Napisane przez: Gamba | Październik 30, 2015

New Kids On The Block – Bristol vs Fulham

Bristol_City_FC.svgNie da się ukryć, że ostatnim meczem przeciwko Reading Fulham pięknie nawiązało do swoich najlepszych dni. Strata dwóch goli, powrót z dalekiej podróży i ostateczne zwycięstwo przypomniały dobre lata czy to w Premier League, czy też w Lidze Europy. Teraz poza takimi wspominkami trzeba jeszcze ustabilizować formę i przestać przeplatać lepsze mecze słabszymi. W tym celu nasza drużyna pojedzie do Bristol, gdzie zagra z tamtejszym City.

Gospodarze to beniaminek obecnych rozgrywek na zapleczu Premier League. W znakomitym stylu wygrali League One, zdobywając aż 99 punktów. Drużyna z południa Anglii od początku prezentowała znakomitą formę, ponosząc pierwszą porażkę dopiero w szesnastej serii spotkań i pewnie pokonując wściekle atakujące zespoły z Milton Keynes i Preston. Do tego sukcesu City dołożyło również Football League (Johnstone’s Paint) Trophy, stając się dopiero drugim klubem, który zdobył taki dublet.

Bristol-City-v-Walsall-Johnstones-Paint-FinalPierwszy sezon w wyższej lidze nigdy nie jest łatwy. Zasada ta potwierdza się w przypadku „The Robins”, którzy plasują się dopiero na dwudziestej pozycji. Strzelili przy tym sporo goli (15), ale też dużo stracili (22). Drużyna z Bristol niewiele lepiej wypada w meczach wyjazdowych, gdzie zdobyła sześć punktów w porównaniu z pięcioma uzyskanymi na Ashton Gate.

Siłą City jest na pewno kolektyw, który tworzą zawodnicy. W większości są to solidni wyrobnicy, walczący na całym boisku przez 90 minut. Można nawet wśród nich znaleźć piłkarzy z przeszłością w angielskiej ekstraklasie – między innymi Nathan Baker (niegdyś Aston Villa, który może jutro nie zagrać) czy też niedawno wypożyczony do Bristol Simon Cox (kiedyś West Bromwich Albion). Poza tym do wyróżniających się postaci trzeba (paradoksalnie) zaliczyć parę napastników – Jonathan Kodjia i Aaron Wilbraham. Nie tylko prezentują oni spory wzrost, ale również wielką siłę fizyczną, czym mogą sprawić problemy każdemu obrońcy.

Nowy bohater kibiców z Ashton Gate - Jonathan Kodjia.

Nowy bohater kibiców z Ashton Gate – Jonathan Kodjia.

Architekt awansu do Championship, Steve Cotterill, preferuje oparte na wahadłowych ustawienie 3-5-2. Czasami jednak lekko je modyfikuje, dodając ofensywnego pomocnika biegającego za napastnikami. Najczęściej używaną bronią jest podanie do jednego z rosłych napastników, który przyjmuje piłkę i najczęściej odgrywa ją do boku i wbiega w pole karne. Warto zauważyć, że wspomniany już Kodjia potrafi również przeprowadzić dobrą, indywidualną akcję. Jednak w stylu gry „The Robins” można zauważyć przede wszystkim schematyczność. Tak właściwie już wiadomo, czego się po tej drużynie spodziewać.

W niedawnym spotkaniu Fulham pokazało swoje waleczne oblicze. Oczywiście, przy obu golach popełnione zostały błędy (szczególnie Cairney przy drugim trafieniu), ale dzięki świetnej grze udało się odrobić straty. Po raz kolejny na plus należy podkreślić współpracę duetu McCormack-Dembélé. Obaj zawodnicy znakomicie się uzupełniają, znakomicie wymieniając między sobą piłkę. Jeżeli w dalszym ciągu będzie tak to wyglądało, o wyniki będziemy mogli być zupełnie spokojni. Na plus można też ocenić bardzo aktywne skrzydła, które jednak zostały uruchomione dopiero po wejściu na boisko Alexandra Kačaniklicia. Wcześniej oglądaliśmy dość dziwny wariant z Ryanem Fredericksem na prawej flance. Szwed pokazał jednak, że warto na niego postawić. Z drugiej strony zabrakło spokojnego rozegrania w środku boiska. Stało się to ze względu na zawieszenie Jamiego O’Hary, który wróci już na jutrzejszy mecz.

Dwaj architekci wielkiego powrotu. Duety do mety?

Dwaj architekci wielkiego powrotu. Duety do mety?

Po stronie Fulham można zapisać coraz więcej powrotów. Na ławce zameldowali się już Matt Smith i Scott Parker, a do bramki powoli powinien wrócić Andy Lonergan. Występ nieobecnego w zeszłą sobotę Ben Pringle jest z kolei mniej prawdopodobny, raczej z uwagi na możliwość gry Lasse Vigenem Christensenem. Z kolei po stronie strat poza pauzującymi dość długo Bettinellim i Grimmerem trzeba zapisać Jazza Richardsa. Nasz prawy obrońca przez kontuzję opuścił boisko już w 37 minucie starcia z Reading. Na pewno zastąpi go wspomniany już Fredericks. Dalszych braków nie stwierdzono. To dobry znak, dzięki któremu Kit Symons ma do dyspozycji praktycznie wszystkich najważniejszych piłkarzy.

Jutro pojawi się duża szansa na powiększenie dorobku punktowego i zbliżenie się do strefy play-off. Na papierze wszystko przedstawia się na korzyść Fulham. Czy w starciu z Bristol wszystko zagra? Miejmy nadzieję, że tak, bo innego rozwiązania jakoś nie jestem sobie w stanie wyobrazić.

Come On You Whites!

Przewidywane składy:

Bristol City (3-5-2): Fielding – Ayling, Flint, Bryan – Bennett, Pack, Freeman, Smith, Williams – Wilbraham, Kodjia.

Fulham (4-4-2): Lewis – Fredericks, Stearman, Ream, Husband – Kačaniklić, O’Hara, Tunnicliffe, Christensen – McCormack (C), Dembélé.


Responses

  1. Kit kombinuje, 3-5-2 będzie dziś grane. Trochę dziwi brak szansy dla Kacy i Christensena, którzy należeli do czołowych postaci w meczu z Reading. Poza tym do składu wracają Lonergan i O’Hara.

    Lonergan – Stearman, Burn, Ream – Fredericks, O’Hara, Cairney, Tunnicliffe, Husband – McCormack, Dembele.

  2. Dembele w gazie! Wykorzystuje podanie Husbanda i mamy 1:0!

  3. Moussa! Dwa, dwa, dwa!

  4. Ross chyba nie chce być gorszy, też strzela🙂 3:0!

  5. 4:0! Druga asysta Husbanda, tym razem strzela Tunnicliffe🙂

  6. Do przerwy mamy niesamowity wynik, brawo! Tego już nie da się przegrać🙂

  7. 4:1. Takie życie.

  8. Takim też wynikiem kończy się ten mecz. Najważniejsze są trzy punkty, i to do tego na wyjeździe. Brawo!

  9. A ja sobie ponarzekam… prowadzić 4-0 i stracić gola w ostatniej minucie? Ale tak poważnie to ostatnie wyniki pokazują, że mimo pesymistycznych prognoz drużyna chyba złapała wiatr w żagle i może damy radę powalczyć o górną część tabeli.

    • Najważniejsze to nie stracić dystansu, do strefy play-off mamy tylko dwa punkty.

      Teraz na rozkładzie Birmingham, które przegrało w derbach z Wolverhampton…

  10. Dzieki za zapowiedz i komentarze

    Coz 3 punkty ciesza ogromnie, wydaje mi sie ze nastepne dwa mecz z Burnley i Birmingham pokaza jak to bedzie dalej wygladac i czy rzeczywiscie nastapilo przelamanie. Grudzien i styczen bedzie dla nas bardzo ciezki bo gramy z powaznymi przeciwnikami

    a tymczasem mlody Dembele na celowniku Bayernu

  11. Chyba zaczęli wierzyć w siebie,po meczu z Reading,nie wiem czy nowe ustawienie to zasługa Kit,Alan C. czy kogoś innego ponownie duże brawa za grę i wynik,bardzo pozytywnie odebralem pokaz złości i wkurwienia Stearman Lonergan po straconej bramce o to właśnie chodzi.Mamy dwóch grajkow w czubie tabeli najlepszych strzelców McCormack Dembele po siedem bramek,potencjał jest. Dokładnie ,najbliższe mecze z Burnley i Birmingham pokażą czy to coś ruszyło na dobre i powrót do ligi stanie się faktem.

  12. Nie zdazylem zmienic w domu a teraz pisze z komorki wiec nie moge uaktualnic, dzis gramy mecz na wyjezdzie z Burnley. Trzy punkty dzis i coraz blizej strefy play off. Czy to sie uda ?a no zobaczymy

    • Byłem święcie przekonany, że teraz gramy z Birmingham. O cholera, poprawię to😀

      • W sobote🙂 mysle ze remisy w obu meczach sa do osiagniecia a powalczyc o wiecej spokojnie mozna


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: