Napisane przez: Gamba | Wrzesień 29, 2015

Zaspokoić wilczy apetyt – Fulham vs Wolves

Wolves120W piątkowych derbach zobaczyliśmy Fulham takie, jakie chcielibyśmy oglądać w każdym meczu. Z polotem, pasją i, co najważniejsze, zwycięskie. Oby więc to piękne zwycięstwo stało się zaczątkiem świetnej serii i uformowania ligowej pozycji w czołówce. Okazja do kolejnej wygranej już na horyzoncie! Areną zmagań ponownie będzie Craven Cottage, zmieni się tylko rywal. Będzie nim drużyna „Wilków” z Wolverhampton, która w obecnych rozgrywkach wciąż nie może odnaleźć dobrej dyspozycji.

Zeszły sezon dla zespołu z West Midlands był dość dobry. Wprawdzie w dramatycznych okolicznościach nie awansował on do play-off (przegrana różnicą bramek z Ipswich), ale zajęcie siódmego miejsca jako beniaminek na pewno można potraktować jako sukces, zważając na to, że Wolves mieli przecież za sobą poważne perypetie (dwa spadki z rzędu) i na jakieś poważne wyczyny w pierwszym sezonie nikt zbytnio nie liczył. Najważniejsze było to, że udało się utrzymać trzon ekipy ukształtowany w League One, czyli ten, który wywalczył awans. Z obroną pełną wychowanków (m.in. Ikeme, Iorfa czy kapitan Batth), mocnym środkiem pola (Edwards, McDonald), bramkostrzelnymi napastnikami (Afobe, Dicko) czy też przebojowym Sako na skrzydle. Do tego układu sprowadzeni zostali jedynie Rajiv van La Parra i – tu polski akcent – Tomasz Kuszczak, który czasem zastępował w bramce wspomnianego już Carla Ikeme. Nie przełożyło się to na jego angaż w zespole i nasz rodak występuje teraz w Birmingham.

Nikt mi nie powie, że się nie starałem...

„Nikt mi nie powie, że się nie starałem…”

Rozgrywki 2015/16 nie są jednak jak na razie zbyt szczęśliwe. Najważniejszymi stratami były sprzedaże dwóch zawodników – przywołanego już Bakary’ego Sako, który wybrał występy w Premier League dla Crystal Palace oraz filara defensywy, niejakiego Richarda Stearmana. Ten z kolei kieruje już obroną naszego Fulham i od pierwszych meczów ze swoim udziałem coraz bardziej przekonuje o słuszności swojego transferu. Do ubytków personalnych doszła też przeciętna forma zespołu. „Wilki” zajmują dopiero szesnastą pozycję, mając przed wyjazdem do Londynu serię trzech meczów z rzędu bez zwycięstwa. Remis z Brighton można jeszcze potraktować w kategorii sukcesu, ponieważ „Mewy” wyrosły na jednego z faworytów do walki o awans. Ale porażka z Boltonem czy remis z Preston (pomimo miażdżącej przewagi) chluby już nie przynoszą. A żeby było mało, wczoraj właściciel i prezes Steve Morgan poinformował o sprzedaży swoich udziałów w klubie, co spowoduje na pewno niemały chaos organizacyjny.

„Co się u licha dzieje?”

Derbowa „demolka” wykonana na QPR jest jak na razie najważniejszym wydarzeniem w Fulham tego sezonu. Mecz ten pokazał, że nasza drużyna może grać skutecznie i pewnie, przy okazji zachowując też rozwagę w obronie. W zasadzie nie można było znaleźć słabego punktu, co znalazło odniesienie w klubowym głosowaniu na najlepszego zawodnika (a raczej zawodników) meczu. Tytuł bowiem otrzymała…cała drużyna! Nie sposób się nie zgodzić z tym wyborem. Ja w naszych zawodnikach szukałem dawnych bohaterów Fulham. I uważam, że znalazłem. Wyprowadzający piłkę Tim Ream do złudzenia przypominał Brede Hangelanda, Moussa Dembélé silnego Bobby’ego Zamorę, a biorący aktywny udział w grze Ross McCormack grał w stylu Zoltana Gery. „A przynajmniej tak widziałem” – parafrazując tekst z reklamy.

Drużyna dostająca nagrodę zawodnika meczu - to brzmi dumnie.

Drużyna dostająca nagrodę zawodnika meczu – to brzmi dumnie.

Co będzie kluczem do pokonania Wolves? Po prostu powtórzenie świetnej gry z meczu z Queens Park! Wymienność pozycji, szybkie podania i indywidualne rajdy są w stanie złamać każdego rywala. Jedyną rzeczą do poprawy są dośrodkowania, które w piątkowym starciu często były dość oczywiste i klarowne. Szczególnie, że Wanderers posiadają bardzo wysokich stoperów, którzy z łatwością będą w stanie takie zagrania przechwycić. A poza tym? Moim zdaniem ciekawa będzie gra naszej lewej strony, która napotka na swojej drodze raczej mało zwrotnego Dominika Iorfę, zaczynającego swoją karierę na środku obrony. Pringle i Husband mogą mieć spore pole do popisu. Tradycją może stać się też wystawianie Ryana Fredericksa na prawej flance w obronie. Anglik zagrał z QPR bardzo pewnie nie tylko przy podłączaniu się do ataku, ale również w działaniach defensywnych. Umożliwiła mu to oczywiście znakomita współpraca z Tomem Cairney’em, łamiącym swoje akcje do środka boiska.

Nie tylko Pan jest szczęśliwy. My też.

Nie tylko Pan jest szczęśliwy. My też.

Wiadomo, jedno zwycięstwo niczym jaskółka wiosny nie czyni. Ale po tym co zobaczyliśmy, czyż nie byłoby pięknie znów wygrać przed własną publicznością? A potem dalej zdobywać dobre punkty? Wszystko jest przed nami!

Come On You Whites!

Przewidywane składy:

Fulham (4-4-2): Lonergan – Fredericks, Stearman, Ream, Husband – Cairney, Tunnicliffe, O’Hara, Pringle – McCormack (C), Dembélé.

Wolves (4-2-3-1): Martinez – Iorfa, Batth (C), Hause, Golbourne – Edwards, McDonald – van La Parra, Ojo, Henry – Afobe.


Responses

  1. Chyba tego dobrego Fulham dziś nie zobaczymy – przegrywamy już 2:0, do tego gramy w 10 po czerwieni dla Cairneya.

  2. Cały misterny plan w pizdu…

  3. No i niestety marzenia o odradzaniu się drużyny chyba są nierealne.Swoją drogą to Fulham jest od jakiegoś czasu chyba rekordzistą świata i okolic w fundowaniu fanom huśtawki nastrojów: od prawie euforii do kompletnego doła.

  4. Szkoda bo pewno byloby inaczej gdyby nie czerwo dla Cairney. Pisaliscie wczesniej o brakach w fizycznym przygotowaniu do sezonu i to juz zaczyna wychodzic. W komentarzach na forach wszyscy podkreslaja kolejny pokaz nieudolnosci Symonsa jako trenera, Chodzily plotki ze jesli przegramy z QPR to poleci ale chyba na to przyjdzie jeszcze poczekac.

    Niestety o odrodzeniu zespolu bedzie mozna porozmawiac kiedy wreszcie bedziemy mieli trenera z prawdziwego zdarzenia, ktory widzi co sie dzieje na boisku i umie na to odpowiednio zareagowac, nie wspominajac o taktyce i wogole koncepcji na gre zespolu. Ostatnim takim trenerem byl Mark Hughes.

    PS. pozwole sobie umiescic ten komentarz w calosc:

    I have rarely been so angry after a game. We were off the pace from the very start (yet again) and the sending-off was justified, but was a clumsy and avoidable challenge from a non-malicious player. Sadly not every team in the division will stand around watching us pass the ball around as the dire QPR side did on Friday. Of course there was no plan B to change the game. How could there be when there is scarcely a plan A? But what really annoyed me was the body language and attitude of some of the players who fifteen minutes before the end of the game were ambling around, totally unconcerned at what was happening and not even bothered to break into a sweat to do anything about it. It thought several of them, including the captain were little short of a total disgrace. We have recruited decently and got some good players, but we are as far away as ever from actually producing a team capable of play with even a modicum of consistency. Tactically inept and incapable of motivating the side. Great credentials and its looking like another wasted season. Another couple of years and we will be one of the division’s perpetual also-rans like Charlton and Ipswich. The parachute payments will have been frittered away and we will be stuck with little chance of getting back up again. The club has been at a crossroads for about three years and the completely inept nature of the management has seen it take the wrong turning at every single opportunity. Simply awful.

    Khan i zarzad powinni czasem poczytac posty na forum friends of Fulham…

    PS.2

    Andy znowu robil co mogl

  5. Czar prysl ponownie,kiedy kutasy z zarządu zrozumia, że to nie jest manager nawet na obecna lige,jesli będą go trzymać do stycznia następny sezon będzie w pizde.

  6. Jak czytam i słucham pierdolenia,że grali w dziesiątkę to dla mnie jest śmiech na sali,ludzie z takim potencjałem z takimi zawodnikami to mecz,minimum się remisuje lub wygrywa,nie ma pierdolenia,tylko jak się nie ogarnia dosłownie niczego w rzemiosle trenerskim to nie ma co oczekiwać,mam nadzieję że będzie wpierdol w niedziele,wyjebia tego pajaca przyjdzie ktoś nowy i będzie miał chociaż dwa tygodnie żeby coś zmienić.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: