Napisane przez: cookie | Maj 18, 2013

Ta ostatnia niedziela. Swansea – Fulham

Spotkaniem z walijskimi „Łabędziami” ze Swansea żegnaliśmy ubiegły rok; meczem z tym samym przeciwnikiem pożegnamy jutro dobiegający końca sezon 2012/2013. W pojedynku na Liberty Stadium, piłkarze Fulham, mający na koncie zaledwie jeden punkt zdobyty w ostatnich siedmiu kolejkach, będą walczyć o zwieńczenie rozgrywek optymistycznym akcentem i wspięcie się na nieco wyższą pozycję w tabeli niż 15-ta, zaś zaliczający dużo lepszy sezon gospodarze zagrają o zakończenie go w najlepszej „ósemce”. W jakich nastrojach rozstaniemy się z The Cottagers do połowy sierpnia?

Choć jest to jeszcze kwestią do rozstrzygnięcia, na jakim miejscu londyńczycy ukończą obecne rozgrywki – w zależności od swojej i innych postawy w ostatniej kolejce sezonu, może to być pozycja 17-ta, a z drugiej strony nawet 10-ta, to bilans punktowy nie kłamie i Fulham, mogące powiększyć swoje konto maksymalnie do 43 oczek, zalicza de facto najgorsze rozgrywki od czasu słynnego The Great Escape w 2008 roku. W następujących po cudownym utrzymaniu czterech sezonach, zawsze mieliśmy powód do dumy i radości – albo chodziło o pewny finisz w najlepszej 10-tce Premier League, albo o niezapomnianą historię w Lidze Europy; teraz, z trudem taki powód wymienić. Wszyscy spodziewaliśmy się tak samo dobrych rozgrywek pod wodzą Martina Jola, jak w jego debiutanckim sezonie w roli managera Fulham (9. miejsce i 52 punkty); zwłaszcza, że Holender miał tym razem do dyspozycji cały okres przedsezonowy (przed rokiem musiał borykać się ze „spuścizną” po Marku Hughesie, czyli walką w LE od pierwszej rundy kwalifikacyjnej w lipcu), posiadając mnóstwo czasu na ostateczne ułożenie zespołu według własnego uznania. Pierwsze tego efekty były znakomite – Fulham jak burza przeszło przygotowawcze sparingi, w których formą strzelecką imponował Mladen Petrić; The Whites zdemolowali także na inaugurację ligi Norwich, jak i zagrali doskonały mecz na Old Trafford (choć przegrany 2-3). Tu, zdaniem wielu biało-czarnych kibiców… kończą się jednak momenty tego sezonu godne wspomnienia. The Cottagers stracili niebawem na rzecz Tottenhamu swoje dwie największe gwiazdy – Clinta Dempsey’a oraz Moussę Dembélé, a w ostatni dzień transferowego okienka dowiedzieliśmy się, że pieniędzy do załatania dziury w pomocy (oprócz wspomnianej dwójki, latem odeszli także m.in. Danny Murphy i Dickson Etuhu) starczyło tylko na… napastnika – Dimitara Berbatowa. Fulham pozyskało wówczas niepodważalną gwiazdę wielkiego formatu, ale Bułgar, bez klasowego wsparcia ze środka pola, nie miał szans, by w pojedynkę zagwarantować fanom tak stabilną dyspozycję klubu, jak w poprzednich latach. Berbatow bramki strzelał, nierzadko wspaniałej urody, ale The Whites niejednokrotnie wyglądali na boisku jak zlepek przypadkowych osób – coś, czego nie zwykliśmy oglądać od czasów Lawriego Sancheza – wskutek czego, kibic The Cottagers musiał całkowicie zmienić swoje oczekiwania względem sezonu i nastawić się na walkę o utrzymanie, na którą jednoznacznie wskazywały zaledwie 2 wygrane w ostatnich 15-tu ligowych meczach 2012 roku. Wierzyć można było jedynie w zbawczą rolę stycznia i to, że pokażą się w nim pieniądze uzyskane ze sprzedaży dwójki gwiazd na White Hart Lane (ponad 20 milionów funtów).

Pierwszy i… chyba najlepszy mecz tego sezonu z udziałem Fulham. Kiedy ponownie doczekamy się tak beztroskich nastrojów wokół Craven Cottage?

Szczęśliwie dla nas wszystkich, początek nowego roku rzeczywiście przyniósł pewne odświeżenie i The Whites z powrotem zaczęli wygrywać mecze, a niebawem doczekaliśmy się też obiecanych nowych twarzy w zespole – choć przybyłych tylko na zasadzie wypożyczenia, co było ostatecznym dowodem na to, że Jol funduszy do kupowania nie miał. Udana końcówka zimy i początek wiosny – 5 zwycięstw w 10 meczach, w tym prestiżowe w derbach z QPR oraz tylko dwie porażki, obie z potentatami z Manchesteru – sprawiły, że wszelkie smutki wokół the Cottage ustały, a kibice przekonywali się wzajemnie, że listopadowo-grudniowy strach był zbędny i mamy do czynienia znów z tym samym Fulham, mającym kryzys w połówce sezonu, ale kończącym go bezpiecznie w najlepszej 10-tce. Niestety, było to myślenie hurraoptymistyczne, a sytuacja znów zmieniła się jak w kalejdoskopie – The Whites od czasu meczu z QPR (1 kwietnia) w lidze już nie wygrali, zanotowując na koniec rozgrywek swoją najgorszą serię (5 porażek z rzędu) w historii występów w Premier League. Podobnie, jak pod koniec 2012 roku, wśród kibicowskiej braci zaczęły dominować apokaliptyczne przewidywania i już nikt nie miał złudzeń, że dobiegający końca sezon będzie trzeba uznać za kiepski, niezależnie od jutrzejszego spotkania w południowej Walii. W czym upatrywać optymizmu przed kolejnym rokiem? Jeśli spojrzeć na wszystko w ten sposób, że Jol, nie mając do dyspozycji pieniędzy ze sprzedaży „Demów”, które poszły na przebudowę jednej z trybun stadionu, musiał ratować się wypożyczeniami i tymczasowym sprowadzeniem wolnych agentów – wówczas, utrzymanie w Premier League podstarzałego zespołu z dużymi dziurami w kadrze trzeba uznać za sukces. Kluczowe pytanie brzmi: czy kibic Fulham czyni słusznie, optymistycznie uznając taki stan rzeczy za przejściowy i licząc, że latem, nadejdzie wsparta pieniędzmi od Mohameda Al Fayeda budowa wszystkiego od podstaw, czy też trzeba pogodzić się z faktem, że po paru sezonach życia ponad stan, The Cottagers wrócili na swoje pierwotne terytorium – do grona klubów walczących tylko i wyłącznie o utrzymanie w Premier League?

Bez jego bramek, pełny turbulencji sezon byłby zapewne jeszcze bardziej niespokojny – Dimitar Berbatow z nagrodą dla klubowego Piłkarza Roku.

Utrzymanie w lidze i ostatnie spotkanie sezonu na wyjeździe w Swansea to dwie rzeczy, które w alarmujących tonach nieraz zestawiali ze sobą w trakcie sezonu starsi stażem kibice Fulham. Na obiekcie „Łabędzi” (choć nie na świeżo wybudowanym Liberty, lecz jego poprzedniku – Vetch Field) doszło do najczarniejszego z czarnych wydarzeń w historii The Cottagers – to tam, w ostatniej kolejce sezonu 1993/1994, londyńczycy przegrali z gospodarzami 1-2 i w efekcie, po raz pierwszy w swoich dziejach spadli do czwartej ligi. Próby przekonywania przez doświadczonych sympatyków The Whites o nieprzypadkowości losu okazały się na szczęście bezcelowe, gdyż jutrzejsze spotkanie na półwyspie Gower będzie jedynie meczem o „pietruszkę” i w żaden sposób nie wpłynie na pewny byt Fulham w Premier League. Co więcej, to właśnie walijskiej drużynie, w dużej mierze trzeba zawdzięczać bezpieczeństwo w tym sezonie i spokojne nastroje przed ostatnim akcentem rozgrywek. Po tym, jak podopieczni Michaela Laudrupa w imponujący sposób sięgnęli w lutym po Puchar Ligi (zwycięstwo 5-0 z Bradford City), zagwarantowując sobie awans do przyszłorocznej edycji Ligi Europy, w Swansea, podobnie jak na the Cottage (choć z powodów dużo bardziej zrozumiałych, niż w przypadku Fulham), depnęli na koniec sezonu w hamulec. W dziewięciu ostatnich meczach, „Łabędzie” wygrały zaledwie raz, ale stało się to w pojedynku, który ustawił sytuację na dole ligowej tabeli. Swansea wygrała na wyjeździe z Wigan, praktycznie relegując wówczas The Latics do Championship, a z drugiej strony sprezentowując ogromną ulgę w klubach, które obawiały się o przegonienie na koniec rozgrywek przez nieobliczalną maszynę Roberto Martíneza – w tym w Fulham. Jedynymi celami The Whites, będą więc jutro na szczęście tylko walka o honorowe zakończenie kiepskiego roku oraz indywidualne starania Dimitara Berbatowa o powiększenie imponującego dorobku 14 bramek w lidze. O to samo, będzie jednak walczyła także gwiazda gospodarzy, fenomenalny Michu – Hiszpan ma już na koncie 18 trafień i kolejne dwa dałyby mu miejsce na podium w klasyfikacji najlepszych snajperów Premier League. Trzymamy kciuki za wygraną Bułgara w batalii wyróżniających się „9-tek” tego sezonu i miłą pożegnalną niespodziankę od całej drużyny. Po raz ostatni w tym sezonie – Come On You Whites!

Przewidywane składy:
Swansea (4-2-1-3): Vorm – Tiendalli, Williams, Chico, Taylor – Britton, De Guzmán – Routledge – Dyer, Michu, Pablo
Niepewny: Vorm
Kontuzje: Ki
Fulham (4-4-1-1): Schwarzer – Riether, Hangeland, Hughes, Riise – Duff, Karagounis, Enoh, Emanuelson – Ruiz – Berbatow
Kontuzje: Richardson, Davies, Dejagah, Diarra
Zawieszony: Sidwell

Tak, jak my, Martin Jol liczy na finanse do letniej odbudowy Fulham. Po sezonie, w którym pieniędzy do dyspozycji nie miał, Holendra oceniać ciężko.


Responses

  1. Z ostatniej w tym sezonie konferencji prasowej + garść innych newsów:

    – zapytany o to, czy plotki dotyczące Sako/Amorebiety/Stekelenburga są poważne, Jol stwierdził, że z jednym z nich jesteśmy już dogadani. A skoro Amorebieta jest jedynym w tej stawce, któremu kończy się kontrakt i za którego nie trzeba płacić – możemy powoli witać go na pokładzie🙂

    – „I’m very happy at Fulham”
    – potwierdzone porozumienie z Koeln w sprawie Saschy
    – Schwarzer odmówił na razie podpisania nowej umowy (zapewne chce mieć pewnosć, czy przed mundialem będzie miał zagwarantowaną regularną grę)
    – agent Karagounisa stwierdził, że Giorgos raczej na pewno odejdzie z klubu

    Inne jutrzejsze wydarzenia związane z Fulham:
    14:00 – finał rywalizacji na szczeblu U18 (trzeci z rzędu z udziałem akademii Fulham): nasi kontra Reading na CC
    14:30 – finał playoffów League One: Brentford z Trottą kontra Yeovil z Burnem

    COYW!

  2. PS. Chciałbym także ogłosić, że powyższy wpis będzie najprawdopodobniej moją ostatnią zapowiedzią na tym blogu, przynajmniej w jego obecnej formule. Z powodu narastającego natłoku innych obowiązków, jesteśmy z Macem zmuszeni do zawieszenia obecnego konceptu strony i ukierunkowania jej na miejsce do luźnych dyskusji bez regularnych artykułów, o ile nie pojawią się osoby chętne do przejęcia podstawowych obowiązków typu newsy, relacje, zapowiedzi. Zmiany (być może także wizualna, by lepiej funkcjonowało to wszystko pod nową postacią) nastąpią jakoś w ciągu lata. Ze swojej strony dziękuję za zainteresowanie artykułami przez wszystkie minione lata, jak i samą dyskusję po polsku o Fulham, co kiedyś wydawało się dla mnie nierealnym marzeniem. Wierzę, że to nie koniec naszych rozmów o klubie i mam cichą nadzieję, że znajdą się jednak zapaleńcy do kontynuowania projektu (lub też rozpoczęcia go pod nową postacią), by centrum polskich fanów Fulham było miejscem co najmniej tak samo ożywionym, jak teraz.

  3. wielkie dzięki cookie (i macu też!) za stronę o fulham. dla mnie też już sama strona była marzeniem, a co dopiero taka (i to nie jest lizodupstwo). rzadko się odzywałem, ale zawsze czytałem (i pewnie takich osób jest pewnie 80 procent). to może w przyszłości coś w tylu ćwierkania? z możliwością komentarzy oczywiście.

  4. Dzięki wielkie, panowie!
    Ciężko będzie rozstać się z obecną koncepcją bloga. Jednak goniące obowiązki to nieodłączna część życia, doskonale to rozumiem (tak jak zapewne wszyscy)😉
    Tak w ogóle, to zastanawiam się nad możliwością pisania newsów, zapowiedzi itp. W sumie, już dawno nad tym myślałem😉 Jakby coś, to jeszcze dam znać, bo w wakacje to zasadniczo każdy ma wolne, a jak będzie potem to zobaczymy. We wrześniu zaczynam trzecią klasę technikum, wobec tego myślę, że będzie trochę luźniej (odpadają mi takie przedmioty jak chemia czy biologia) i będę miał więcej czasu niż teraz.

    Co do meczu – liczę, że nasi pokażą dobrą grę, przynajmniej w ostatnim meczu sezonu, abyśmy mogli wierzyć w lepsze jutro😉

    COYW!

  5. Dzięki serdeczne za miłe słowa🙂 statystyki strony mówią, że faktycznie, nie tylko liczba komentarzy, ale też ogólna liczba odwiedzin i lektur była niekiedy naprawdę spora i jest to powód do dumy. Zainteresowanie rozmową o Fulham po polsku jak najbardziej jest. Co dalej? Z mojej i Maca strony – powoli usuwających się w cień redaktorów – najlepszym ruchem byłoby chyba zminimalizowanie roli „strony” oraz wpięcia w tę stronę odnośnika do forum, na którym toczyłaby się dyskusja, na którym każdy mógłby otworzyć temat w 15 sekund i na którym już nikt z Was nie byłby ograniczony w kwestii wrzucania jakichkolwiek materiałów (wielokrotnie Wasze całkowicie normalne posty blokuje tutaj kontrola antyspamowa, co nie zawsze udawało nam się zauważać w porę). Chyba, że będą chętni do kontynuacji strony w pełnej postaci i pisania regularnych artykułów (ja chętnie wsparłbym okazyjnym felietonem na jakiś poboczny temat), a wtedy to już inna rozmowa. @Gamba – przemyśl sprawę, będę również kontaktował się z osobami, które w trakcie żywota bloga zgłaszały się z propozycjami tworzenia nowych projektów (na co, mówiąc otwarcie, wówczas się nie zgadzaliśmy, mając w pamięci nie do końca udaną historię pod tytułem fulhamfc.pl).

    Dzieją już się wspomniane przeze mnie „inne” wydarzenia związane z Fulham i tak, akademia komfortowo prowadzi z Reading 2-0 po bramkach nowego Dembele i jest na najlepszej drodze do obronienia tytułu najlepszego zespołu U18 w kraju, zaś w finale playoffów League One, Yeovil prowadzi z Brentford 2-0, a jedną z bramek zdobył Dan Burn🙂 Nasi młodzi potrafią? Potrafią.

  6. Fulham: Schwarzer; Riether, Senderos, Hangeland, Riise; Duff, Frimpong, Enoh, Kacaniklic; Ruiz; Berbatov

    Subs: Etheridge, Hughes, Emanuelson, Karagounis, Frei, Petric, Rodallega

    Swansea: Vorm; Rangel, Chico Flores, Williams, Davies; Britton, de Guzman; Routledge, Hernandez, Dyer; Michu

    Subs: Tremmel, Monk, Taylor, Tiendalli, Agustien, Shechter, Lamah

    @Cookie, prawie trafione Swansea😉 Nasi zaskakują, w moim odczuciu in minus, bo zero kreatywności w środku. Chyba idą na remis.

  7. Rangel za Tiendalliego w sumie nie dziwi, za to ten Davies za powracającego do gry Neila Taylora już tak. Powinniśmy jednak głównie przejmować się naszym składem i tu faktycznie duże zmiany. W pomocy szału nie ma i zdecydowanie oddajemy im w tej strefie pole manewru.

  8. http://online–soccer.eu/channel3.html – nie wiem, czy jest anglojęzyczny stream, wszyscy zajęci dzisiaj walką Chelsea, Arsenalu i Tottenhamu.

    http://www.firstrow1.eu/watch/187387/3/watch-swansea-city-fc-vs-fulham-fc.html – tu ten sam

    http://www.viponlinesports.eu/football/150872/1/swansea-city-fc-vs-fulham-fc-live-stream-online.html – jest jednak po angielsku, ale fatalna jakość

  9. Eh wielka szkoda, bo blog i to co tutaj stworzyliście to coś FANTASTYCZNEGO mówię zupełnie szczerze, robiliście wspólnie nie tylko świetne artykuły ale i udało wam się tu stworzyć świetna atmosferę i bardzo ciekawe dyskusje zawsze tu były. Wielkie dzięki za całą pracę włożoną w Fulham Polska.

    Co do samego meczu to ciężko liczyć na zwycięstwo bo Swansea mimo iż gra o pietruszkę to spuścili do championship Wigan (bo w sumie to był kluczowy mecz) i omal nie zepsuli pożegnania Fergusona. My w beznadziejnej formie, remis czy porażka dla mnie wszystko jedno liczy się zwycięstwo by zakończyć sezon zwycięsko zwłaszcza po tym katastrofalnym finiszu.

  10. Piter – dzięki za komplementy🙂 Chociaż dobra atmosfera to zdecydowanie zasługa każdej osoby, która tutaj komentuje i tego, że Fulham skupia takie, a nie inne charaktery, ludzi lubiących w miarę spokojną, rzeczową dyskusję. Stąd nasze podziękowania dla wszystkich udzielających się, bo bez Was artykuły byłyby tylko grafomanią.

    A jednak prowadzimy, ładne podanie Frimmy’ego, Kaka i 1-0🙂

  11. Berbatow po raz 15-ty, 2-0 i chyba to dowieziemy. Mecz rozgrywany w tempie wakacyjnym, ale na miłą niespodziankę na koniec sezonu narzekać nie można.

  12. Urby również dokłada bramkę na odchodne, 3-0, bardzo radujące okazałe zwycięstwo na koniec sezonu i wspinamy się na 12-te miejsce. Na nowy sezon można spojrzeć z ciut większym optymizmem, niż jeszcze wczoraj, ale decydujące będzie lato i ruch ze strony zarządu.

  13. Świetna strona więc strasznie szkoda :(((

    Co do meczu, niestety nie oglądałem, ale wynik robi wrażenie. Cieszy 15-bramka Berbatova, liczę że w następnym sezonie będzie jeszcze lepiej🙂

  14. Żałuję, że nie oglądałem, w ostatniej chwili coś mi wypadło:/ Ale spoglądałem od czasu do czasu na livescore, nie mogłem uwierzyć😉

    Ostatni mecz tego sezonu i nareszcie wygrana. Tak jak napisałeś, @Cookie, daje to jakiś tam optymizm. Niestety, zaczyna się sezon ogórkowy, ale mam nadzieję, że dobrze go przepracujemy😉 No i ten zarząd – przy ograniczonych funduszach niewiele zdziałamy.

    A na koniec – „Fulham FC are all in”. Dobranoc.

  15. Również dzięki Wam za relacje, newsy i tą pozytywną nutke w tym klubie bo mimo wszystko nie zawsze dobrze sie tam działo (dzieje) ale mimo to można z Cottagers być bez względu na to wszystko na dobre i złe- a że dzisiaj wynik na prawdę świetny to i Wam gratuluje i zawodnikom- oby to był dobry prognostyk przed przyszłym sezonem…no i Amorebieta jak wróci do formy z zeszłej kampanii to będze ogromne wzmocnienie dla defensywy;)

  16. BAD NEWS😦 naprawde szkoda bo tak jak wszyscy tu pisza blog i Wasze relacje to czysty profesjonalizmno ale life must go on – bardzo dziekuje za Fulham Polska🙂

    Coz miejmy nadzieje ze zarzad klubu wyciagnie jakie wnioski z tego niezbyt udanego sezonu, Na cuda nie licze ale czas na powazne zmiany i wylozenie kasy jesli FFC chce utrzymac sie w Premiership.

  17. i znwou ten mollo plus dochodzi boateng
    http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-2327981/Fulham-sign-Yohan-Mollo-Derek-Boateng.html

  18. tu z boateng pewny, a dochhodzi min. bakary sako
    http://www1.skysports.com/football/news/11681/8725853/Derek-Boateng-is-reportedly-on-the-verge-of-signing-a-two-year-deal-at-Fulham

  19. Dawid, Jacek – dzięki serdeczne za miłe słowa. Life goes on, ale temat polskej strony Fulham też idzie dalej i jakoś to wszystko na pewno będzie prędzej czy później poskładane.

    Ktoś taki jak Sako przyda się na lewą pomoc, nie warto wydawać na tę pozycję nie wiadomo jakich pieniędzy i sprowadzać nie wiadomo jakiej gwiazdy, ponieważ będzie to cios dla Kacy, który w meczu ze Swansea pokazał sie rewelacyjnie i naprawdę warto myśleć o nim w kontekscie pierwszej 11-tki. Kaca i ktoś taki jak Sako mogą stoczyć zdrową, równorzędną walkę o lewe skrzydło, w której nie będzie liczyło się znane nazwisko oraz kwota zakupu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: