Napisane przez: Maciek | Listopad 23, 2013

Łabędzie zaśpiewały dla Marcina? Fulham – Swansea 1-2

Nie oglądałem, jakoś się obawiałem, poza tym, obowiązki różne inne, mimo weekendu, wyszły na czoło moich dzisiejszych planów.
Otwieram wątek dla tych, co widzieli i chcą napisać bez dodawania do poprzedniego wątku o cudzie, którego nie było.
Może doczekamy się cudu, że trener Jol – z podziękowaniem za spędzony czas przy Stevenage Road – wreszcie opuści na dobre klub i że inny cud sprawi, iż FFC nie spadną z Premiership.

Panowie, zapraszam


Responses

  1. Meczu nie oglądałem, wróciłem z pracy , zobaczyłem wynik i łapki mi opadły.I tak sobie pomyślałem , że gdyby nasz kochany Joluś miał jaja to powinien się sam podać do dymisji.Albo jeśli nie jaja to wyrachowanie, powinien już wiedzieć ,że nie utrzyma Fulham w lidze więc niech sp….dala żeby nie firmować swoim nazwiskiem spadku z ligi.Wydaje mi się ,że w tym sezonie praca w takim klubie jak Fulham go przerosła.

  2. Meczu nie widzialem, porazka wpisana do scenariusza a na odejscie Jola nie ma co liczyc

  3. Witam Panowie,

    Przepraszam, że nic zupełnie dla strony nie robiłem w ostatnim czasie, że nie wypowiadałem się, ale ciężki mam ostatnio okres, głównie psychicznie i stąd wynika ten mój brak aktywności. Jak tylko się to zmieni, postaram się jak najwięcej pomagać. Na razie ograniczę się do zmieniania tabeli „ostatni mecz” i „następny mecz”, no chyba, że jeszcze jakaś drobna pomoc jest potrzebna. Fajnie Maciek, że napisałeś choć tak krótki komentarz, przynajmniej jest gdzie się wypowiedzieć.

    No ja miałem tę nieprzyjemność mecz obejrzeć. Cóż napisać, degrengolady i chaosu część dalsza. No dobrze, pojawiły się pewne obiecujące zmiany, zapewne po części podyktowane osobą Rene. Na ławkę powędrował Senderos, w pomocy pojawił się Boateng, a na szpicy Bent. Opaskę kapitańską przejął Scott. To mi się podobało, no może z wyłączeniem wykluczenia ze składu Sidwella, który obecnie jest jednym z naszych najlepszych zawodników, na dodatek fighterem, jakich nam teraz trzeba. Personalnie nie można było zatem narzekać, ale taktyka… Trzech wybitnie ofensywnych graczy (Bent, Berba, Ruiz), nie grających niemal w ogóle w defensywie, w tym dwóch z tendencją do grania gdzie im się rzewnie podoba, to musiało się źle skończyć. A jeżeli dorzucimy jeszcze do tego fakt, że znowu zagraliśmy bez typowych skrzydłowych, niesamowicie wąsko, ewentualne zwycięstwo było tylko mrzonką.

    Swansea nic wielkiego nie grało, a jednak parę szybkich wymian piłki na jeden kontakt i wykorzystanie słabości ofensywnej i defensywnej Fulham na flankach wystarczyły na komplet punktów. Gdyby nie Stek, mecz mógł być zdecydowanie bardziej jednostronny. Niby Fulham miało swoje okazje, Bent trafił w słupek i zmarnował jeszcze z dwie dogodne sytuacje, ale nie ukrywajmy, to nie były jakoś wielce wypracowane akcje, a raczej coś, co wyłoniło się z chaosu. I choć Bent sytuacji nie wykorzystał, on musi grać. Bo przynajmniej do nich dochodzi. Tymczasem jedyny zawodnik, który zasłużył na wyróżnienie to Parker, walczył za dwóch, kreatywnie podawał z przodu, a z tyłu własnym ciałem zablokował parę groźnych uderzeń, świetnie asekurował obronę. O bramce nie wspominam, bo to akurat kompletny przypadek. W każdym razie, gdyby mecz skończył się remisem, Scottie byłby zdecydowanie najpoważniejszym kandydatem do miana MoM. Jeżeli miałbym jeszcze kogoś wyróżnić, to podobał mi się Zverotić, który godnie zastępował Saschę, a także Hughes. No dobra, strzelił swojaka, ale oprócz tego grał doprawdy dobrze. Tymczasem wśród antybohaterów znowu był Ruiz, w mniejszej mierze Berba, a w jeszcze mniejszej Kieran. Bryan niestety zwyczajnie do tej ligi się nie nadaje, taka jest smutna prawda. Okay, straciliśmy na nim kasę, ale czas już przyznać się do błędu i się go pozbyć. Jest zwyczajnie za słaby fizycznie, za mało pewny siebie, a na dodatek gra tylko lewą nogą. W moim skromnym mniemaniu emeryt Duff dawałby zespołowi więcej, zwłaszcza, że grałby szeroko i pomagał w obronie. Tymczasem Berba jest świetnym graczem, ale w słabym zespole, jakim obecnie jest Fulham, nie jesteśmy w stanie wykorzystać choć połowy jego możliwości. Musi odejść, to nie ulega wątpliwości. Zwłaszcza, że wiemy, iż pod względem motywacji raczej nie ma pozytywnego wpływu na zespół. Wreszcie, Kieran. Akurat wczoraj bez większych błędów, walczył i parę razy ładnie zagrał do przodu, ale na litość boską, on nie nadaje się na podstawowego left backa. Jako wariant awaryjny, OK, ale nie jako podstawowy gracz. Już wolę Riise. Choć to opinia ogólna, nie tyczy się raczej potyczki ze Swansea.

    Wreszcie, choć nie doczytałem wszelkich szczegółów związanych z osobą Rene, z obrazu jaki zdołałem zobaczyć, cała sytuacja jest dla mnie prawdziwie nie do zaakceptowania. To niepoważne mieć dwóch menadżerów na ławce. To albo zwalniamy Jola, który zasłużył już na to dawno i pierwszym trenerem zostaje Duńczyk albo dajemy jeszcze szansę Shrekowi. A tak, to już nie wiadomo kto odpowiada za wyniki zespołu, kto ustala skład, taktykę itd. Żeby było śmiesznie, nie zauważyłem wczoraj, aby obaj panowie nadto się ze sobą komunikowali…

    Tymczasem w najbliższej perspektywie mamy spotkanie z WHU. I nie możemy go przegrać.

  4. Dzięki Macu za to, co napisałeś. Widzę, że nie tylko ja mam ciężki okres w życiu prywatnym, co niestety przekłada się na hobby, jakim jest nasza stronka.
    Widziałem skróty; swojak zdarzyć się może każdemu, nawet Fulham strzelili w końcu takiego gola Man Utd całkiem niedawno, nieprawdaż? Ot, karma is a bitch lol.
    Pozostaje wiara w instynkt samozachowawczy właściciela klubu.
    Z miłą chęcią prześledziłbym podobny blog polskich fanów QPR (jeśli istnieje takowy) sprzed kilku miesięcy, gdy Rangersi staczali się, jak Fulham teraz. Też pewnie mieli frustracje, jakie nam przyszło teraz przeżywać.
    Bądźmy szczerzy, Biało-Czarni nigdy nie byli tytanem Premiership, totalny średniak, może dokopać znienacka każdemu (vide Tottenham i Arsenal całkiem niedawno) i może wtopić z każdym (choćby Cardiff with all due respect).
    Czekamy na więcej owocnych jaskółek, o których wspomniał Macu.
    COYW!!!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: