Napisane przez: cookie | Grudzień 10, 2012

Pierwszy sześciopunktowiec. Fulham – Newcastle

Nic nie przypomina już na Craven Cottage idyllicznej sytuacji z początku sezonu, kiedy to The Whites czarowali neutralnych kibiców radosnym, obfitującym w zwycięstwa i bramki futbolem. Dzisiejsze Fulham to zespół, który wygrał zaledwie jedno z ostatnich dziesięciu ligowych spotkań, a stylem gry, będącym konsekwencją splotu słabej formy i wielu niepomyślnych wydarzeń, przyprawia kibiców o myśli samobójcze. Wobec takiego rozwoju akcji, The Cottagers mają obecnie już tylko cztery punkty przewagi nad strefą spadkową i dziś, czeka ich nad Tamizą pierwszy w tym sezonie mecz, którego przegrać najzwyczajniej nie mogą. Do Londynu przyjeżdża będące w równie kiepskiej formie i sąsiadujące w tabeli Newcastle, co przynosi podopiecznym Martina Jola świetną szansę na przełamanie fatalnej passy.

Bez bramki od 300 minut. Bez rozgrywającego. Bez zwycięstwa od siedmiu kolejek. Wyliczać można jeszcze długo. Kibicowanie Fulham bez wątpienia nie jest na tę chwilę najmniej stresującym zajęciem na świecie. I choć można darować sobie cofanie się w odległą przeszłość, w celu sztucznego „przedłużania” i „podkręcania” niekorzystnej serii (bo np. remisy osiągane miesiąc temu przeciw Arsenalowi i Evertonowi, jakkolwiek trzech punktów nie dawały, były wynikami bardzo dobrymi), to nie ulega wątpliwości, że od kilku kolejek, The Cottagers spisują się bezbarwnie. Wielki cios zadał drużynie Martina Jola pojedynek z Sunderlandem, który zakończył się nie tylko sensacyjną porażką, ale i utratą Brede Hangelanda, Bryana Ruiza oraz Alexa Kačaniklicia (czerwona kartka dla Norwega i kontuzje pozostałej dwójki). Spotkanie to zdefiniowało wyglad The Whites w następnych kolejkach, bowiem, bez najlepszego obrońcy, a także dwóch kreatywnych piłkarzy drugiej linii, kadrowa nagość Fulham, będąca wynikiem błędów popełnionych w transferowym okienku, musiała wreszcie wyjść na jaw. Ze Stoke, Chelsea i Tottenhamem, londyńczycy nie zaprezentowali właściwie niczego godnego uwagi, a jedyne oczko zdobyte w tych pojedynkach – przeciwko sąsiadom ze Stamford Bridge – było wynikiem podejmowania Chelsea pogrążonej w totalnym kryzysie. Wszyscy na the Cottage obiecywali sobie, że następujący po owej trójce spotkań mecz z Newcastle zapoczątkuje powrót na właściwe tory, bowiem w nim mieli już zagrać wszyscy kluczowi nieobecni. Tak… prawie będzie. Hangeland i Kačaniklić (jak i będący małą niewiadomą Sascha Riether) są do dyspozycji Jola na dzisiejszy pojedynek, jednak tego samego, nie można niestety powiedzieć o Ruizie, który miał być lekarstwem na pozbawioną pomysłu pomoc The Whites. Kostarykański playmaker nabawił się w ostatniej fazie rehabilitacji kolejnego urazu tego samego mięśnia udowego i wypadł z gry na kolejny miesiąc. Fulham będzie więc zmuszone rozegrać całą końcówkę 2012 roku bez tak niezbędnego kreatywnego łącznika między defensywnymi pomocnikami i Dimitarem Berbatowem, wobec czego na tej pozycji, w kolejnych tygodniach, zapewne często będziemy oglądać… samego Bułgara.

Pomimo wciąż istniejących wielu niedoskonałości, dzisiaj, celem The Cottagers musi być zwycięstwo. W Londynie stawi się bowiem zespół, który jest jeszcze większym, niż Fulham, rozczarowaniem ostatnich tygodni w Premier League. „Sroki” Alana Pardew, które w zeszłym sezonie, za sprawą swoich rewelacyjnych francusko-senegalskich nabytków, zaszokowały całą Anglię (5. miejsce w lidze), dziś również zaskakują, ale w zupełnie przeciwnym znaczeniu. Newcastle plasuje się w tabeli tuż za The Cottagers (13. i 14. miejsce), mając na koncie zaledwie dwa zwycięstwa w ostatnich 10 pojedynkach ligowych (jedno odniesione tydzień temu, nad Wigan, po czterech porażkach z rzędu, ale z udziałem bardzo kontrowersyjnych decyzji sędziowskich). Pardew (który na początku sezonu podpisał nową… 8-letnią umowę z klubem, przez co polscy fani piłki wieszczą Anglikowi podobny los, co w słynnym przypadku Wojciecha Stawowego w Cracovii) może się co prawda obronić dobrymi występami w Lidze Europy, w której Toon awansowali do wiosennej fazy rozgrywek, ale fani „Srok”, przy mocnej i szerokiej kadrze, z pewnością liczyli na lepsze pogodzenie kilku frontów (wpływ LE może być widoczny również dzisiaj, bowiem Newcastle grało w czwartek z Bordeaux). Dziś, zapewne i oni widzą dużą szansę na komplet punktów, ale dla piłkarzy Martina Jola to jeden z absolutnie ostatnich dzwonków, by przywrócić nad Tamizę spokój. Desperackiego bicia na alarm nikt w zachodnim Londynie nie chce.

Przewidywane składy:
Fulham (4-4-2): Schwarzer – Riether, Hughes, Hangeland, Riise – Duff, Sidwell, Diarra, Kačaniklić – Berbatow, Petrić
Kontuzje: Ruiz, Davies
Newcastle (4-3-3): Krul – Simpson, Coloccini, Perch, Santon – Anita, Tioté, Gutiérrez –  Cissé, Ba, Ben Arfa
Kontuzje: Cabaye, S. Taylor, R. Taylor, Vučkić, Gosling

Powraca kapitan. Jak będzie jednak wyglądać gra Fulham z przodu?


Responses

  1. Jacku, też jestem kompletnie rozczarowany tym wszystkim, Jol zresztą ostatnio już się zaczął bawić w sugestie, że w zimowym okienku może wcale nie być tak, jak sobie o tym marzymy, ale kurczę, jeśli w styczniu nie zrobimy z tymi dziurami w zespole zupełnie nic, to wolę nie myśleć, co się szykuje. Al Fayed widzi sam na własne oczy, jak to w tym momencie wygląda i jak za te parę tygodni nie sięgnie do kieszeni, to inauguracja nowej trybuny będzie miała miejsce w Championship. Wiadomo, że przebudowa stadionu dużo pochłania, ale do niedawna była konkretna mowa, że jest ta kasa na transfery, no i jeśli Al Fayed da sygnał, że nasz pomysł na zastąpienie Dempsa i Dembele to prowizoryczne, 30-paro-letnie łaty, to kibice mogą mu pokazać przy sprzedaży karnetów na przyszły sezon takiego wała.

    Zresztą, nic rzeczywiście nie zmienia faktu, że nasze marzenia o naprawdę mocnym i konsekwentnie pnącym się do góry Fulham nie spełnią się raczej nigdy, ten klub udowodnił już to zbyt wiele razy… Klauzule, czekanie do ostatniego dnia okienka, wolni agenci i tak w koło Macieja…

    Jest konkretne info na temat celów transferowych, natomiast chodzi o stopera. Niejaki Vegard Forren, Molde. Piter, może go kojarzysz. Info konkretne dlatego, bo Brede powiedział mediom, że rozmawiał o tym piłkarzu z Jolem (http://www1.skysports.com/football/news/11095/8246130/).

    Cris, gratulacje. United zasłużenie wygrywa mecz jesieni i zasłużenie odjeżdża reszcie. Ja życzę również dobrze Evertonowi, też stracili z Tottenhamem mega pechowego gola (autorstwa Clinta, a jakżeby inaczej), ale pokazali jaja i ostatecznie ich ograli. To jest klub, którego śladem powinniśmy iść w niemal każdym względzie.

  2. Wielkie dzięki🙂 Co do Evertonu to oczywiście się zgadzam, w tym sezonie wygrana z United, czy remis na w trudnym terenie w City, a co najlepsze tam też się nie przelewa ale jakoś tego specjalnie nie widać. No i oczywiście David Moyes, bardzo bym chciał by to właśnie on zastąpił w dalekiej oczywiście przyszłości Fergusona.

  3. Dokładnie, wcale nie mają do dyspozycji dużo większych pieniędzy niż Fulham, a jednak Moyes co roku ma tam kapitalną paczkę, no i klub umie o siebie zadbać w bardzo istotnych kwestiach, np. Fellaini na pewno nie ma jakiejś dziwacznej klauzuli odejścia, jak to było przy Dembele.

    Rozumiem, że nie ciągnie Ciebie do „Special One”🙂

    Jestem ciekaw, czy ktoś jeszcze śledzi rozwój Danny’ego Hoesena. Puściliśmy go do Ajaxu, gdzie, wydawało się, miał gnić w jakichś juniorach czy rezerwach, a tymczasem radzi tam sobie świetnie. Strzelił już dwie bramki w Eredivisie (jedną w debiucie przeciwko Waalwijk, drugą w klasyku przeciwko PSV) oraz jedną w Lidze Mistrzów! Ciekawe, jak potoczy się jego kariera, Fulham przysługuje 30% od kolejnych kwot transferowych za niego😛

  4. Jeżeli myślimy o tym samym (Murinho ) to mam mieszane uczucia. Jednak tak jak mówie, dla mnie numer jeden jest Moyes. Za godzinke mecz, i świetnie że na Canal Plus ; )

  5. Schwarzer; Riether, Hangeland (c), Hughes, Riise; Duff, Sidwell, Baird, Kacaniklic; Berbatov, Rodallega.

    Hugo, hehehelmans.

  6. Dobrze, że jest Bairdinho. Jeżeli chodzi o szczerość, to chyba najbardziej kreatywny z naszych środkowych pomocników. Hugo to żart, ale może to ma jakiś sens taktyczny, na przykład Jol uznał, że Newcastle ma słabe skrzydła i będziemy dużo wrzucać z bocznych sektorów. No i najważniejsze, że nie gra na pomocy.

    Trochę pesymistyczne Cookie te Twoje komentarze i zapowiedź, ale niestety dużo w tym sensu. Nam pozostaje pasywnie przyglądać się rozwojowi wypadków. No, chyba że zdecydowałbym sobie kupić coś na święta w sklepiku Fulham.😀

    Dobra, ponad tydzień czekania za mną, mam nadzieję, że dzisiaj piłkarze wynagrodzą mi to.🙂 Liczę na grad bramek podobny do tego sprzed roku!

  7. Ten mecz po prostu trzeba wygrać i koniec kropka z kontuzjowanych to właściwie został tylko i aż Ruiz Jol miał z kogo wybierać. Zamiast Hugo wolałbym Freia.
    Czemu niema Kerima nawet na ławce?

  8. Macu, czy ja wiem, czy pesymizm, czy realizm😛 pamiętasz dobrze sytuację po finale LE, znakomity moment na przełamanie się jako marka, praktycznie w ogóle tego nie wykorzystaliśmy. No ale to nie moment na elaboraty na ten temat, Newcastle jest dziś na pewno do ogrania. Niech tylko Hugo jak najmniej się wpierdziela w paradę😛

  9. A, właśnie, zapomniałem dodać, że strasznie mnie zmartwiła wiadomość o Ruizie. O ile nie ceniłem go w pierwszym jego sezonie, to jednak coraz bardziej zaczynam go doceniać.

    Co do tego stopera, jesteś ciekaw Piter Twojej opinii, o ile w ogóle ko kojarzysz. Dla mnie dobrą opcją był ten Douglas, ale to chyba to była ewentualność na odejście Brede, tymczasem ostatnio pojawiały się jednak głosy, że dostanie lepszy kontrakt i zostanie.

  10. No z Brede ostatnio na oficjalce akcja „kapitan wraca”, wywiady, duże słowa itepe, więc niewykluczone, że jest to takie wpływanie na niego, żeby nigdzie nie odchodził. Z drugiej strony, wolałbym, żeby takich akcji nie było i żebyśmy normalnie potrafili zatrzymywać ważnych piłkarzy, a nie w takim podtekstowo-błagalnym stylu😛 tak uroczo klub słodził Dembele przez całe lato, te całe torty urodzinowe, jeśli ktoś pamięta, a i tak chłopak na koniec zrobił nas bez mydła😛

    Z takich „pesymistycznych” wieści jest też taka, że podobno jest tak, że połowę pensji Berby wciąż opłaca MU. Cris, słyszałeś o czymś takim? Z pesymizmem chodzi mi dlatego, że kontrakt Berby z MU miał wygasnąć latem 2013, więc nawet, jak założymy, że do czerwca oni płacą mu na spółkę z nami, to zostaje kwestia drugiego sezonu Berby tutaj, bo nie wierzę, żebyśmy my sami byli w stanie wyłożyć całość. Zobaczymy😛

  11. Ma ktoś może linka do meczu?

  12. Ok, w porządku, atdhe już działa.

  13. Przepraszam zapomniałem wam odpowiedzieć na temat tego Forrena, no w tej chwili to jest najlepszy środkowy obrońca grający w Skandynawii, bez dwóch zdań filar Molde obok Eikrema niezbędny tej drużynie, bardzo się rozwinął pod okiem OGS. To tak na szybko.

  14. Czyli Brede go namawia i mamy norweski nieprzemakalny monolit w obronie😛

  15. Krzysiek plejmejker :O

  16. Hehe, gol🙂

  17. Przynajmniej na chwilę to szczęście się wreszcie do nas uśmiechnęło😛

    ale co minutę potem zrobił Berba😦

  18. Kyrie.

  19. Cieszy, że nie cofnęliśmy się po 1-0. Ale dwie dobre okazje już zmarnowane, dużo więcej może ich nie być.

  20. Dwie bohaterskie interwencje Riethera. Trochę szczęśliwe, ale Kelly pewnie jedną z tych piłek by puścił😛

    Wynik świetny, ciekawe, jaką grę w II połowie zarządzi w szatni Jol.

    Ach, Macu, zapomniałem Ci pogratulować zwycięstwa Polonii🙂 choć osobiście odczuwam mały niedosyt, bo Pogoń zagrała całkiem nieźle.

  21. Pod koniec trochę strachu, ale na razie jest nieźle. Co prawda skuteczność nie z tych najwyższych, no ale szczęście dopomogło nam za to przy golu. Ważne też że Sasha znajdywał się tam gdzie trzeba.🙂

    Jak na razie, wygrywamy środek pola. Baird czyści z Sidem wszystko, przejmują masę podań Newcastle w tej strefie. Nawet Rodallega mi się dzisiaj podoba. Może po prostu się stęskniłem po ponad tygodniu oczekiwania?😀

  22. cookie

    Jestem w szoku po tym co napisałeś, ale to na bank nieprawda, Szumiło by o tym w mediach, pozatym niewierze by United się zgodziło na taki warunek, już prędzej byłby nacisk na niego ze strony włodarzy i wylądowałby w Fiorentinie. A jeżeli chodzi o kwestie finansowe to powiem szczerze niewiem ile Berbatov zarabia w Fulham, ale wiem że gra tam napewno nie dla pięniędzy. Bo gdybym się mylił, to może i teraz by grał w Londynie, tylko przyszedł by z niebieskiej strony Manchesteru-napewno nie czerwonej.

  23. Cris, była ostatnio taka dyskusja na forach Fulham, były konkretnie linki do artykułów w sieci, w tym momencie mam niestety problem ze znalezieniem tego. Prawdopodobnie jest tak jak mówisz, że nie jest to prawda. Skoro nie umiem znaleźć tego teraz w necie, to newsy musiały być z jakichś bardzo słabych witryn, no i faktycznie, MU mogło go faktycznie opchnąć Fiorentinie, żeby sie nie bawić w jakieś opłacanie połowy zarobków.

    Co robił Schwarzer?

  24. Niewiem co dziś robi Berbatov. Bramka marzeń i 1-1 ;/

  25. Hugo, wreszcie!

  26. Należało mu się !!! JEST JEST JEST !!!!!

  27. I druga asysta Duffersa w tym meczu, pięknie odpowiada buczącym fanom Newcastle.

  28. Newcastle daje nam teraz masakrycznie dużo miejsca. Dobijmy ich…

  29. Bezbłędny Mark w ostatnich 10 minutach i mamy upragnione zwycięstwo🙂

  30. Ufff.. Wreszcie pełna pula.

  31. Uf. Zasłużyliśmy, ale po pierwszej połowie myślałem, że będzie łatwiej. Zabieram się do krótkiej relacji, bo o ile uwielbiam oglądać mecze po ciężkim poniedziałku, to gorzej z czasem na pisanie.🙂

  32. No powiem szczerze- świetny meczyk- dużo szcześcia ale też dużo pecha np po strzałach Petricia czy niejednej próbie Berby, a tak w skrócie lubie zawsze krótko zawodników opisać w poszczególnych meczach- a dzisiaj:
    Mark- co mógł wybronił, dla mnie pewny punkt naszej defensywy- naprawde przy golu nic zrobić nie mógł
    Riether- gościu na prawde jest solidny, nie pierwszy raz możemy podziwiać jego dobrą grę nie tylko w obronie ale i z przodu
    Brede, Hughes- solidnie – poradzili sobie z super duetem Newcastle
    Riise- dobry mecz, solidnie jak za starych dobrych czasów
    Baird, Sidwell- pierwszy mniej widoczny z przodu za to czyścił z tyłu- Steven…mógł trafić nie jedną a dwie lub trzy- ale za wole walki i bramke wielkie brawa mu sie należą
    Kaca- troszke wiecej sie spodziewałem, wiele dryblingów ale naprawde mało udanych
    Ashkan, Duff- wrzuciłem ich do jednego worka bo robili różnice (oczywiście Djagah wszedł później i miał mniej czasu) na skrzydle, jednak mimo wszystko dla Duffa wielki szacunek za dzisiejsze serce włożone w mecz
    Hugo- gość ma potencjał, jakoś wielce wiekowy nie jest- będą z niego ludzie, tylko szkoda że tyle kasy z klubu pobiera tygodniówki- dobry mecz w jego wykonaniu
    Berba- mimo wszystko dla mnie MotM, utrzymywał sie przy piłce w niewiarygodnie trudnych momentach, 3 podania wyprowadzające na czyste pozycje bądź dobre wprowadzenie na strzał dla partnera- przy swoich 3 próbach najzwyczajniej jako klasowej marki napastnik musiał wykańczać- nastepnym razem i mu wpadnie
    Panowie- to był bardzo dobry mecz;)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: