Napisane przez: Gamba | Wrzesień 10, 2016

„Think I’ll buy me a football team” – transferowe podsumowanie

Nigdy nie jest za późno na podsumowania. Okienko transferowe już dawno za pasem, ale ja
przygotowałem dla Was zestawienie zawodników, którzy latem przybyli do Fulham. Zapraszam!

BRAMKARZE
Ta pozycja nie wymagała jakichś specjalnych wzmocnień. Można było uważać, że trio wychowanków – Bettinelli, Joronen i Rodak zrobi swoją robotę. Tymczasem został im sprowadzony poważny konkurent – David Button z zaprzyjaźnionego z nami Brentford. I to właśnie mierzący 191 cm Anglik zajął miejsce w bramce Fulham. Trzeba przyznać, że ze swoich zadań wywiązuje się należycie. Broni bardzo pewnie, rzadko popełniając błędy. Z kolei przy przepuszczonych przez Buttona golach ciężko doszukiwać się jego winy. Pokazuje, że zasłużenie został pierwszym bramkarzem zespołu. Oby utrzymał tę formę do końca sezonu.

OBROŃCY
Trzecia linia stała się poligonem największych zmian w składzie. Nie było to jakimś zaskoczeniem. W końcu gra defensywna naszej drużyny przez dwa ostatnie sezony wołała pomstę do nieba. W takiej sytuacji do Fulham przyszło trzech stoperów i dwóch bocznych obrońców. Na środku zameldowali się: wykupiony ze Sturmu Graz Michael Madl, wypożyczony z Chelsea Tomáš Kalas oraz sprowadzony z FK Krasnodar Ragnar Sigurdsson. Na papierze takie zestawienie wygląda całkiem dobrze. Austriak już wcześniej sprawdził się na wypożyczeniu w naszym klubie i teraz dumnie zajmuje podstawowe miejsce w składzie. Partnerujący mu (przynajmniej na razie) Kalas też prezentuje dobrą formę, ale będzie musiał uważać na powoli wchodzącego do drużyny Sigurdssona. Reprezentant Islandii pokazał się ze świetnej strony na Mistrzostwach Europy i powinien być sporym wzmocnieniem Fulham.

Zmiany na bokach obrony również wyglądają w porządku. Momentami dramatycznego Jazza Richardsa wymieniono na grającego na lewej flance Scotta Malone’a. Sprowadzony z Cardiff zawodnik zaliczył obiecujący początek w barwach naszego klubu, ale ma sporą konkurencję w postaci młodej gwiazdy, Ryana Sessegnona, który pokazuje, że młody wiek wcale nie gra wielkiej roli. Nawet w najtrudniejszej lidze świata, jaką jest Championship. Pomimo tego to Malone powinien być pierwszym wyborem Slavišy Jokanovicia.

Prawa strona po odejściu wspomnianego już Richardsa stała się królestwem Denisa Odoi, który przybył do Fulham z Lokeren. Belgijski zawodnik wprowadził na tę pozycję dawno niespotykaną świeżość i polot. Już w meczu z Newcastle pokazał, co potrafi, ogrywając Paula Dummetta zagraniem…plecami. Oczywiście, czasami zdarzy mu się jakiś błąd w obronie, ale takie coś można jeszcze wybaczyć, widząc, ile Odoi daje w ataku. Dawno w Fulham nie było tak dobrze grającego prawego defensora.

promo294698173

W piłkę można grać nie tylko nogami.

POMOCNICY
Exodus piłkarzy z naszego zespołu nie ominął oczywiście drugiej linii. Nastąpił on jednak w taki sposób, że wciąż bez trudu odnajdziemy w niej znajome twarze. Pomimo tego Parker, Cairney czy Christensen potrzebowali wsparcia. I to wsparcie dostali, z rozmachem i nawiązką.

Zacznijmy od środka pomocy. Na tę pozycję przyszli zawodnicy zarówno o charakterystyce defensywnej (bądź odrobinę „wycofanej”), jak i ofensywnej. Do tych pierwszych można zaliczyć Kevina McDonalda i Stefana Johansena. Szkot, który przybył z Wolverhampton, niemal od razu wskoczył do podstawowej jedenastki. Swoje boiskowe zadania wykonywał należycie, grał dokładnie tak, jak wymagała od tego pozycja – rozważnie i spokojnie. W końcówce okienka dostał rywala w postaci Norwega, sprowadzonego z Celticu. Johansen na pewno będzie potrzebował czasu na zgranie się z zespołem, ale kiedy już to zrobi, będzie godnym przeciwnikiem McDonalda. Rywalizacja o pierwszy skład na tak odpowiedzialnej pozycji? To może się podobać.

Jak już wspominałem, pomocnicy o ofensywnym usposobieniu również znaleźli swoją przystań w Fulham. Jako pierwszy do klubu przybył Hiszpan Jozabed. Może i spadł ze swoim Rayo Vallecano z ekstraklasy, ale należał do wyróżniających się zawodników swojej drużyny. W ostatnim sezonie zdobył w La Liga aż 10 bramek, co jest dobrym wynikiem jak na gracza drugiej linii. Ciekawe, jak poradzi sobie na zapleczu Premier League. Nie od dziś przecież wiadomo, że „technikom” jest tu niezwykle trudno. Z drugiej strony, to dlaczego gość mający na koncie występy przeciwko Realowi i Barcelonie miałby bać się Wyspiarzy?

jozabed-estara-tres-temporadas-fulham-1471020319395

Strzelał Realowi, strzelał Barcelonie, ale czy trafi przeciwko takim drużynom, jak Rotherham czy Huddersfield?

Drugim zawodnikiem na pozycję „dziesiątki” został Johan Neeskens Kebano. Kongijczyk, który wcześniej grał w belgijskim Genk, może również występować jako lewoskrzydłowy. I to właśnie na lewej flance zaczął swoją przygodę z Fulham. Był to bardzo obiecujący start, pomimo tego, że był on wykonany niejako ” z marszu”. Kebano pokazał, że jest mobilny, świetnie wyszkolony technicznie i potrafi nie tylko wypracowywać sytuacje, ale też tworzyć je sobie samemu. Potwierdził swoją dobrą dyspozycję z Belgii, gdzie należał do najlepszych zawodników w zespole z Cristal Arena. Miejmy nadzieję, że u nas też pokaże klasę. Najpierw jednak musi pokonać konkurencję, bo jest ona dość liczna.

Ostatnim transferem ofensywnego środkowego pomocnika było wypożyczenie Lucasa Piazona z Chelsea. To dobre uzupełnienie składu, powinien dostać szansę w przypadku ostrego maratonu gry co trzy dni lub wtedy, gdy któryś z atakujących graczy drugiej linii dozna jakiegoś urazu.

Pora na skrzydłowych. A raczej na skrzydłowego, bo o dokładnie takiej charakterystyce przyszedł tylko jeden zawodnik. Floyd Ayité, bo o nim mowa, został kupiony z francuskiej Bastii. W barwach klubu z Korsyki zaliczył świetny sezon, przyczyniając się do utrzymania zespołu w środku tabeli. Swoje pierwsze mecze w Fulham zagrał w podobnym tonie, pokazując swoje największe atuty – drybling, technikę i szybkość. Wkroczył w angielską rzeczywistość bez kompleksów, tak, jakby grał w tej lidze trzy-cztery sezony. Ale żeby nie było tak całkowicie miło, Togijczyka niestety dopadła kontuzja, przez którą opuścił dwa spotkania i nie mógł pomóc zespołowi. Po jej wyleczeniu Ayité powinien wrócić do podstawowego składu, w którym ma jeszcze wiele do pokazania.

NAPASTNICY
Na koniec to, co tygryski lubią najbardziej – atak. Niby do pierwszej linii przyszło tylko dwóch piłkarzy, ale dzięki temu posiadamy napastników o chyba każdej możliwej stylistyce. Pierwszym z nich okazał się Sone Aluko, który najwyraźniej miał dość bałaganu w Hull i nie widział dla siebie szans na regularną grę. To fakt, Nigeryjczyk nigdy nie należał do najlepszych strzelców. Ale za to znakomicie potrafi pomóc bardziej bramkostrzelnym kolegom. Swoją najmocniejszą stronę – przygotowanie fizyczne – wykorzystywał dotychczas z dobrym skutkiem. Jego jedynym ograniczeniem jest tak naprawdę to, że nie jest piłkarzem, który może w ataku grać sam. Jeżeli jednak popatrzymy na fakt, że Fulham ostatnio stale gra dwójką napastników, to nawet ten wyjątek nie jest w stanie sprawić nam problemów.

Drugi z przybyłych atakujących to gość, którego zadaniem ma być przede wszystkim strzelanie goli. Z Derby County wypożyczony został Chris Martin. Szkot ostatni sezon może zaliczyć do udanych. Zdobył 15 bramek i uzyskał aż 10 asyst. Nie pomogło to jednak drużynie „Baranów”, która pomimo szumnych zapowiedzi nie awansowała do Premier League, przegrywając w play-offach z Hull City. Może Martin uznał, że więcej Derby już nie może dać? Nie wiadomo. Ale pewne jest jedno – w Fulham będzie ważnym elementem układanki. Przynajmniej na razie. Jeżeli coś pójdzie nie tak, Smith i Woodrow nie przepuszczą takiej okazji. Chociaż, może lepiej nie przewidywać i poczekać na pierwsze występy szkockiego napastnika dla Fulham…

PODSUMOWANIE
Jak można zauważyć, Fulham wzmocniło się praktycznie w każdej formacji. Teraz trzeba tylko dobrze je wykorzystać, bo tylko to może dać nam sukces. Sukces, na który nikt przecież nie liczył…

COYW!


Responses

  1. Dzieki za podsumowanie transferow. No coz czas pokaze czy te wzmocnienia pozwola nam powalczyc w tym sezonie o cos wiecej niz utrzymanie w Championship. W sobote zaliczylismy pierwsza porazek – 0:1 z Birmingham na CC. Od 44 minuty gralismy w dziesiatke kiedy do szatni odeslany zostal Madel…po drugiej zoltej kartce. Button obronil karnego ale juz w 49 minucie sedzia podyktowal kolejny rzut karny. Tym razem zakonczylo sie utrata gola. Mysle ze Jokanovic bedzie potrzebowal troche czasu zeby to wszystko jakos ogarnac a nowi zawodnicy potrzebuja czasu do tzw zgrania sie. Wtorek mecz z Burton

  2. No i caly misterny plan poszedl w pizdu po raz ….no nawet liczyc sie juz nie chce ktory. W ciagu paru tygodni z pozycju drugiej na pozycje 13 a z nastepnych 6 mecz do wygrania moze jeden. Szybko wyleczono nas ze zludzen ze mozemy powalczyc o miejsce w playoffs. Najpierw wymeczony remis z Burton, o przegranym na wlasne zyczenie meczu pucharowym nawet pisac nie warto no i wczorajsze zalosne przedstawienie na Craven Cottage. 0:4 z Bristol City po meczu ktory nawet najbardziej zagorzali kibice Fulham okreslili jako ” shit performance” . Znowu czerwona kartka, dziury w obronie, dziwne i uparte stosowanie systemu 4-2-3-1 i cale reszta. No ale jak sie sprzedaje dwoch najlepszy zawodnikow i na ich miejsce sciaga sie kogos takiego jak Martin no to nie ma sie co dziwic. Mam tylko nadzieje ze z bledow wyciagniete zostana wnioski – ok wiem ze to dopiero poczatek sezonu ale jak wiadomo w Championship liczy sie kazdy punkt i kazda bramka

  3. Według mnie Jokanovic jest odpowiednią osobą na stanowisku to po pierwsze,prawda jest ze jak w poprzednim sezonie drużyna strzelala dużo bramek tak teraz to wygląda gorzej,dajmy czas. Bramkarz jest dużo lepszy niż w tamtym sezonie,obrona powinna jeszcze bardziej że sobą popracować zwłaszcza środek,ale według mnie optymalną para są Kalas i Sigurdsson. Pomoc ma w czym wybierac,ale jak dla mnie z przodu spróbował bym wpuścić razem od pierwszych minut Smith Martin. Co do Martin pamiętajmy że jak swojego czasu przychodził do nas Zamora pierwszy sezon też miał cieniutki. Wierzę w Martin bo gracz naprawdę potrafi zapierdolic z dwóch nog,głową i nie odstawia nogi myślę że jego czas przyjdzie. W sobotę QPR przydały by się 3 punkty,przerwa 2 tygodnie i później na pełnej kurwie ponad. 4 miesiące mecz za meczem wszystko zacznie wychodzić pomału kto jest co wart.

  4. uwazam ze ten komentarz po dzisiejszym meczu jest jak Mastercard..priceless

    ” inclined to call today’s result, (and many more so far this season), a massive cock up by the idiots in charge at Fulham by not replacing such a huge hole in the squad.

    We all saw it coming but the idiots running the club didn’t. Excellent work by them”

  5. Super:) wygrywamy 4:2 na wyjezdzie z Barnsley

    oby tak dalej

  6. Najbliższe mecze pokażą czy to był jednorazowy sukces czy powrót na właściwe tory bo poprzednich spotkań to szkoda komentować tyle punktów umknęło.

  7. https://www.youtube.com/watch?v=_zvmS2yW4bw 🙂

  8. Niesamowity wynik. Martin nareszcie się rozkręca, Aluko w końcu zagrał na miarę swoich możliwości. Szkoda, że ta ostatnia akcja mu nie wpadła, zasłużył na gola🙂

    Niedługo wracam, także czekajcie cierpliwie🙂

  9. Dzisiaj mam urodziny, więc chłopaki zrobili mi taki wcześniejszy ale bardzo fajny prezent. Problem jednak jest taki, że Fulham jest strasznie chimeryczną drużyną, tak jak teraz, potrafi rozgromić drużynę z czołówki, żeby potem wtopić z jakimiś leszczami. Zresztą nawet to – na początku sezonu jesteśmy w czołówce, każdy zaciera ręce, walczymy o awans, a tu dupa, zjeżdżamy na środek tabeli. Dla każdego z nas jedyne pocieszenie, trzeba mieć stalowe nerwy żeby być kibicem FFC i nie zjechać na zawał.

  10. No slayer taka nasza dola jako kibicow FFC…w dniu moich urodzin w 2013 zostalismy relegowani a dzis jakos trudno sobie wyobrazic ze 3 lata temu gralismy w PR. Wtedy tez bywalo ze dostawalismy w dupe od zespolow w dole tabeli a potrafili grac w miare dobrze z zespolami z czolowki.

    Dzis mecz do ktorego podchodze dosc emocjonalnie – Brentford to zespol ktorego kibicow po prostu nie lubie a mowiac uczciwie to geograficznie jest to zespol najblizszy mego domu🙂 To nie jest nawet rywalizacja bo przeciez naszym lokalnym rywalem jest QPR – kibice Brentford po prostu bardzo nas nie lubia. Duzo w tym zazdrosci i kompleksow chodzi glownie o nasza gre w Premiership i EL. No coz latwo nie bedzie ale kto wie – nawet remis traktowalbym jako sukces

    Gamba – czekamy🙂

    PS Sky pokazuje dzis nasz mecz 20.45 polskiego czasu tak wiec szukajcie streamow

  11. i znowu jesteśmy na szczycie rollercoastera:)
    może tak już będzie? ekipa nie da nam o sobie zapomnieć, bo zawsze będzie można spodziewać się wszystkiego?

    gamba czekamy na powrót tekstowy:)

  12. dzieki mam nadzieje ze fulham wreszcie wejdzie do BPL czekam już 2 llata

  13. sory 3 lata

  14. Noż w mordę, nie dało się puknąć u siebie sąsiada w tabeli? Już by to wszystko inaczej wyglądało. Teraz jedziemy do wicelidera, chyba możemy zapomnieć o jakiś punktach.Wygląda na to ,że max naszych możliwości to środek tabeli,bez szans na walkę o coś więcej.

  15. No niestety teraz widac jak wazne byly te przesrane mecze na poczatku sezonu. 2 punkty do strefy play offs tak ze wlasciwie wszystko jest jeszcze mozliwe jesli utrzymaja dobra forme i rzeczywiscie beda jakies dobre transfery w zimowym okienku.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: