Napisane przez: cookie | Październik 19, 2012

Uzbrojeni na „Lwy”. Fulham – Aston Villa

Aston VillaZ ucałowaniem ręki przyjęły dwutygodniową przerwę reprezentacyjną zespoły Fulham oraz Aston Villi. The Cottagers liczyli na poprawienie się w tym czasie sytuacji z pokaźnym gronem kontuzjowanych, natomiast birminghamskim „Lwom” potrzebny był głęboki oddech po nieudanym początku sezonu. Wiadomo już, że ostatnie kilkanaście dni wpłynęło zbawiennie na to pierwsze – do gry wróciło wielu podopiecznych Martina Jola i Holender może wreszcie wyłożyć na stół niemal wszystkie swoje karty. Czy wzmocnieni ilościowo The Whites poradzą sobie z szukającymi poprawy jakości The Villans? Odpowiedź poznamy jutro na Craven Cottage.

W stosunku do spotkania z Southampton, manager Fulham może skorzystać w najbliższym pojedynku z czterech dodatkowych, a przy tym kluczowych piłkarzy The Whites. Najpoważniejszym wzmocnieniem londyńczyków jest oczywiście powrót największej klubowej gwiazdy – Dymitara Berbatowa. Bułgar najprawdopodobniej utworzy po raz pierwszy w tym sezonie parę napastników z Mladenem Petriciem. Niewykluczone, że na skrzydłach będą ich jutro wspierać kolejni rekonwalescenci – Kerim Frei oraz Ashkan Dejagah, choć debiut tego drugiego w barwach The Cottagers – z racji 90 minut, jakie trzy dni temu rozegrał w reprezentacji Iranu – jest bardziej realny w charakterze rezerwowego. Ostatnim – mocno niespodziewanym – ozdrowieńcem w obozie Fulham jest Mahamadou Diarra, u którego przewidywano co najmniej 3-4 tygodnie przerwy w grze, a który, dzięki nad wyraz udanej operacji, jest gotowy już teraz. Powrót niemal wszystkich kontuzjowanych piłkarzy oznacza, że kurują się już tylko długoterminowi nieobecni – Simon Davies oraz i tak niefigurujący w 25-osobowym składzie Zdeněk Grygera, a oprócz nich, niepewność co do jutrzejszego występu dotyczy także Bryana Ruiza, który wrócił ze zgrupowania kostarykańskiej reprezentacji z drobnym urazem pachwiny i w którego sprawie decyzja ma być podjęta tuż przed meczem. Na ławce zmienników mogą także usiąść inni kadrowicze – Alex Kačaniklić czy Chris Baird zaliczyli udane występy reprezentacyjne (4-4 Szwecji z Niemcami oraz 1-1 Irlandii Północnej z Portugalią), jednak – jak w przypadku Dejagaha – z racji powracającej konkurencji na ich pozycjach oraz mniejszego zmęczenia u kolegów z drużyny, Holender może nie desygnować ich do gry od początku.

Tak uzbrojeni The Whites są mocnym faworytem sobotniego pojedynku, bowiem podejmą w nim jedną z największych niespodzianek in minus początku rozgrywek, a biorąc pod uwagę jeszcze poprzedni sezon – drużynę, która w Premier League nie wygrała na wyjeździe od 10 miesięcy (choć jest to statystyka nieco zakrzywiająca rzeczywistość, bo miesiąc temu, w ramach Pucharu Ligi, The Villans ograli poza domem sam Manchester City). Gdyby cofnąć się jeszcze bardziej – zespół, który notuje najgorszy ligowy start od ponad 25 lat. Po odejściu znienawidzonego na Villa Park Alexa McLeisha, który nieomal spuścił zasłużony klub do drugiej ligi, „Lwy” – już pod wodzą Paula Lamberta – miały szybko wrócić na właściwe tory. Szkot – zewsząd chwalony za znakomite wyniki osiągane z Norwich – zachował się jednak podczas letniego okienka transferowego chyba zbyt bardzo jak trener klubu pokroju „Kanarków”, ściągając do swojego nowego miejsca pracy wielu, niewątpliwie utalentowanych, ale nieogranych na tym poziomie zawodników z niższych lig angielskich. Tak jak przepis ten nie sprawdził się w przypadku Fulham za czasów Lawrie’ego Sancheza, tak również The Villans – jak na razie – nie spisują się po takim przetasowaniu najlepiej. Do klubu dołączył również co prawda wysoko ceniony Christian Benteke z Genku, jednak przybycie belgijskiego snajpera paradoksalnie także przyniosło na Villa Park pewne komplikacje. Na ławkę powędrował z tego powodu najdroższy piłkarz w historii „Lwów” – Darren Bent, bowiem wystawianie tych napastników obok siebie nie pasuje do koncepcji Lamberta, znanego wszak w Norwich ze składania ataku z osamotnionego Granta Holta. Wyspiarskie media ukuły w związku z sytuacją Benta inną teorię, doszukując się konfliktu między piłkarzem (niegdyś sprowadzanym przez Jola za 16 milionów funtów do Tottenhamu) i managerem, jednak, jakikolwiek jest powód takiego stanu, Anglik prawdopodobnie nie znajdzie się w podstawowym składzie The Villans również teraz. O ile goście z Birmingham nie będą jutro zaprogramowani na kolejne przerwanie niekorzystnej passy właśnie w meczu z Fulham (w marcu, wygrali z The Cottagers na Villa Park, osiągając pierwsze domowe zwycięstwo od czterech miesięcy), trzy punkty, wobec wszystkich powyższych okoliczności, wydają się być w absolutnym zasięgu londyńczyków.

Przewidywane składy:
Fulham (4-4-2): Schwarzer – Riether, Hangeland, Hughes, Riise – Duff, Diarra, Sidwell, Richardson – Berbatow, Petrić
Niepewny: Ruiz
Kontuzje: Davies
Aston Villa (4-2-3-1): Guzan – Lowton, Clark, Vlaar, Bennett – El Ahmadi, Delph – Albrighton, Holman, Agbonlahor – Benteke
Niepewni: Clark, Ireland
Kontuzje: Dunne, Gardner
Inne absencje: Petrow

Andreas Weimann strzela zwycięską bramkę dla Aston Villi w marcowym spotkaniu

Liczymy, że tym razem, Fulham nie da Aston Villi wyjść z kryzysu.

Advertisements

Responses

  1. Na papierze wszystko wygląda znakomicie. Gdyby tak miała wyglądać pierwsza 11-tka Fulham, to na ławce mielibyśmy mniej więcej coś takiego: Stocky, Senderos, Rodallega, Dejagah, Frei, Kacaniklic, Baird/Ruiz – jest moc! Nigdy nie oczekiwałbym pewnego zwycięstwa przed meczem z AV, to nigdy nie był nasz ulubiony przeciwnik, ale w tym momencie można być naprawdę optymistą przed jutrem.

  2. Wystarczy rzut oka na skład the Villans by wiedzieć komu powierzyć miano faworyta. Że forma Villi nie najlepsza, być może, ale tam po prostu mało piłkarskich atutów. W porównaniu z zepsołem O’Neila, obecnie birminghamczycy są zwyczajnie zdecydowanie słabsi. Ja jestem zdecydowanym optymistą przed tym pojedynkiem. Mnóstwo zawodników wraca po kontuzji, aż do tego stopnia, że trudno nawet przewidzieć wyjściowy skład. Musimy zwyczajnie to wygrać, zwłaszcza po frajerskiej stracie punktów na południowym wybrzeżu. Niby ta Villa ostatnio nam raczej nie leżała, ale dziś trzeba wykorzystać ich słabość. Swoją drogą, jakby komuś udało się podkupić tanio Benta, to myślę, że może to być niezły transfer. 🙂

  3. Bent ciekawy piłkarz, pamiętam jego bramke przeciwko The Reds gdzie asyste miał BALON 😛 Ale ogólnie dobry grajek. Co do meczu liczą się tylko 3 pkt, po pierwsze wspaniała widownia, własny stadion no i oczywiście Bułgar wraca do składu co bardzo mnie cieszy.
    Do piłkarzy Fulham: Za pozytywne rozpatrzenie mojej sprawy bardzo dziękuję:)

    Pozdrawiam!!

  4. Są w AV piłkarze może bez nazwiska, za to naprawdę ciekawi – np. ani trochę nie dziwię się, że ten Guzan wygryzł Givena, facet spisuje się w bramce bezbłędnie, ale w ogólnym rozrachunku Villa faktycznie mocno sprzeciętniała. Działania transferowe Lamberta bardzo przypominały mi te Sanchezowe – jeden piłkarz z Championship, dwóch z League One, jeden z League Two… poza Benteke i może Holmanem czy Vlaarem szaleństwa nie ma. Bent z Benteke faktycznie nie zgrywają się na boisku najlepiej, jednak to trochę absurdalne, by piłkarz pokroju Benta siedział na ławce (facet nie da się jak dla mnie zbytnio lubić, ale umiejętności snajperskich odmówić mu nie można). Nie widzę jeszcze dziś Villi stanowiącej w końcu monolit, a bez tego o wywiezieniu punktów z naszej twierdzy myśleć nie mogą. Taką mam nadzieję 🙂

    Jol ma rzeczywiście problem bogactwa w tym momencie, zauważyłem że np. w ogóle zapomniałem o Karagounisie. Ale takie problemy chciałoby się mieć co tydzień 🙂

    Jeszcze ciekawa statystyka z BBC – Fulham jest najcelniej strzelającym zespołem w Europie po Barcelonie 🙂 widać, że Jol serwuje naszym dodatkowe treningi strzeleckie. Często mówi w wywiadach o konieczności strzelania, jeśli chce się cokolwiek uzyskać, no a 15 goli zdobytych w dotychczasowej części sezonu (więcej ma tylko MU) i ta statystyka mówią same za siebie.

  5. Schwarzer – Riether, H&H, Riise – Rodallega, Baird, Sidwell, Richardson – Petrić, Berba
    Ławka: Stocky, Senderos, Kasami, Kara, Diarra, Ashkan, Kaca

    Ruiz, Frei i Duffer poza 18-tką.

    Lambert jednak postawil na Benta.
    Guzan – Lowton, Baker, Vlaar, Bennett – Ireland, Delph, El Ahmadi, Holman – Bent, Agbonlahor
    Ławka: Given, N’Zogbia, Albrighton, Benteke, Bannan, Weimann, Lichaj

  6. A co z Duffem?

    Pal licho, że mam go w fantasy, ostatnio był naszym najlepszym piłkarzem. 🙂

    Komentator powiedział, że Duffer chory. 🙂 😦

  7. http://soccer-room6.blogspot.in/2011/11/sr2.html – na razie nie znalazłem nic lepszego.

    http://www.vipboxsports.eu/football/82321/1/fulham-fc-vs-aston-villa-live-stream-online.html

  8. Dopiero się podłączam, na szczęscie widzę, że jeszcze nic nie przegapiłem, bo to zawsze była stała historia 😛

    Szkoda Damiena, ale to też dzisiaj toruje drogę dla Ashkana, a nie powiem, jestem jego występu ciekawy najbardziej.

    Jest już też na atdhe: http://atdhenet.tv/52907/watch-fulham-vs-aston-villa

  9. Wydaje się, że na razie całkiem wyrównane spotkanie, bez jakiejś znaczącej przewagi… Kilka strzałów z naszej strony, ale brak dokładności…

  10. Jest nieco bardziej statycznie, niż myślałem, powinniśmy dobierać im się do tyłków. Mają bardzo eksperymentalną, nową i niedoświadczoną obronę, Berba i Petrić powinni testowac ją bez przerwy.

    Ale też Lambert na pewno zaskoczył Jola tą taktyką, bo Szreku mówił wyraźnie w przedmeczowym wywiadzie, że oczekuje u Villi tego samego 4-5-1 z Benteke.

  11. Ashkan za Mladena i Rodallega do przodu, tak to widzę 😛

  12. livesports.pl prezentuje nasze ustawienie jako 4-3-3. Czy tak to rzeczywiście wygląda?

  13. Nie, raczej jest to klasyczne 4-4-2 z Hugo i Kieranem na skrzydłach.

  14. Nie. Rodallega gra na prawym skrzydle.

    Zgadzam się, że naszym głównym mankamentem jest wykończenie. Sytuacji było wiele, tylko te piłki nad bramką latają. Mamy okresy dużej przewagi, ale trzeba to wykorzystać. No i szkoda, że sędzia nie dał Berbie wbiec z piłką w pole karne przeciwnika…

  15. Kyrie, ale mu zeszła.

  16. Ale padaka.

  17. Tym razem chłopaki chyba nie mieli strzeleckiego treningu, wyżej z tych wolejów kopnąć się nie da.

  18. Nasz środek pola nie istnieje.

  19. Nie moze istnieć… Nie mamy piłkarzy środka pola…

  20. Wybornie, piłka prawie za stadion poleciała.

  21. Fakt, Baird i Sidwell są solidni, ale nic więcej. W wyniku tego Berba non stop jest w środku i rozgrywa, a nie o to chodzi.

  22. Poza tym Baird i Sidwell są raczej defensywnymi niż kreatorami gry…

  23. Hype, Mamadu za Petricia.

  24. Czyli 4-5-1, bo nie ma nikogo na prawą poza Hugo. Tak nie gra się u siebie, dawać Ashkana.

  25. Ashkan za Kierana. Napieprzamy!

  26. ASHKAN!

  27. no wreszcie… Ashkan…

  28. Tylko czemu za Kierana? Hugo powędrował na lewą, Berba cały czas sam z przodu, a w środku trzech DM’ów 😛

  29. a w międzyczasie WBA grając bardzo ciekawy futbol wygrywa z Man City 🙂

  30. Po co na sile kurwa wstawia od pierwszych minut Sidwella i Bairda to nie sa gracze od rozgrywania wprowadzi kiedys wreszcie greka i tego iranczyka.po jaka cholere placza ze nie maja kim grac jak i tak tych co sciagna sa na lawce a graja defensywnymi.

  31. Mahamadou powinien bez wątpienia dziś zaczynać, bestia. Jeden z dwójki Bairdinho/Sidwell na ławę za tydzień.

  32. Cookie, masz zdecydowaną rację, Mamadu ogień.

  33. Retrospektywnie – patrzę przypadkowo na składy z meczu Olympiakos – Xanthi, a tam w bramce gospodarzy Roy Carroll :O Przecież Megyeri zjada go na śniadanie.

  34. Ale Ashkan ma moc 😀

  35. no prawie…
    przeciwnik broni się na 20 metrze, czas na dobicie ich…

  36. Kara za Sida. Dlaczego dopiero teraz?

  37. jeeeeeeeeeeeeeeeeest!!!!!!!!!!

  38. BAIRDINHO!!!!!!!!!!!!!!11111111(ONE)(ONE)

  39. BAIRDINHOOOOOOOOOOOOO!!!! 🙂

  40. czy mi się wydaje, czy nasza obrona chce się zbytnio wykazać???

  41. Mogliśmy błyskawicznie dostać, ale na szczęście napastnicy w AV są na razie kiepsko dysponowani.

  42. robi się nerwowo…

  43. jest…

  44. Na szczęście koniec.

  45. Pięknie. Widać było, że przerwa nie przysłużyła się zgraniu, ale i tak się udało.

    Co nie zmienia tego, że Jol dobrał dziś wg mnie dziwaczną taktykę, cały czas graliśmy trójką środkowych pomocników, a jeśli liczyć krzątającego się w tamtych rejonach Berbę, to i czwórką.

    Mahamadou i Ashkan pewniakami do I składu za tydzień 🙂

  46. szybkie podsumowanie…
    Konieczne zmiany w środku pola, być może Karagounis mógłby być naszym kreatywnym pomocnikiem? Diarra z tyłu świetnie czyści, do tego Karagounis? Może to zaskoczy…
    Ruiz – w tygodniu zaczęły się pojawiać pytania czy on jest w stanie u nas zagrać 3 mecze na wysokim poziomie pod rząd. Może się okazać, że trzeba go będzie na kogoś bardziej przydatnego wymienić…
    No i z ostatnim tematem wiąże się temat trzeci. A mianowicie zaawansowanie wiekowe naszej drużyny…

  47. Dokładnie, Piotrze, mam takie same odczucia co do Greka. Chciałbym widzieć go w składzie na następny mecz, razem z Diarrą, co już wspomniał Cookie.

  48. Bardzo się dzisiaj męczyliśmy, od następnego meczu w podstawie musi wyjść Diarra z Karagounisem. Bardzo fajna zmiana Dejagaha dużo wniósł do gry będzie z niego dużo pożytku, Duff jeśli chce grać w pierwszej 11 będzie musiał grać lepiej niż do tej pory. Szkoda, że Kaca nie dostał szansy przeżywa wspaniały okres w swojej karierze i myślę, że by dużo wniósł nie wiem czemu w środku było DM’ów, można było dać szansę Alexowi. Mieliśmy też trochę farta, bo pudło Benteke było przerażające, napastnik musi takie coś trafić. Najważniejsze, że wygraliśmy no i fajnie że Baird trafił, rzadko strzela to chociaż raz został bohaterem.
    Czemu w kadrze meczowej nie było Freia, decyzja Jola? Dziwne, że wolał na ławce Kasamiego niż Kerima.

  49. Karagounis ma bez wątpienia klasę, pytanie, czy jest to piłkarz który jest w stanie zagrać pełne 90 minut (albo chociaż z 60, tyle trzeba założyć jeśli wpuszcza się kogoś do I składu). Na razie Jol w to wątpi. Diarra musi zaczynać, to jest pewne, ledwo dzisiaj wszedł i zasiał swoja zdecydowaną grą strach w szeregach AV.

    Prawe skrzydło – Piter, generalnie Duffowi nic zarzucić nie można i cięzko wymagać od niego czegoś o wiele lepszego. Rywalizacja zapowiada się elektryzująco, bo Damien był do tej chwili prawdopodobnie najlepiej grającym naszym piłkarzem w tym sezonie, a i Ashkan pokazał dzisiaj, że będzie ważną częscią zespołu.

    Też wpuściłbym Kacaniklicia z ławki na lewą za jednego ze środkowych pomocników, zagadkowe czemu Jol tego nie zrobił. Być może uznał Alexa za zbyt wymęczonego meczami Szwedów. Kerim najprawdopodobniej nie był jednak w 100% sprawny na dzisiejszy mecz, innego wytłumaczenia nie widzę.

    No i niestety znów mielismy pokaz tego, że Mladen całkowicie zgasl po przyjściu Berby 😦 zmieniany po 60 minutach szaroburej gry, chyba już nie pierwszy raz, nie tak to miało wyglądać 😦

  50. Źle to napisałem, nie żebym krytykował Duffa za grę, ale chodziło mi o to, że teraz będzie miał bardzo poważną konkurencję i będzie musiał się bardzo starać. Sytuacja Mladena jest faktycznie dosyć dziwna poczekajmy może się jeszcze odnajdzie.
    Szczerze dla mnie to jednak dość dziwne wytłumaczenie, że Kaca był zmęczony, bo jednak w obu meczach Szwedów wchodził z ławki, dzisiaj też spokojnie mógł wejść na zmianę.

  51. Diarra rzeczywiście musi zaczynać. Co za siła! Ale co do Kara nie jestem przekonany. Na razie grał same ogony, na pomęczonego przeciwnika, a to zupełnie inna zabawa. Oczywiście warto mu dać szansę, ale tak jak pisze Cookie, raczej Grek 90 minut nie wytrzyma. Moim zdaniem bardziej się przyda jako ktoś wchodzący na ostatnie 30 minut, uspokajający grę.

    Cieszy debiut Dejagaha, ma koleś gaz. Też uważam, że Duffa raczej nie wygryzie, zresztą Irlandczyk gra w tym sezonie świetnie, natomiast mając na uwadze wiek Duffera, Irańczyk powinien grać dość dużo. No i oczywiście z Duffem powalczy.

    No szkoda, że Kaca nie dostał swojej szansy, nie powtarzając już zdania o 3 DMFach. Może rzeczywiście jakaś lekka niedyspozycja. Niestety Frei’a jeszcze na ławce nie było, na co liczyłem.

    Na minus rzeczywiście forma Mladena. Jakiś taki nieco ociężały, za wolny. No ale nie oceniam jego współpracy z Berbą po jednym meczu. Myślę, że zagrają razem o wiele lepsze spotkania. Swoją droga, Bułgar dzisiaj nieco w rolę Lewandowskiego się wcielił. Brał się za rozgrywanie, a brakowało go z przodu. Pierwszą połówkę grał bardzo dobrze, ale w drugiej nieco zawiódł.

    Grunt, że mamy trzy punkty. Mimo wszystko zasłużyliśmy na nie, ale powinna to być o wiele bardziej przekonująca wygrana. Gdyby nie te pudła…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: