Napisane przez: Maciek | Październik 26, 2013

No to nas prze-ŚWIĘCI-li – Southampton – Fulham 2 – 0

Kto oglądał, niech szybko zapomni, kto nie oglądał, niech odpuści sobie oglądanie skrótów, bramek czy jakiejkolwiek relacji z tego jednostronnego meczu.

Po poniedziałkowym laniu, jakie Jolowi chłopcy urządzili ekipie na Selhurst Park, nikomu chyba nie przyszła do głowy myśl, że w sobotę jedenastka Fulham odwali taka – nazwijmy to kolokwialnie i po imieniu – kapuchę.
Pozostawię kolegom Gambie lub Czerwkowi fachową ocenę strategii, gry i przebiegu meczu.
Jako kibic muszę jednak wystukać te kilka słów komentarza: TRAGEDIA, ŻENADA, ROZPACZ.
Do 30. minuty Święci oddali siedem strzałów w kierunku bramki Fulham, z czego cztery celne. Cottagersi w tym samym czasie nie oddali ŻADNEGO strzału a próby ataku pozycyjnego, z kontry czy czegokolwiek, co mogłoby dać nam radość, generalnie kończyły się, nim się zaczęły. Poplątane nogi, niedokładne podania, kompletnie brak pomysłu na jakąkolwiek grę. W pierwszej połowie posiadanie piłki wynosiło 60%-40% w drugiej odsłonie PRZERAŻAJĄCE 65%-35%.
Berbatov wiecznie obrażony, wciąż w pretensjach, sprawiał wrażenie, że na złość kolegom z drużyny dziś nie pogra (przy pierwszej bramce nie upilnował Lamberta, chodząc po polu karnym jak baletnica w przyciasnych bucikach) , Ryan Ruiz jak zwykle totalnie beznadziejnie, wejście Rodallegi i Kacaniklicia po przerwie trochę ożywiło grę, ale obie te zmiany trener Jol zrobił za późno.
Święci grali jak z nut, wszystko się wydawało iść po ich myśli, byli zadziorni, niezmordowani, wiecznie z pełnym pressingiem i przede wszystkim z ogromną ochotą na granie i wygranie. I nie tylko po to, by utrzymać statystykę niepokonanej na własnym boisku drużyny Premiership w tym sezonie. Po prostu oni chcieli grać, zagrali i na dobra sprawę 2-0 to najniższy wymiar kary, jaką The Whites mogli byli dzisiaj ponieść.
Z niecierpliwością czekam na fachowe komentarze kolegów z naszej strony.

Z jeszcze większą na taką grę Fulham jak w ostatni poniedziałek

Advertisements

Responses

  1. Ciężko się nie zgodzić z tym co zostało napisane. Po meczu z Crystal oczekiwałem całkiem innej gry.

  2. Mecz dno! Na następny mecz wypierdolic na ławkę Senderosa o ile wróci Hangeland szwajcar potrafi zagrać że słabym zespolem jeśli poprzeczka idzie wyżej ten gracz nie ogarnia następni na ławkę beznadziejny jak zawsze Sidwell Ruiz i obrazalska pizdeczka Berbatov im to się chyba w głowach popierdolilo. Niech Jol wreszcie popatrzy trzeźwo na to i zacznie wprowadzać zmiany a nie na siłę wystawia ulubieńców tak naprawdę to nie mamy złego składu. Już jutro i na mecz z Manchesterem w sobotę wystawilbym w składzie zawodników takich jak: Stekelenburg,Riether,Hangeland,Richardson,Parker,Boateng,Kasami,Taarabt,,Bent Dejagah albo Kacaniklic. Myślę że nie ma żadnych problemów z kontuzjami i będą brani pod uwagę i niech Jol wreszcie pokaże że ma jaja i niech posadzi gwiazdeczki na ławkę.

  3. Jeszcze tam przeoczylem jednego grajka z obrony który powinien grać jak dla mnie co mecz i to od poczatku,Amorebieta.

  4. O wlasnie takim skladem powinien grac.Problem w tym ze zaslepiony Jol uparcie wystawia Berbatova i Ruiza . Moze i jest to dobry trener ale jak widac nie dla klubu takiego jak Fulham. Na miejscu Khana zaczalbym naprawde powaznie szukac nastepcy Jola jak i szykowac kasa na transfery w styczniu, jesli oczywiscie mysli on powaznie o utrzymaniu klubu w PR

  5. Może i macie panowie rację, ale jednak na Manchester sam postawiłbym na Berbatova i Ruiza. Jeżeli oczywiście oglądacie mecz w Leicester. Don Berbatov konkretnie przesadza z swoim zachowaniem na boisku, ale w większości sytuacji ma racje, zamiast podać idziemy na siłe. Fochy niepotrzebne ale taki jest Bułgar. I czy to szanujemy czy nie, ma duży wpływ na naszą grę w środku pola czy w ataku.

  6. Póki co mecz w Leicester prowadzą gospodarze 3-2 (do przerwy 2-1), Primaballerina Berbatov poza składem a Ruiz tyle co wszedł na boisko (56). Dwa gole wbili nam w 4 minuty pod sam koniec pierwszej połowy. Potem dwa gole w dwie minuty, dla obu drużyn po jednym.

  7. Kto wie czy gdyby nie ta Primabalerina gralibyśmy dziś w Premier League?

    • absolutnie masz rację, Cris, co dobrego Berba zrobił, to zrobił, dla Fulham (ManUtd i Tottenhamu swego czasu też), to jest zawodowiec, najemnik, jak i wszyscy oni ganiający za skórą po trawie dla naszego funu także, tyle, że z czasem brakuje już motywacji czy sił jak w meczu z drużyną Artura Boruca

  8. Co z tego, ze strzelasz trzy gole, kiedy dajesz sobie wbić cztery
    90:00 +5:54 Full time, Leicester City 4, Fulham 3.

  9. Szkoda tego pucharu, ale tak to jest. Mało kto wierzył w nas w meczu z Evertonem, potem spotykamy Leicester i odpadamy. Teraz ciężka przeprawa na Old Trafford. Miłej nocy panowie.

  10. Nigdy do pucharow nie mielismy szczescia, troche szkoda aczkolwiek to w obecnej sytuacji jest niezbyt wazne. Gazety zdaja sie potwierzac ze (narazie) pozycja Jola nie jest zagrozona i ma pelne poparcie zarzadu oraz Khana. Cris masz racje co do zaslug Berbatova, rozumiem jego frustracje ale obecnie jego postawa i zachowanie nie jest zbyt budujaca dla reszty zawodnikow. Znajac Jola i tak go wstawi na mecz z MU ale na moje krotka przerwa moze akurat dobrze zrobi jemy i reszcie zespolu.

    Sidwell odmowil ponoc przedluzenia kontraktu


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: