Napisane przez: cookie | Luty 9, 2013

Czas zbierać punkty. Norwich – Fulham

Czego nie można było powiedzieć przed ostatnim meczem, kiedy, z powodu mierzenia się z samym Manchesterem United, ciężko było oczekiwać od piłkarzy Fulham dobrego wyniku, można powiedzieć dzisiaj: po przetrwaniu ciężkiego styczniowego okresu i dokonaniu tak bardzo wyczekiwanych transferowych przemeblowań – czas zbierać punkty. W ostatnich trzynastu kolejkach sezonu, The Cottagers muszą uzbierać ich przynajmniej około dwunastu, by dobić do symbolicznej, „bezpiecznej” granicy 40-tu oczek. Dziś, gdy Martin Jol spotka się ze swoim bardzo dobrym znajomym – Chrisem Hughtonem, a londyńczycy zmierzą się na Carrow Road z tamtejszym Norwich, bez wątpienia liczyć będziemy na powiększenie punktowej zdobyczy.

Po kluczowym zwycięstwie nad West Hamem, które miało miejsce pomiędzy kolejnymi pojedynkami z klubami z Manchesteru, Fulham znalazło się w teoretycznie komfortowym położeniu – The Whites mają obecnie siedem punktów przewagi nad strefą spadkową i do ostatnich 13-tu serii spotkań mogą podchodzić z dużo większym spokojem, niż kluby będące na dnie tabeli. Głębsza analiza pozostałej do rozegrania części terminarza The Cottagers daje jednak do namysłu, czy ów komfort nie jest jedynie pozorem. W większości tych spotkań – siedmiu – londyńczycy będą pełnić rolę gości, w której nigdy nie prezentowali się idealnie, a w pojedynkach domowych zmierzą się m.in. z Chelsea, Arsenalem i Liverpoolem. Wyłączając wszystkie te mecze, zostają wówczas jedynie trzy starcia, w których można uplasować Fulham w roli faworytów (pojedynki na the Cottage ze Stoke, QPR i Reading) i to również niespecjalnie zdecydowanych, wobec czego liczba 12-tu potrzebnych punktów wcale nie wydaje się już taka niewielka. Dużego znaczenia nabierają więc takie pojedynki z udziałem Fulham, jak ten dzisiejszy, przeciwko „Kanarkom” Chrisa Hughtona – mecze „stykowe”, wyrównane na papierze, w których komplet oczek obowiązkiem bynajmniej nie jest, ale na pewno jest na wyciągnięcie ręki. Po inauguracyjnym meczu rozgrywek, w którym Fulham zdemolowało u siebie Norwich 5-0, z pewnością ciężko wielu biało-czarnym kibicom zachować przed dzisiejszym spotkaniem stonowane nastroje, ale od tego czasu, zmieniło się w ligowych realiach naprawdę wiele. Hughton – niegdyś asystent Jola w Tottenhamie i prywatnie jego „jeden z lepszych znajomych w futbolu” – szybko opanował sytuację w swoim nowym miejscu pracy i zdjął z klubu metkę pewniaka do spadku, sprawiając, że nazwisko Paula Lamberta szybko zostało na Carrow Road zapomniane. „Kanarki” miały w pewnym momencie imponującą serię dziesięciu spotkań bez porażki, bezpiecznie usadawiając się na długi czas w górnej połowie ligowej drabink. Aktualnie, dzisiejsi gospodarze z pewnością nie znajdują się już jednak w swojej najlepszej dyspozycji – po dobrej passie przyszła ta gorsza i dziś, „Kanarki” nie zaznały smaku zwycięstwa już od ośmiu kolejek (trzy remisy i pięć porażek), osuwając się w tabeli na 14. pozycję, tuż pod Fulham (tyle samo, 28 punktów). Zatem – umiarkowanym optymistą być można. Pomaga temu również fakt, że Norwich nidgy nie wygrało z The Whites nie tylko w erze Premier League, ale także w całej historii najwyższej krajowej dywizji piłkarskiej. Wracając jednak do epoki zreformowanych rozgrywek angielskiej ekstraklasy – londyńczycy odnieśli jak na razie w hrabstwie Norfolk zwycięstwo w sezonie 2004/2005 oraz remis w ubiegłych rozgrywkach, kiedy to „Kanarki” zdobyły w Sylwestra wyrównującą bramkę w ostatnich sekundach meczu.

Zwycięstwa The Whites na Carrow Road w 2000 i 2004 roku.

Niemałą zagadką jest skład, jaki desygnuje dziś do gry Martin Jol. W przedmeczowym wywiadzie, Holender stwierdził, że bardziej, niż ostatnia porażka z United, zmartwił go fakt, że z powodu spotkań reprezentacyjnych stracił w tygodniu kontakt z wieloma kluczowymi piłkarzami, którzy wrócili do Londynu wczoraj, bądź przedwczoraj. Dopiero w ostatnich godzinach przed dzisiejszym pojedynkiem, manager Fulham dowiedział się więc, czy wszyscy „kadrowicze” w szeregach The Whites są zdolni do gry. Niewiadomą jest również kwestia, czy ujrzymy dzisiaj Dimitara Berbatowa, który pierwotnie miał w ogóle nie być brany pod uwagę w kontekście występu w tym spotkaniu, ale odnośnie którego pojawiły się w ostatnim czasie optymistyczne sygnały. Do dyspozycji Martina Jola powrócił za to Steve Sidwell, dostępny jest także Brede Hangeland, a z nowych piłkarzy The Whites, możliwy jest występ już nie tylko Urby’ego Emanuelsona, ale również Stanisława Manolewa (Eyong Enoh potrzebuje jeszcze około tygodnia treningów).

Przewidywane składy:
Norwich (4-2-3-1): Bunn – R. Martin, Bassong, Turner, Garrido – Tettey, Johnson – Snodgrass, Hoolahan, Pilkington – Holt
Niepewni: Pilkington, Tettey
Kontuzje: Ruddy
Fulham (4-4-2): Schwarzer – Riether, Hangeland, Senderos, Riise – Dejagah, Sidwell, Karagounis, Emanuelson – Berbatow, Rodallega
Niepewny: Berbatow
Kontuzje: Frei, Diarra

Powtórki z inauguracyjnego meczu sezonu oczekiwać nie wypada, ale statystyki wskazują, że przed meczem z „Kanarkami” można być optymistą.


Responses

  1. Za opóźnienie przepraszam, wciąz u mnie mordęga, choć powoli się kończy. Ogółem miałem to spotkanie opuścić z przyczyn rodzinnych, ale jednak mogę je obejrzeć i cieszę się, bo myślę, że szansa na punkty jest.

    Urby, przy powrocie Sida, powędruje chyba na lewe skrzydlo (ogólnie to chyba całkiem podoba mu się w Fulham, bardzo komplementuje klub w wywiadach, nawet „skórkę” na twitterze zmienił z milanowej na fulhamową😛 ), do tego Bryan wg mnie zacznie chyba na ławce. Jol mówił, że facet wrócił z meczu Kostaryki (w którym strzelił bardzo ładną bramkę) dopiero wczoraj wieczorem i nie wiadomo, czy nada się do grania. Raczej wróci Berba, jest nieźle dysponowany Hugo, jest Mladen, któremu nazwa Norwich z pewnością bardzo się podoba, więc chyba możemy zaryzykować z Ruizem będącym jedynie wśród rezerwowych.

  2. No i takiego składu chyba nikt by za Chiny nie przewidział:

    Schwarzer – Manolev, Senderos, Hangeland, Riise – Duff, Sidwell, Frimpong, Ruiz – Berbatov, Rodallega

    Sascha podobno chory. Stachu musi od razu stanąć na wysokości zadania…

    Ł: Etheridge, Hughes, Karagounis, Emanuelson, Kacaniklic, Dejagah, Petric

  3. Powalczyć o 3 pkt i oddalić się od strefy spadkowej. Według mnie dobry skład!

  4. Punkty zbierać trzeba, ale obstawiam remis. Zresztą kanarki chyba dość lubią taki rezultat.🙂

    Skład zaiste ciekawy, dziwi nieobecność Riethera, miejmy nadzieję, że to rzeczywiście niedyspozycja (ostatni piłkarz, który grał dotychczas we wszystkich meczach🙂 ). Oczywiście debiut Frimponga również przyciąga uwagę. Poza tym, w sumie bez zaskoczeń, choć mogło się wydawać, że przez mecze kadr będą jeszcze dodatkowe roszady.

  5. Racja, mają aż 10 remisów w 25 meczach. Choć my szliśmy kiedyś na absolutny rekord w tej kwestii🙂

    Riether napisał na twitterze „sick”, więc na 95% chodzi o chorobę😛 5% na ewentualną sprzeczkę z Jolem oczywiście zostawić trzeba😛

    http://atdee.net/59933/watch-norwich-vs-fulham

  6. Ponoć jeszcze Bairdinho źle się czuje.😉

  7. Tutaj prawdopodobieństwo wzrasta już z 5% do 25%🙂

    Macu, znalazłeś jakiegoś innego linka? Bo ten trochę tnie.

  8. Tutaj jest prawdopodobnie lepszy: http://www.firstrow1.eu/watch/167999/1/watch-norwich-city-vs-fulham-fc.html

  9. Zieeeew. Chyba przyjechaliśmy po remis.

    Swansea – QPR 2:0🙂

  10. No Redknapp ma już widmo spadku. To musiało się tak skończyć, zespół budowany od dupy strony. Może gdyby prowadził zespół od początku sezonu…kto wie.

  11. A w Bundeslidzie czerwień dla Lewego, jeszcze do wczoraj uważałem Van Der Vaarta za profesjonaliste, a tymczasem okazało się że wcale nie gorszy z niego aktor niż Arnold Schwarzenegger.:x

  12. http://www.viponlinesports.eu/football/129187/1/norwich-city-vs-fulham-fc-live-stream-online.html – sorry, dopiero teraz przeczytałem.

    Faktycznie nudy straszne, a Hugo chyba koniecznie chce udowodnić, że jest dokładnie tak, jak mówi Cookie.🙂

  13. Gdyby prowadzil ich od początku, to zrujnowałby ich finansowo jeszcze bardziej😀 ja za zbawcę go nie mam, potrafi coś czarować tylko wtedy, gdy właściciel daje mu do dyspozycji ciężarówki wypchane funtami. I to jak widać nie zawsze, co pokazuje przypadek QPR. Jeśli sprowadzają średniodobrych, zazwyczaj podstarzałych piłkarzy i płacą im niewyobrażalne pieniądze, to nie powinni się dziwić, jak tamci od samego początku dbają tylko o kasę…

    A u nas jak na razie słabiutko. Bardzo przeciętne 45 minut Ruiza i Berby, przerwa reprezentacyjna wybiła nas z całkiem fajnego rytmu…

    Urby zapewne wejdzie za Frimponga, potrzebujemy kreatywności w środku pola, a do tego Manny mógłby zaraz wylecieć z czerwem.

  14. Macu, akurat teraz na Hugo nie mam co narzekać🙂 Kompletnie odcięty od piłek, a to, co miał wygrać w powietrzu, to wygrał. Najbardziej zawodzą ci, od których oczekuje się bycia naszymi mózgami. Żadnej koncepcji, tylko bezużyteczne klepanie.

  15. Zgadzam się, najbardziej chyba zawodzi Ruiz, nic nie pokazał, a wszystko czego próbował buło nieudane. No i rzeczywiście, można stawiać duże pieniądze, że to 60 minuty Frimpong zejdzie, a na murawie pojawi się ktoś inny.🙂

    Fkatycznie Hugo dostaje mało zagrań, ale to co dostawał, to z zasady odgrywał do nikogo, z tego co obserwowałem.😉

  16. Z Bryanem jest tak kiepsko zapewne też dlatego, że jest dziś ustawiony na skrzydle, a co do tego chyba nie mamy już żadnych wątpliwości, że to nie jest pozycja dla niego. I tak, z jednej strony nie może pokazać pełni walorów na rozegraniu, bo musi pamiętać o asekuracji Manolewa, z drugiej strony ten sam Manolew nie może za dużo zrobić w ofensywie, bo Ruiz często zamiast być na skrzydle jak skrzydlowy, siedzi właśnie w środku bo ma ciąg do rozegrania…

  17. Zmiana w 64 minucie, przegralibyśmy pieniądze o 4 minuty🙂

    Z Berbą to też nie wiadomo, o co chodzi. Tyle Jol narzekał, że nie może z niego skorzystać jako napastnika, że musi się dużo cofać z powodu dziur w kadrze. Teraz mamy prawie wszystkich zdrowych, możemy spokojnie grać Berbą na szpicy, a on i tak gra środkowego pomocnika…

  18. Ashkan za Bryana – ta zmiana powinna mieć miejsce 20 minut temu…

  19. Duże pieniądze to postawili chyba Hughton z Jolem na remis po starej znajomości😛 To, co pokazały obie drużyny, to była antyreklama futbolu…

    Dużo, dużo bardziej podobała mi się dynamiczna, odważna gra przeciwko United, kiedy dodatkowo nikt nie rozkładał na boisku rąk i można było poczuć dużo większą jedność w zespole…

  20. to jak można ocenić ten mecz dzisiaj?

  21. Przyjechali po remis, wyjechali z remisem🙂

  22. Ja bym ocenił tak: jeżeli chcesz obejrzeć jego skrót, zamknij oczy na 3 sekundy. Ilość emocji porównywalna.🙂 Swoją opinię wyrażę w krótkiej relacji ze spotkania.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: