazd na obiekt Świętych może być trudny ze względu licznych absencji w drużynie Martina Jola, zwłaszcza w strefie ataku. Kontuzje Petricia i Berbatova oznaczały, że w pierwszej jedenastce o sile ognia mieli stanowić Rodallega i Ruiz. Do składu powrócił Kaciniklić, a środek pola raz jeszcze przypadł dwójce Baird – Sidwell. Szybko przekonaliśmy się, że brak jakości w pobliżu bramki wcale nie Boruca, jak spekulowano przed meczem, a Gazzanigi, przyniesie the Cottagers wiele problemów. Pierwsza połowa to istna kompromitacja w wykonaniu Fulham, które młodego Argentyńczyka w zasadzie nie przetestowało. Już w czwartej minucie Portugalczyk Fonte bliżej niezidentyfikowaną częścią ciała skutecznie przedłużył na krótkim słupku dośrodkowanie z rzutu rożnego Lallany i wyprowadził Świętych na prowadzenie. Następnie podopieczni Nigela Adkinsa z nieuzasadnionych przyczyn cofnęli się, zamiast pójść za ciosem i rzucić się na stłamszonych gości. Porównania bokserskie pozwolę sobie darować. Tak więc the Cottagers wrócili do gry, zaczęli dłużej utrzymywać futbolówkę, ale wyglądało to bardzo marnie. Piłka poruszała się głównie między obrońcami, a piłkarze Jola wyglądali jakby nie mieli pomysłu na zawiązanie akcji zaczepnej. Defensywni pomocnicy cofali się blisko swojej bramki, w rezultacie czego w strefę przed nimi zmuszony był wbiegać Ruiz, co z kolei powodowało zupełne osamotnienie Rodallegi. A że Kostarykanin nie zaliczał tego dnia swojego najlepszego występu, często agresywnie naciskany przez graczy w biało-czerwone pasy, the Whites często tracili futbolówkę już na własnej połowie. Tworzenie sytuacji bramkowych kulało do tego stopnia, że nie pamiętam ani jednego skutecznego ataku Fulham w pierwszej części, wyłączywszy uderzenie głową w wykonaniu Hughesa po rzucie rożnym. Do przerwy gospodarze schodzili z jednobramkowym prowadzeniem i byli drużyną po stokroć lepszą aniżeli przeciwnik, imponowali zwłaszcza wysokim pressingiem i agresywnością w grze, które wymuszały wiele niecelnych podań Sidwella i Bairda.

W przerwie potrzebowaliśmy nie tyle co tąpnięcia, a jakiegoś małego trzęsienia ziemi, które obudziło by z letargu cały zespół. O ile w magiczne raty zero procent, tudzież w niesamowite właściwości Vizira wierzyć trudno, to jak się okazało, piłkarska metamorfoza w kwadrans nie należy wcale do marketingowych wymysłów. Albowiem po przerwie the Whites zaczęli grać zdecydowanie lepiej, z większą werwą i zacięciem, tymczasem to gospodarze zupełnie stracili swój wigor, tak jakby zawodnicy Jola go im wyssali.  Z każdą minutą zaczynała się rysować coraz wyraźniejsza przewaga gości. Wreszcie ofensywniej zaczęli grać Riether i Riise, który dawali dodatkowe opcje rozegrania piłki na skrzydłach. Słupek Sidwella po jednym z nielicznych dobrych zagrań Ruiza był ostrzeżeniem dla Świętych, którego jednak nie raczyli posłuchać. W70 minucie zapłacili za to, kiedy po dobrej akcji Riethera do strzału z dystansu doszedł Riise. Norweg huknął potężnie, jednak piłka nie szła w światło bramki. Tyle że wprowadzony wcześniej za kontuzjowanego Frazera Richardsona Jos Hooiveld tak nieszczęśliwie wyciągnął swoją nogę, że w stylu dobrego snajpera skierował piłkę do własnej siatki. Bramka wyrównująca zachęciła londyńczyków do jeszcze odważniejszych ataków, a do wprowadzonego wcześniej Kierana Richardsona na murawę dołączył Karagounis, zmieniając słabego tego dnia Sidwella. Grek dobrze wprowadził się do spotkania i dał jeszcze większa kontrolę nad poczynaniami w środkowej strefie placu gry. Problem w tym, że mimo olbrzymiej przewagi, braki jakościowe w ataku dawały o sobie znać i brakowało nieco sytuacji strzeleckich. No ale nadeszła wreszcie 88 minuta. Sasha Riether raz jeszcze urwał się na prawym skrzydle, dwukrotnie podniósł głowę i mądrze wycofał do wbiegającego w pole karne Richardsona. Ten uderzył z pierwszej piłki prawą nogą, futbolówka odbiła się od … Hooivelda i zupełnie zmyliła bramkarza Świętych. Kibice Fulham, który przybyli do portowego miasta z Londynu, wybuchli olbrzymią radością i zaczęli wznosić triumfalne śpiewy, pewni wygranej i drugiej z rzędy wiktorii poza domem. Ale jak pokazały dotychczasowe zmagania w Premier League, spotkania drużyny Adkinsa należy oglądać do końca. Choć na murawie już dawno nie było Lamberta, the Saints mieli tego dnia swojego innego bohatera. W 89 minucie wpierw pomylił się sędzia, bo nie odgwizdał ewidentnego przewinienia na Karagounisie. Chwilę później podjął już uzasadnioną decyzję, bowiem blisko pola karnego przewinił Richardson. Do piłki podszedł Fox i wrzucił idealnie, na głowę nie kogo innego jak Fonte. Po raz kolejny w tym meczu goście straszliwie pogubili się przy stałym fragmencie gry, a Portugalczyk był zabójczo skuteczny w wykorzystywaniu tych błędów. Po golu to portowcy nabrali wiatru w żagle, kilka razy zakotłowało się pod polem karnym niepewnie interweniującego Schwarzera, ale ostatecznie pięć minut doliczonego czasu wyniku nie zmieniło. Spotkanie zakończyło się remisem 2-2, który należy uznać za sprawiedliwy, choć z punktu widzenia kibica Fulham nieco frajerski. A co mógł powiedzieć telewidz? Mój przyrząd do mierzenia jakości piłkarskiej pozwolił mi wywnioskować , że w najbliższym czasie potyczkom Southampton z Fulham raczej nie grozi miano hitu kolejki. Chyba że transmisja będzie obejmować wyłącznie ostatnich pięć minut.

Radość z prowadzenia nie trwała długo. Fonte ucisza kibiców z Londynu.

Reklamy

Responses

  1. Lipa graliśmy moim zdaniem z bardzo przeciętną drużyną prowadziliśmy na dwie minuty przed końcem i to prowadzenie straciliśmy. O pierwszej połowie musimy zapomnieć jak najszybciej bo graliśmy katastrofalnie w drugiej było lepiej ale też rewelacji nie było mieliśmy też trochę farta. Mimo wszystko moim zdaniem dużo tracimy przez środek pola Baird i Sidwell zapewniają co najwyżej solidność a to wystarcza co najwyżej do walki o utrzymanie, Ruiz cofa się za głęboko, właściwie to gra jak środkowy pomocnik a tak grać nie umie, do tego wolno się porusza i trochę za długo myśli na boisku zwleka z wieloma podaniami bardzo długo, może w następnym meczu w pierwszej 11 powinien wyjść Karagounis z Bairdem, też Jol będzie miał większe pole manewru jak wrócą Petric, Berba, Dejagah i Frei bo z ławki nie mamy kim straszyć.

  2. Pierwszą połowę trzeba szybko wymazać. Istna tragedia. W drugiej było lepiej, bo graliśmy agresywnie i wykorzystaliśmy bezsensownie defensywną postawę Świętych. No ale niestety błąd sędziego i słabiutka postawa przy stałych fragmentach kosztowała nas bardzo dużo, bo aż dwa punkty.

    Zgadzam się, że może i Kara powinien grać z Bairdem. Dzisiaj nasza para środkowych rzeczywiście nie zachwycała, Baird próbował, ale dużo razy zagrywał niecelnie, Sidwell w zasadzie tylko w defensywie coś dawał (zmiana przypadkiem nie była). Na plus zaliczam fakt, że Karagounis dobrze prezentował się po wejściu, potrafił podchodzić pod bramkę rywala i utrzymywał piłkę.

    Niestety, dla mnie najgorszym zawodnikiem (obok Hooivelda) był Ruiz. Katastrofa. Milion siedemnaście strat, ciągle się potykał, nie wiedział gdzie ma grać, miotał się. I nawet kilka ładnych zagrań go nie uratuje.

  3. Ruiz jest typem pilkarza ktory lubi grac pilke kombinacyjna i na jeden kontakt tez potrafi grac pod presingiem przeciwnika pytanie tylko z kim ma grac jesli w pomocy sa gracze tacy jak Sidwell lustrzane odbicie Etuhu jest bo jest na boisku i tyle Kacaniklic pare razy cos mu wyjdzie bez doswiadczenia i cwaniactwa boiskowego Duff fakt walczy i biega ale na dobre jedno zagranie nastepnych spierdoli piec lub szesc.Gracze na srodku maja predyspozycje defensywne nie ma komu rozgrywac i grac do przodu jeszcze do wszystkiego dochodzi slabiutki Rodallega.A co do Hangelanda to chyba widac ze ma juz wyjebane na przedluzenie umowy myslami jest juz chyba w innym klubie chlop jak dab a daje sie przepchnac jakiemus pajacowi ktory strzela pozniej na 2 2.Mam nadzieje ze po przerwie w lidze wroca Berbatov Petric Dajegah i Frei te osoby widze w pierwszym skladzie

  4. Musiałem z nagłych powodów opuścić znaczną część meczu, byłem przekonany że skoro przegrywali, to ostatecznie przegrali, więc pierwotnie wynik 2-2 mnie zadowolił. Jednak tak myślałem, że pewnie udało nam się wyjść na prowadzenie i to prowadzenie straciliśmy w ostatnim momencie – i to już boli.

    Cieszy mnie to, że mówicie o dobrym epizodzie Karagounisa, a przede wszystkim trzeba mieć nadzieję, że dzisiejszy mecz będzie można oddzielić grubą krechą i skład za dwa tygodnie będzie diametralnie inny.

  5. Co tu dużo mówić, mały niedosyt jest. Teraz trzeba powalczyć o pełną pule z Aston Villą. Czekam na powrót Berbatova, i chciałbym zobaczyć go w ataku z Mladenem. A propo Marcella Trotty, to jakiś dobry grajek? Bo szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Pozdrawiam!

  6. Trotta jest jednym z najlepszych graczy, jakich wprowadziliśmy do pierwszej drużyny z akademii. Na wypożyczeniu w Wycombe pokazał, co potrafi. Tyle, że nie ma doświadczenia, wobec czego moim zdaniem klub powinien wysłać go na kolejne, np. do jakiegoś klubu Championship.

  7. A tak w temacie wczorajszego meczu – Hooiveld nie ma już chyba życia w So’tonie 😀

  8. Faktycznie bardzo łatwo zrobić z niego kozła ofiarnego, ale też facet ma na razie w Premier League wybitnego pecha. Podczas gdy Japończyk Yoshida duże szczęście, bo nie odgwizdano mu tego faulu na Giorgosie i tak też padł gol wyrównujący.

    Nie mogę doczekać się meczu z Villą. Powinna wrócić większość naszych kluczowych postaci z wyjątkiem Diarry (a może i on?), a do tego AV za Lamberta wygląda na razie dość mizernie.

    Jol mówi, że zimą wydamy dużą kasę 🙂

  9. Kacaniklic strzela w reprezentacji 🙂 3 minuty po wejściu na boisko, co prawda rywal słaby, ale dość szybko umieścił piłkę w siatce 😛 Pozdrawiam 🙂

  10. Brede strzela bramkę dla Norwegii po asyście Riisego. Idealnie fulhamowa akcja 😉

  11. Karagounis stał się też samodzielnym liderem w ilości meczów w greckiej reprezentacji, a Kasami zagrał podobno świetny mecz w młodzieżówce szwajcarskiej. Kontuzji chyba nie odnotowano, więc dzień udany 🙂

    Gol Alexa: http://www.101greatgoals.com/gvideos/alexander-kacaniklic-sweden-v-faroe-islands/ (po asyście samego Zlatana 🙂 )

  12. Świetnie się Alex zachował, ale geniusz Zlatana w tej akcji.

    A Eddie Johnson ratuje skórę USA strzelił dwa gole w tym jednego w 90 minucie i zapewnił zwycięstwo nad Anitaguą i Barbudą 2:1.

    Szkoda, że Berba nie gra już w kadrze Bułgarii.

  13. Tak w ogóle Karagounis to już 3 nasz rekordzista jeżeli chodzi o ilość meczów w reprezentacji bo Riise ma najwięcej meczów w Norweskiej reprezentacji a Schwarzer w australijskiej.

  14. Edek pewnie na 110% farcie, muszę zobaczyć tego gola 😀

  15. Pomyłka, te bramki.
    Ładne całkiem. Także cofam swoją wypowiedź. Może to na niego Jol chce wydać tą kasę 😀

  16. Ładne, choć strzelone amatorom, no ale w dalszym ciągu świat staje na głowie, jeśli on regularnie strzela 🙂

    Tutaj nie trafi, Al Fayed drugi raz tego nie łyknie, ale mam lepszy pomysł – ściągnie go do siebie Hughes 😀

    Nigel Reo-Coker w Ipswich. Uff!

  17. Ruiz podobno doznał jednak urazu w meczu Kostaryka-Salwador, a mówiąc konkretnie rywale obrali sobie za cel jego nogi.

  18. http://www.cottagersconfidential.com/2012/10/14/3501574/fulham-line-up-arsenals-andrei-arshavin

    NIEEEEEEEEE!!!!!!!

  19. Byłem święcie przekonany, że on wrócił do Rosji. 🙂 Też nie należę do zwolenników transferu ze względów finansowych i zespołowych, ale trzeba mu przyznać, że na Euro był w bardzo dobrej formie. Zatem jak mu się chce, to grać potrafi.

    Eh ten Ruiz. Z pewnością wycieczki do Płd. Ameryki nie pomagają mu odzyskiwać formę.

    BTW, jak tam zapatrujecie się na jutrzejszą potyczkę z Anglią? Ciekawi mnie zwłaszcza co Jacek powie o nastrojach w UK. 😉 Ja tam czuję, że spokojnie ugramy remis. Optymista – tylko futbolowy. 😛

  20. 1. http://www.footballcourier.com/news/story/1595901/fulham-chase-plymouth-goalkeeper-christian-walton/full_story.html
    2. http://www.footballcourier.com/news/story/1593806/fulham-midfielder-could-be-set-for-january-move/full_story.html

    Ad. 1. – Zna ktoś go?
    Ad. 2. – Szkoda, że młody nie dostaje szans, generalnie nie podoba mi się taka opcja…

  21. Tak w sumie, to Kostaryka to Ameryka Środkowa. 😉

    1) Ja tam wierzę w Stockdale’a. Jol mógłby dawać mu więcej szans. A tego kolesia rzecz jasna nie znam. Ale cieszy mnie, że potrafimy wyszukiwać takie talenty, warto zaryzykować.
    2) Akurat po Kasamim nie będę płakał. Nie wierzę w to by miał osiągnąć coś w futbolu.

  22. Macu, mowi sie tu o raczej o zwyciestwie i przypomina ze tylko raz udalo sie nam zwyciezyc z Anglia w 73..Harry Rednap wczoraj produkowal sie w tv mowiac ze Woy i jego druzyna ma tylko jeden problem a to jest Lewandowski. No zobaczymy

  23. Znając Roy’a, pewnie urządzałoby go dzisiaj 0-0. Ale dziś prawdopodobnie nie poznamy odpowiedzi na to, jaki będzie wynik – ten kraj nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać 😀 choć śmiać nie ma się z czego, a może jedynie z tego, jak lubimy kompromitować się organizacyjnie przed światem…

    Macu – Arszawin po wpadce Rosji na Euro powiedział, że jeśli rosyjscy kibice są tym faktem rozczarowani, to „jest to tylko ich problem” 😀 rozpętał tym burzę, tak więc do Rosji facet może szybko nie wrócić 😀 dziwię się, czemu znów pojawiły się newsy o nim, niedawno było to zrozumiałe z powodu Pogrebniaka, a teraz? Albo kotlet odgrzewany po raz tysięczny, albo Jol zaczyna być naprawdę sfrustrowany Bryanem 😛

    Kasami – jak na razie wciąż nie wygląda ani na Freia, ani na Kacę. Coś to powinno mówić, że Jol w ogóle nie daje mu szans, ale wiadomo, będąc kibicem samemu chciałoby się go ocenić. Ostatnio ponoć zagrał świetny mecz w kadrze U-21 kiedy to Szwajcaria zremisowała jakiś playoffowy mecz na wyjeździe z Niemcami, więc może będzie dla niego jakieś pokłosie tego na lidze. Albo nie będzie, bo dzisiejszy rewanż Szwajcarzy przegrali 😛

    Brede znów strzela. Zoltan również i Węgrzy prowadzą obecnie z Turcją 3-1.

  24. no i gramy jutro 😦

  25. Tutaj powinien być tylko i wyłącznie walkower dla Anglików, polski futbol to farsa, od niesprawnych stadionów za miliardy po jakąś Olejkowską która nic nie wie, po samą drużynę, która niemiłosiernie zbrzydła mi swoją bojaźliwą postawą na Euro. Aż chce się (w moim przypadku, może patologicznym) kibicować Hodgsonowi.

  26. Sytuacja śmieszna i kompromitująca, ale to jednak delegat FIFA i oficjele z obu drużyn podjęli decyzję o grze przy odsuniętym dachu. Ciężko tu winić ludzi odpowiedzialnych za przygotowanie meczu. Aczkolwiek inwestowanie w dach, który nie może być zasuwany podczas opadów jest już trochę idiotycznym posunięciem. Zwłaszcza, że co się o nim nie słyszy, to określane są warunki przy których nie można zmieniać jego położenia. A to za zimno, a to woda. No ale obiektywnie patrząc, wczoraj w Wawie doprawdy straszliwie lało, nie sądzę by jakakolwiek murawa naturalna miała szansę to wytrzymać. W Anglii przecież też zdarzają się odwołane z takich powodów spotkania. Gdyby nie było tego nieszczęsnego dachu, mielibyśmy wymówkę, a tak trzeba gdybać, czy całej sytuacji nie dało się zapobiec. 🙂

    Stąd Cookie też nie zgodzę się, że powinien być walkower dla przyjezdnych. I choć nie podoba mi się to, co ostatnio dzieje się w okół naszej reprezentacji i piłki, mimo całej sympatii dla Woy’a, jestem zdecydowanie za naszymi! 🙂 I ba, nawet wierzę, że nasz polaczkowy pesymizm znowu daje o sobie znać, całkiem nie słusznie. Remis spokojnie jest w naszym zasięgu.

    A wracając do innych meczów eliminacji, teraz popatrzyłem na skład Ruskich i Arshavin nawet na ławce nie zagościł, co wobec wypowiedzi przytoczonej Cookiego wcale mnie nie dziwi (pierwszy raz ją słyszałem, swoją drogą). Oj stoczył się ten piłkarz straszliwie, pamiętam spotkanie z Liverpoolem, w którym strzelił 4 bramki. Tamten rosyjski chłopek bez dwóch zdań by nam się przydał, obecny Arshavin gwiazdor niekoniecznie.

    No i wreszcie trzeba poruszyć temat Szwecji. Kaca wchodzi na drugą połowę i z 4-0 (w zasadzie 3-0) robi się 4-4. 🙂 Widziałem tylko bramki, więc ciężko mi ocenić jego grę, ale zaliczył jedną, typową dla siebie asystę. Tj. ładnie wyłożył piłkę z niemal linii końcowej na 10 metr. Trochę w stylu Piszczka. Będą z niego ludzie.

    No a jak zobaczyłem na livescorze, że Brede znowu trafił, to nie ukrywam, że pomyślałem sobie: kurde, czemu u nas nie strzela? 😀

  27. Brede strzela w kadrze bo Norwegia gra prymitywny futbol typowo Angielskie dawny Angielski.

    Zoltanowi kibicuje zresztą w ogóle fajnie gdyby Węgry wreszcie pojechały na wielką imprezę kiedy oni ostatni raz grali na wielkim turnieju.

    Arshavin jest tu chyba ostatnim piłkarzem jakiego bym tu chciał tą jego wypowiedź słyszałem, a przed ostatnim meczem z Grecją drużyna podobno się zbuntowała przeciwko niemu i żądała by nie grał przeciwko Grekom nie pamiętam z jakiego powodu. Nie dość, że kompletnie bez formy to jeszcze i zachowuje się beznadziejnie, nie pasuje tu.

    Co do Kasamiego wielka szkoda jakbyśmy się go mieli pozbyć ja uważam że to wielki talent to jest moje zdanie. Jol robi wielki błąd ani mu nie daje tutaj szans na grę ani też nie chce go wypożyczać, blokuje jego rozwój. Pamiętam Pajtima z MŚ u-17 2009 gdzie wraz z kolegami zdobył tytuł mistrza świata i zagrał tam świetnie.

    Oglądałem tak tylko trochę mecz Szwedów, bo co prawda miałem tutaj włączoną na kompie transmisję tego meczu, ale cały czas zerkałem na ten cyrk w Warszawie, więc wam nie opiszę jego gry. Remis Szwedów niesamowity bardzo mnie to ucieszyło.

    Co do tego cyrku to ten stadion jest beznadziejny skoro murawa kompletnie nie odprowadziła wody, owszem przy takiej ulewie niemożliwe było żeby nie było wody na murawie ale nie w takich ilościach, drenaż tam jest beznadziejny bo podobno jest, ale ten dach to jakieś totalne gówno, dobrze, że się w ogóle zamyka, aczkolwiek wczoraj lało niesamowicie to dach był otwarty dzisiaj podobno w ogóle nie padało to dach zamknięty.

    Co do meczu to z urodzenia jestem pesymistą więc typuje niestety porażkę naszych, ale będę trzymać kciuki za nasze orły.

  28. W drugiej polowie tylko Adamiakowa moze nas uratowac 🙂 o tym co dzis rano czytalem w tutejszej prasie na temat wczorajszej farsy szkoda pisac 😦

  29. Mam obowiązek posypać głowę popiołem i stwierdzić, że zagraliśmy dobre spotkanie, a szczególnie II połowę. Niby to, co zaprezentowali Anglicy, to jest typowa piłka wyjazdowa u Roy’a, ale ciężko tu mówić o jakimś wybitnie kontrolowanym remisie, to my graliśmy do końca o wygraną i dzięki takim spotkaniom powoli przechodzi mi zniechęcenie do tego wszystkiego. Warto dać temu całemu Fornalikowi szansę. Z drugiej strony, odczuwam podobny niedosyt jak po meczu z Rosją na Euro, zwycięstwo było do wzięcia, możemy tych dwóch punktów na koniec potrzebować.

    Macu, pewnie mnie wczoraj poniosło, no ale też nie musimy aż tak do końca prowadzić się za rączkę i o wszystko pytać tego delegata. Do niego oczywiście należy decyzja ostateczna, ale mogliśmy po prostu podjąć odpowiednie środki zanim miał on cokolwiek do gadania. Kubeł pomyj i strojenie z nas żartów w prasie „zachodniej” uważam w tym przypadku za niestety mocno usprawiedliwione, bo całość wygląda z wierzchu niczym wzięta z Monty Pythona. Ale winni tej sytuacji się oczywiście nie znajdą 🙂

    Właśnie – Jacku, mam nadzieję, że ominęły Ciebie dziś w pracy jakieś ewentualne Polish jokes 🙂

    Alex rzeczywiście utorował sobie tymi dwoma świetnymi wejściami z ławki (Niemcy i Wyspy Owcze) pewne kolejne powołania do kadry szwedzkiej, jak i kolejne szanse u Jola.

  30. Ciekawe Cookie ze tylko prasa i media byly tym wszystkim zbulwersowane chociaz wiecej pisano na temat incydentu w meczu U21 z Serbia. Moi znajomi podeszli do tego na luzie, ot zadarzylo sie i tyle, bardzo krytycznie natomiast oceniali gre chlopakow Woya zwlaszcza pewnej gwiazdy z MU 🙂

    Na marginesie: Polish jokes to raczej USA tutaj to raczej Irish jokes najczesciej opowiadane przez samych Irlandczykow 🙂

  31. Komentując mecz, to Anglicy mają wielkiego pecha, że Roy jest trenerem kadry. Nie dość, że to może być najgorzej grająca kadra angielska jaką widziałem ale także najbrzydsza.
    Choć z drugiej strony patrząc Roy na 100% nie był wyborem numer 1 FA, a raczej 5 czy 6… Chyba tylko Harry oprócz Roya chciał tą robotę, pozostali odmawiali.

  32. „Jol announced some welcome news ahead of tomorrow’s home match, declaring the return to fitness of Frei, Petric, Berbatov and Dejagah.”
    hammyend.com. Wybornie.

  33. Zespoły Roya mają być przede wszystkim skuteczne, jak mimo wszystko wierzę w jego udaną pracą z reprezentacją, ma już doświadczenie w tej kwestii to jego wielka przewaga nad Harry’m.

    No i wreszcie mamy cały skład no chyba, że Ruiz wyleciał z kontuzją, ale przy jego dyspozycji nie wiem czy to wielka strata nie mogę się doczekać aż wreszcie zobaczę tego Dejagaha w akcji.

    Nie wiem czy kogoś to interesuje, ale mnie jak najbardziej, Hitzlsperger został piłkarzem Evertonu, może to oznacza, że odpuścili sobie Odjidję-Ofoe.
    W ogóle ktoś słyszał coś o tym Belgu w ostatnim czasie?

  34. Trochę się rozpędziłem z tym wszystkim bo Hitzlsperger podpisał kontrakt do 19 stycznia, podobno, trochę to dziwne, że tak poważny piłkarz podpisuje trochę nie poważny kontrakt.

  35. Jacku, dobrze wiedzieć, że do UK nie przedostało się to niechlubne zjawisko 🙂 no a Roy faktycznie przyszedł nam z pomocą serwując taką mizerię, Anglikom odebrało to prawo do jakiegokolwiek podśmiechiwania się z nas. Pewnie wymęczą awans do Brazylii, pewnie i wymęczą wiele innych rzeczy już na samym mundialu, ale faktycznie nie dziwię się, że takiej Anglii to kibice tam raczej nie chcą oglądać. Za Capello był wstyd na samych imprezach, ale w kwalifikacjach wszystkich gnietli. Roy ma wyraźne, bardzo „kontynentalne” podejście do wszystkiego. Harry pewnie stwierdziłby, że Polska to jakaś rosyjska prowincja, dzicz jednym słowem i wystawiłby na Narodowym jakieś szalone 4-2-4, które zrobiłoby nam krzywdę. Roy tymczasem odnosi się z dużym szacunkiem do każdej nacji, wręcz przesadnym respektem i jak ma zremisować z Polską czy Ukrainą, to się nie pogniewa. Wiadomo, to żaden koniec świata, ale kibice mają też prawo chcieć pooglądać po prostu atrakcyjną piłkę.

    O Belgu nic nie słyszałem nowego, chyba nie łapie się do kadry, natomiast jeśli Hitzlsperger miałby oznaczać koniec ambicji Evertonu względem tego Ofoe, to my w sumie sprowadziliśmy Karagounisa i Tavaresa 😛

  36. Haha, Cookie, ciekawe spojrzenie i trudno się z nim nie zgodzić. Piękna praca magisterska na AWF: wpływ światopoglądu na taktykę i techniki motywacyjne trenerów. W każdym razie, nie mam wątpliwości, że Anglia rzeczywiście awansuje do finałów. Tam pewnie nic wielkiego nie ugrają, ale osoba Roy’a gwarantuje przynajmniej, że nie zakończy się obciachem. Inna sprawa, że należy patrzeć obiektywnie. Angole mają słabiutki skład w obecnym momencie. Starzejąca się pomoc, brak napastnika z prawdziwego zdarzenia (bo jednak Rooney coraz częściej gra gdzieś z tylu). Jest kilka nadziei w postaci chociażby Harta i takiego Ox’a, natomiast kadra z Beckhamem wydawała się o wiele mocniejsza. A i tak nic nie ugrali. Jeżeli mam być szczery, to uwielbiam Premier League taką jaką jest, ale na miejscu Angoli podjąłbym jakieś kroki by walczyć z napływem obcokrajowców.

  37. Też uważam, że takie kroki należałoby podjąć (nawet mimo faktu, że Fulham to jedna z najbardziej „międzynarodowych” ekip), bo angielska kadra błagalnie woła o pomoc i jakieś reformy w tamtejszej piłce. Jednak znając chciwość szefostwa Premier League, która za transmisje spotkań ligi w takiej postaci otrzymuje jakieś astronomiczne pieniądze, można być pewnym, że takich reform nie będzie 🙂

    Dlatego 40 milionów Anglików będzie co mecz bezrefleksyjnie żądało przyjścia Harry’ego, ale tych 10 milionów zrozumie, że forma kadry jest w jakimś stopniu odzwierciedleniem kondycji angielskiej piłki. „Czynnik” Hodgsona jest jednak wciąż mocno zauważalny, chyba każdy inny manager gwarantowałby Anglikom większą rozrywkę i jakieś zakamuflowanie tego kryzysu, no a nasz Roy jest do bólu chłodny i jeśli ma do dyspozycji słabą paczkę, to tę słabość jeszcze wyeksponuje i stwierdzi, że trzeba patrzeć trzeźwo i brać remisy z głównymi rywalami do awansu w ciemno.

  38. Co do Roya, to on nie zadowoli Anglików. Pomijając brak jakiejkolwiek jakości gry to każdy trener ichniej reprezentacji ma jeden cel – wygrać Mistrzostwo Świata. A ponieważ każdy zdrowo myślący manager pracujący w Premiership wie, że jest to niewykonalne dlatego tak wielu odmówiło…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: